Jacek czy Maciek?

Wszystko o członkach zespołu

Moderatorzy: Piotrek, Radek

Gość

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: Gość » pt paź 30, 2009 6:26 pm

Nie zgadzam się z opinią, że Maciej upodabnia się do Rysia- dobrze wie, iż to nierealne!!!! prędzej Jacek nie był na scenie sobą......Maciek Maciek i jeszcze raz Maciej
Gość

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: Gość » pt paź 30, 2009 6:37 pm

oleczka78 pisze:prędzej Jacek nie był na scenie sobą

a kim? Freddym Mercurym? ja zawsze myslalem ze byl Jackiem Dewódzkim i jest :roll:
Gość

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: Gość » ndz lis 08, 2009 4:53 pm

nie wyrywaj słów z kontekstu to pojmiesz, o co mi chodziło.
Jacek za wszelką cenę próbował zastąpić Ryśka...Maciej jest autentyczny- idzie własną drogą. Poza tym gdzieś ten temat był już poruszany..a ja nie lubię się powtarzać...
Gość

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: Gość » pn lis 09, 2009 5:26 am

Żałuję że nie widziałem Jacka na scenie.Patrzę więc (a może słucham) na nich obu z odmiennych perspektyw,ale wybieram Jacka,zwłaszcza po kilku ostatnich koncetach.Maciek wpadł w monotonię,brakuje mi kopa,jakiejś odmiany w jego interpretacji zwłaszcza "starych" kawałków.Czegoś takiego jak to co pokazał z Harlemem,czy na "Czarno".
No i strasznie denerwuje mnie zmienianie tekstów.
Bardzo jestem ciekaw co pokaże w Lizardzie 25.
Awatar użytkownika
Adi
Posty: 2408
Rejestracja: czw sty 13, 2005 12:53 am
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontaktowanie:

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: Adi » pn lis 09, 2009 9:12 am

der5 pisze:Żałuję że nie widziałem Jacka na scenie.Patrzę więc (a może słucham) na nich obu z odmiennych perspektyw,ale wybieram Jacka,zwłaszcza po kilku ostatnich koncetach.Maciek wpadł w monotonię,brakuje mi kopa,jakiejś odmiany w jego interpretacji zwłaszcza "starych" kawałków.Czegoś takiego jak to co pokazał z Harlemem,czy na "Czarno".
No i strasznie denerwuje mnie zmienianie tekstów.
Bardzo jestem ciekaw co pokaże w Lizardzie 25.

Na Czarno to Maciej kopa raczej nie pokazał :P
a co do zmieniania tekstów
Rysiek zmieniał, Jacek zmieniał, Maciek zmienia, tak to już jest z muzyką na żywo ;)
Awatar użytkownika
Jakub
Posty: 50
Rejestracja: sob wrz 04, 2004 6:23 pm
Lokalizacja: Piła

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: Jakub » pn lis 09, 2009 12:50 pm

Dobrze wspominam czasy, gdy Jacek grał w Dżemie. Bardzo lubię albumy "Kilka zdartych płyt" i "Pod wiatr". Cenię Jacka za nowe (po Riedlu) utwory, jak Zapal świeczkę, Kilka zdartych płyt, Dzikość mego serca, Alex, To tylko dwa piwa, Być albo mieć... Niestety nie mogę tego powiedzieć o Maćku. Fakt, to bardzo dobry wokalista, czasami zaśpiewa świetnie, a czasami muszę na niego ponarzekać przede wszystkim za to że zbyt delikatnie śpiewa utwory, które wymagają kopa. Ale to różnie jest. Maciek spowodował, że usłyszałem utwory, których Dżem nie grał z Jackiem. Jednak z niecierpliwością czekam na nowy album, na nowe utwory i wtedy porównianie wokalistów pod kątem nagranych płyt będzie możliwa. A co do koncertów, to i za Jacka i teraz bawię się bardzo dobrze.
Dżem to Dżem.

JG
gabryniowa
Posty: 15
Rejestracja: pt gru 04, 2009 1:22 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: gabryniowa » czw gru 17, 2009 4:42 pm

damsi pisze:
skies pisze: Gdyby po śmierci Ryśka, Jacek nie stanął przed mikrofonem, pewnie nie obchodzilibyśmy wspólnie 30-lecia Dżemu.


i tu się nie zgodze - Dżem to nie tylko wokalista ale to cały zespół, to ich życie ich pasja - i nasza równiez - gdyby nie pojawił sie Jacek - jestem pewna że zespół szukałby dalej....

chwała Jackowi za odwagę że po odejściu takiej osobistości jaką był Rysiek odważył się stanąć przed mikrofonem, ale ja tu w 100 % podpisuję się pod Balcarką - nie trawię kawałków Dżemu w wykonaniu Jacka

ZDECYDOWANIE MACIEK!!!
=Queen=
Posty: 37
Rejestracja: pn kwie 03, 2006 9:44 pm
Lokalizacja: Rakoniewice / Poznań

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: =Queen= » sob gru 19, 2009 9:52 pm

Ja zgodzę się z przedmówczynią. Prędzej czy później chłopaki znaleźliby kogoś odpowiedniego..
Jacek nie do końca pasował mi do Dżemu... okej- miał jakąś tam osobowość, ale
denerwowała ( i denerwuje) mnie jego barwa głosu i styl śpiewania... Wydaje mi się, że śpiewa na siłę.. :|
Zdania dot. jego obecności w Dżemie są podzielone także mimo wszystko musiał coś wnieść do zespołu i to trzeba podkreślić.
Maciek jednak bardziej mi odpowiada. Ma świetną barwę głosu, melodyjne wyczucie, śpiewa lekko i stylowo - to jest to! :wink:
Awatar użytkownika
paweldzem
Posty: 142
Rejestracja: pt lis 20, 2009 11:49 am
Lokalizacja: Głogów

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: paweldzem » pn gru 21, 2009 11:34 am

Maciek to Maciek!!! Dla mnie też jest najlepszy (nie licząc oczywiście RYŚKA) i oby pozostał już na zawsze. Ale pamiętajmy o Ryśku i o Pawle bo to przede wszystkim dzięki nim mamy taki piękny zespół, nieprawdasz???
Gość

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: Gość » pn gru 21, 2009 8:28 pm

w Maćka śpiewaniu można poczuć Bluesa a o to w Dżemie chodzi. Jacek to typowy Rockmen nie pasują do niego ballady
Awatar użytkownika
alegorn
Posty: 662
Rejestracja: sob lis 22, 2003 11:42 pm
Lokalizacja: bez ziemi ;)

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: alegorn » wt gru 22, 2009 10:09 am

adikkk pisze:w Maćka śpiewaniu można poczuć Bluesa a o to w Dżemie chodzi. Jacek to typowy Rockmen nie pasują do niego ballady


mi tam np zapal swieczke w jego wykonaniu baardzo sie podoba..... ?,i zapewne jeszcze kilka bym znalazl...
j.
Trzy lustra
Trzy pytania które
Przewiercają mnie do dna
Ta dziura jest głębsza od duszy
[m]
Awatar użytkownika
sniffer291
Posty: 16
Rejestracja: ndz paź 04, 2009 10:31 pm
Lokalizacja: Lublin

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: sniffer291 » czw sty 14, 2010 9:58 am

Nie jest łatwo odpowiedzieć sobie na pytanie,który wokalista jest lepszy,który bardziej pasuje do Dżemu itd.... Myslę jednak,ze problem jest bardziej złożony. Nie zgodzę sie z opinią,że Jacek Dewódzki nie pasował do zespołu. Nie został wylosowany,nie były to tez wybory powszechne RP. Nie zapominajcie,ze to własnie Dżem przyjął go jednogłosnie w swoje szeregi. Są to muzycy doświadczeni z wielkim dorobkiem muzycznym i byle kogo nie postawiliby przy mikrofonie,tym bardziej po wielkim Ryśku. Wielokrotnie powtarzali,ze Dewódzki jest strzałem w dziesiątke,nie mógł więc nie pasować do Dżemu. Problem pojawił sie dopiero wtedy,kiedy Jacek zaczał udowadniac,ze nie jest tylko następcą Ryśka,ale ma własne pomysły i chce je realizować (moze nie wszystkie udane,ale odważne). Po prostu miał własne zdanie,często odmienne niz reszta zespołu. Ktos napisał na tym forum,jak widział Jacka na scenie kompletnie pijanego. To prawda. Dewódzki okazał sie własnie niepokorną kreaturą,niebieskim ptakiem i rockmanem w pełnym znaczeniu tego słowa. Powoli zaczęło docierac to do reszty kapeli. Nie chcieli po raz drugi powtarzac tego samego scenariusza,w którym to wokalista krzyzuje plany zespołu. Jednego wozili od koncertu do koncertu,owiniętego w koc,a teraz sytuacja wydaje sie byc podobna. Dewódzki stał sie niewygodny. Tłumaczono to w ten sposob,ze Jacek chciał zmieniac brzmienie zespołu,grac mocniejszą muzyke,ze płyty z tego powodu nie odniosły sukcesu. Dlatego w sposób do dzis nie jasny,Jacek Dewódzki przestał byc frontmanem Dżemu....
Awatar użytkownika
sniffer291
Posty: 16
Rejestracja: ndz paź 04, 2009 10:31 pm
Lokalizacja: Lublin

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: sniffer291 » czw sty 14, 2010 10:24 am

Rewolucją,powrotem do korzeni miało byc ,,zatrudnienie,, kolejnego wokalisty. Maciek Balcar zastąpił Jacka i trzeba było tylko czekac na efekty. Ale nowy album,z nowym wokalistą nie zaspokoił oczekiwań fanow i samego zespołu. Faktycznie lżejsze brzmienie,bardziej bluesowe ale nie zgina nóg w kolanach. Poza tym to jedyny album nagrany z Maćkiem od 2004 roku! Gdzie ta rewolucja? Zespoł zapowiadał,ze zmiana frontmana daje nowe mozliwosci,ze dopiero teraz zaczną sie rozkręcac,co nie dane im było za czasów Dewódzkiego. Moim zdaniem,prawda jest zupełnie inna. Zespół przede wszystkim dążył do stabilizacji,aby showbiznes mogł sie kręcic bez zastrzeżen (rozumiem ich doskonale). Aby tak moglo sie stac,kapela musiala stanowic jedność,bez czarnej owcy w stadzie. Nie mogli sobie pozwolic na kolejne ekscesy,nieposłuszeństwo i ryzykowne eksperymenty. Takim scalającym ogniwem stał sie Maciek. Dzięki niemu zespół Dżem stał sie stabilny,grzeczny i uczesany. Odnaleźli spokój. Tylko czy słusznie? Według mnie,pozbywając sie Jacka Dewódzkiego,zespoł Dżem automatycznie stracił swój ostry pazur,tę dzikość którą zawsze mieli. Nieprzywidywalność jaką dawał koncertom Rysio,a pozniej Jacek odeszła w zapomnienie.Dla muzyków korzystnie,dla fanow nie do końca. Mnie osobiscie brakuje tej swieżosci. Zespół stracił dzikość. Takie jest moje zdanie. Moze sie myle,no a jeśli nie......jak nie to cyk...
Gość

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: Gość » czw sty 14, 2010 11:52 am

Dokładnie się z Tobą zgadam :) ja osobiście np: jadąc autem lub w jakieś wolnej chwili wole posłuchać płyt za czasów Jacka są z jakimś pazurem po prostu rock n roll , a 2004 usypia jest dopieszczona w każdym elemencie brakuje tam jakieś zadziory , w tych utworach. To jest moje zdanie , pozdrawaim
szalek81
Posty: 20
Rejestracja: wt sty 12, 2010 10:17 pm
Lokalizacja: Poznań

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: szalek81 » pt sty 15, 2010 11:01 pm

Ja osobiście uważam, że Maciek jest lepszy od Jacka. Dewódzki ma za twardy i za sztywny głos. Nie potrafi dobrze wyciągnąć gdzie powinien. Maciek za to strasznie dojrzał wokalnie. Utwory z 2004 dzisiaj brzmią moim zdaniem bardziej soczyście. I nie zgodzę się z tym, że naśladuje Ryśka, uważam, że jest wręcz odwrotnie, w klasykach próbuje dać coś od siebie zachowując przy tym klimat i konwencję utworu stworzoną przez Ryśka. Jacek potrafił to zrobić tylko podczas koncertu List do R. w utworze List do M. Tyle w temacie. Balcar górą.

Wróć do „Muzycy”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość