Strona 1 z 12

Cree

: czw sie 07, 2008 8:15 pm
autor: Gość
nie bede przedstawial ;)
dla mnie swietny zespol i od 3 dni u mnie w glosnikach ;)

Re: Cree

: czw sie 07, 2008 8:23 pm
autor: Adi
a dla mnie smęty :lol:

Re: Cree

: czw sie 07, 2008 8:27 pm
autor: Gość
Adi pisze:a dla mnie smęty :lol:



bo sie nie znasz :lol: jak taki Rockowiec, Kramek, Twister, Nie ma nocy i slonca, Bialy czas czy Sex & roll to smety to dobra

Re: Cree

: czw sie 07, 2008 8:36 pm
autor: Adi
nie mowie o konkretnych pojedynczych utworach.
Mowie o sytuacji, kiedy w czasie koncertu Cree zaczynam zieeeewać...

Re: Cree

: czw sie 07, 2008 8:37 pm
autor: Gość
a no chyba ze tak... Ja jakos nie ziewam tylko dobrze sie bawie :P

Re: Cree

: czw sie 07, 2008 11:22 pm
autor: Gość
Adi pisze:Mowie o sytuacji, kiedy w czasie koncertu Cree zaczynam zieeeewać...

i tak Adi, ze zostajesz na koncercie...... ja na tyskim poszedlem w okolice namiotu, bo myslalem ze umre z nudy, niepotrzebnie ciagna niektore fragmenty. czasem nawet nie czuje tego poweru (mam na mysli tutaj szybsze numery). chociaz i tak "Tacy sami" to wielki krok w porownaniu z poprzednimi krazkami. w grze Bastka czuc reke Jurka hehehe ;)

Re: Cree

: pt sie 08, 2008 6:06 am
autor: Gość
kaczka6661 pisze:a no chyba ze tak... Ja jakos nie ziewam tylko dobrze sie bawie :P
do czasu :P :)

ja kiedyś słuchałam cree, na paru koncertach byłam...ale póżniej tak przynudzali że wolałam w domu siedzieć, niż iść na koncert cree i zasypiać.

Re: Cree

: pt sie 08, 2008 2:09 pm
autor: Gość
Adi pisze:a dla mnie smęty :lol:


Każdy ma swoje zdanie, ktoś zasypia słuchając Cree, a ktoś inny robi wszystko żeby kupić ich płytę. Ja osobiście lubię Cree (nie do przesady), nie pogardzę delikatnym brzmieniem gitary i rozbudowanym basem kiedy mam ochotę posłuchać czegoś spokojnego. Dla mnie mistrzostwem świata jest utwór "Po Co Więcej Mi", który idealnie skomponował się z materiałami o Ryśku w dokumencie "Sie Macie Ludzie". Dorwałem także ich nowy album TACY SAMI, o którym nie mogę powiedzieć nic złego.

Re: Cree

: pt sie 08, 2008 2:27 pm
autor: Gość
to posluchaj instrumentalnego Nie ja pierwszy albo pierwszej plyty na ktorej co 3 utwor daje kopa ;) no mi sie bardzo podoba plyta Za tych i Tacy sami ;)

Re: Cree

: pt sie 08, 2008 2:49 pm
autor: Gość
kaczka6661 pisze:to posluchaj instrumentalnego To ja pierwszy albo pierwszej plyty na ktorej co 3 utwor daje kopa ;) no mi sie bardzo podoba plyta Za tych i Tacy sami ;)


No chociaż ty jeden masz jakieś pozytywne 'ale' co do Cree...

Re: Cree

: pt sie 08, 2008 5:15 pm
autor: Gość
ja Cree lubie i czesto slucham ;) akurat ostatnio tylko Cree slucham tak jakos :P tak jak kiedys w kolko Dzem tak teraz Cree i jakos nie usnalem :twisted:

Re: Cree

: pt sie 08, 2008 6:44 pm
autor: Gość
Ja też często słucham Cree i nie zdarzyło mi się usnąć albo ziewać przy którymś kawałku tego zespołu.

Re: Cree

: pt sie 08, 2008 7:24 pm
autor: smar666
Hmm myślę, że Cree ma więcej obrońców niż wam się wydaję - Adi z Kwiatkiem już tak mają :wink: Ja tam młodego Riedla bardzo lubię, choć prawdę powiedziawszy słuchanie ich muzyki w zaciszu domowego pokoju, lub na małych kameralnych koncertach sprawia mi więcej radości niż na większych imprezach (choćby takich jak Festiwal Tyski). Panowie grają bardzo nastrojową muzykę i jakby nie patrzeć ich twórczość jest mocno oparta na balladach z bardzo osobistymi tekstami Bastka. Mocne kawałki są - ale jest ich zdecydowanie mniej i są tez słabsze. Dlatego może na większych imprezach niektórzy czuja się znudzeni - czasem zbyt mocna emocjonalna dawka może uśpić :P

W tym roku zaś koncert na Paprach osobiście przypadł mi do gustu - po pierwsze z racji tego iż grali na zakończenie pierwszego dnia. Ostatnie koncerty festiwalowe, gdy grali przed Dżemem przynosił właśnie to ziewanie o którym wspominał Adi - gdy emocje sięgają zenitu i wszyscy czekają na Dżem nie można raczej przebić się z nastrojowym graniem. TYA zrobiło w tym roku coś zupełnie innego i efekt był dużo lepszy. A po drugie primo obecność Jurka daje coś nowego występom Cree i choćby dlatego warto takiego koncertu posłuchać.

Chłopaki z Cree mają jeszcze jedną cechę , która powoduje, iż słuchacze tacy jak Adi zasypiają. Panowie (a szczególnie Bastek) mocno bawią się swoją grą. Oczywiście jest to wielki pozytyw, bo nie ma tam rutyny, lecz chwilami zapominają że kawałek nie powinien trwać więcej jak 10 minut i ile można wciąż słuchać improwizacji gitarowych Riedla. Nie ulega wątpliwości że jest on całkiem dobrym gitarzystą, ale żeby zachwycić tłum swoim graniem przez kilka minut to jeszcze mu troszkę brakuje. Dlatego po raz kolejny ujawnia się tu dobry wpływ Jurka Styczyńskiego, który na festiwalu po pierwsze ograniczał troszkę zapędy Bastka, a pod drugie wypelniał czas utworu swoimi solówkami, które są o kilka klas lepsze.

A teraz osobiście - moja przygoda z Cree zaczęła się na moim pierwszym festiwalu (rok 2004). Wcześniej nie miałem pojęcia o takiej kapeli - sic a wtedy świętowali 10 lat o ile pamiętam (jak się mylę to mnie poprawcie). Od początku spodobał mi się głos Bastka a szczególnie własnie wspomniane przeze mnie ballady. Od tej pory często wracam do Cree, choć są to powroty krótkie. Po dłuższym przesłuchaniu zaczynają być męczący. Dlatego moja recepta to często i w małych dawkach :)

ps. pięknie by było jakby każdy pisał więcej niż 4 zdania :roll: No ale na nagrody motywacyjne nie mamy funduszy :lol:

smar666

Re: Cree

: pt sie 08, 2008 9:33 pm
autor: czarekkk
Mnie ujął kawałek "Po co więcej mi" podczas oglądania "Sie macie ludzie", dlatego jakoś z 2 lata temu kupiłem płytę "Parę lat" i nie żałuję. Oprócz wcześniej wspomnianego "Po co wiecej mi" uwielbiam "Gdzieś wyjechać", tytułowe "Pare lat"-dla mnie płyta na duży plus. Płyta "Tacy sami" trochę mnie rozczarowała, trochę smęty miejscami, monotematycznie, choć "Rozkoszny deszcz" swietny, szkoda ze w tym roku na festiwalu nie grali...

Re: Cree

: pt sie 08, 2008 9:59 pm
autor: dzemland
Tak jak pisałem w innym temacie... Cree to świetny zespół jesli chodzi o studio. Podoba mi się każda pozycja z ich dyskografii i dziwi mnie fakt, że niektórzy nie doceniają ich muzyki. Mają w dorobku kilka prawdziwych pereł, szczególnie jesli chodzi o ballady. "Po co więcej mi", "Za tych", "Ballada dla miłosci", "Nagle ktoś" i dość sporo innych numerów, to na prawdę mocne rzeczy... Wydaje mi się, że to kwestia osłuchania... "Tacy sami" - których kupiłem jeszcze jako bezimienną płytę na zeszłorocznym festiwalu, po pierwszym przesłuchaniu zlądowało na półce na dobre pół roku, zanim stwierdziłem, że czas na drugie podejście. Aktualnie sadzę, że to jedna z lepszych płyt jakie pojawiły się w Polsce w ostatnich latach... Trzeba trochę wysiłku - i gwarantuję, że bedzie się podobało :)
Druga kwestia - to koncerty... I tu zgadzam się z wiekszością - kapela ma tendencje do improwizacji, które niestety nie są na tyle ciekawe, aby ruszyć publiczność. Jeżdzę na festiwal tyski od 2000 roku (kiedy to namioty znajdowały się tylko w sektorze B - w dodatku dość rzadko rozstawione :)), Cree występowało od zawsze - i niestety jeszcze nigdy nie wytrzymałem na ich występie końca... Co roku idę pod scenę z wiarą, że zespół mając w dorobku na prawdę świetne rzeczy - rzuci mnie swoją sztuką na kolana... I liczę, że w końcu się to zdarzy..... ;)