Ryszard Riedel [07.09.1956 - 30.07.1994]

Pamięci tych którzy odeszli a na zawsze pozostaną w nas

Moderator: smar666

Gość

Ryszard Riedel [07.09.1956 - 30.07.1994]

Postautor: Gość » czw sty 18, 2007 9:28 am

Śmierć Ryszarda Riedla. Jak się dowiedzieliście o niej?

U mnie to było na wakacjach pod namiotem ze starszymi. Miałem wtedy 13 lat ale pamiętam to dobrze. Piękna pogoda, jeziorko itp. No i to nieszczęsne radio z którego się dowiedziałem o śmierci R.R. Wtedy to jeszcze nie wiedziałem że to będzie taka wielka strata ale w miarę upływu lat coraz dobitniej sie przekonywałem że odszedł naprawdę Wielki wokalista/muzyk. Jak to z Wami było? Pozdrawiam serdecznie!
pietrek
Posty: 24
Rejestracja: wt maja 10, 2005 12:06 pm
Lokalizacja: warszawa

Postautor: pietrek » czw lut 08, 2007 1:20 am

Ja miałem 25 lat. Szykowałem się rano do wyjścia z domu - coś koło 7 czy 8 godziny - i usłyszałem w radiu. Wtedy to był dla mnie straszny szok. Przez poprzednie prawie 10 lat Dżem był dla mnie całym życiem. Do dziś wspominam np rewelacyjne koncerty w Brodnicy 87, 88... Mocno się z Ryśkiem identyfikowałem, choć teraz już trochę inaczej bym na to patrzył. Dla mnie nie był bawiącym się rockendrolowcem, brudnym ćpunem. Był człowiekiem, który potwornie męczył się każdym dniem życia - przez swoją wrażliwość i niedostosowanie do tego bezsensownego świata. W tym momencie poczułem straszną pustkę, jakby świat się skończył... Wtedy słuchałem ich dla muzyki. Cierpienie zawarte w tekstach widzę dopiero dziś, po latach i mnie to przeraża.
Gość

Postautor: Gość » czw lut 08, 2007 1:47 pm

temat juz byl szukaj uwaznie nim tworzysz nowy
Awatar użytkownika
Armin
Posty: 2625
Rejestracja: sob lis 22, 2003 6:12 pm
Lokalizacja: Lędziny
Kontaktowanie:

Postautor: Armin » czw lut 08, 2007 2:27 pm

przemo12 pisze:temat juz byl szukaj uwaznie nim tworzysz nowy


Był, ale usunięto :P

Żeby nie było..to ja się dowiedziałem z radia w aucie, mały byłem, ale już kojarzyłem o kogo chodzi..co ciekawe, jechaliśmy akurat z ojcem drogą koło Wartogłowca.. (niesamowite, prawda? :mrgreen:)
Awatar użytkownika
Adi
Posty: 2408
Rejestracja: czw sty 13, 2005 12:53 am
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontaktowanie:

Postautor: Adi » czw lut 08, 2007 2:31 pm

Armin pisze:
przemo12 pisze:temat juz byl szukaj uwaznie nim tworzysz nowy


Był, ale usunięto :P

Żeby nie było..to ja się dowiedziałem z radia w aucie, mały byłem, ale już kojarzyłem o kogo chodzi..co ciekawe, jechaliśmy akurat z ojcem drogą koło Wartogłowca.. (niesamowite, prawda? :mrgreen:)
Arminie to nieprawdopodobne, ale mialem tak samo :shock: Wprawdzie jechalismy z tata akurat droga z Bielska do Czechowic :P Moze sluchalismy tego samego radia i nawet o tym nie wiedzielismy :lol:

Przeniosłem temat do właściwego działu
Moderator
Gość

Postautor: Gość » czw lut 08, 2007 3:18 pm

Ja się dowiedziałam wiele lat później - kiedy zaczęłam interesować się Dżemem. A w dzien Jego śmierci zyłam w nieświadomości bawiąc się pewnie w osiedlowej piaskownicy,
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Armin
Posty: 2625
Rejestracja: sob lis 22, 2003 6:12 pm
Lokalizacja: Lędziny
Kontaktowanie:

Postautor: Armin » czw lut 08, 2007 3:23 pm

Adi pisze:[Arminie to nieprawdopodobne, ale mialem tak samo :shock: Wprawdzie jechalismy z tata akurat droga z Bielska do Czechowic :P Moze sluchalismy tego samego radia i nawet o tym nie wiedzielismy :lol:



O kurdę :shock: No nieźle.. ja niestety nie pamiętam jakie to było radio :( Ale kto wie, może to samo.. a powiem więcej, nie pamiętam też gdzie wtedy dokładnie jechaliśmy..więc całkiem możliwe, że też na Czechowice :lol: I słońce wiem, że wtedy mocno grzało..mieliśmy szyby uchylone, a Wy?
Gość

Postautor: Gość » czw lut 08, 2007 3:28 pm

mieliśmy szyby uchylone, a Wy?


kurcze, ja nie miałam szyb w piaskownicy :cry:
Awatar użytkownika
Adi
Posty: 2408
Rejestracja: czw sty 13, 2005 12:53 am
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontaktowanie:

Postautor: Adi » czw lut 08, 2007 4:52 pm

Armin pisze:O kurdę :shock: No nieźle.. ja niestety nie pamiętam jakie to było radio :( Ale kto wie, może to samo.. a powiem więcej, nie pamiętam też gdzie wtedy dokładnie jechaliśmy..więc całkiem możliwe, że też na Czechowice :lol: I słońce wiem, że wtedy mocno grzało..mieliśmy szyby uchylone, a Wy?
wiesz, z tego co pamietam to tez mielismy uchylone, bo grzalo dosc mocno ;) pamietam, ze pozniej mowili w TV i plakalem ... z tata :(
Gość

Postautor: Gość » czw lut 08, 2007 5:54 pm

Barboorka88 pisze:Ja się dowiedziałam wiele lat później - kiedy zaczęłam interesować się Dżemem. A w dzien Jego śmierci zyłam w nieświadomości bawiąc się pewnie w osiedlowej piaskownicy,
Pozdrawiam


No u mnie coś w tym stylu.
Gość

Postautor: Gość » czw lut 08, 2007 6:28 pm

A ja prawdopodobnie radośnie bawiłam się jakimiś zabawkami :)

Armin cośty zrobił ze swoim avatarem :) Normalnie Cię nie poznałam :shock: :lol:
Gość

Postautor: Gość » czw lut 08, 2007 9:35 pm

ja miałam 14 lat i byłam właśnie z rodzicami na wczasach nad jeziorem żywieckim w zarzeczu pamiętam upał i te straszne radio z którego usłyszelismy tą wiadomość mnie było smutno ale rodzicom jeszcze bardziej bo oni chodzili na koncerty kiedy spiewał Rysiu i bardzo go lubili. :cry:
Gość

Postautor: Gość » czw lut 08, 2007 11:11 pm

Ja wtedy 10 lat mialem i moj ojciec do mnie mowi ze umarl RR

wtedy tylko czasami obijalo mi sie o uszy czerwony jak cegla i whisky

Wytlumaczyl mi puscil kilka utworow

i wtedy dopiero powoli zaczolem sluchac a z czasem coraz to wiecej i wiecej

i tak do dzisiaj tylko ze teraz Ryska musze slyszec codziennie
Awatar użytkownika
Armin
Posty: 2625
Rejestracja: sob lis 22, 2003 6:12 pm
Lokalizacja: Lędziny
Kontaktowanie:

Postautor: Armin » pt lut 09, 2007 7:51 am

kasiak1990 pisze:
Armin cośty zrobił ze swoim avatarem :) Normalnie Cię nie poznałam :shock: :lol:


Jakie życie, taki avatar.. :wink:

Adi pisze:wiesz, z tego co pamietam to tez mielismy uchylone, bo grzalo dosc mocno pamietam, ze pozniej mowili w TV i plakalem ... z tata


Aha :( Ale pozbierałeś się jakoś prawda? U mnie też w domu było smutno, nie mogliśmy uwierzyć, że jeszcze nie dawno w tak dobrej formie Rysiu śpiewał na koncercie..a tu nagle taka wiadomość... :(
Gość

Postautor: Gość » pt lut 09, 2007 12:36 pm

ekhm tylko bez OT, bo zbyt ciekawy temat.

Ja się dowiedziałem z filmu Skazany na bluesa.
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Wróć do „Zapal świeczkę”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość