Strona 2 z 2

Re: [2009.05.09] Warszawa - JUWENALIA

: ndz maja 10, 2009 10:48 pm
autor: Gość
Nic nie trwa wiecznie?
A cóż to :) ?

Re: [2009.05.09] Warszawa - JUWENALIA

: pn maja 11, 2009 8:51 am
autor: alegorn
alembik pisze:
boston pisze:Bardzo przyjemne było ognisko w sadzie do 4 rano

Czytam i nie dowierzam, jakie ognisko? jaki sad?, że też mnie ominęło coś takiego!
Ja tak uwielbiam ogniska.
Ewuniu napisz proszę coś więcej, bo mnie ciekawość zżera.
A może inni cokolwiek od siebie napiszą.
pozdrawiam
jarek


bylo ognisko, kielbasa (tzn jak kto lubi - bo np. ja nie :P ) pieczarki, ziemniaki i....czosnek... ;)
tego chlopaka co w tramwaju go poczestowalismy czosnkiem to ja dlugo bede wspominal...;)

szkoda jedynie ze byla jedna gitarra, na trzech gitarzystow, (i harmonijka! )... w zasadzie w tym miejscu nieraz cale zespoly sie zbieraly..... no, ale to juz zupelnie inna bajka....

koncert - fajny, wieki cale nie stalem przy barierce z faktu iz sa znacznie lepsze miejsca... ale co tam, poza unoszacym sie pylem - bylo ok, w zasadzie tylko jednego plywaka na ziemie sprowadzilem....

pozdrowienia dla tych z ktorymi sie spotkalem, znane i nowo poznane twarze, i ich wlascicieli rzecz jasna - ktorch czasem dawno nie widzialem.... czasem zbyt dawno..

Al

ps wisienka z rumu byla najlepsza :)

Re: [2009.05.09] Warszawa - JUWENALIA

: pn maja 11, 2009 9:54 am
autor: boston
No cóż Jarku - prosta sprawa - Al wyciągnął po koncercie za uszy mnie i Agnieszkę do klimatycznie dżemowych znajomych i było bardzo fajnie ich poznać :D Niektóre drzewka jeszcze uparcie kwitły a gospodarze byli bardzo gościnni.
Następnym razem postaraj się wizyty u teściów konsultować z grafikiem koncertowym Dżemu :roll:
Wracając do koncertu: mnie pogujący nie przeszkadzali bo trzymam się od nich z daleka. A w dodatku jeden z nich (przystojny, pogodny, muzykalny, o bardzo fajnym głosie) okazał się super facetem.
Dalej będę się upierać, że jak na plenerowy, darmowy występ było świetnie.

Re: [2009.05.09] Warszawa - JUWENALIA

: wt maja 12, 2009 6:27 pm
autor: MalaGosia
ps wisienka z rumu byla najlepsza :)[/quote]

I najlepiej smakuje ze słoika :D


Dla mnie Koncert był taki jak się spodziewałam:) Mi się podobało:)

Spotkanie z grupą znajomych fanów przeciągło się do niedzieli wieczorem:)
Nie znajomych wcześniej a poznanych gorąco pozdrawiam i na pewno nie jedno takie przypadkowe spotkanie przed nami:)


Co do organizacji koncertu to niemiłym zaskoczeniem było dla mnie zakaz posiadania aparatau i fotografowania... średnio sympatyczny pan wywalił mnie za bramę ale w końcu udało się wejść i super bawić:) a i zdjęć też z partyzantki też się kilka zrobiło:)

Tak się rozbawiłam że Uderzam w czwartek do Rzeszowa też na Juwenalia:)


Ps. Sorki ale coś mi nie wyszedł ten cytat na początku.

Re: [2009.05.09] Warszawa - JUWENALIA

: czw maja 14, 2009 12:13 am
autor: Gość
gumis666 pisze:Nic nie trwa wiecznie?
A cóż to :) ?


Hmmm... To jest kawałek z najnowszej płyty dżemików. Przynajmniej tak mówili.

Jeżeli chodzi o koncert, to naprawde był świetny, dużo lepszy niż poprzedni na juwenaliach w zeszłym roku. Nagłośnienie zaje... Siedziałem na samym końcu stadionu i głośność i brzmienie idealne.

Nie wiem czemu ludzie mieli problem z wnoszeniem aparatów. Ja nie miałem problemu. Może to kwestia konkretnego ochroniarza.

Mam natomiast pytanko. Dżemiki mówiły na koncercie, że Juwentus Turyn wybrał sobie piosenkę "Do kołyski" jako hymn. Czy to prawda?

Re: [2009.05.09] Warszawa - JUWENALIA

: czw maja 14, 2009 4:55 am
autor: bercik69
Sloniu napisał:
Mam natomiast pytanko. Dżemiki mówiły na koncercie, że Juwentus Turyn wybrał sobie piosenkę "Do kołyski" jako hymn. Czy to prawda?


Niestety nie,ta piosenka została hymnem piłkarzy klubu Tur Turek.

Re: [2009.05.09] Warszawa - JUWENALIA

: czw maja 14, 2009 8:42 am
autor: alembik
MalaGosia pisze:Co do organizacji koncertu to niemiłym zaskoczeniem było dla mnie zakaz posiadania aparatau i fotografowania... średnio sympatyczny pan wywalił mnie za bramę ale w końcu udało się wejść i super bawić:) a i zdjęć też z partyzantki też się kilka zrobiło:)


To może wrzucisz trochę fotek tych z koncertu i tych po :D chętnie pooglądamy :D
A co do średnio sympatycznego pana, to chyba każdy z nas gdzieś, kiedyś się spotkał z podobną sytuacją, jak nie na koncercie to w jakimś supermarkecie.
pozdrawiam
jarek

Re: [2009.05.09] Warszawa - JUWENALIA

: pt maja 15, 2009 12:44 am
autor: elvis_paw
Cześć, cześć:) Oczywiście, że byłem:)
Znowu z opóźnieniem i tym razem skromniutko, bo po pierwsze - większość już właściwie napisaliście, a po drugie.. Już kilka godzin przed tym koncertem, na polach mokotowskich, rozpoczęło się moje spotkanie z Przyjaciółmi z liceum, w związku z czym, o 18:20 moje postrzeganie było już nieco upośledzone i szczegółów nie zauważyłem, ewentualnie nie pamiętam;) Spóźniłem się niestety ciutek na miejsce, przez co 'Detox' i 'A jednak czegoś żal' mnie ominęły (bardzo żałuję, zwłaszcza tego drugiego:( )Ogólnie - podobało mi się bardzo. Koncert o wiele mocniejszy od ostatniego w Stodole (niby nic dziwnego, ale warto zauważyć;)), Muzycy w świetnych nastrojach, a nagłośnienie, jak na koncert plenerowy - bomba!:) Aż głupio się przyznać, ale chyba najbardziej podobała mi się część z nowymi utworami (te dwa najnowsze po raz pierwszy słyszałem w wersji 'z prądem' i naprawdę byłem pod wrażeniem). Ostatecznie myślę, że całkiem na dobre wyszło tym razem to, że zespół zagrał właściwie w środku dnia, a nie, jak z reguły, na końcu, ponieważ, jak zauważyła Boston - Dżem udowodnił (jakby ktoś jeszcze miał wątpliwości), że niezależnie od pory dnia, czy tego przed kim grają, potrafią dać czadu i dobrze się bawić, sprawiając przyjemność i dając satysfakcję zarówno sobie, jak i fanom. Od siebie dodałbym jeszcze, że pokazali również, że nie potrzebują wielkich efektów świetlnych i sprzyjającej ciemności, by i tak wypaść najlepiej (moja subiektywna opinia;)) no i ostatni powód, dla którego fajnie dla mnie wyszło, że grali wcześniej, to.. coż, z gwiazdy wieczoru - T. Love, którą oglądałem właściwie w całości, pamiętam jeszcze mniej;)
Pozdrawiam:)

Re: [2009.05.09] Warszawa - JUWENALIA

: pt maja 15, 2009 2:21 pm
autor: boston
No i doczekałam się :D
Nie ważne czy zapamiętałeś wszystko czy część, najważniejsze że byłeś - w końcu nie zawsze człowiek może być w stuprocentowej dyspozycji. A spotkanie licealne - bardzo ważna sprawa i wiele tłumaczy:lol:
Dzięki ogromne i za tę nieco okrojoną relację. Zawszeć to kolejny głos w naszej dyskusji :roll: