Tyski Festiwal 2006

Wasze opinie na temat poszczególnych imprez

Moderatorzy: Piotrek, Radek, smar666

Awatar użytkownika
borszysz
Posty: 1020
Rejestracja: śr sie 04, 2004 8:17 am
Lokalizacja: Katowice
Kontaktowanie:

Postautor: borszysz » pn lip 31, 2006 9:09 pm

sito89 pisze:
borszysz pisze:Paradox!- szczerze to strasznie denne teksty i muzyka też nie zaciekawa,


:wink: Jeśli muzyka była denna to chyba za dużo wypiłeś,a co do tekstów to też sie z Tobą nie zgodze.Dla mnie najlepszym zespołem był DŻEM,ale Paradox! zaraz za nimi....



Akurat jeszcze wtedy nic nie wypilem, poprostu w moim odczuciu teksty jakies denne muzyka nieciekawa.

A co do Comy to osobiście nie lubie to mało powiedziane. Ale żeby nie wyjść na chama to koncert posłuchalem i niczym mnie nie zachwycili, wszystko na jedno kopyto.
Pozdrawiam!
Wojciech "Borszysz" Mirek

Stowarzyszenie Oficjalny Fan Club zespołu Dżem
"Skazani na bluesa"
http://www.skazaninabluesa.pl
w.mirek@skazaninabluesa.pl

www.HOODOOBAND.pl
Gość

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 9:26 pm

borszysz pisze:Akurat jeszcze wtedy nic nie wypilem, poprostu w moim odczuciu teksty jakies denne muzyka nieciekawa.

A co do Comy to osobiście nie lubie to mało powiedziane. Ale żeby nie wyjść na chama to koncert posłuchalem i niczym mnie nie zachwycili, wszystko na jedno kopyto.


Ja też wtedy nic nie wypiłem jeszcze , i cholernie mi sie ten zespół podobał.Wiesz kwestia gustu . A co do COMY to się zgadzam z Tobą.
Ostatnio zmieniony wt sie 01, 2006 11:05 am przez Gość, łącznie zmieniany 2 razy.
Gość

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 9:42 pm

Kilka osób pisało,że zawiodło się na Cree. Dla mnie muzycznie był to świetny występ, a chórek nieco odmienił zespół. Utwory Cree wpadają mi w ucho, podobnie jak np. Ridersów. Jest jeden problem - takie zespoły potrafią spuścić łomot, zagrać fantastyczne numery, ale brakuje im dramaturgii. Muzycy nie umieją tak ustalic setlisty, aby zbudowac nastrój, atmosferę. Utwór za utworem - ot co. Dżem natomiast wiedzie prym właśnie w budowaniu klimatu, chociaż rozpoczęcie od kołyski i wehikułu nie jest w 100 procentach trafne. Dla porównania koncert dzemu w siemianowicah w tym roku był pod względem klimatu i tego "czegoś" lepszy. A muzycznie to ten sam poziom. Tyle ode mnie.
Gość

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 9:45 pm

dlaczego coma dennie wypadla??bo, np. zagrali skrocona setliste, bo np. nie wyszli ponad norme...bo do tak waznego wystepu przygotowywali sie pare chwil przed samym wystepem...(chocby tworzenie setlisty)

moim typem (po za dzemem oczywiscie) jest obstawa prezydenta
Awatar użytkownika
Benson
Posty: 1253
Rejestracja: ndz maja 16, 2004 12:55 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Benson » pn lip 31, 2006 10:23 pm

No i po kolejnym, VIII już, Festiwalu. Podobnie jak po 2 poprzednich edycjach kilka słów ode mnie. Aha, ta relacja powstała dzisiaj ok. godz. 10, gdy walczyłem ze snem w pracy :twisted: Możliwe więc, że sporo informacji w niej zawartych przewinęło się już we wcześniejszych postach.

Organizacja
Mimo iż było lepiej niż w latach poprzednich (prysznice w Ośrodku Sportowym i te "koryta" na powietrzu), to i tak to, wg mnie, za mało i Festiwal zwyczajnie przerasta możliwości ośrodka. Niezbyt to fajne, że trzeba maszerować kawałek do prysznica (fakt, że porządnego) i trzeba za niego zapłacić (powraca również problem płatnych toalet), a droga powrotna może być 2-3 razy dłuższa (w niedzielę rano główna bramka wejściowa przy Piramidzie była zamknięta i wpuszczano tylko przez bramę wjazdową). Mimo wszystko nie wyobrażam sobie tej imprezy gdzie indziej, a boję się, że Adam Antosiewicz w końcu dojdzie do jedynego słusznego ze względów finansowych wniosku.

Ochrona
Bardzo poprawnie. Byłem już na kilku (-nastu) koncertach ochranianych przez Fosę i nie mogę powiedzieć na nią złego słowa. No, poza dwoma przypadkami: o pierwszym poniżej, a co do drugiego, to tak jak przed rokiem powtórzę, że byli zbyt uprzejmi dla „crowd surferów”.

Klimat
Jednak Woodstock nie wpłynął jakoś bardzo na frekwencję. Co więcej, kto wie, czy w przyszłości, jeśli te 2 festiwale znowu się nałożą, może nie być tak, że z powodu złej sławy, która poszła za tegorocznym PW, matki zabronią swym pociechom jechać do Owsiaka, a puszczą na je Ku Przestrodze.
Tak czy inaczej ludzi było dużo i do sporej ich ilości miałem zastrzeżenia. Zwłaszcza do jednego szczyla, który przewrócił mi się na namiot, o mało co nie łamiąc masztów. Niestety, zbyt szybko zdradziłem swój zamiar wobec jego nosa, na dodatek musiałem jeszcze włożyć buty, więc zdążył uciec, nie wyrażającając nawet skruchy.
Jeśli chodzi o zakaz spożywania alkoholu na „płycie”, to trzeba przyznać, że nie miał on sensu, bo raz, że i tak wiele osób wniosło piwo wino czy co ino z powodu niezbyt dokładnej kontroli na bramkach (a właściwie jej braku – jeśli nie miałeś puszki w ręce to wszystko było OK.; przynajmniej ja tak widziałem), a dwa – nawet jeśli ochrona ich cofnęłą na bramce, to schlali się wcześniej i w pełni legalnie weszli w tłum bawiących się ludzi. W ogóle patrząc na te setki narąbanych nastolatków i nie tylko, za rok z miejsca wprowadziłbym testy alkomatem.

Muzyka (oceny w skali 1-5)

Konkurs – jednym uchem te kapele wlatywały, drugim wylatywały. Ze względu na nazwiska czekałem na występ Ości, ale było to coś zupełnie innego niż się spodziewałem i raczej było to zaskoczenie in minus. Muzyka nie moja i barwa wokalistki działała na mnie strasznie usypiająco, co przy godzinie 13-14 mogło się źle skończyć.

Ptaky - takie sobie granie w stylu "nowej" Iry. Plus średnio udany cover „10 w skali...”. Nic specjalnego. (3)

Coma - Zastanawiałem się, czy któryś występ będzie w stanie zepchnąć sztukę Roguca i spółki na 2 miejsce na tym Festiwalu. Wiadomo, że mógł to zrobić właściwie tylko Dżem. Czy się udało? O tym później. Natomiast Coma zmiażdżyła mnie po raz kolejny. Warto było czekać na ten występ cały rok. Już ZSWAŚZ na początek pokazały, kto obecnie dyktuje warunki na polskiej scenie rockowej. Właściwie usłyszawszy ten utwór, Festiwal uznałem już za udany. A potem było co najmniej tak samo dobrze. Przychylniejszym okiem spojrzałem na nową płytę, gdyż utwory z niej totalnie skopały tyłek (Listopad!). Nawet zachowanie Roguckiego z każdym koncertem irytuje mnie coraz mniej (co nie znaczy, że mnie nie irytuje wcale). Zresztą o ruchach na scenie jeszcze będzie. Ciekawi mnie tylko, jaki wpływ na decyzję o braku bisów miały wydarzenia sprzed roku. (5)

Perfect - "Sie mata, ludzie!" :lol: Markowski jest frontmanem z wyższej półki (choć te przekleństwa raczej wzbudziły we mnie uśmiech politowania), a Kozakiewicz - w ścisłej czołówce gitarzystów, ale jako całość Perfect jakoś do mnie nie trafia. Fajnie się słucha powszechnie znanych i lubianych hitów, ale już reszta wypadła, wg mnie, słabo. (3,5)

Taj Mahal - Od razu powtórzę, że bluesa to ja tak nie bardzo i dla mnie ogromna większość wykonawców tego gatunku brzmi tak samo, więc bluesowi konserwatyści - nie przywiązujcie większej wagi do tego, co piszę :wink: Co więcej oceniam tylko mniej więcej pierwszą godzinę występu (nie słyszałem więc jamu z Adamem, Jurkiem i Bastkiem), gdyż nie dałem rady więcej wytrzymać. Ogólnie mogę to podsumować tak - nuda i tyle. "Oh, babe" i "All right, babe" były fajne za pierwszym razem, ale za siedemnastym już mniej. I pomyśleć, że na zakończenie soboty mogło zagrać TSA... (2,5) PS Miałem dać 2, ale jednak uśmiałem się za każdym razem, gdy kolejne osobowości Taj Mahala wygrywały z jego psychiką i wysuwały się naprzód.

Paradox! - Pierwszy raz widziałem Partyzanta na scenie i chyba wystarczy. Granie nawet przyjemne, ale nie wychylające się ponad przeciętność. Plus wokal taki sobie. Myślałem też, że skoro gra już z Dżemem na jednym Festiwalu, to zagości np. w Autsajderze. (3)

Obstawa Prezydenta - Miłe granie w stylu przypominającym mi chyba Gang Olsena (a może jest na odwrót? Nie wiem, kto był pierwszy). Publika najlepiej bawiła się na 2 coverach, co też o czymś świadczy. (3)

Riders - Najbardziej wyczekiwany przeze mnie koncert i... mały zawód. Po pierwsze straszny huk, ściana dźwięku nie pozwalająca skupić się na muzyce. Po drugie - nie było "Whole lotta love/Back in black". No i kiedy płyta ?! (4)

Hey - Żadna z 3 płyt "pobanachowych" nie przypadła mi do gustu, a że materiał z nich dominuje na koncertach, więc... Ale Nosowska sprawiała wrażenie, że naprawdę jej się w Tychach podobało. Nawet troszeczkę się ruszała :shock: (3,5)

Cree - Nie wiem, co się stało, ale bardzo (naprawdę bardzo) podobał mi się koncert Cree. Rok temu pisałem, że nie sprawdzają się na dużej scenie, ale teraz wszystko odwołuję. Bardzo fajne improwizacje (Sex & Roll !!!) plus ciekawie zapowiadająca się płyta. "5" nie dam przez te panie. Nic nie ujmując ich ujmującemu wnętrzu i zewnętrzu, zwyczajnie mi tam nie pasowały. Wiem, że w Lynyrdach były chórki, ale mi ta cała sytuacja przypominała raczej „Być albo mieć” w wersji oryginalnej. (4,5)
PS Byłem już na wielu kocertach Cree i dalej nie słyszałem "Zostań ze mną" :?

Dżem - Nie podejmę się rozstrzygnięcia, który występ Dżemu na Festiwalu bardziej mi się podobał, ten czy z 2004 roku. Na pewno oba zmiotły z powierzchni Ziemi ubiegłoroczny. Btw. słyszałem głosy, że wczoraj było lepiej niż w Zabrzu. Nie zgodzę się. O ile setlista kto wie czy nie przewyższała tej z DMiTu (de gustibus non est disputandum), to jednak tam była magia, tu natomiast "tylko" fantastyczne wykonanie wielu perełek. No właśnie, nie wiem czy był jakiś koncert Dżemu, na którym zespół tak głęboko i często sięgał do swego skarbca. Gdy już jako drugi zagrali Wehikuł, zastanawiałem się, cóż to będzie za występ. Były numery grane rzadko (Magazyn mód, A jednak czegoś żal, Mamy forsę..., Lunatycy czy nawet Jesiony), bardzo rzadko (Uśmiech śmierci, Słoneczny dzionek w Pewli Wielkiej, List do M., Słodka), były unikaty (Ostatnie widzenie, Obłuda, Piosenka ekologiczna), była też wreszcie absolutna premiera w postaci kawałka, który, jak stwierdził Maciek "wykluł się tydzień temu podczas prób na Festiwal" (szybki numer blues-rockowy w stylu Harleja czy 66, ale o innej tematyce). Naprawdę, co chwilę otwierałem usta ze zdziwienia, a czasem wręcz szoku. 2 moje życzenia się spełniły (List i Ostatnie...), teraz czekam jeszcze na "Koszmarną noc". Z tak lubianych przeze mnie koncertowych ciekawostek były np. chórki Bena w nie pamiętam czym, striptease Maćka od pasa w górę (bezrękawnik zdjął na kilka numerów znaczy się) i cytat z Grzegorza Markowskiego. Na koniec chciałbym poruszyć temat niesczęsnych ruchów Maćka. Wiem, że miało to już miejsce na kilku wcześniejszych koncertach, ale ja widziałem to po raz pierwszy w takim natężeniu i hmm... Maćku, jeśli to czytasz, wiem, że jest lato, radosna pora i aż się dusza rwie do podskoków i oczywiście dezyzja należy do Ciebie, ale rozważ powrót do poprzedniego image'u scenicznego ;)

Setlista:

Do kołyski
Wehikuł
A jednak czegoś żal
Magazyn mód
Ostatnie widzenie
Słodka
Gorszy dzień
Mamy forsę
W drodze do nieba
Słoneczny dzionek
Obłuda
Lunatycy
Piosenka ekologiczna
Uśmiech śmierci
Diabelski żart
Bis1
Czarny kapelusz
Cegła
Bis2
Jesiony (Bastek na wokalu)
Skazany (Bastek na wokalu)
Bis3
Malowany ptak
Victoria
Bis4
Whisky

Podsumowując, 3h10min (4 bisy) konkretnego Dżemowego grania, tego z kategorii koncertów niezapomnianych. (5)

Moje tegoroczne podium:
3 – Cree
2 – Coma
1 – Dżem (ale o włos, co, zwłaszcza wziąwszy pod uwagę długość setów, jakie oba zespoły zagrały, dobrze rokuje Comie w moich prywatncyh rankingach)

Pozdrawiam napotkanych.
Awatar użytkownika
Armin
Posty: 2625
Rejestracja: sob lis 22, 2003 6:12 pm
Lokalizacja: Lędziny
Kontaktowanie:

Postautor: Armin » pn lip 31, 2006 10:52 pm

Krótko.. bo wszystko już zostało napisane..
Było przepięknie..
"W życiu piękne są TYLKO chwile.." - oj tak..
Cóż można napisać.. dziękuję wszystkim za ten klimat i luz.. wszystkim muzykom za krystaliczno-megaiskrzące się dźwięki.. Partyzantowi za Jelonka, analizę imienną..za zdjęcie na "tle wolnej przestrzeni" i autograf na kąciku papierowym..Piotrkowi z Comy za przedwczesny orgazm Nikona cyfrowego, za zdjęcie i krzywą minę, Ridersom za zdjęcie przedautowo-wyjściowe, Januszowi z Obstawy Prezydenta za bluesowo-cyfrową rozmowę i fotkę, Tymonowi Tymańskiego za optymizm na zdjęciu i pozytywną konwersację, Deszczowi sobotniemu za to, iż spowodował to, że zawalił mi się dach stoiska Banku WBK na głowę, powodując uczucie podwodospadowego bytu....zalanie sprzętu audio-wideo, telefonii komórkowej "harleya", nitek i piór....ale to nic.. wartało..

i tak nikt nic z tego nie rozumie..ale co tam...:wink: tego nie da się opisać słowami.... musiałbym wyciąć uczucia i emocje z mego serca..zeskanować i wrzucić na forum.. ewentualnie zaprosić do wnętrza mej duszy tudzież mózgu i pompy ssąco-tłoczącej....

Kto był to wie..to poczuł..to zasmakował..to przetrawił..przepłakał..prześmiał.prześpiewał..przetańćzył...zaaplikował i zaintubował magiczne dźwięki .. itd.

Na koniec mogę jedynie zacytować pewnego wokalistę: Było.. "Kur.... zajebi..." i podobnie jak pan Grzesiu Markowski.. będę tęsknił...
nawet za Fosą i śmierdzącym 'lefrektorem' przedscenowym..

Za jakiś czas postaram się wrzucić jakieś fotki własnej produkcji, filmiki, bootlegi .. a mam tego sporo.. ale o tym później..
Ciałem w domu..duchem jeszcze nie..
Dziękuję wszystkim tym, którym podziękowania się należą..

"..Niech powrócą tamte dni.."
Ostatnio zmieniony wt sie 01, 2006 10:16 am przez Armin, łącznie zmieniany 1 raz.
DLTorun
Posty: 53
Rejestracja: wt gru 14, 2004 4:49 pm
Lokalizacja: Toruń

Postautor: DLTorun » pn lip 31, 2006 10:59 pm

Wiem ze to nie forum Cree, ale móglby ktoś podać set jaki zagrali?
Po prostu tu więcej osob wchodzi ;)
Gość

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 11:11 pm

Napiszę to co pamiętam:
-"Za tych"
-"Sex&roll"
-"Parę lat"
-"Po co więcej mi"
-"Taki byłem taki"
-"To małe coś"
-"Tacy sami"
-"Rokowiec"
-"Rosyjska ruletka"
-"Kramek"
Gość

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 11:15 pm

Czwrtek, piątek, sobota, niedziela...poniedziałek - wyjątkowo długo w moim przypadku trwał tegoroczny festiwal. Często się śmiałam z własnej głupoty, czasem się wkur...załam, czasem było mi wszystko obojętne (najczęściej rano, gdy szłam na piwo aby przeżyć do wieczora).

Jeśli chodzi o atmosferę to nie powiem żeby było źle... ale w przyszłym roku jak znów się terminy pokryją z woodstockiem, to wybiorę woodstock, bo chyba przeżywam drugą młodość...

A jeśli chodzi o to co najważniejsze na tyskim - muzyka - to było wyjątkowo nierówno. Czasem przeżywałam ekstazę muzyczną, a czasem ręce mi opadały i miałam ochotę iść się utopić w radioaktywnym jeziorze.

W piątek było granie przy oczku wodnym i tam się siedziało i się śpiewało i się myślało o czymś na pokrój "co ja tutaj robię...". Podziwiam jednak upór gitarzystów m.in. Krzyśka vel Theriasa, który grał, grał, grał - dziękujemy ośmielę się użyć w mej podzięce liczby mnogiej.

Na sobote, a dokładnie na 17:45 czekałam z utęsknieniem. Doczekałam się. Dostałam na dzień dobry ZSWAŚZ utwór liczący sam w sobie ok. 15 min grania + ok. 4 minutowe intro, hah ja byłam w siódmym niebie, ba w ósmym nawet i kompletnie było mi obojętne, że na początek taki utwór może jedynie odstraszyć każdego, kto nie obcuje z Comą na co dzień. Myślę, że celowo nie zagrali "Spadam", albo "Schizofrenii", a w miejsce to weszła "Wojna", którą się rozkoszowałam, dedykacja "Tonacji" dla wszystkich skurwysynów w Polsce mnie rozbawiła niezmiernie, a na "Listopadzie" popłynęłam jak zawsze. Bardzo dziękuję Comie, że się nie dostosowywali do otoczenia, czego nota bene nigdy nie robią, i zagrali trudne kawałki, czego symbloem stała się rozbudowana "Wojna". Kto czuje ich muzykę, się nie zawiódł, a kto poszedł w cholerę, to może nawet i lepiej, bo przynajmniej więcej miejsca mieliśmy do skakania.

W niedziele oczywiście z utęsknieniem zaś czekałam na Dżem. Doczekałam się uczty całkiem smacznej, tak jak przeczuwałam. Koncert przez dopracowanie każdego kawałka był bardzo charakterystyczny i chętnie kiedyś do niego wrócę. Tylko, że jakoś niewystarczająco klimatyczny. Nasuwało mi się czasem pytanie, co wy ludzie śpicie? Nie wiem, może wszystkich zamurowało... Zrobili zmiany w setliście, ale mnie to aż tak nie zadziwiło, jedynie bardzo ucieszyło. I dziękuje chłopakom za to, że włożyli w grę wczoraj tyle serca. To było słychać i widać. Nowy kawałek chciałabym jeszcze raz usłyszeć, nie wiem czy będzie nam to dane.

No i w ten sposób skończył się Festiwal. Po koncercie się spakowałam i wyruszyłam w samotną wędrówkę do domu, bo jakoś miejsca nie umiałam sobie już znaleźć w festiwalowych ruinach i zaś naszły mnie jakieś dziwne schizy, więc se poszłam bez pożegnania. Ale dziękuję wszystkim
Awatar użytkownika
gladysh
Posty: 224
Rejestracja: ndz lis 13, 2005 11:23 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: gladysh » pn lip 31, 2006 11:24 pm

elo elo elo:)))))))DŻEMIK pokazał wielka klase WIELKĄ W I E L K Ą!!!!!!!! najlepszy koncert bez rysia naparwde są wielcy .!!!!!!!!!!!
a ogólnie festiwal przemega zabawa fantastyczna oby wiecej takich imprez w naszym kraju .do zapamietania na zawsze to napewno to śpiewanie przy oczku ,piwko pite przy bastku i jurku i oczywiscie odwiedziny na Wartogłowcu i łezki na grobem naszego kochanego RYSIA pzdroooooooooo i do zobaczenia za rok!!!!!!!!!!! :D
"W zyciu piekne sa tylko chwile....." i takie chwile przeżywaliśmy w tym roku na paprocanach!!!!

RYSIEK ZAWSZE PRZYJEDZIEMY CIE ODWIEDZAĆ!!!!!!
"W życiu piękne są tylko chwile......"
Pasztet
Posty: 901
Rejestracja: ndz maja 16, 2004 7:37 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Pasztet » wt sie 01, 2006 4:50 am

oto moje fotki: http://www.megaupload.com/?d=5NJRXN6S
fotki tylko z piatku i soboty, mponiewaz pozniej kontuzji nabawil sie aparat z niewyjasnionch przyczyn :(
INSTRUKCJA SCIAGANIA:
1) klikacie w link
2) otwiera Wam sie stronka, gdzie wpisujecie w pprawym gornym rogu(w bialym polu) jakies haslo co sie wyswietli obok
3) czekacie iles tams ekund (srednio okolo 45)
4) w miejscu gdzie wpisywaliscie to haslo pojawia sie "megaupload links", wiec zamykacie to klikajac w "x" obok tego okienka
5) klikacie w link, tory powstal po polu z haslem i zapisujecie na dysk
INSTUKCJA SCIAGANIA W RAZIE JAKICHKOLWIEK PROBLEMOW:
6) wchodzicie na stronke http://www.ninjaproxy.com/
7) na dole strony macie biale pole gdzie wklejacie podany przeze mnie link z fotkami
8) pod bialym polem kasujecie zaznaczenie "no scripts" tak by nie bylo przy nim "ptaszka"
9) klikacie w "GO" i .....
10) .... postepujecie zgodnie ze wskazowkami z punktu 2,3,4 i 5 :)
zycze milego ogladania :)
pozdrawiam
Gość

Postautor: Gość » wt sie 01, 2006 9:43 am

Ja zapomniałem wspomnieć o rzeczy bardzo rewelacyjnej a jeszcze nikt o niej nie wspomniał.Gdy Bastek grał i śpiewał z dżemem na telebimie było przyblizenie jego twarzy,a zaraz potem pokazali twarz Ryśka była to fantastyczna sprawa.
Gość

Postautor: Gość » wt sie 01, 2006 9:45 am

No i już po...sporo napisaliście o festiwalu- z większością opinii sie zgadzam, z częścią nie- ale mam do tego prawo :D
Dodam od siebie tylko kilka uwag:
Muzyka
Dość zróżnicowany festiwal...Z konkursowych kapel zrobiły na mnie wrażenie Korek i Liść (Devilów niestety nie słyszałem)...Ptaky i Coma- cóż, nie było to bardzo złe, ale jakoś dalej mi ta muzyka nie leży...nie buja mnie ;) Perfect słyszałem spoza ośrodka- więc nie będe sie wypowiadał...Taj Mahal- bałem sie że kompletnie mi sie nie spodoba- a nie było tak źle, a miejscami nawet zabawnie- od razu dodaje że nie widziałem całego koncertu- a to co widziałem mi sie nawet podobało...No i ta jego ekspresja na scenie :D uśmiech sam wyłaził na twarz ;)
Na 2 dzień- na dużo liczyłem czekając na Obstawe Prezydenta- lubie wokal "Estepa" (btw. polecam wam jego solową płytę "Normalni ludzie"-więcej informacji u mnie :wink: ) I szczerze mówiąc- nie zawiodłem sie. Bardzo to przyjemne granie, do pośpiewania, poskakania...Co do uwagi że ludzie najlepiej bawili sie przy coverach- cóż, nie wszyscy znają teksty i muzyke Obstawy, a wiadomo że najlepiej bawimy sie przy czymś co znamy ;) takie mam na ten temat zdanie...A co do całości koncertu Obstawy- to powiem tak: przekonał mnie do zakupu ich płyty ;) A to dobrze o nich świadczy :D
Ridersi- aż sie dziwie że to pisze- ale ZA GŁOŚNO ich dali :| Co do seta- zgodze sie że przydałoby sie coś nowego- a nie tylko granie tego co zawsze- bo staje sie to monotonne. No i Ola jak zwykle urocza :D
Hey i Cree słuchałem bez emocji- oprócz piosenki The Pixies (dobrze napisałem?)...Dżem- jak dla mnie koncert nr 2 tej kapeli na jakim byłem (po Zabrzu)...Może troche przez zestaw piosenek, ale to mniej istotne ;) Więcej nie będe pisał- bo i tak już wszystko zostało na ten temat napisane:D
Ludzie
Największy chyba "+" Festiwalu. Nie licząc iluś tam nachlanych kilkunastolatków ;) Na szczęście namiot miałem wśród ludzi z Fan Clubu- a Ci raczej sie nie zwalali na namioty (przynajmniej nie zauważyłem tego)...No i chyba tylko tu można jeść śniadanie o 4 nad ranem w samochodziku na placu zabaw, albo pić wódke o 5 w jakiejś budowli dla dzieci mającej daszek chroniący przed deszczem ;) albo rozmawiać o Gabrielu Garcii Marquezie, Camelu, Floydach na plaży z nowopoznanymi ludźmi ;) A najlepiej o festiwalu świadczy fakt, że przyjechali nań ludzie, którzy nie przepadają za taką muzyką- sam rozmawiałem z takim człowiekiem...przyjechał dla ludzi, bawić sie...I dobrze sie bawił, z tego co pokazał na zdjęciach i filmach :D
Pozdrawiał nikogo nie będe imiennie- bo za dużo by tego było, a nie wszystkie imiona zapamiętałem ;)
Także ogólnie i do wszystkich:
Dzięki za te 3 dni...
Gość

Postautor: Gość » wt sie 01, 2006 10:02 am

Benson pisze:

Moje tegoroczne podium:
3 – Cree
2 – Coma
1 – Dżem


no to moje podium wygląda tak :
1.Dżem
2.PARADOX!(nie wiemk dlaczego ale strasznie ten zespół przypadł mi do gustu,tu można ściągnąć ich 2 płyty : www.netmuza.pl )
3.Tu mam duży dylemat.....Perfect świetnie,Obstawa prezydenta też.....to niech będą te 2 zespoły :wink:
Gość

Postautor: Gość » wt sie 01, 2006 10:06 am

a ja was bym bardzo prosił, o głosowanie na festiwalową fotke którą wystawił Ozzie, ten po lewej to oczywiście Ozzie a tego pana po prawej nie trzeba chyba przedstawiać :)

Wróć do „Koncerty”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości