Trudne pytania do kapituły fan clubu "Skazani na Bluesa"

Czegoś nie wiesz lub masz wątpliwości - pytaj

Moderator: smar666

Awatar użytkownika
alegorn
Posty: 662
Rejestracja: sob lis 22, 2003 11:42 pm
Lokalizacja: bez ziemi ;)

Re: TRUDNE PYTANIA DO KAPITUŁY FAN CLUBU "SKAZANI NA BLUESA"

Postautor: alegorn » śr gru 23, 2009 12:04 pm

tete: napisze bez emocji.
twoj nick wydaje mi sie znajomy - ale nie potrafie polaczyc go z zadna twarza... wiec mozliwe jest iz byles naszym gosciem... jak rowniez ze (jeszcze;> ) nie byles.

to co napisales o nas, popierajac przewracajacym sie w grobie ryskiem - byc moze i bylo to przenosnia literacka, ale skoro tak, dlaczego sie dziwisz iz i my, ktorzy poczuli sie conajmniej dotknieci forma i trescia twojej wypowiedzi, sie odzywamy? chyba nie oczekiwales poklasku z naszej strony.

co do prokuratora.
coz. mi, w mej ocenie - wydaja sie trafione. to ze tobie sie niepodoba ten fakt - tez uwazam za sensowne :]
nie musze chyba pisac dlaczego, po twej wczesniejszej wypowiedzi - ta piosenka przyszla na mysl..

masz prawo do wlasnego zdania, oceniania, krytykowania etc. tyle ze my takze mamy prawo oceniania twej postawy, zwlaszcza po bezzasadnej krytyce, ludzi ktorzy sporo zdrowia, wlasnego czasu (i wlasnej kasy!! ;) ) zostawili i zostawia jeszcze, po to - by probowac cos stworzyc. cos z potrzeby serca, cos czego nie potrafie nawet opisac.. fc ? to tylko nazwa, podklad, forma, pozywka?, ksztalt... to co probujemy stworzyc - tkwi w nas samych, jednoczy mimo znacznych roznic wiekowych, wyksztalcenia, pracy, pogladow... niejednokrotnie klucimy sie o drobiazgi, nieraz - nie tylko o drobiazgi :D , kazdy z nas patrzy na swiat wlasnym spaczonym wzrokiem - ale nadal znajdujemy sile, potrzebe i chec - by razem cos stworzyc... i to robimy.... i chcemy robic... i znajdujemy kolejnych szalencow, ktorzy chca do nas dolaczyc.. i dolaczaja...
czy to jest zle... ? czy dlatego iz znalezlismy wspolna pasje, zainteresowania, jest czyms nie wlasciwym?

co jest w tym nie wlasciwego, iz chcemy by nasze 'dziecko' zrobilo kolejny krok? chcemy by sie rozwijalo, by moglo sie bawic z wszystkimi ktorzy tez chca sie z nim bawic!

nasze dzialania, mimo iz nieraz sam nie wszystkiemu przyklaskuje - sa w intencjach - jak najlepsze... chcem tworzyc - nie niszczyc, chcemy laczyc - nie rozdzielac, szukamy ku temu roznych drog, z pewnoscia nie wszystkie sa wlasciwe, ale do cholery(przepraszam) nikt z nas nie jest zawodowcem w tworzeniu i dzialaniu fc! kazdy kto sie angazuje - robi to z potrzeby serca, po to by cos wlozyc od siebie, a nie by brac...

dlatego nie dziwi mnie jesli ludzi ktorzy sa z nami - patrza krytycznie na nasze dzialania, ale nadal w nas (mam nadzieje) wierza... dziwi nas niechec czesci osob, widzenia w tym checi zysku? poklasku? sam nawet nie wiem czego....

eh, do bani, koncze pisanie... czasem trudno ubrac w slowa to o czym sie mysli/czuje...


do zobaczenia po nowym roku....
pozdraw,
j.
Trzy lustra
Trzy pytania które
Przewiercają mnie do dna
Ta dziura jest głębsza od duszy
[m]
Awatar użytkownika
2ptac
Posty: 432
Rejestracja: śr lis 30, 2005 10:17 pm
Lokalizacja: Jaworzno

Re: TRUDNE PYTANIA DO KAPITUŁY FAN CLUBU "SKAZANI NA BLUESA"

Postautor: 2ptac » śr gru 23, 2009 11:28 pm

Tete jakie to masz doświadczenia które skłaniają Cię do takich wniosków? Ja nie rozumiem Twojej reakcji alergicznej wiesz taka metafora, na założenie stowarzyszenia. Pracuje w takim które działa prawie 14 lat. I póki co wiem ze to calkiem fajna dobra forma realizowania planów itp.
dlatego czasem warto żyć...
Gość

Re: TRUDNE PYTANIA DO KAPITUŁY FAN CLUBU "SKAZANI NA BLUESA"

Postautor: Gość » czw gru 24, 2009 6:10 pm

Siema
A ja uważam że jeśli nie zostanę przeniesiony "automatycznie" do nowo pojętego OFC to nie wykonam żadnych kroków aby zostać do niego zapisanym, mam jednak nadzieje że będę mógł wpadać na "Oficjalne" spotkania już jako nieaktualny członek, bo często jest tak że jedyną opcją spotkania z niektórymi ludźmi jest właśnie na zjazdach.
Dla mnie największym minusem jest to że spotkania przestaną być niezobowiązujące. Gdzie nie wystarczy wpłacić na konto kilku złotych przyjechać powiedzieć "jestem Sczepan z Pcimia Dolnego" poopowiadać parę historii i zniknąć.

Pozdrawiam
Bartek
Ostatnio zmieniony pt gru 25, 2009 3:32 pm przez Gość, łącznie zmieniany 1 raz.
boston

Re: TRUDNE PYTANIA DO KAPITUŁY FAN CLUBU "SKAZANI NA BLUESA"

Postautor: boston » czw gru 24, 2009 8:02 pm

A ja Wam mówię - wszystko będzie OK!!!
Gość

Re: Trudne pytania do kapituły fan clubu "Skazani na Bluesa"

Postautor: Gość » czw lut 04, 2010 5:25 pm

Witam wszystkich i pozdrawiam :D
Na forum jestem pierwszy raz,ale obserwuję to ,co się tu dzieje.
Fajne jest to,że gromada ludzi skupia się wokół takiej znakomitości świata muzycznego, jakim jest DŻEM.
Kilka niewiadomych, które pojawiły się po ogłoszeniu o stowarzyszeniu w KRS , z pewnością są uzasadnione.
Biorę pod uwagę swoje doświadczenie w tym temacie i wiem ,że jeśli jest spora grupa "zapaleńców" to wszystko może się udać.Z całym szacunkiem dla tych ,których nie zaproszono do zawiązywania stowarzyszenia,ale wszystkich zaprosić się nie da.Zauważyłem też "wycieczki osobiste",tylko...czy to warto szarpać się na forum , a nie byłoby lepiej pogadać prywatnie?.Oczywiście nie chcę się wymądrzać :roll:
Pozdrawiam

Wróć do „Zapytania”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość