Strona 2 z 13

Re: Fanclub "umarł" ?

: pt paź 17, 2008 2:39 pm
autor: Gość
Maycha45 pisze:Padł ciekawy pomysł aby raz się spotkać i i porozmawiać o FanClubie ...Może jakieś pomysły z spotkaniem .Pogadać ,poznać się. Weekend był by najbardziej dla mnie konkretnym terminem.Miejsce spotkania zależy już od was ...
Czekam na wasze propozycję...?


dzemek01 pisze:Najbliższe to zapewne grudzień i Górny Śląsk, przynajmniej są solidne podstawy aby tak sądzić :mrgreen:


Musisz jednak trochę poczekać....
Chyba wytrzymasz do grudnia...prawda? :) ;)

Re: Fanclub "umarł" ?

: pn paź 20, 2008 8:27 am
autor: Gość
śmiem twierdzić że nie umarł :lol: zawsze ktoś będzie pamiętał pozdrowionka :wink:

Re: Fanclub "umarł" ?

: śr gru 03, 2008 11:26 am
autor: kanciok
terenia77 pisze:śmiem twierdzić że nie umarł :lol: zawsze ktoś będzie pamiętał pozdrowionka :wink:


Właśnie sobie o forum przypomniałem :)

Witam po roku nieobecności :)

Re: Fanclub "umarł" ?

: ndz gru 28, 2008 6:16 pm
autor: Gość
póki fani Dżemu będą istnieć(czyli zawsze), forum także nie wymrze;d

Re: Fanclub "umarł" ?

: ndz gru 28, 2008 8:06 pm
autor: Gość
Ludzie się starzeją, mało młodych 'przesiąka' dobrą muzyką to i mamy skutki powolnej agonii forum czy też jeśli chodzi o wyjazdy fanclubowe. Ale może jeszcze się odrodzi jak feniks z popiołu :P

Re: Fanclub "umarł" ?

: ndz gru 28, 2008 9:36 pm
autor: Gość
dzemek, dobry pomysł z tymi spotkaniami :D. ja mogę się jednak zdecydować jedynie na Warszawę, chodź niestety rodzice będą kręcić nosem i tak by nic z tego nie wyszło... chyba.
też za bardzo nikogo nie znam z kim mogę na koncerty jeździć, znam chłopaka jednego od de mnie ze szkoły, ale gadam z nim tylko na gg, w szkole się widujemy, ale nie gadamy, jak byśmy się nie znali. więc też nic z tego ;p

Re: Fanclub "umarł" ?

: sob sty 24, 2009 11:41 pm
autor: Gość
Witam, propos kto byłby chętny na spotkanie nieoficjalne w okolicy tychów, bądź katowic ? Posiadam kawałek budynku który mogę zaadoptować do tych cełów przyjmując ok 20 osób jednocześnie, a latem ile plac pomieści, jeśli ktos z daleka to nawet nocleg idzie za friko załatwić, polecam się serdecznie ;)

Re: Fanclub "umarł" ?

: ndz sty 25, 2009 11:29 am
autor: boston
A więc moje przemyślenia: to prawda, że ludzie się starzeją i trochę "wyrastają" z formuły fan clubu mając masę innych obowiązków i spraw do załatwiania... obrastają w dzieci, pracę i różne takie tam... Zaczyna brakować czasu na rzeczy mniej ważne.
Młodzi i jeszcze młodsi są zupełnie innym pokoleniem, wychowanym w innym świecie i innych warunkach. Wg mnie np nie mają nawyku pisania i w ogóle wypowiadania się na piśmie. "Kultura obrazkowa" i komórki (SMS, skrótowe informacja) zrobiły swoje i to jest chyba nieuniknione.
Ja będąc młodą osobą porozumiewałam się bardzo często za pomocą zwykłych listów, w których było wszystko: przemyślenia, opisy różnych zdarzeń, plany, marzenia i wszystko co przyszło do głowy :lol:
Nie mając telefonu (tak, tak również bywało i czekało się na jego instalację b. długo) nawet na randki umawiałam się za pomocą kartek pocztowych.
Taka jest prawda.
A w ogóle ostatnio mało się dzieje z Dżemem w roli głównej więc i nie ma specjalnie o czym pisać :?
Przypomniało mi się jeszcze coś: różnice wiekowe, które są przecież wśród nas, też nie ułatwiają porozumiewania się ze względu na różne priorytety i doświadczenia życiowe.

Pozdrówka wszystkim - już bliżej niż dalej do wiosny!

Re: Fanclub "umarł" ?

: ndz sty 25, 2009 12:57 pm
autor: Gość
boston, chyba nie jest tak źle ;P ja jako te młode pokolenie ani nie lubię SMS-ów, a listów też co prawda nie piszę. zresztą zawsze odbiegałam od ludzi w moim wieku. chociażby dlatego, że słucham Dżemu. mnie krew zalewa jak siedzę na przerwie w szkole i słucham muzyki: "Ej, czego słuchasz? Pokaż", "Co to jest?", "Dżem? Co to za zespół?". duża ilość osób w moim wieku słucha tzw. "umc-umc" czyli nic innego jak techno, w którym nie ma nic wartościowego. jest to chyba też trochę rzeczy wychodzących z wychowania. mi rodzice mówili czego się kiedyś słuchało. mama uwielbiała Seweryna Krajewskiego ;), a tata brał mnie na ręce i tańczył ze mną przy Czerwony jak cegła. jak byłam mała zawsze śpiewałam: "czerwony jak cegła, rozgrzany jak pies" :mrgreen: . często spotykam się z ludzmi, którzy mnie znają jakiś czas i twierdzą, że jestem wychowana na starych zasadach. ja wcale nie uważam, że to jest złe. wierzę, że takich ludzi jest więcej :D

Re: Fanclub "umarł" ?

: ndz sty 25, 2009 4:15 pm
autor: Gość
adamus_tychy pisze:Witam, propos kto byłby chętny na spotkanie nieoficjalne w okolicy tychów, bądź katowic ? Posiadam kawałek budynku który mogę zaadoptować do tych cełów przyjmując ok 20 osób jednocześnie, a latem ile plac pomieści, jeśli ktos z daleka to nawet nocleg idzie za friko załatwić, polecam się serdecznie ;)

Fajne ogłoszenie, bardzo mi się podoba :wink:
Boston, ja listy piszę, ale przeważnie trafiają one w próżnię. Jakieś dwa lata temu jeszcze dostawałem odpowiedzi ale teraz już wogóle...bo to ludzie wolą sms albo e-mail napisac.
Co do tego wieku...napewno Ci 'młodsi' mogą czuc się nieswojo w Twoim lub Brygidy towarzystwie (nie wypominam Wam wogóle wieku! :lol: Zadają sobie w duchu pytania-Jak się zwracac?Koleżanko czy per "Pani"?), wydaje mi się, że wynika też z tego, że są pierwszy raz na spotkaniu.
Przeczytałem niedawno biografię o T.Love i na końcu jest kawałek książki o fanclubie tego zespołu. Większośc na forum się nie udziela, bo jak piszesz-dzieci, inne zainteresowania, młodzież ich odstrasza swoimi postami. Z wiekiem napewno priorytety się zmieniają, brakuje czasu, pieniędzy na forum czy pojechanie 'gdzieś' w Polskę.

Re: Fanclub "umarł" ?

: ndz sty 25, 2009 6:11 pm
autor: gola72
:D :arrow:

Re: Fanclub "umarł" ?

: ndz sty 25, 2009 8:07 pm
autor: Gość
herzen pisze:ilość osób w moim wieku słucha tzw. "umc-umc" czyli nic innego jak techno, w którym nie ma nic wartościowego.

Wrrrrr.... :twisted: :twisted: U mnie jest podobnie, a ja techno nie znoszę, wiec doskonale Cię rozumiem ;)
A co do listów. Ostatnio miałam styczność ze zwykłą pocztą 3 lata temu, kiedy wysyłałam kartkę z obozu do rodziców. O listach nawet nigdy nie myślałam...a szkoda, to może być naprawdę fajne :) :)
dzemek01 pisze:Co do tego wieku...napewno Ci 'młodsi' mogą czuc się nieswojo w Twoim lub Brygidy towarzystwie (nie wypominam Wam wogóle wieku! :lol: Zadają sobie w duchu pytania-Jak się zwracac?Koleżanko czy per "Pani"?), wydaje mi się, że wynika też z tego, że są pierwszy raz na spotkaniu.

Faktycznie na forum (w FanClubie) jest straszne zróżnicowanie wiekowo. Podejrzewam, że dla większości nie jest to problem, bo chwile się już znacie i spotykacie, ale wiem, że gdybym ja pojawiła się na spotkaniu OFC (a mam nadzieję, że to w końcu kiedyś nastąpi :mrgreen: ) to tak jak napisał dzemek, nie wiedziałbym nawet, jak mam się zwracać do niektórych osób. Wy na pewno jakoś to rozwiązujecie :) :)

Re: Fanclub "umarł" ?

: ndz sty 25, 2009 8:46 pm
autor: Gość
Madlene pisze:Faktycznie na forum (w FanClubie) jest straszne zróżnicowanie wiekowo. Podejrzewam, że dla większości nie jest to problem, bo chwile się już znacie i spotykacie, ale wiem, że gdybym ja pojawiła się na spotkaniu OFC (a mam nadzieję, że to w końcu kiedyś nastąpi :mrgreen: ) to tak jak napisał dzemek, nie wiedziałbym nawet, jak mam się zwracać do niektórych osób. Wy na pewno jakoś to rozwiązujecie :) :)
jeśli starsza osoba przedstawia się imieniem, to tak można się zwracać do tej osoby :), albo po prostu spytać, jak się można do danej osoby zwracać.
jakby na to nie patrzeć, każdy jest od kogoś młodszy/starszy...i powiem, że nie które osoby do mnie też powinny mówić na 'Pani', bo jestem starsza...
no ale bez przesady :) w koncu FC, to podobno 'rodzina' :) a może się myle... :roll:

Re: Fanclub "umarł" ?

: ndz sty 25, 2009 8:56 pm
autor: Gość
kwiatuszek pisze:jeśli starsza osoba przedstawia się imieniem, to tak można się zwracać do tej osoby :), albo po prostu spytać, jak się można do danej osoby zwracać.jakby na to nie patrzeć,

No właściwie tak, ale nawet jesli osoba, która ma np. 40 lat przedstawia się imieniem i mówi, że możemy być na "Ty", to i tak mam spore opory....chyba uzasadnione :) :)
kwiatuszek pisze:każdy jest od kogoś młodszy/starszy...i powiem, że nie które osoby do mnie też powinny mówić na 'Pani', bo jestem starsza...
no ale bez przesady :)

Nie wiem ile masz lat kwiatuszku, ale chyba byśmy się w tej kwestii rzeczywiście jakoś dogadały ;) ;)

Re: Fanclub "umarł" ?

: ndz sty 25, 2009 9:05 pm
autor: Gość
Madlene pisze:No właściwie tak, ale nawet jesli osoba, która ma np. 40 lat przedstawia się imieniem i mówi, że możemy być na "Ty", to i tak mam spore opory....chyba uzasadnione :) :)
masz rację. też miałam opory, ale uwierz...one szybko mijają :)
kwiatuszek pisze:każdy jest od kogoś młodszy/starszy...i powiem, że nie które osoby do mnie też powinny mówić na 'Pani', bo jestem starsza...
no ale bez przesady :)
Madlene pisze:Nie wiem ile masz lat kwiatuszku, ale chyba byśmy się w tej kwestii rzeczywiście jakoś dogadały ;) ;)
tutaj akurat żartowałam :)

sorry za off top :).