Stowarzyszenie Fan Club Dżemu "Skazani na bluesa"

O ludziach tworzących fanclubową rodzinę, ich działaniach, pasjach, sukcesach...

Moderator: smar666

Pasztet
Posty: 901
Rejestracja: ndz maja 16, 2004 7:37 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Stowarzyszenie Fan Club Dżemu "Skazani na bluesa"

Postautor: Pasztet » śr sie 04, 2010 10:56 am

Po za tym co wspolnego z famclubem maja osoby, ktorym koszulki "prezentuje" prowadzacy ze sceny? czy te osoby na chwile obecna tworza fc? Czy osoby, ktore wygrywaja konkursy tworza fc? A moze w koncu te, ktore po zaplaceniu 30 zl staja sie czlonkami? Wybaczcie, ale tego nie rozumiem. Moze ktos w koncu mi wytlumaczy na jakie cele ida te owe pieniazki ze skladek. Co w zamian, procz bycia "Skazanym.." otrzymuje wplacajacy?
Po za tym Slawomirze Dżem jako jeden z nielicznych zespolow z komercja ma malo wspolnego. Do dnia dzisiejszego z reszta. Szkoda,ze ludzie najblizej zwiazani z Dżemem (czyt. FC) maja inne podejscie. Dżem powiedzmy,ze dzielnie broni sie przed komercjalizacja. FC bronilo sie do 2009r. A wielka szkoda...
PS- moj 900 post. Szkoda,ze w takiej atmosferze...
boston

Re: Stowarzyszenie Fan Club Dżemu "Skazani na bluesa"

Postautor: boston » śr sie 04, 2010 11:50 am

Moje gratulacje z okazji 900-go posta!

Pasztet pisze:Dżem jako jeden z nielicznych zespolow z komercja ma malo wspolnego. Do dnia dzisiejszego z reszta.


Wprawdzie nie jestem Sławomirem ale nie zgadzam się zupełnie z tym zdaniem. Wg mnie wszystkie zespoły żyjące jedynie z muzyki są obecnie skomercjalizowane. Dżem też.
Czasy się zmieniły. Nie ma już PRL, w którym pozornie wiele rzeczy było "za darmo". Muzycy, obsługa techniczna itp muszą z czegoś żyć. To jest również Ich praca. Chyba nie chciałbyś Jacku pracować bez wynagrodzenia.
Wracając do OFC: wg mnie nie ma co ciągle szukać "dymu". Może warto poczekać na efekty pracy obecnie zarządzających. Nie są przecież czarodziejami żeby wszystko od razu zmienić i to w dodatku perfekcyjnie. Wiele spraw trzeba dopiero wypracować.

Jacku, spróbuj użyć troszkę cierpliwości i optymizmu - proszę.
I jeszcze: czy ta nieszczęsna koszulka jest Ci niezbędna?
Awatar użytkownika
borszysz
Posty: 1020
Rejestracja: śr sie 04, 2004 8:17 am
Lokalizacja: Katowice
Kontaktowanie:

Re: Stowarzyszenie Fan Club Dżemu "Skazani na bluesa"

Postautor: borszysz » śr sie 04, 2010 12:09 pm

Już Ci kolego Pasztecie (Jacku) odpowiadam. Najpierw na zasadzie porównania
Jest rok 2008, trwa produkcja fan clubowych koszulek więc postanawiam się w takową zaopatrzyć. I dowiaduję się, że taka koszulka kosztuje mnie złotych 30 plus ewentualne koszty przesyłki, chyba, że się wstrzymam do jakiegoś fan clubowego spotkania i sobie odbiorę osobiście. Pieniążki przelewam, czekam do spotkania wigilijnego i z rąk rozradowanej i uśmiechniętej Jenny taką koszulkę odbieram (która swoją drogą służy mi do dnia dzisiejszego).
A teraz:
Jest rok 2010, powstaje Stowarzyszenie Oficjalny Fan Club Zespołu Dżem "Skazani na bluesa" (co to jest stowarzyszenie możesz przeczytać m.in. TU, ale ty Jacku chyba nie musisz, w końcu zakładałeś już nie jedno stowarzyszenie więc dobrze wiesz jak wszystko funkcjonuje).
Stowarzyszenie według swojego statutu, (który możesz przeczytać TU, ale znowu chyba nie musisz go czytać, w końcu jak sam wspominałeś czytywałeś go wielokrotnie i znasz go na pamięć i dalej nie znajdujesz w nim odpowiedzi na dręczące Cię pytania, w związku z czym spieszę z pomocą) "jest stowarzyszeniem kulturalnym, zrzeszającym miłośników muzyki bluesowej, rockowej i blues rockowej oraz pokrewnych, w tym zwłaszcza fanów muzyki zespołu Dżem."
Jeśli już wiemy kto może zostać członkiem naszego stowarzyszenia, powiedzmy jakie są cele działalności (i znowu cytujemy statut):
Celem Fan Clubu jest:
1. Propagowanie i wspieranie kultury i twórczości artystycznej, w szczególności muzycznej;
2. Podejmowanie działań i inicjatyw kulturalnych;
3. Organizacja imprez artystycznych lub rozrywkowych, w szczególności propagujących muzykę blues rockową, a zwłaszcza muzykę zespołu Dżem;
4. Wspieranie organizacji imprez artystycznych i kulturalnych dla dzieci i młodzieży w tym w szczególności wychowanków domów dziecka jak również dzieci i młodzieży ze środowisk zagrożonych dysfunkcją społeczną i patologią związaną z alkoholizmem w rodzinie lub nadużywaniem innych środków uzależniających.
5. Wspieranie edukacji kulturalnej społeczeństwa, zwłaszcza poprzez propagowanie wydarzeń muzycznych, muzyki bluesowej, rockowej i blues rockowej, a zwłaszcza muzyki zespołu Dżem;
6. Upowszechnianie i promocja twórczości artystycznej, w tym w szczególności twórczości zespołu Dżem.

Kurcze... jest lipa, nie ma suto zakrapianych alkoholem imprez, przemytu narkotyków z Kolumbii, handlu żywym towarem, sutenerstwa i prania brudnych pieniędzy... . Są tylko działania charytatywne, promocja kultury i walka z alkoholizmem i innymi uzależnieniami. A FE! Po co takie stowarzyszenia powstają... Kultura? Po co to komu!
A po to, że chcemy działać, pomagać i móc to robić legalnie i świadomi swych praw i obowiązków (prawie jak na przysiędze małżeńskiej). I jak na nasze nieszczęście widać, wiele ludzi też chce to robić (blisko 40 już aktywnych członków stowarzyszenia, kolejnych prawie 90 wypełniło deklaracje).

Teraz przejdę do meritum.
Na co idzie składka, w tym roku wynosząca 30 zł. A już tłumaczę- jak napisałem na samym początku, w 2008 roku zapłaciłem 30 zł za koszulkę. W tym roku członkowie stowarzyszenia otrzymają nowe koszulki, których wzór będzie co rok unowocześniany. Koszulki oczywiście będa najwyższej jakości. Dalej- pojawiła się nowość, dzięki temu, że zawiązaliśmy Stowarzyszenie, możliwe było nawiązanie współpracy z Salonami Muzycznymi RIFF, które w całości sfinansowały produkcję koszulek festiwalowych, które były do zdobycia w formie nagród w wielu konkursach w trakcie XII Festiwalu Muzycznego im. Ryśka Riedla. Do tego, każdy członek Stowarzyszenia, który się do nas na stoisku zgłosił taką koszulkę otrzymał, więc jak widać są już 2 koszulki w ciągu roku, za te same 30 zł. Do tego, członkowie stowarzyszenia otrzymają jeszcze kilka innych nazwijmy to gadżetów, które z racji tego, iż jesteśmy raczkującym jeszcze stowarzyszeniem są w fazie uzgadniania.
Koszty związane ze Stowarzyszeniem- czyli obsługa księgowa, wydatki związane z działalnością (pieczątki, korespondencja, ewentualne koszty akcji przez nas organizowanych) muszą z czegoś zostać pokryte, każda wydana przez nas złotówka jest wydana zgodnie ze statutem i do wglądu w każdej chwili przez CZŁONKÓW stowarzyszenia, Ty jeśli mnie pamięć nie myli nim nie jesteś, więc wybacz, ale nie będę tutaj przeprowadzał dokładnego wyliczenia.
Porządny zespół musi mieć porządnie i LEGALNIE działający Fan Club, bo przypomnę, że do czasu założenia stowarzyszenia, wszystkie spotkania odbywały się nielegalnie i tylko cudem, nie zdarzyło się na nich nic złego, za co nie miałby kto ponieść odpowiedzialności.

Stowarzyszenie dopiero raczkuje, ale póki co zbieramy same pozytywne opinie (Len Arte, majówka, teraz festiwal), w końcu jest głośno o Fan Clubie tak jak i o Dżemie. I czy nie chodzi o to? Żeby nasza kapela mogła być dumna z fan clubu działającego na tak samo wysokim poziomie jaki prezentują muzycy? Ja póki co jestem dumny z tego, co się udało osiągnąć do tej pory, a udało się nam wiele- fantastyczna majówka, gdzie nie było ANI JEDNEJ złej opinii i ANI JEDNEGO przypadku złego zachowania i WSZYSCY wyjeżdżali uśmiechnięci, dalej- świetne spotkanie w Mikołowie, gdzie frekwencja przerosła nasze oczekiwania, ale i tak WSZYSCY wychodzili zadowoleni, a jedyny przypadek niestosownego zachowania to niestety Twoja skromna osoba. A teraz jeszcze cudowny Festiwal, na którym pokazaliśmy się z dobrej strony, przeprowadziliśmy akcję o której pisały media i ludzie ją wspominać będą przez lata. A wcześniej? Czy wcześniej takie rzeczy się działy? Chyba nie...
Działamy trochę ponad pół roku, a zrobiliśmy już 3 świetne imprezy, kolejne są w fazie przygotowań, ludzie bardzo chętnie chcą nam pomagać i to jest piękne. Jest masa pomysłów i planów, które dzięki Stowarzyszeniu będą miały szanse realizacji, wcześniej nie było takiej możliwości, bo nie mieliśmy żadnej osobowości prawnej. Teraz mamy i chcemy z tego w pełni korzystać. I co najważniejsze- bez żadnego wynagrodzenia- ani ja, ani smar ani ziemniak nie zarabiamy na tym ani grosika i przez myśl nam nie przeszło, by coś na tym zarobić.
Poświęcamy fanclubowi każdą wolną chwilę, bo ktoś to musi przygotować, żebyś ty mógł potem narzekać.

Jacku, jest to twój kolejny post, mówiący w zasadzie o tym samym i po raz kolejny tłumaczymy Ci jedno i to samo. Byłeś na Festiwalu, pół sobotniego przedpołudnia spędziłeś w okolicy naszego stoiska, bojąc się podejść i z nami porozmawiać w 4 oczy- bardzo chętnie bym to zrobił i wyjaśnił Ci wszystkie wątpliwości. Wielokrotnie posądzasz nas (mnie, Smara, Ziemniaka i wiele innych osób) o kolesiostwo, a sam oczekujesz, że po znajomości Cię wpuścimy na imprezy przez nas organizowane (via spotkanie w Len Arte, gdzie stałeś przed głównym wejściem i rozpowiadałeś wszystkim wchodzącym jacy to jesteśmy źli, straszni i wogóle be), pomimo tego, że jest już po terminie zapisów i listy są zamknięte.
Podkreślam to jeszcze raz- jeśli masz personalnie coś do mnie, do Smara czy Ziemniaka to zbierz się na odwagę i spotkaj się z nami i wywal nam to prosto w oczy, a nie zasłaniaj sie monitorem i forum. Ja z przyjemnością się z Tobą spotkam, bo zawsze darzyłem cię sympatią, wielokrotnie jeździliśmy razem na koncerty i spotkania i nie widzę powodu, dla którego miałbym teraz odmówić Ci propozycji spotkania.

Pozdrawiam
Wojtek "Borszysz" Mirek
Pozdrawiam!
Wojciech "Borszysz" Mirek

Stowarzyszenie Oficjalny Fan Club zespołu Dżem
"Skazani na bluesa"
http://www.skazaninabluesa.pl
w.mirek@skazaninabluesa.pl

www.HOODOOBAND.pl
Awatar użytkownika
alegorn
Posty: 662
Rejestracja: sob lis 22, 2003 11:42 pm
Lokalizacja: bez ziemi ;)

Re: Stowarzyszenie Fan Club Dżemu "Skazani na bluesa"

Postautor: alegorn » śr sie 04, 2010 2:02 pm

borszysz, generalnie zgodze sie co do meritum, ale w szczegolach to troche pojechales.
wszystkie spotkania odbywały się nielegalnie i tylko cudem, nie zdarzyło się na nich nic złego, za co nie miałby kto ponieść odpowiedzialności.

to ze nie bylismy zwiazani forma prawna (stowarzyszenie) nie oznacza jeszcze ze imprezy jakie organizowalismy byly nielegalne. byly organizowane inaczej, przy pomocy innych podmiotow, czesto (jesli bylo wymagane) zglaszane dzielnicowemu etc.
tutaj troszeczke czuje sie urazony ja - a i zapewne pozostale osoby ktore organizowaly spotkania. wiem co chcesz podkreslic - ale prosze o stonowanie wypowiedzi i uwazniejsze dobieranie slow w sprawach o ktorych chyba nie do konca masz wiedze jak co sie odbywalo, bo piszac te slowa to nikomu sie nie przysluzyles, a z pewnoscia nie naszemu dobremu imieniu i niepotrzebnie wzbudzasz zle emocje.

jacek.
Trzy lustra
Trzy pytania które
Przewiercają mnie do dna
Ta dziura jest głębsza od duszy
[m]
Awatar użytkownika
smar666
Posty: 1092
Rejestracja: sob gru 20, 2003 9:55 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Stowarzyszenie Fan Club Dżemu "Skazani na bluesa"

Postautor: smar666 » śr sie 04, 2010 2:13 pm

boston pisze:Wprawdzie nie jestem Sławomirem.

Ja za to jestem Sławomirem i dodam także coś od siebie - przykładowo dozę spokoju bo kolega Borys nieco się wzburzył.

1) Cele istnienia stowarzyszenia borszysz nakreślił chyba jasno. Ba - spokojnie można je było odnaleźć również na forum bo sam pisałem o tym już ładnych parę razy. Chcemy RAZEM organizować i tworzyć ciekawe przedsięwzięcia. Promować kulturę, współtworzyć wydarzenia artystyczne i przy okazji dobrze się bawić. Nie znaczy to wcale, że w poprzednich latach tego nie było. Było i to całkiem sporo. Ale my chcemy iść dalej, robić rzeczy większe, bardziej społeczne. Chyba ująłem to dosyć zwięźle.

2) Koszulki rozdawane na Festiwalu R.Riedla nijak się miały do koszulek Fan Clubowych, które otrzymuje każdy członek stowarzyszenia. Były czystą reklamą naszego stowarzyszenia, bo my również musimy się reklamować. Bez tego nie będziemy rozpoznawalni, nie będziemy wiarygodni. A tak jakieś kilka tysięcy osób usłyszało o nas, niektóry dostali okazjonalną koszulkę i chyba wypadło na plus. Jak już wspomniał Borys chcieliśmy także by jak największa liczba członków stowarzyszenia otrzymała koszulki, aczkolwiek nie zawsze było to możliwe. Nie wszystkich znamy jeszcze z twarzy, nie wszyscy się przedstawili, nie każdy odwiedził nasze stoisko, a część ludzi przybyła po prostu zbyt późno. Mam nadzieję, że wszyscy to rozumieją.

3) Zadając pytanie w stylu "Co w zamian, prócz bycia "Skazanym.." otrzymuje wpłacający" nie otrzymasz ode mnie żadnej odpowiedzi. Jeśli masz zamiar zapisać się do stowarzyszenia aby uzyskać jedynie wymierne korzyści materialne to nie rób tego. My chcemy aby członkowie Fan Clubu angażowali się (w miarę swoich możliwości) w jego działanie. Przykładali choć mały paluszek do rzeczy, które chcemy zorganizować. Oczywiście są wśród nas ludzie, którzy pozostaną biernymi członkami stowarzyszenia. Lecz te osoby nie pytały na wejściu co dostaną w zamian oraz czy im się to opłaci. Im wystarczy fakt przynależności do naszej grupy oraz dumy z tego, że stowarzyszenie prężnie wypełnia swoje statutowe obowiązki. Nie bez powodu wybraliśmy formę organizacji jaką jest stowarzyszenie - nie jesteśmy firmą.

4) O tym na co idą pieniądze powinieneś wiedzieć skoro kiedyś już byłeś członkiem stowarzyszenia. No ale jeśli nie pamiętasz to wymienię (ponownie) chociaż część kosztów:
- biuro rachunkowe
- konto bankowe
- materiały promocyjne (plakaty, ulotki)
Ogólnie można to określić 'bieżącą działalnością Fan Clubu'. Oczywiście każdy członek stowarzyszenia zawsze może wyrazić chęć przejrzenia naszych wydatków. Naszą działalność opieramy na wspólnym zaufaniu i lojalności. Jeśli na starcie nam nie wierzysz to również nie zapisuj się do Fan Clubu. Nikt z naszej trójki, jak również spośród osób, które dawniej zarządzały Fan Clubem nigdy nie zarobił na tym choćby złotówki. Baa, śmiem twierdzić, iż w wielu przypadkach bilans finansowy tych osób po organizacji spotkań był ujemy. Ale nas nie boli gdy musimy dołożyć 100 zł do czegoś. Nie martwiłem się również tym co dzieję się z moimi pieniędzmi gdy płaciłem za spotkanie jenny, alegornowi, sedunowi czy vaciakowi. Po prostu im ufałem i ufam do tej pory.

Rozumiem również, że Fan Club pozostanie dla Ciebie na zawsze jedynie 'stanem ducha'. Oczywiście masz do tego prawo. My jednak chcielibyśmy by ten 'stan ducha' miał również wymiar realny - dlatego powstało stowarzyszenie. My nie depczemy twoich marzeń, nie rozpowiadamy na lewo i prawo jaki to jesteś zły. Prosimy więc abyś i ty na każdym kroku nie rzucał pod naszym adresem nieuzasadnionych krytyk. Fakt, że jesteśmy stowarzyszeniem, pobieramy składki członkowskie i chcemy zrobić coś więcej nie jest przestępstwem. Nie musisz z nami się bawić, nie musi ci się to podobać, ale nie jest to także powód by nas obrażać.

alegorn pisze:to ze nie bylismy zwiazani forma prawna (stowarzyszenie) nie oznacza jeszcze ze imprezy jakie organizowalismy byly nielegalne. byly organizowane inaczej, przy pomocy innych podmiotow, czesto (jesli bylo wymagane) zglaszane dzielnicowemu etc.
tutaj troszeczke czuje sie urazony ja - a i zapewne pozostale osoby ktore organizowaly spotkania. wiem co chcesz podkreslic - ale prosze o stonowanie wypowiedzi i uwazniejsze dobieranie slow w sprawach o ktorych chyba nie do konca masz wiedze jak co sie odbywalo, bo piszac te slowa to nikomu sie nie przysluzyles, a z pewnoscia nie naszemu dobremu imieniu i niepotrzebnie wzbudzasz zle emocje.


Ubiegłeś mnie nieco Jacku. Wybacz Wojtkowi bo się niepotrzebnie uniósł i źle sformułował pewne myśli. Mam nadzieję, że moja wypowiedź bardziej oddaje to o czym myślisz. Masz w 100% rację w kwestii, o której piszesz powyżej.

Spokoju wam życzę :)
Piwko jedno, albo dwa....no i słoik Dżemu
Pasztet
Posty: 901
Rejestracja: ndz maja 16, 2004 7:37 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Stowarzyszenie Fan Club Dżemu "Skazani na bluesa"

Postautor: Pasztet » śr sie 04, 2010 2:36 pm

Wprawdzie nie jestem Sławomirem ale nie zgadzam się zupełnie z tym zdaniem. Wg mnie wszystkie zespoły żyjące jedynie z muzyki są obecnie skomercjalizowane. Dżem też.

Masz racje. Jedynie napisalem,ze Dzem broni sie przed tym. Zgadzam sie,ze ulegl temu "trendowi", ale w malym stopniu.
Muzycy, obsługa techniczna itp muszą z czegoś żyć. To jest również Ich praca.

Zgadza sie. Kazdy czlowiek za prace powinien pobierac wynagrodzenie. Dzem rowniez! Za koncerty, za plyty, za sprzedaz oficjalnych gadzetow, etc.
wg mnie nie ma co ciągle szukać "dymu". Może warto poczekać na efekty pracy obecnie zarządzających

Nie staram sie szukac dymu, mozna poczekac- jak najbardziej. Sa pozytywne strony dzialania OFC jak i negatywne. Zarowno o jednych jak i o drugich mowilem/pisalem juz nie raz.
I jeszcze: czy ta nieszczęsna koszulka jest Ci niezbędna?

Nie naleze do OFC, wiec koszulka mi sie nie nalezy. Nie zaplacilem skladki, wiec mi nie przesluguje. Szczerze? Tez bym nie chcial. Jedynie zadalem pytanie. Czy ludzie, ktorzy wylapia koszulki pod scena to sa osoby z fc? To powinien byc towar TYLKO I WYLACZNIE dla wybranych, a nie dotepny dla mas.
koszulkę odbieram (która swoją drogą służy mi do dnia dzisiejszego).

Jedna z koszulek z FC sluzy mi dalej:). A odbieralem chyba wczesniej niz 2008r- nie pamietam dokladnie.
w końcu zakładałeś już nie jedno stowarzyszenie więc dobrze wiesz jak wszystko funkcjonuje

Zakladalem jedno stowarzyszenie. Gdybym powiedzial,ze wiem wszytsko bylbym glupcem. Zacytuje pewnego, duzo madrzejszego i inteligentniejszego czlowieka ode mnie:" wiem,ze nic nie wiem"
"jest stowarzyszeniem kulturalnym, zrzeszającym miłośników muzyki bluesowej, rockowej i blues rockowej oraz pokrewnych, w tym zwłaszcza fanów muzyki zespołu Dżem."

NIGDY, PODKRESLAM NIGDY (!!!!!) nie negowalem samego pomyslu fc. Na swojej drodze zyciowej spotykasz ludzi, ktorzy mysla, czuja i kochaja to co Ty. Wiec dziekuje (w moim i wielu innych istot pewnie) za pomysl zalozenia STOWARZYSZENIA!

Cele fc czytalem jakie sa, ale przyznaj sam co z tego NARAZIE udalo sie Wam spelnic? Licze na Wasze sukcesy i w miare mozliwosci OFERUJA SWA POMOC!
Borys ponadto mowisz o koszulkach, spotkaniach. Cele statusu to nie tylko organizacja spotkan i rozdawanie koszulek. Gdzie reszta zalozen statusowych?
jedyny przypadek niestosownego zachowania to niestety Twoja skromna osoba

Badz co badz, ale to chyba nie bylo pierwsze spotkanie organizowane przez Was, wiec paru uszczypliwosci moglismy uniknac. Zgadzam sie,ze zle sie zachowalem, ale rowniez dwie osoby z tzw zarzadu rowniez. Wiesz chyba o kim mowie... Wybacz za odbicie pileczki, ale ja tak to postrzegam. Dalsze dyskusje konkretnie na ten temat to zapraszam na PW. By nie zasmiecac tego watku.
A teraz jeszcze cudowny Festiwal, na którym pokazaliśmy się z dobrej strony, przeprowadziliśmy akcję o której pisały media i ludzie ją wspominać będą przez lata.

Festiwal cudowny. Wasza akcja rowniez. Jeszcze raz chyle czola. Genialny pomysl z Waszej strony, genialnie ludzie na ten pomysl zareagowali i efekt? PIORUNUJACY!!!! Gratuluje!
bo ktoś to musi przygotować, żebyś ty mógł potem narzekać.

Ah... naprawde nie jestem wiecznym malkontentem, ale skoro cos mi sie nie podoba to wyrazam swoja opinie. Podobnie z reszta w druga strone to dziala.
pół sobotniego przedpołudnia spędziłeś w okolicy naszego stoiska, bojąc się podejść i z nami porozmawiać w 4 oczy

Stalem jakas godzinke tylko. Ale nie wazne. Z reszta sie zgadzam. Balem sie, choc chcialem. Wiem jakie (w wiekszosci) macie o mnie zdanie a nie przyjechalem, podobnie jak WY, z kimkolwiek sie wadzic, wypominac cos. Po za tym, w momencie kiedy pewna osoba wyciagnela mnie na Festiwal, nie chcialem sobie i Wam psuc humoru jakimis niepotrzebnymi stwierdzeniami, etc. Nie dzieli nas jakas niewyobrazalna odleglosc. Mozna sie spotkac, porozmawiac. Nie mam nic przeciwko a nawet popieram takie rozwiazanie.
gdzie stałeś przed głównym wejściem i rozpowiadałeś wszystkim wchodzącym jacy to jesteśmy źli, straszni i wogóle be), pomimo tego, że jest już po terminie zapisów i listy są zamknięte.

Wracajac do tamtego spotkania. Gwarantuje Ci,ze procz zlych opinii byly rowniez i te dobre. W wiekszosci wrecz!!!! O tym moge Cie zapewnic. Jedynie pewna osoba, ktora poznalem dopiero na tamtym spotkaniu, nie cieszy sie, nawet w najmniejszym stopniu, moja sympatia. A niestety nie moglems ie wczesniej zapisac z jednego powodu. Mialem prace albow dzien spotkania albo na nastepny dzien. Do ostatniej chwili (czyt. do dnia spotkania) nie bylem pewny czy uda mi sie wziasc wolne. O czym CHYBA informowalem. Udalo sie dlatego przyjechalem.
Podkreślam to jeszcze raz- jeśli masz personalnie coś do mnie, do Smara czy Ziemniaka to zbierz się na odwagę i spotkaj się z nami i wywal nam to prosto w oczy, a nie zasłaniaj sie monitorem i forum. Ja z przyjemnością się z Tobą spotkam, bo zawsze darzyłem cię sympatią, wielokrotnie jeździliśmy razem na koncerty i spotkania i nie widzę powodu, dla którego miałbym teraz odmówić Ci propozycji spotkania.

Nie ma problemu. JESTEM W 100% chetny. Na pewno nie mam zamiary, m.in z Toba, prowadzic jakis naszych malych wojenek. Najlepiej bedzie sie spotkac. Na Festiwlau nie chcialem, stchorzylem, ale o tym wyzej pisalem...
Pozdrawiam
Gość

Re: Stowarzyszenie Fan Club Dżemu "Skazani na bluesa"

Postautor: Gość » śr sie 04, 2010 5:13 pm

To mój ostatni post.

Dzieki fan clubowi poznalem wielu wspanialych ludzi, z ktorymi do tej pory utrzymuje kontakt. spotykamy sie przy okazji koncertow, nie tylko Dzemowych, niektorzy i owszem okazali sie "papierowymi przyjaciolmi"; ale wiekszosc naprawde wartosciowymi ludzmi (wymienie choćby od strzału: Paszteta, Kwiatka, Magde, Szkota, Dzemka, Kwinta, Aga-te, Myszka, Pamele, Jarka, Cherry, Jenny, All, Slogan, Jupka..itd itd. ta ekipa byla cudnowna...kto był ten wie o kim mowa) . wiele obecnych czlonkow STOWARZYSZENIA nawet nie wie co to za ludzie byli, ale jestem szczesliwy ze mialem okazje ich poznac i gdy sie idzie ulica nie obracaja glowy i nie udaja ze Cie nie znaja jak niektorzy ....

obrazanie i atakowanie ze imprezy byly alkoholizacja jest po prostu smieszna....patrze co sie dzieje (i nie jest to tylko moja opinia) idzie to wszystko w zlym kierunku...

dzieki Wam za te kilka lat na forum i 3 lata w OFC, bylo naprawde super, byly spory, ale i cudowne imprezy, ogniska, wyjazdy w góry, było tak normlanie. Bo Dżem a w szczegółności Rysiek to był swój chop, bez papierkowej biurokracji, bez zbędnego szpanowania tym ze sie jest tym albo tamtym, tak samo równo traktował ludzi z obsługi, jak i ludzi zza barierek. potrafił wyjść do ludzi, grać z nimi do rana, spiewac...

podsumowując ostatnio co sie dzieje na forum (a nie dzieje sie za wiele w porównaniu np z 2007-2008):
borszysz pisze:Kurcze... jest lipa, nie ma suto zakrapianych alkoholem imprez, przemytu narkotyków z Kolumbii, handlu żywym towarem, sutenerstwa i prania brudnych pieniędzy... . Są tylko działania charytatywne, promocja kultury i walka z alkoholizmem i innymi uzależnieniami. A FE! Po co takie stowarzyszenia powstają... Kultura? Po co to komu!


Kwinto2 pisze:Smar ja już myślałem że Ciebie nic nie rusza,a tu jednak ... i Pasztet pozamiatany pod dywan :lol: :lol: :lol:


smar666 pisze: zło czeka na każdym kroku, więc uciekaj co sił w nogach do lasu. Tam czekają 'braty-klimaty', którzy w hipisowskiej aurze zapewnią ci wszelakie dobra doczesnego świata za darmo. Będziesz wtedy mógł powiedzieć, że "ten klimat i ten luz" nie zniknęły.



Powiem tyle : W I E Ś, panowie WIEŚ

żegnajcie Przemo.
Awatar użytkownika
smar666
Posty: 1092
Rejestracja: sob gru 20, 2003 9:55 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Stowarzyszenie Fan Club Dżemu "Skazani na bluesa"

Postautor: smar666 » śr sie 04, 2010 5:49 pm

Napisałem sobie takiego długiego posta, ale gdy emocje opadły to stwierdziłem: "Po co ?". Przykro mi się zrobiło i tyle. Ale jadę na kilka dni z żoną w góry to może mi humor wróci. Bo góry zawsze przypominają o tym jacy jesteśmy mali.
Piwko jedno, albo dwa....no i słoik Dżemu
gracjanek
Posty: 78
Rejestracja: śr wrz 27, 2006 11:16 pm
Lokalizacja: nysa

Re: Stowarzyszenie Fan Club Dżemu "Skazani na bluesa"

Postautor: gracjanek » śr sie 04, 2010 6:38 pm

myslę ze wstępując do OFC stałem sie czastka społecznosci myslącej i majacej wspólny cel jakim jest DŻEM,zespół zasługuje nato by go wspierać i wiązać ze szlachetnymi celami jakie miedzy innymi realizuje OFC i mysle ze wiekszość ludzi nie dla koszulki zapisała sie do stowarzyszenia ale dlatego ze czuje i myśli tak samo.pozdrawiam :wink:
Gość

Re: Stowarzyszenie Fan Club Dżemu "Skazani na bluesa"

Postautor: Gość » śr sie 04, 2010 7:32 pm

nie będe nikogo cytowała, bo to nie ma sensu naprawdę..
cieszę się żę FC działa tak jak działa, że jest coś dobrego robione, życzę powodzenia i wytrwałości naprawdę..
tylko swoją postawą w moich oczach nie wzbudzacie zaufania...
1. źle mówicie o ludziach którzy kiedyś BYLI w FC, i dawali z siebie wszystko
2. nie umiecie przyjąć krytyki, przecież normalne to jest że w każdym nowym projekcie są zwolennicy i przeciwnicy...
wiem bronicie swojego 'dziecka' ale pamiętajcie że tym co mówicie/piszecie możecie odstraszyć innych...
3. czytając wasze posty, odniosłam wrażenie że denerwuje Was ciągłe tłumaczenie po co jest ten FC, co daje stowarzyszenie..
nikt Was na siłę nie trzyma w tym zarządzie...to członkowie FC są dla Was a nie na odwrót..

myślę, że powinna być składka większa aby osoby którę zarządzają tym stowarzyszeniem, mogły iśc na szkolenie z public relation,
nie jest to wredne z mojej strony, tylko dobra i myśle że cenna uwaga


jak na wstępie pisałam: życzę poodzenia...



pewnie mój post i tak nic nie wniesie, no może odpiszecie na swój sposób....a jak się spotkamy to będziecie wrogo na mnie patrzyli...
gola72
Posty: 197
Rejestracja: śr wrz 05, 2007 7:06 am
Lokalizacja: pszczyna

Re: Stowarzyszenie Fan Club Dżemu "Skazani na bluesa"

Postautor: gola72 » śr sie 04, 2010 9:18 pm

:D :arrow:
Ostatnio zmieniony pt gru 17, 2010 12:14 pm przez gola72, łącznie zmieniany 1 raz.
gola72
Posty: 197
Rejestracja: śr wrz 05, 2007 7:06 am
Lokalizacja: pszczyna

Re: Stowarzyszenie Fan Club Dżemu "Skazani na bluesa"

Postautor: gola72 » śr sie 04, 2010 9:23 pm

:D :arrow:
Ostatnio zmieniony pt gru 17, 2010 12:15 pm przez gola72, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
smar666
Posty: 1092
Rejestracja: sob gru 20, 2003 9:55 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Stowarzyszenie Fan Club Dżemu "Skazani na bluesa"

Postautor: smar666 » śr sie 04, 2010 9:49 pm

Agnieszko ja nigdy nie powiedziałem złego słowa na ludzi, którzy działali kiedyś w OFC i zostawili w nim wiele zdrowia. Jest wiele osób bez których ten Fan Club nie byłby tam gdzie jest teraz. Jenny, Alegorn, Sedun, Vaciak - wymieniłem tylko tą czwórkę bo byli najbardziej za Fan Club odpowiedzialni, ale wiem, że było i jest o wiele więcej takich osób. Jeśli już mówiłem o czymś źle to jedynie o rzeczach, które w moim odczuciu były błędne, niepotrzebne. Ale to chyba robi każdy z nas. Więc proszę nie pisz o nas w liczbie mnogiej.

Wiecie, każdy jest w stanie przyjąć pewną dozę krytyki. Jeden większą, drugi mniejszą. Wszystko zależy również od zasadności tej krytyki oraz jej konstruktywności. Dogłębną ocenę pozostawiam wam, aczkolwiek ja mam wrażenie, że przyjąłem jej ostatnimi czasy chyba zbyt wiele. A może to wraz z wiekiem robię się zbyt miękki...

Jak piszesz nikt nas w zarządzie nie trzyma. Jasne, że nie. Zostaliśmy wybrani i podjęliśmy się tego obowiązku. Jednak zauważ, że jest to praca społeczna. A w takiej pracy jak w żadnej innej liczy się atmosfera, poszanowanie i zaufanie. W tej materii wszystko powinno być tip-top, bo ta atmosfera ma być zadośćuczynieniem za poświęcony czas i pracę. Bez tego brakuje sił na wiele rzeczy.

Co do tłumaczenia czym jest OFC, stowarzyszenie. Uwierz, nie denerwuje się na każde pytanie tego typu. W ciągu festiwalu mówiłem na ten temat prawie przez cały pierwszy dzień - i chyba nie wyszło najgorzej. Jednak dobrze wiesz, że każde pytanie można 'podszyć' pewną dozą uszczypliwości, pretensji, podejrzeń itp. A to mnie może zwyczajnie i po ludzku ukłuć. Nie jesteśmy prezesami wielkiej korporacji, dla których wizerunek jest najważniejszy. Wszyscy jesteśmy zwykłymi ludźmi i jak ktoś pluje nam na buty to się o to denerwujemy. Jeśli ktoś ma 'twardsze jajka' i taka krytyka to dla niego pestka to zawsze może zając moje miejsce (szczegóły w Statucie) - oto są przed wami zalety demokracji i samorządności.

A, i chciałem dodać jeszcze jedno. W stowarzyszeniu to wszyscy są dla stowarzyszenia...
Piwko jedno, albo dwa....no i słoik Dżemu
gola72
Posty: 197
Rejestracja: śr wrz 05, 2007 7:06 am
Lokalizacja: pszczyna

Re: Stowarzyszenie Fan Club Dżemu "Skazani na bluesa"

Postautor: gola72 » śr sie 04, 2010 10:33 pm

:D :arrow:
Ostatnio zmieniony pt gru 17, 2010 12:15 pm przez gola72, łącznie zmieniany 1 raz.
Gość

Re: Stowarzyszenie Fan Club Dżemu "Skazani na bluesa"

Postautor: Gość » śr sie 04, 2010 10:44 pm

dzięki za wyjaśnienia,
wyobrażam sobie, że jest to cięzka praca i musicie z siebie dużo dać, ja Wam kibicuje i dlatego napisałam to co napisałam...aby było lepiej,
aby osoby z moim charakterem i myśleniem, zrozumiały że ten fc jest taki jaki był, że ludzię którzy tam są chcą tam być dla Dżemu,dla życia w grupie,a nie tylko dlatego ze będą na papierku...'bo ja jestem członkiem ofc 'skazani na bluesa' ...
wiem co to praca społeczna, i wolę jak ktoś docenia niż krytykuję...ale zawsze czyjeś rady są dla mnie ważne, i pouczające..

moje posty są takie a nie inne, bo cenie ludzi skromnych i nie lubie takiego afiszowania się...
i nie pisze tutaj o konkretnej osobie, tylko ogólnie.

Wróć do „Społeczność”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość