Odbiór Dżemu na przestrzeni czasu

Opinie i rozważania na temat Dżemowych utworów

Moderatorzy: Piotrek, Radek

Gość

Odbiór Dżemu na przestrzeni czasu

Postautor: Gość » pt maja 16, 2008 8:54 pm

Chodzi mi zarówno o "globalne" ujęcie temtu (pokolenia, różnice w interpretacji, odbiorze), jak i o osobiste doświadczenia. Ile lat miałam/em, gdy rozpoczeła się ta przygoda i jak się to zmienia z biegiem lat.

Jeśli o mnie chodzi, zaczełam słuchać Dżemu, gdy miałam 18 lat, parę dobrych lat minęło od tamtego czasu. Teraz trochę inaczej to widzę. Co jakiś czas wracam do Dżemu, odkrywam go na nowo. Jednak zauważam u siebie coraz mniej emocji, a coraz więcej swego rodzaju surowości, czy krytycyzmu względem zarówno tej muzyki, jak i zespołu, a zwłaszcza lidera. Ale nie zmienia to faktu, że bardzo lubię tę muzykę. No i oczywiście, na każdym etapie życia inne utwory uważam za ważne.

A jeśli chodzi o ujęcie "globalne"... Dziś chyba nie ma w grupie fanów Dżemu tego ducha, jaki ujawniał się w latach 80... Jesteśmy innymi ludźmi, inaczej patrzymy na życie. Sztuczni, egoiści, zamknięci i pełni obaw... I to nas trochę blokuje przed rzeczywistym oddaniem się muzyce.

Jak jest z Wami? Zachęcam do wypowiedzi! Sama mogę w dalszych postach rozwijać swoje spostrzeżenia.
jjjj
Posty: 79
Rejestracja: pt mar 24, 2006 2:39 pm
Lokalizacja: Karpacz

Postautor: jjjj » sob maja 17, 2008 8:46 am

Witam!
Ja zaczolem sluchac dzemu jak mialem jakies 14 lat. Wtedy to bylo dla mnie cos wspanialego, zaczac przygode z rockiem :wink: . Nawet raz sie poryczalem, dlaczego nie moglem byc na koncercie w spodku w 1992r (z racji na mlody wiek) :) taka nastoletnia glupawka. Teraz w wieku szesnastu lat po przesluchaniu wszystkich plyt dzemu, i z zapoznaniem sie z tworczoscia innych zespolow uwazam, ze dzem jest nadal swietnym zespolem, ale jakos mi sie wydaje, ze czym nowsza plyta, tym dzem schodzi dalej w kierunku takej ogolnej muzyki rockowej, muzyka jest najczesciej na bardzo wysokim poziomie, jezeli chodzi o melodie, ale w wiekszosci tekstow nie ma Maciek, ani Jacek nic szegolnego do "powiedzenia" np. jaki jest sens takiej zwrotki: "...browara lyk" albo " skad sie wzial nie wie nikt, czarna skora krucze wlosy, smutny wzrok, ponury mial wzrok, za barem siadl pociagnal piwa lyk". Po prostu wiekszosc tekstow nic ciekawego nie wnosi. Moze sie czepiam, ale jak slucham muzyki, to chcialbym, zeby piosenka niosla cos ze soba, a jak nic nic " ze soba nie niesie" to nawet nawet ciekawa melodia duzo nie pomoze. Dlatego mam nadzieje, ze jak wyjdzie jakas nowa plyta, zeby nie byla przynajmniej gorsza niz ostatnie.
Pozdrawiam
Gość

Postautor: Gość » sob maja 17, 2008 9:41 am

Zapomniałam dodać, że uznaję właściwie tylko Dżem z Riedlem. Oczywiście parę utworów w wykonaniu Balcara nawet lubię, ale nic poza tym. A i ta surowość, czy krytycyzm odnosi się nie tylko do obecnego Dżemu (choć koncerty, mimo wszystko, są naprawdę świetne!), ale przede wszystkim do Dżemu z lat 80.
P.S. Też uważam, że piosenki Balcara są w większości nijakie. Takie... współczesne, ujednolicone.
Zachęcam innych do dalszych wypowiedzi.
Gość

Postautor: Gość » sob maja 17, 2008 9:47 am

jjjj pisze:Witam!
jaki jest sens takiej zwrotki: "...browara lyk" albo " skad sie wzial nie wie nikt, czarna skora krucze wlosy, smutny wzrok, ponury mial wzrok, za barem siadl pociagnal piwa lyk". Po prostu wiekszosc tekstow nic ciekawego nie wnosi.
A co z "Do kołyski" z świetnym tekstem? A "W drodze do nieba" Dla mnie też "Nieproszony" ma swoje przesłanie... Może i "Gorszy dzień" nie ma jakiegoś ambitnego tekstu, ale powiedz, czy jak masz zły humor i włączysz tą piosenkę to nie uśmiechasz się pomimo gorszego dnia? A wogóle skoro tak piszesz to na przykład "Poznałem go po czarnym kapeluszu" też nie ma ambinego tekstu a nie jest wcale nową piosenką. Nie da się po prostu mieć wszystkich genialnych ambitnych piosenek, bo i życie nie całe jest ambitne i wyniosłe... Owszem sama też lubię bardziej piosenki, które mają głębszy sens, ale w większości piosenkach Dżemu każdy jakiś swój własny sens odnajduje. Ja na przykład Dżemu słucham już prawie 2 lata i im bardziej się wsłuchuje w słowa tym bardziej chce słuchać dalej i szukać w nich mojego własnego sensu, mojej własnej historii... Na przykład "Do kołyski" pozwoliło mi przetrwać czas gdy patrzyłam jak umiera mój dziadek... "Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi"... No i próbuję tak żyć z całych sił, mimo, że nie było łatwo... No i chyba to się zmieniło od początku jak słuchałam Dżemu. Wiele tekstów piosenek traktuję bardziej osobiście niż na początku.
jjjj
Posty: 79
Rejestracja: pt mar 24, 2006 2:39 pm
Lokalizacja: Karpacz

Postautor: jjjj » sob maja 17, 2008 11:33 am

Do Haushinka: Zgadzam sie z Toba, ale ja tez nie napisalem, ze WSZYSTKIE teksty Macka sa bez sensu...po prostu uwazam ze wiekszosc tekstow nie jest glebokie ale nie wszystkie :)
A co do "Poznalem go po czarnym kapeluszu" to tez nie jest tak, ze wszystkie teksty byly swietne, ale moim zdaniem Ryska teksty glownie cos przekazywaly, pisal je zeby cos przekazac, nie po to zeby cos napisac, zeby zapelnic plyte. Chodz nie uwazam ze to bylo celem Macka. Takim moim motto jest utwor "Naiwne Pytania"- napawde to prawda ze w zyciu piekne sa tylko chwile.
Pozdrawiam
Gość

Postautor: Gość » ndz maja 18, 2008 5:01 pm

podobny temat jest tutaj:
http://fanclub.dzem.com.pl/fanclub/foru ... sc&start=0

pozdrawiam ;)
Gość

Postautor: Gość » pn lip 07, 2008 10:06 pm

Dżemu zacząłem słuchać w latach 80-tych. Mam jeszcze taśmy, na których dźwięk pozostawia wiele do życzenia, ale miało to swój smaczek dla psyche!!. Przestałem słuchać w 1994r. Zupełny przypadek, że to rok śmierci Ryśka, ale o tym może innym razem. Wracam do utworów Dżemu od jakiegoś czasu i zaczynam wracać myślami do wieku dojrzewania (buntu?, a może wieku, kiedy człowiek bardziej siebie rozumie???). Jak wielu pisywałem w tym wieku. Między innymi teksty Dżemu oraz Stachury mnie ukierunkowywały...Ale to było dawno. Zarejestrowałem się dzisiaj i przerażają mnie niektóre tematy na forum. Matura i Dżem?? No może nie sam temat, ale rozważania młodych osób na temat tekstów. Kilkanaście tekstów przeczytałem, ale nie widzę najważniejszej odpowiedzi!!! Interpretacja własna tekstów!!! Rozbijanie, dywagowanie, ośmieszanie!!! Co kogo obchodzi, co autor miał na myśli pisząc Victoria w znaczeniu wolność!!! Moja polonistka w szkole średniej uczyła mnie, żeby nie szukać odpowiedzi, co autor miał na myśli, ale jak go widzę ja, jak on do mnie przemawia. Co mi mówi!! Nie słuchałem interpretacji utworów Dżemu z Ryśkiem, z innymi wokalistami. Nie kupię też płyty NOWEGO Dżemu. Ale może wybiorę się na ich koncert. Jeśli stwierdzę, że to nie ten klimat to poprostu wyjdę. To inny świat i "...nie wróci już...". CDN
Awatar użytkownika
peepshow
Posty: 107
Rejestracja: ndz gru 30, 2007 1:04 pm
Lokalizacja: Olsztyn

Postautor: peepshow » pn lip 07, 2008 11:13 pm

Heh, śmieszy mnie cały ten "kult Riedla". fakt faktem, uwielbiam piosenki "starego" Dżemu, ale niestety nie byłam na żadnym koncercie z Ryśkiem, bo zwyczajnie wiek mi na to nie pozwolił. poza tym, nie oszukujmy się, teksty Ryśka nigdy nie były wyjątkowo ambitne, czy inteligentne. miały to swoje fajne przesłanie, coś takiego, co pociąga, we mnie od zawsze wzbudzały fascynację, ale nigdy nie uważałam ich za nad wyraz inteligentne. Dewódzki, jak dla mnie robił beznadziejne interpretacje kawałków Ryśka, natomiast Balcar robi to świetnie, potrafi rozbujać każdą publiczność (nawet tę na jakichś "festynach rodzinnych"), koncerty są świetne, a ludzie, którzy słuchają takiej muzyki dalej są ludźmi. :) często spotykam się z "nie pójdę na koncert Dżemu, bo to już dla mnie nie jest Dżem", "po śmierci Riedla powinni zlikwidować Dżem", bla bla.

ok, Dżem bez Riedla nigdy nie będzie taki sam, ale ja dalej będę czekała aż znajdzie się jakiś człowiek, który powie, że ten zespół nie składał się tylko Ryśka, że nie tylko teksty i wokalista są najważniejsze, i będę czekała na człowieka, który w końcu zrozumie, że Rysiek to nie był człowiek do stawiania mu pomników.
~. "ze słabości drwię, bo zamiast niej - warto kpić, kopać, kląć i wyć."
Gość

Postautor: Gość » wt lip 08, 2008 9:36 am

peepshow pisze:Dewódzki, jak dla mnie robił beznadziejne interpretacje kawałków Ryśka, natomiast Balcar robi to świetnie, potrafi rozbujać każdą publiczność (nawet tę na jakichś "festynach rodzinnych"), koncerty są świetne, a ludzie, którzy słuchają takiej muzyki dalej są ludźmi. :)

ok, Dżem bez Riedla nigdy nie będzie taki sam, ale ja dalej będę czekała aż znajdzie się jakiś człowiek, który powie, że ten zespół nie składał się tylko Ryśka, że nie tylko teksty i wokalista są najważniejsze, i będę czekała na człowieka, który w końcu zrozumie, że Rysiek to nie był człowiek do stawiania mu pomników.


Dewodzki np lepiej interpretowal Lunatykow, Malowanego czy Whisky od Maćka i tutaj sie po czesci nie zgodze fakt ballady zawsze lepiej wypadaly Balcarowi.

Jak ludzie mowia "dlaczego oni jeszcze nazywaja sie dzem", "dzem bez Ryska to nie dzem" to dlaczego Wy po smierci ojca, matki, babci, dziadka nie zmienicie nazwiska? na to samo by wyszlo bo przeciez taki Kowalski czy Nowak to juz nei jest Kowalskim czy Nowakiem bo mu ojciec zmarl po ktorym odziedziczyl nazwisko. A Rysio nie byl zalozycielem dzemu.

Dżem to nie tylko Rysio to takze Jurek, Adas, Benek, Pawel (teraz Jasiu), no i perkusista w tym momencie Zbyszek (oczywiscie uwzgledniamy Jurka, Giera czy Marka). Rysio byl taka sila napedowa dzemu. Nie byl Bog wie kim zadnym "bozkiem" jak to fanatycy zawsze go oceniali. Byl przede wszystkim normalnym czlowiekiem, wrazliwym ze smiertelnym nalogiem ktorego nie potrafil zlikwidowac. Oczywiscie po tej tragicznej rzeczy jaka byla 30 lipca 1994 roku kazdy zapamietal bardzo dokladnie no ale coz czasu nie cofniemy "zycie toczy sie dalej" musimy zyc z tym problemem dalej i cieszmy sie ze dzem nie przestal istniec. Bo co to byl by za swiat rockowy, bluesowy w Polsce bez tego zespolu? Scena rockowa zatoczyla by ogromne okrag i nie bylo by takiego zespolu jak jest teraz czyli dzem i takich plyt jakie nagrali po 1994 roku jedne slabsze jedne lepsze ale zapamietajmy ze to i tak nadal jest DZEM. Moze niektore teksty sa juz mniej "chwytajace" za serce ale mile sie je nadal slucha. Nie mozna rozdzielac zespolu na "nowy" i "stary" bo to nadal jeden i ten sam zespol to tak jakby rozdzielic black sabbath na "nowy" i "stary" bo w jednym spiewal Osbourne, w drugim Dio a w jeszcze innym Martin czy Gillan. Dzem zawsze byl i jest dzemem zlozonym z muzykow ktorzy probuja nam przekazac trud wlasnej pracy i postarajmy sie to docenic a nie "jezdzic" po nich. Jezdza po calej Polsce zeby dac te 100 koncertow rocznie i chca dotrzec do prawie kazdego fana, ktory kocha bluesa i chce sluchac tej muzyki. Nie rozdzielac dzem na ten z Rysiem i ten bez Rysia bo to jest bezsensowne i daremne. Jest jeden zespol dzem i takiego go wszyscy uwielbiaja, kochaja za te dzwieki a nie wytykajmy komus nie swoich bledow.

dziekuje za uwage ;)
Ostatnio zmieniony wt lip 08, 2008 1:32 pm przez Gość, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
peepshow
Posty: 107
Rejestracja: ndz gru 30, 2007 1:04 pm
Lokalizacja: Olsztyn

Postautor: peepshow » wt lip 08, 2008 10:38 am

Droga Kaczko6661, tak, właśnie o to mi chodziło, dziękuję za rozbudowanie mojej wypowiedzi. miłego dnia.
~. "ze słabości drwię, bo zamiast niej - warto kpić, kopać, kląć i wyć."
Gość

Postautor: Gość » wt lip 08, 2008 11:16 am

peepshow pisze:Droga Kaczko6661, tak, właśnie o to mi chodziło, dziękuję za rozbudowanie mojej wypowiedzi. miłego dnia.


prosze bardzo ;)
Gość

Postautor: Gość » śr lip 09, 2008 10:48 pm

do peepshow


Widać nieuważnie czytałeś co napisałem!!! Nie mówię o interpretacjach utworów STAREGO przez NOWY Dżem. Odnosiłem się do tematu dotyczącego matur na temat zespołu, tekstów piosenek. Również nie mówię, że nie pójdę na koncert Dżemu. Nie kupię ich płyty (Nowego). Jest różnica... Nikt nie buduje pomników Ryśkowi! Każdy, albo prawie wie, co go zabiło i pod jakim wpływem śpiewał i tworzył. Znaczenie jest jedno. Na sucho nie powstały by pewne kawałki i jeżeli masz jakąkolwiek świadomość prócz swojego EGO to o tym wiesz. Nie wpędza w narkotyki muzyka i cudowne życie, lecz tęsknota za cudownym życiem (normalnością). W chwili obecnej komercja również. Mało jest wolnomyślących w chwili obecnej. Uwierz, że bez dopingu nie ma twórczości tzw. alternatywnej. Ja ją nazywam własną! Właśnie dopijam drugą butelkę wina i dlatego piszę. Nie wiem czy wiesz, co oznacza walka z samym sobą. Kiedy robisz coś, co sprawia ból innym... innym to pikuś, chodzi o najbliższą rodzinę. Ja mam nawroty - powroty - do pisania. I uwierz mi, nie jest to lekki okres dla moich najbliższych. Nie sięgam po prochy, trawę...ale od alkoholu nie uciekam - wręcz przeciwnie!!!! Ale wracam. Jeśli uznam, że na tym forum warto to dam parę kawałków na neta. Ale to przyszłość.Trudno mi określić ile masz lat po zdjęciu jakie umieściłeś i dlatego nie wiem, czy zrozumiesz mój pierwszy tekst. Nie masz pojęcia, ile Rysiek znaczył dla młodych ludzi, którzy w jakiś sposób brnęli w świat artystyczny. Dla Kaczki. Owszem nie tworzył zespołu, ale bez niego w dniu dzisiejszym nie było by sklepu internetowego czy jakiegokolwiek z koszulkami!!!! CDN
Piotrek
Posty: 657
Rejestracja: pt lis 14, 2003 9:18 pm
Lokalizacja: Chorzów
Kontaktowanie:

Postautor: Piotrek » śr lip 09, 2008 10:53 pm

mic1973 pisze:Owszem nie tworzył zespołu, ale bez niego w dniu dzisiejszym nie było by sklepu internetowego czy jakiegokolwiek z koszulkami!!!! CDN


czyzby? hmm...w sklepie nie widze ANI JEDNEJ rzeczy ktora jednoznacznie wskazywalaby na Ryska :) Wszedzie jest zespol - Dzem :)

pozdr.
Gość

Postautor: Gość » śr lip 09, 2008 11:42 pm

a dzięki komu w chwili obecnej ludzie wiedzą, co to DŻEM!!!!
Awatar użytkownika
gladysh
Posty: 224
Rejestracja: ndz lis 13, 2005 11:23 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: gladysh » czw lip 10, 2008 12:07 am

oczywiscie Dzem z Rychem to wogóle osobna historia ale ilu z nas tak naparawdę widziało kiedykolwiek chocby koncert na zywo jeszcze z RYchem............ja szczerze powiedziawszy przezyłem tylko pare dobrych koncertów z Maćkiem i choc uwazam Rysia za jedna z wazniejszych osób w swoim zyciu i Dzem jedna z ważniejszych spraw mojego zyciorysu to jednak ten teraźniejszy Dżem naprawde prezenetuje wielka klase i z ogromna radościa przyjmuję kazdy ich koncert a Maciek naprawde jest super i w dodatku mieszka we Wrocławiu jak ja:)
"W życiu piękne są tylko chwile......"

Wróć do „Twórczość”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość