Strona 14 z 55

Re: Maciek Balcar

: pn lis 08, 2010 8:54 pm
autor: Rolus
misiek_k-ce pisze: Miłego oglądania i słuchania :)
http://www.youtube.com/watch?v=wnJkp1tqFuI

Aktor Maciej Balcar, bezpretensjonalny szaławiła i polski dżonydep, obcując nawet z fortepianem, nie trzyma rąk z namaszczeniem godnym manicure. On zamiast siedzieć przy klawiszach po chopinowsku, próbuje drewnianym pudłem wjechać na autostradę z eastwoodowskim „zimnym łokciem”, nie pozostawiając przy tym żadnych niemęskich wątpliwości. Poza jedną może – czy jego bródkę przyprószyło kilkadziesiąt zim czy to sprawka tego ptaka w locie, który upuścił mu na nią kilka gwiazd w czasie przejażdżki?

W teledysku „Wolność” nie znajdziemy odpowiedzi na to pytanie, a i pozostałe niedopowiedzenia nie zostają nam wyjaśnione. Antonioni? Nie. Eklektyczne dzieło Balcara i Bogusza to coś więcej. Łączy unoszący się nad ziemią oniryzm z chropowatym dokumentem, spaja tytułowy ogień i wodę. Podmiot liryczny, nazwijmy go Balasz, przemierzając pustkowia ze swoim gangiem dzikich wieprzy, ujeżdża skórzany sedes, na którym ma okazję wypróżnić swoją męskość. Udowadnia nam, że to łatwe jak etat w Dżemie. Wcześniej trzeba tylko zatankować bak 95-oktanową symboliką, przywdziać kostium szczęśliwego zdobywcy Plutona z chorzowskiego planetarium i z trzęsącą się w spazmach twarzą można ruszać na podbój kurzu.

W tej podróży przez Wypizdowo, niemniej ważni są drugoplanowi easyriderzy – powiedzmy Piotrek, Dennis i Nirvana, piękna dziewczyna, kusząca pozostałych zakładaniem kasku na łeb. Tłem dla całej opowieści jest niebieski TIR, którym kieruje Czesław, reprezentant gawiedzi, impotent i posiadacz dwóch zębów. To on brutalnie przypomina bohaterom, że oprócz wielkich marzeń jest szara rzeczywistość, droga benzyna, Solidarność-czyli polska Coca-Cola i na przeciwległym końcu ZOMO, które tłukło ludzi pałami.

Tym sposobem dochodzimy do najbardziej kontrowersyjnego fragmentu teledysku. Zestawienie oddziałów milicji obywatelskiej szturmujących polskich chłopów z wizerunkiem Jana Pawła II i księdza Popiełuszki to drobny druczek na ostatniej stronie opowieści, podsuwający całkiem nowe hipotezy na naszą rzeczywistość. Czy przywódcy kościelni to współczesne Hitlery i Staliny dla społeczeństwa? Czy Krzysztof Zanussi, mając krecią wadę wzroku, wiedział co podpisuje, porozumiewając się sierpniowo z Wałęsą? Czy motocyklem da się objechać okrągły stół? Czy białe buty sportowe na nogach Nirvany to symbol niewinności? O co tu chodzi? Nie mam pojęcia. Pewnie wiedzą to Maciej Balcar i jego nowy motur.

Re: Maciek Balcar

: pn lis 08, 2010 9:52 pm
autor: Gość
Czy zauważyliście, że jak wejdzie się na stronę fanclubu i pojawią się banery promujące płyty to na płycie maćka pisze PREMIERA 9.II.2010 ? to tak jak by juz była:)

Re: Maciek Balcar

: pn lis 08, 2010 9:55 pm
autor: Gość
Wojczo pisze:Czy zauważyliście, że jak wejdzie się na stronę fanclubu i pojawią się banery promujące płyty to na płycie maćka pisze PREMIERA 9.II.2010 ? to tak jak by juz była:)

to jest 11 (czyt.: jedenaście) :wink:

Re: Maciek Balcar

: pn lis 08, 2010 9:58 pm
autor: Gość
ta? ;P hehe :) no dobra;) ale wygląda ja dwójka rzymska:)

Re: Maciek Balcar

: wt lis 09, 2010 9:55 am
autor: kikan
Właśnie leci solowy Balcar w Trójce

Re: Maciek Balcar

: wt lis 09, 2010 10:06 am
autor: Ziemniaq
Witajcie

W dzisiejszej (9.11.2010) porannej audycji Piotra Barona (od 9.00) oraz w czwartkowej (11.11.2010) audycji Pana Jana Chojnackiego Bielszy odcień bluesa (od 22:00) zostaną zaprezentowane utwory z nowej solowej płyty Maćka Balcara.

Re: Maciek Balcar

: wt lis 09, 2010 12:56 pm
autor: misiek_k-ce
Od dzisiaj chyba uruchomiona jest strona internetowa Maćka.

www.maciekbalcar.com.pl

Re: Maciek Balcar

: wt lis 09, 2010 5:39 pm
autor: gladysh
Płytka zakupiona. W Empiku postarali się i bez problemu można dostać. Przesłuchałem na szybko w aucie i nieźle to brzmi aczkolwiek więcej będę mógł powiedzieć po dłuższym zapoznaniu się z materiałem. Muzyka zdecydowanie spokojniejsza od Dżemowej, ale jak widać Maciej odnajduje się w tym bardzo udanie.
pozdrawiam i czekam na "Muzę"

Re: Maciek Balcar

: wt lis 09, 2010 5:58 pm
autor: Gość
ja też kupiłem już płytę:) W kieleckim Empiku nadal jej nie ma...
Prezencja płyty ,pod względem graficznym: ZARĄBISTA :) Bardzo podobają mi się zdjęcia:) i już znalazłem sobie miejsce na autograf:)

utwory są bardzo miło wykonane:) płyta różni się bardzo od "Czarno", jest o wiele spokojniejsza.
Bardzo spodobały mi się podziękowania na ostatniej stronie:) Miło, że Maciek pamięta o kolegach:)

W skali 0-10, ja daje 10 :)

Pozdrawiam i czekam na MUZĘ, która tak samo, a najlepiej jeszcze bardziej mnie zachwyci :)

Re: Maciek Balcar

: wt lis 09, 2010 6:46 pm
autor: Adi
Wojczo pisze:[...]

W skali 0-10, ja daje 10 :)

Pozdrawiam i czekam na MUZĘ, która tak samo, a najlepiej jeszcze bardziej mnie zachwyci :)

nie zachwyci Cię bardziej, bo brakło Ci skali :P

Re: Maciek Balcar

: wt lis 09, 2010 7:12 pm
autor: boston
Skalę zawsze można "przeskalować". :lol:

Re: Maciek Balcar

: wt lis 09, 2010 8:25 pm
autor: dariusz30t
Witam,

Moja krótka recenzja na temat płyty.

Ocena wizualna : pod tym względem naprawdę niesamowite wydanie, co prawda prawie na każdym zdjęciu mamy Maćka Balcara, za wyjątkiem jednego na końcu ostatniej "karty" okładki, ale zdjęciowo naprawdę rewelacyjnie.
Pomysł kolorystyczny jak i sama stylistyka zdjęć strzał w tzw. 10.

Ocena muzyczna : chyba będzie to moja jedna z nielicznych ocen krytycznych, jednakże napiszę szczerze, że płyta przyciąga wyglądem i stylem wydania, jednakże pod względem muzycznym nie rzuca na kolana.
Tak naprawdę jedyny utwór który zdecydowanie mnie zaintrygował i zainteresował to utwór tytułowy "Ogień i woda" .
Pozostałe niektóre trochę lepsze, niektóre zdecydowanie gorsze należą do tzw. produkcji których na rodzimym polskim rynku jest na przysłowiowe pęczki.

Płyta może lepsza muzycznie od wydawnictw płytowych z ostatnich lat takich pseudo artystów jak Feel czy Andrzej Piaseczny, jednak po Macieju spodziewałem się więcej.
Najgorsze w tej płycie jest to, że należy do tzw. jednorakich brzmieniowo przy każdym utworze za wyjątkiem tytułowego.

Moja opinia może dlatego w części negatywna, że nie jestem zwolennikiem takich klimatów którym bliżej do jak to określam zniewieściałego pop-rocko-bluesa.

Może po którymś z kolei odsłuchaniu w całości przekonam się do tej płyty, jednak bardziej widzę Maćka przy Dżemie niż w tego typu solowych projektach.

Myślałem, że płyta ta czymś mnie bardzo zaskoczy, a że główną uwagę zwracam na oprawę muzyczną więc moja ocena głównie pod tym względem, jednak niestety, takich płyt w tych klimatach w polskiej muzyce było wiele i należały do tzw. na teraz, na chwilę, a potem uległy zapomnieniu.

Kończąc, cóż nie wszystko każdemu musi się podobać, może przesiąknięty jeszcze ostatnimi koncertami Deep Purple w Polsce i atmosferą tych koncertów, nie oceniłem rzetelnie płyty Maćka, ale niestety tak czasami być musi, raz są pochwały i zachwyt, a raz jest krytyka i szereg uwag.

Re: Maciek Balcar

: wt lis 09, 2010 9:29 pm
autor: Gość
Nie każdemu właśnie musi się wszystko podobać :) I to jest właśnie fajne, bo ktoś będzie przekonywał kogoś innego, że płyta jest super, a ktoś inny innego ze jest nie fajna ;)

Co do tego że na każdym prawie zdjęciu jest Maciek, to ja się nie dziwie, bo to jego płyta:)
Tak sobie myślę, że ktoś nieznający osoby pod tytułem Maciek Balcar, widząc w sklepie tę płytę, te zdjęcia może być nieźle zaskoczony zawartością :) ja bym się spodziewał czegoś ostrzejszego:)

Re: Maciek Balcar

: śr lis 10, 2010 9:46 pm
autor: Gość
Pomysłowe jest również uczynienie "newsa" z pojmania Syna Bożego — zachodni patent, jak widać, świetnie się sprawdza. Przed spektaklem odtwórca roli tytułowej znany mi był zarówno jako wokalista Dżemu (po obejrzeniu DVD z występu grupy na Przystanku Woodstock w 2004 roku stwierdziłem, że "zupełnie niepotrzebnie imituje sceniczne zachowania Ryszarda Riedla, jego charakterystyczne gesty i sposób poruszania się za mikrofonem"), jak i twórca solowy — na płycie "Czarno" udowadnia, że potrafi śpiewać delikatnie (utwór tytułowy), ale — kiedy trzeba — również z rockowym "wykopem" ( "Za bliski").
Maciej Balcar jako Jezus faktycznie wygląda, jakby dopiero co zszedł z tego słynnego obrazu, zatytułowanego "Jezu, ufam Tobie". Jeśli domeną Judasza jest ruch - znika za kulisami,
by za chwilę znów wybiec na scenę, wodząc wokół przerażonym wzrokiem — to Jezus jest raczej statyczny. Sam Balcar mówił: "Chciałem być mniej histeryczny od Gillana i bardziej jezusowaty, łagodniejszy". Ten Chrystus - by posłużyć się stwierdzeniem Andrzeja Barańskiego, mówiącego o swoim filmie "Parę osób, mały czas" — krzyczy cichością. Tym bardziej zaskakuje jego wybuch złości w świątyni czy krzyk w najmniej oczekiwanym momencie "Rozmowy z Bogiem". Jest w tej pieśni scena absolutnie porażająca — Balcar śpiewa "Dobrze!/Przyglądaj się, jak będę umierał/Teraz...", po czym pada jak rażony piorunem, wyraźnie słychać uderzenie głowy o deski. Na widowni zapada cisza. Przedłuża się ona w nieskończoność, a Jezus nadal leży nieruchomo. Pojawia się moment zawahania: "Czy to aby na pewno było zaplanowane? Czy nic mu się nie stało?". Wreszcie słychać ciche, ale wyraźne "Kiedyś pewny krok/Dzisiaj lęk i mrok"... i kolejna z niezwykłych scen — biczowanie.


spodobał mi się ten fragment recenzji "Jesus Christ Superstar" :)

Re: Maciek Balcar

: pt lis 12, 2010 9:54 pm
autor: kapsior13
No to płytka już zagrzana w odtwarzaczu :D
Bardzo ładne zdjęcia, zmieniłabym tylko to, aby zdjęcie w książeczce się nie powtarzało z tym na płycie.
Miłe podziękowania i nie zapomniał o nas :)
Płytka ładna ale trzeba poświęcić więcej czasu aby na spokojnie przesłuchać.
Karuzela-utwór nie do końca w moim stylu aczkolwiek ciekawy
Czy to widzisz- znałam piosenkę i lubię ją, jedynie irytuje mnie a raczej gryzie w ucho, jak Maciek śpiewa "idęę aż na dno" (akcentując bardzo literę ę) zamiast "ide aż na dno" ale to taki tylko szczególik :)
Niewysłany list-dobry kawałek
Czarno, Komu bije, Moja rozmowa, Viga-ciekawe nowe aranżacje ale bez wielkich zmian, czyli jak wcześniej-bardzo dobre a głównie czarno i komu bije
Stop- z czymś mi się kojarzy tylko nie wiem z jakim utworem, nie Maćkowym....hmm.... ale fajny
Siedem zdjęć- rozkręca się i staje bardzo dobrą nutą
Woda i ogień-dooobre
Wolność- piękna... tak jak już wcześniej pisałam końcowe słowa "wolność-ją wymyślił dla nas Bóg, aby człowiek wreszcie mógł w niebie się zbudzić" z tłem autostrady A4 na teledysku, bardzo kojarzą mi się z Ś.P. Pawłem

ogólnie cieszę się z płyty :) oby więcej.