Ryszard Riedel [07.09.1956 - 30.07.1994]

Pamięci tych którzy odeszli a na zawsze pozostaną w nas

Moderator: smar666

Awatar użytkownika
alegorn
Posty: 662
Rejestracja: sob lis 22, 2003 11:42 pm
Lokalizacja: bez ziemi ;)

Re: Ryszard Riedel 07.09.1956 - 30.07.1994

Postautor: alegorn » pn wrz 07, 2009 10:01 am

(:

najlepszego!
53 lata tozto juz stateczny wiek, ciekawe jak sie z tym czujesz..... i co z tej okazji zaspiewasz (:
tak czy inaczej, na sto lat, i kolejke za Twoje szczescie przyjdzie czas wieczorem....

j.
Trzy lustra
Trzy pytania które
Przewiercają mnie do dna
Ta dziura jest głębsza od duszy
[m]
Gość

Re: Ryszard Riedel 07.09.1956 - 30.07.1994

Postautor: Gość » wt gru 29, 2009 6:17 pm

JA SIE DOWIEDZIALEM JAKOS PO CZASIE,WSTYD PRZYZNAC,TAK WYSZLO. W TYM SAMYM ROKU ODESZLA MOJA BABCIA,LEZY OBOK RYSKA. ROK POZNIEJ ZGINELA MOJA SIOSTRA 30 lipca,I OD TEGO CZASU JUZ WIEM.
Gość

Re: Ryszard Riedel 07.09.1956 - 30.07.1994

Postautor: Gość » wt gru 29, 2009 6:25 pm

TAK,WTEDY ODSZEDL WIELKI WOKALISTA. TEZ SOBIE TO USWIADOMILEM PO JAKIMS CZASIE.
RYSIEK TO WOGOLE PIERWSZA PIATKA POLSKIEJ MUZYKI. OBOK NIEMENA I NALEPY.
Awatar użytkownika
paweldzem
Posty: 142
Rejestracja: pt lis 20, 2009 11:49 am
Lokalizacja: Głogów

Re: Ryszard Riedel 07.09.1956 - 30.07.1994

Postautor: paweldzem » śr gru 30, 2009 1:44 pm

Miałem 14 lat ale niestety wtedy nie słuchałem Dżemu i strasznie żałuję że nie byłem na żadnym koncercie z Ryśkiem. Dopiero pod koniec lat 90-tych w moim radyjku zaczął lecieć Dżem. Jaki ja głupi byłem że słuchałem jakichś głupot a nie Dżemu...
Gość

Re: Ryszard Riedel 07.09.1956 - 30.07.1994

Postautor: Gość » ndz sty 17, 2010 10:30 pm

Witam ! Choć Ryśka nie ma już wśród Nas pozostały piękne piosenki i muzyka. Dla mnie jest jednym z najlepszych polskich wokalistów. Napisałem skromny wiersz, który dedykuje wszystkim fanom Dżemu. Oto on:

" Rysiek "

Przyszedł na świat na Śląsku w Chorzowie,
Lecz żył za krótko, każdy to powie,
Znakomity wokalista, nie miał nawet 40-stu lat,
Członek grupy Dżem, blues to był Jego świat.

Talentem obdarzony przez samego Pana Boga,
Gdyby nie śmierć, czekała Go różana droga,
Najwyższy chciał by został wielkim muzykiem,
Lecz On nie chciał być wolny i został nałogu niewolnikiem.

Koledzy z zespołu wyciągali pomocną dłoń,
Byli jak bracia, chcieli by rzucił tą toń,
Ale upartość Ryśka była nieugięta,
I życia droga zamiast prosta, była bardzo kręta.

Mimo, iż Go nie ma wśród Nas,
On wciąż żyje, w Naszych sercach jest Riedla twarz,
Jego legenda trwa po dziś dzień,
A gdy śpiewamy piosenki Dżemu czujemy Jego cień.

Sebek syn Ryśka, lider zespołu Cree,
Uzdolniony jak ojciec, otwarte przed Nim kariery drzwi,
Od wielu lat gitara to Jego życie,
Już niedługo będzie na muzycznym szczycie.

Kolejna rocznica każdego 7-go miesiąca,
Człowieka legendy, który odszedł w stronę słońca,
Dzięki za wspaniałe piosenki Drogi Przyjacielu,
Takich muzyków jak Ty, jest naprawdę niewielu.

bolo :)

Zapraszam na moje blogi http://bolorock.bloog.pl/ oraz http://gitarraplay.bloog.pl/
Będzie mi miło jeżeli ktoś z Was zostawi tam swój ślad :)
Gość

Re: Ryszard Riedel [07.09.1956 - 30.07.1994]

Postautor: Gość » pt lip 30, 2010 5:55 pm

Czy przyjąłeś Go mój Boże, kiedy odejść przyszedł czas....
Na zawsze na naszych sercach - jak ten Malowany Ptak
To już 16 lat....
RIP (*)
Gość

To już 16 lat...

Postautor: Gość » sob lip 31, 2010 9:25 am

...30 lipca jak co roku, zapaliłem symboliczną 17-tą świeczkę Ryśkowi. Dziwna matematyka, 16 lat, a 17 świeczek? Wczoraj zapaliłem dwie. Dotarłem na Wartogłowiec dość późno, byłem ok. 18.00. Naliczyłem w sumie jakieś 15 świeczek. Wy, zapewne prężny i wrażliwy fan club możecie mieć czyste sumienia. Tą drugą świeczkę pozwoliłem sobie zapalić od Was. Jak to było? "Zapal świeczkę, za tych których zabrał los, zapal światło w oknie..."
boston

Re: Ryszard Riedel [07.09.1956 - 30.07.1994]

Postautor: boston » ndz sie 01, 2010 12:15 pm

Nie przesadzaj...
My tydzień temu byliśmy w Tychach i wpadliśmy do Pawła i Ryśka z Golą zapalić świeczki i chwilkę pomyśleć. To nie ma znaczenia, w którym dniu roku to zrobimy. Grunt, że pamiętamy i będziemy pamiętać. Widać to po ilości świeczek na obu grobach.
Zresztą skąd wiesz, że nie było nikogo z OFC w okolicach tej smutnej rocznicy??
Awatar użytkownika
alegorn
Posty: 662
Rejestracja: sob lis 22, 2003 11:42 pm
Lokalizacja: bez ziemi ;)

Re: Ryszard Riedel [07.09.1956 - 30.07.1994]

Postautor: alegorn » pn sie 02, 2010 11:13 am

ewa... przeciez napisal ze ma 16 lat... w takim wieku oczekujesz refleksji i rozsadku?

drogi 'zniczu' byc moze zobaczyles fakt ze ktos przed toba posprzatal grob...
poza tym - ja w zasadzie pare lat temu jezdzilem w dni festiwalowe na wartoglowiec.... teraz - juz nie(pomijam fakt ze nie bylem w tym roku na festiwalu, po raz pierwszy od 10 lat..)
kwestia refleksji, przemyslen, spojzenia na zycie, smierc...
owszem - odwiedzam wartoglowiec, piotrowice... ba.. bylem na ostatnich pogrzebach, zegnac przyjaciol w imieniu wlasnym, i fanklubu...
tyle ze ja tam bylem i bede z potrzeby serca, nie po to by sie tym chwalic, czy tez innych ganic..

pozdrawiam,
j.
Trzy lustra
Trzy pytania które
Przewiercają mnie do dna
Ta dziura jest głębsza od duszy
[m]
Kazelot2000
Posty: 55
Rejestracja: sob maja 23, 2009 1:17 pm
Lokalizacja: Nocne sny

Re: Ryszard Riedel [07.09.1956 - 30.07.1994]

Postautor: Kazelot2000 » pn sie 02, 2010 11:48 am

alegorn pisze:ewa... przeciez napisal ze ma 16 lat... w takim wieku oczekujesz refleksji i rozsadku?


j.



nie napisal, ze ma 16 lat, tylko 16 lat od śmierci Ryśka.
Awatar użytkownika
alegorn
Posty: 662
Rejestracja: sob lis 22, 2003 11:42 pm
Lokalizacja: bez ziemi ;)

Re: Ryszard Riedel [07.09.1956 - 30.07.1994]

Postautor: alegorn » pn sie 02, 2010 11:56 am

hmmm byc moze nie zastanawialem sie nad tym glebiej - jesli ma wiecej lat - tym trudniej mi go zrozumiec.

j.
Trzy lustra
Trzy pytania które
Przewiercają mnie do dna
Ta dziura jest głębsza od duszy
[m]
boston

Re: Ryszard Riedel [07.09.1956 - 30.07.1994]

Postautor: boston » pn sie 02, 2010 4:12 pm

A więc żyjesz Jacku! Schowałeś się gdzieś wędrowniku.... Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko OK :lol:
Pozdrawiam cieplutko.
Awatar użytkownika
agula79
Posty: 12
Rejestracja: śr lip 29, 2009 9:21 am
Lokalizacja: Katowice

Re: Ryszard Riedel [07.09.1956 - 30.07.1994]

Postautor: agula79 » pn sie 02, 2010 4:50 pm

Pamiętam ten dzień jak Rysiek zmarł.
Miałam wtedy 15 lat.
Gdy weszłam do pokoju mój ojciec wyszedł na balkon i bardzo długo tam stał.
Zauważyłam u niego mokre oczy a później u mamy.
Potem usłyszałam o Śmierci Ryśka.

Wiedziałam kto to był - moi rodzice a szczególnie tata bardzo często słuchał kaset Dżemu
(pamiętam jak mi sprał d..e jak mu buchnęłam jedną i nic nie powiedziałam hahah :lol:)

Od tamtego czasu z przerwami krótkimi na inne zespoły słuchałam Dżemu i zawsze łza mi się kręciła bo pamiętałam tamten dzień.

O matko i to już tyle lat słucha się większość tych samych piosenek a ciągle dostrzega się nowy ich sens.
To jest piękne.

Widzę ze zaraziłam mojego syna tą miłością bo nie do końca kuma o co w tych tekstach chodzi ale twardo śpiewa :lol: :wink:
szczególnie jak prowadzę a on obok i się drzemy na całego :lol: :lol:
Gość

Re: Ryszard Riedel [07.09.1956 - 30.07.1994]

Postautor: Gość » wt sty 25, 2011 10:00 pm

Ja miałem 17 lat i o śmierci usłyszałem w radiu. Wtedy nie przywiązywałem do tego większej wagi, ale ten fakt pamiętam. Mam teraz 34 lata i tak na prawdę Ryśka zacząłem słuchać jakieś trzy lata temu. Już chyba żaden inny rodzaj muzyki mi nie odpowiada. Teraz tylko RIEDEL w domu, w samochodzie, w pracy. On był uzależniony i ja też jestem, tylko od jego głosu. Pozdrawiam wszystkich. :wink:
Kaaaamil
Posty: 223
Rejestracja: czw cze 11, 2009 6:18 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Ryszard Riedel [07.09.1956 - 30.07.1994]

Postautor: Kaaaamil » sob lip 30, 2011 11:36 pm

Chciałbym w tym skromnym wierszu okazać moją pamięć...Może nie jest to nic specjalnego, ale musiałem napisać...

"R.R"

Otwórz oczy na wiatr
a wzrokiem spłyniesz tam
gdzie tylko chcesz

Na prześcieradle z gwiazd
kładziesz sny
mówiąc do Niej
spokojnie śpij

A ty sam
zakładasz z wolności płaszcz
w nim po nocy chodząc
patrzysz z góry na świat

Powiem ci, że
tutaj ciebie brak
a ty
tak nagle
odszedłeś tam

Pozostał nam
wór dźwięków bluesowych
bo po ciebie zapukał
zegarmistrz światła purpurowy

Rysiek
dmuchnij tą wolnością
na świat

czekam wciąż.

Wróć do „Zapal świeczkę”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość