gorzkie żale, czyli moja rozkmina.

Wszystko i nic, czyli tzw."wolność słowa"

Moderatorzy: Piotrek, Radek

Awatar użytkownika
Kosteczka27
Posty: 148
Rejestracja: wt sty 01, 2008 6:56 pm
Lokalizacja: Jaworzno

gorzkie żale, czyli moja rozkmina.

Postautor: Kosteczka27 » śr kwie 06, 2011 7:43 pm

Mam dziś taką rozkimnę na temat wierości, zdrad i osób trzecich w związkach. Myślicie, że ludzie potrafią być sobie wierni? Bo ja zaczynam w to wątpić. I dlaczego zdradzona kobieta ma pretensje do tej drugiej, a nie do zdradzającego mężczyzny? Ja tego nie ogarniam. Jedyne, co tutaj przychodzi mi do glowy to to, że "dziwny jest ten świat..." :/

pozdrawiam
/k.
Awatar użytkownika
ArekJ
Posty: 1060
Rejestracja: wt sty 11, 2011 11:24 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: gorzkie żale, czyli moja rozkmina.

Postautor: ArekJ » śr kwie 06, 2011 8:44 pm

Według mnie potrafią, tylko muszą się dobrze dobrać. Bo jak coś nie pasuje, to szukają "tego czegoś" u innej osoby.
Co do pretensji to kobietą nie jestem, ale jak dla mnie chodzi tutaj o to, że tamta zawiniła, bo wiedziała, że pozwalając facetowi na zdradzanie swojej kobiety z nią wiedziała, że zrani kogoś...
Ale ja młody i głupi jestem ;)
"Dlaczego chowacie pod klosz
wartości, wartości tego świata..."
Awatar użytkownika
alegorn
Posty: 662
Rejestracja: sob lis 22, 2003 11:42 pm
Lokalizacja: bez ziemi ;)

Re: gorzkie żale, czyli moja rozkmina.

Postautor: alegorn » czw kwie 07, 2011 10:42 am

zalezy od definicji slowa zdrada, chyba prawie kazdy z nas pojmuje je inaczej.. cos co dla jednej osoby bedzie flirtem, sprawa bez wiekszego znaczenie - dla kolejnej juz bedzie koncem swiata... znam nawet i takie zwiazki (i to dosc udane) gdzie jedna osoba drugiej pozwala na 'wyskok w bok'... sa uczciwi wobec siebie, i to im wystarcza..

dlaczego ma pretensje do tej trzeciej...? a dlaczego by nie.. ? jesli zrobila to swiadomie(w sensie wiedzy ze ktos jest w zwiazku), to szczytem hipokryzji chyba bylo by uwazanie iz nie zrobila nic zlego..

poza tym, zdrada, wiele by gadac.. ale coz, tak jak spiewa garczarek..::

'...Powiedziałaś, że go kochasz,
Ale czasem lubisz sobie
Pomyślałem to normalne, bo się zdarza...'

to na tyle ode mnie :)
j.
Trzy lustra
Trzy pytania które
Przewiercają mnie do dna
Ta dziura jest głębsza od duszy
[m]
Awatar użytkownika
Kosteczka27
Posty: 148
Rejestracja: wt sty 01, 2008 6:56 pm
Lokalizacja: Jaworzno

Re: gorzkie żale, czyli moja rozkmina.

Postautor: Kosteczka27 » czw kwie 07, 2011 11:11 am

a w przypadku kiedy "ta druga" nie wie, że facet jest w związku? Ja się własnie znalazłam w takiej sytuacji- byłam na randce z facetem, po fakcie okazało się, że ma dziewczynę, która teraz do mnie wydzwania, wypisuje i robi różne dziwne rzeczy. A ja tez byłam zaskoczona jej obecnością:| w dodatku nie dociera do niej, że do niczego nie doszło. Zwariować można...

pozdrawiam
/k.
Karolu
Posty: 176
Rejestracja: śr mar 02, 2011 9:39 pm
Lokalizacja: Tychy

Re: gorzkie żale, czyli moja rozkmina.

Postautor: Karolu » czw kwie 07, 2011 11:15 am

to powiedz jej prawde - że nie wiedziałaś o jej istnieniu.
Poza tym - ja bym pogoniła kolesia, który nie jest uczciwy ...
Awatar użytkownika
Kosteczka27
Posty: 148
Rejestracja: wt sty 01, 2008 6:56 pm
Lokalizacja: Jaworzno

Re: gorzkie żale, czyli moja rozkmina.

Postautor: Kosteczka27 » czw kwie 07, 2011 11:42 am

powiedziałam, ze 100 razy, koleś też przegoniony. Tylko to jak grochem o scianę:/
Awatar użytkownika
alegorn
Posty: 662
Rejestracja: sob lis 22, 2003 11:42 pm
Lokalizacja: bez ziemi ;)

Re: gorzkie żale, czyli moja rozkmina.

Postautor: alegorn » czw kwie 07, 2011 11:45 am

Kosteczka27 pisze:a w przypadku kiedy "ta druga" nie wie, że facet jest w związku? Ja się własnie znalazłam w takiej sytuacji- byłam na randce z facetem, po fakcie okazało się, że ma dziewczynę, która teraz do mnie wydzwania, wypisuje i robi różne dziwne rzeczy. A ja tez byłam zaskoczona jej obecnością:| w dodatku nie dociera do niej, że do niczego nie doszło. Zwariować można...

coz, nikt nie obiecal ze ludzie beda sie zachowywac racjonalnie i logicznie;)
mozesz mi wierzyc ze faceci tez sie czasem irracjonalnie zachowuja, mialem niedawno podobna sytuacje.... :]
nie przejmuj sie tym i tyle.
dziewczyna panikuje, i nie zachowuje sie racjonalnie.. ewent szuka winy wszedzie poza swoja osoba, skoro do niczego nie doszlo, to i nie ma o czym gadac..

ja osobiscie nigdy nie potrafilem sie zaangazowac w zwiazek, jesli druga osoba okazywala sie chorobliwie zazdrosna:] takie sprawy powinno sie leczyc, zabija wszystko co bylo i co moglo by byc..
jesli nadal bedzie cie nekac telefonami, polec jej specjaliste, nagraj kilka rozmow i idz na policje z sprawa o nekanie, zmien nr tel. etc... w zaleznosci od tego jak bardzo ci sie chce w to angazowac, i jak bardzo cie wkurzyla :P
zawsze zwyczajnie mozesz ja ignorowac..

a facet... nie wiem, nie oceniam innych. skoro do niczego nie bylo, to chyba nie zrobil nic zlego?;) byc i tak moze ze to tylko jej sie wydaje ze sa nadal w zwiazku... tza by pogadac uczciwie.....

nazwac zdrada, fakt wyrwania sie z kims na piwo etc. to chyba troche przesada, czyz nie... ?
j.
Trzy lustra
Trzy pytania które
Przewiercają mnie do dna
Ta dziura jest głębsza od duszy
[m]
boston

Re: gorzkie żale, czyli moja rozkmina.

Postautor: boston » czw kwie 07, 2011 12:03 pm

No, no, Jacku.... :lol:
Okazuje się, że jesteś między innymi specjalistą od spraw "męsko-damskich" :D . Znowu mnie zaskoczyłeś. Ja do tej pory nie mam bladego pojęcia o tego typu tematach. Po prostu wg mnie nie ma żadnych reguł w "tych" sprawach.
Ale rozumiem, że jako przyjazna istota niesiesz pomoc koleżance.
Moja rada dla Kosteczki: zignorować całą sytuację. Potraktować jako jedno z doświadczeń życiowych, a jak to nie pomoże to faktycznie zastosować się do rady Ala. A przynajmniej oznajmić zazdrosnej dziewczynie, że jak się nie uspokoi to będziesz musiała zgłosić nękanie na policji.....

No a tak generalnie to "zawsze warto być człowiekiem" - i tak postępować aby samemu się za siebie nie wstydzić.
Awatar użytkownika
Kosteczka27
Posty: 148
Rejestracja: wt sty 01, 2008 6:56 pm
Lokalizacja: Jaworzno

Re: gorzkie żale, czyli moja rozkmina.

Postautor: Kosteczka27 » czw kwie 07, 2011 12:12 pm

Gdyby nie to, że laska nie daje mi spać, bo wydzwania jak oszalała, i zawraca głowę tez za dnia (wczoraj np.między 18 a 19 równo co 2 min dzwoniła z pieciu różnych numerów!:|) to byłabym tym rozbawiona. Bo kobieta jest po 30stce, facet równiez, a zachowują się jak gimnazjaliści. Łącznie z tym, że ta laska chce się poskarżyć moim rodzicom- zupełnie nieświdoma, że jak się u mnie zjawi, to oni ją wysmieją:| wariactwo!

i mam nadzieję, że ignorancja się sprawdzi w tym przypadku (swoją drogą niezły test mojej cierpliwości), bo nie należę do ludzi kłótliwych- wręcz przeciwnie...

/k.
Awatar użytkownika
alegorn
Posty: 662
Rejestracja: sob lis 22, 2003 11:42 pm
Lokalizacja: bez ziemi ;)

Re: gorzkie żale, czyli moja rozkmina.

Postautor: alegorn » czw kwie 07, 2011 1:08 pm

Kosteczka27 pisze:Gdyby nie to, że laska nie daje mi spać, bo wydzwania jak oszalała, i zawraca głowę tez za dnia (wczoraj np.między 18 a 19 równo co 2 min dzwoniła z pieciu różnych numerów!:|) to byłabym tym rozbawiona. Bo kobieta jest po 30stce, facet równiez, a zachowują się jak gimnazjaliści. Łącznie z tym, że ta laska chce się poskarżyć moim rodzicom- zupełnie nieświdoma, że jak się u mnie zjawi, to oni ją wysmieją:| wariactwo!

gdyby dalej Ci sie naprzykrzala - powaznie pomysl o poskarzeniu sie o nekanie.. kto wie co jej odbije... czasem lepiej mocno i ostro zareagowac na poczatku, nim sie przerodzi w cos gorszego.

Kosteczka27 pisze:i mam nadzieję, że ignorancja się sprawdzi w tym przypadku (swoją drogą niezły test mojej cierpliwości), bo nie należę do ludzi kłótliwych- wręcz przeciwnie...
/k.

ignorancja to zle slowo i chluby nie przynosi :P :twisted:

eeeh, kobiety... zawsze wszystko komplikuja ;)

boston pisze: jesteś między innymi specjalistą od spraw "męsko-damskich"
ha! :) duzo czytalem o tym :P :twisted:
a poza tym zgadzam sie z toba, nie ma zadnych regol z gory wyznaczonych... :) zycie i tak pisze je po swojemu..

j
Trzy lustra
Trzy pytania które
Przewiercają mnie do dna
Ta dziura jest głębsza od duszy
[m]
Awatar użytkownika
Kosteczka27
Posty: 148
Rejestracja: wt sty 01, 2008 6:56 pm
Lokalizacja: Jaworzno

Re: gorzkie żale, czyli moja rozkmina.

Postautor: Kosteczka27 » czw kwie 07, 2011 2:00 pm

Kosteczka27 napisał(a):
i mam nadzieję, że ignorancja się sprawdzi w tym przypadku (swoją drogą niezły test mojej cierpliwości), bo nie należę do ludzi kłótliwych- wręcz przeciwnie...
/k.

ignorancja to zle slowo i chluby nie przynosi


C jak Czepiasz się ;)

ale dzięki, powyrzucałam trochę z siebie i jest mi lepiej. Co nie zmienia faktu, że sytuacja jest kretyńska...

/k.
boston

Re: gorzkie żale, czyli moja rozkmina.

Postautor: boston » czw kwie 07, 2011 2:13 pm

Al wcale się nie "czepia". :lol:
Po prostu ma rację - ale rozumiem, że miałaś na myśli; "zignorowanie". :)
Poza tym ćwiczenie cierpliwości jest bardzo przydatne w życiu...
Awatar użytkownika
Kosteczka27
Posty: 148
Rejestracja: wt sty 01, 2008 6:56 pm
Lokalizacja: Jaworzno

Re: gorzkie żale, czyli moja rozkmina.

Postautor: Kosteczka27 » czw kwie 07, 2011 3:00 pm

tak boston, właśnie to miałam na myśli ;) ot, takie przejęzyczenie ;)

miłego dnia.
/k.
woshiby
Posty: 81
Rejestracja: wt sie 29, 2006 11:15 pm
Lokalizacja: Świecie
Kontaktowanie:

Re: gorzkie żale, czyli moja rozkmina.

Postautor: woshiby » czw kwie 07, 2011 10:57 pm

troszkę odbiegając od tematu....
już ktoś o tym wspomniał, "przerwy w związku"
co wy na ten temat myślicie??
ola62
Posty: 335
Rejestracja: ndz lis 07, 2010 3:44 pm
Lokalizacja: Gdańsk

Re: gorzkie żale, czyli moja rozkmina.

Postautor: ola62 » pt kwie 08, 2011 8:50 am

"Przerwy w związku" myślę, że są potrzebne czasem trzeba od siebie odpocząć i popatrzeć na swój związek z jakiejś
perspektywy.Uważam, że ludzie żyjący razem, kochający się
powinni czuć się wolni,swobodni.Jeżeli występuje zazdrość,
kontrolowanie drugiej strony, osaczanie jej czy jego, taki
związek nie ma racji bytu.Znam związki, które bardzo dobrze
funkcjonują na odległość widują się co parę dni i super!
Wolność w związku ale swawola już nie! :D

Wróć do „HydePark”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość