Wolalbym aby Dzem juz nie gral...

wszystkie komentarze odnośnie samego zespołu, muzyków, ich zachowań i umiejętności

Moderatorzy: Piotrek, Radek, smar666

Gość

Postautor: Gość » sob mar 11, 2006 4:14 pm

dzemen pisze:Jesli chodzi o źródło to w filmie ,,Sie Macie ludzie" były pokazane urywki z gazet i tam było m.in ,,Jak umre nie grajcie bezemnie" czy jakos tak. Nie wiem ile w tym artykule bylo prawdy a ile wymysłu autora.
Gość

Postautor: Gość » pn mar 13, 2006 10:29 pm

Dla mnie DŻEM to także był przede wszystkim Rysiek, ale zastanówmy sie wszyscy jak wyglądałby świat bez DŻEMU? To co zespól teraz tworzy z Maćkiem nigdy nie zastąpi twórczości Ryśka, ale to jakiś rodzaj hołdu w jego strone, kontynuowanie jego tradycji, i gdzieś tam pośród śpiewu Maćka i gry zespołu Rysiek jest obecny...
Awatar użytkownika
wRzoSik
Posty: 14
Rejestracja: śr mar 08, 2006 7:00 pm
Lokalizacja: Z nieba marzeń
Kontaktowanie:

Postautor: wRzoSik » pn mar 13, 2006 10:30 pm

ja tego nie neguje niech grają ile wlezie :) respect dla chlopakow :)
Gość

Postautor: Gość » pn mar 20, 2006 2:17 pm

Dżem to przecież firma a firma musi zarabiać poza ze tych wszystkich muzykow tylko maciek ma wyższe wykształcenie a reszta co? elektryk górnik. za tz "piękne oczy" nikt nie daje pracy.
Moim zdaniem najwięcej co mogą zrobić to zmienić nazwe.
przez to że RYCHU umarł nie morzemy dyskwalifikować reszty
Zmiana nazwy to tez w sumie głupi pomysł a poza tym jak moga sie takie talenty marnować, nie tworzyć nie grac i nie dawać radości tylu ludza którzy przychodzą na ich koncerty :P
Ostatnio zmieniony pn wrz 04, 2006 2:31 pm przez Gość, łącznie zmieniany 1 raz.
Gość

Postautor: Gość » pn mar 20, 2006 2:33 pm

bebok258 pisze:Dżem to przecież firma a firma musi zarabiać poza ze tych wszystkich muzykow tylko maciek ma wyższe wykształcenie a reszta co? elektryk górnik. za tz "piękne oczy" nikt nie daje pracy.
Moim zdaniem najwięcej co mogą zrobić to zmienić nazwe.
przez to że RYCHU umarł nie morzemy dyskwalifikować reszty


a ja sie powtorze
papierek to nie wszystko....wykształcenie to nie wszystko.
ale różni są ludzie, kazdy ma inne wartosci życiowe ;)
Awatar użytkownika
Dagamarka
Posty: 260
Rejestracja: sob lis 22, 2003 11:03 am
Lokalizacja: Bytom

Postautor: Dagamarka » pn mar 20, 2006 3:53 pm

(Agus jaka ladna smerfetka:D)

I jasię tez powtórze, nigdy nie zamieniłabym nazwy Dżemu na inną...

A nawiazując do pierwszego postu, młodsze pokolenie - na przyklad ja- zyje Mackiem, czy Jackiem... ja na przyklad jestem dumna z tego ze mogę patrzec, na tworzącą się nadal przecież historię...
RÓBMY DZIECI, A NIE WOJNY!!
:D
Gość

Postautor: Gość » pt mar 24, 2006 3:05 pm

bebok258 pisze:Dżem to przecież firma a firma musi zarabiać poza ze tych wszystkich muzykow tylko maciek ma wyższe wykształcenie a reszta co? elektryk górnik. za tz "piękne oczy" nikt nie daje pracy.
Moim zdaniem najwięcej co mogą zrobić to zmienić nazwe.
przez to że RYCHU umarł nie morzemy dyskwalifikować reszty


Uważam podobnie. W końcu to są muzycy, a taki nie ciepnie wszystkiego i pójdzie 'fedrować na gruba'. Muzykiem się jest do końca.
Wiadomo, że nie jest to już to samo (jak np. obecny Kat, albo reaktywowane Alice In Chains), ale trzeba uszanować też decyzje muzyków.
Dodam jeszcze, że jestem fanką Dżemu, ale tylko tego z Ryśkiem. Nie słuchałam jeszcze żadnej płyty Dżemu, które wyszły już po jego śmierci. To co Dżem prezentował już z innymi wokalistami znam tylko z tv, radia.
Gość

Postautor: Gość » ndz mar 26, 2006 11:38 am

Ja również się cieszę, że chłopaki nadal grają, ponieważ mają wielkie umiejętności i po prostu szkoda byłoby, gdyby tak zasłużeni dla polskiej sceny muzycznej artyści zostawili to, co kochają. I chociaż Rysiek jest moim idolem, to w tym wypadku akurat muszę opowiedzieć się za tym, że zatrudnienie nowego wokalisty było konieczne. Przeciez Rysiek tez rzucal Dżem, grywal np. z Krzakiem czy ze Skiba, a Dżem zawsze był skłonny przywrócić Go do składu. W sumie się nie dziwię, bo takim ludziom się nie odmawia :)

Podsumowując - skoro chłopaki lubią grać, nie widzę przeszkód

PEACE! :mrgreen:
Gość

Postautor: Gość » ndz mar 26, 2006 3:12 pm

Siwy_5 pisze: Przeciez Rysiek tez rzucal Dżem, grywal np. z Krzakiem czy ze Skiba, a Dżem zawsze był skłonny przywrócić Go do składu.


Hmmm, ja bym tego nie nazwała 'rzuceniem'. To granie z innymi zespołami bardziej mi pasuje na zwykły 'koleżeński gest' :)

Pozdrawiam
Gość

Postautor: Gość » ndz mar 26, 2006 4:26 pm

Goslawski pisze:
Siwy_5 pisze: Przeciez Rysiek tez rzucal Dżem, grywal np. z Krzakiem czy ze Skiba, a Dżem zawsze był skłonny przywrócić Go do składu.


Hmmm, ja bym tego nie nazwała 'rzuceniem'. To granie z innymi zespołami bardziej mi pasuje na zwykły 'koleżeński gest' :)

Pozdrawiam
Zalezy jak na to spojrzec :) Bo jezeli Rysiek nie mial oporow do tego, aby na czas jakis rozstac sie z kapela pomimo tego, ze ja juz wczesniej zdazyl kilka razy zawiesc (znane wszystkim "nieprofesjonalne" podejscie do pracy i zycia :D ), to grywanie z innymi jest dla mnie delikatnie mowiac, troche nie w porzadku. Byl czas, ze Richardo dobitnie pokazywal, iz na spiewaniu w Dzemie mu po prostu nie zalezy (tak to przynajmniej postrzegam).

PEACE! :mrgreen:
Gość

Postautor: Gość » ndz mar 26, 2006 4:44 pm

Goslawski pisze:
Siwy_5 pisze: Przeciez Rysiek tez rzucal Dżem, grywal np. z Krzakiem czy ze Skiba, a Dżem zawsze był skłonny przywrócić Go do składu.


Hmmm, ja bym tego nie nazwała 'rzuceniem'. To granie z innymi zespołami bardziej mi pasuje na zwykły 'koleżeński gest' :)

Pozdrawiam


I ja jeśli mogę to się wypowiem. Ja osobiście nie nazwałbym tego ani "rzucaniem" ani "koleżeńskim gestem".
Wiadomo przecież że Dżem swego czasu przechodził chwilową stagnację (to było zanim wydali Cegłę). No to po kiego kija Rysiek miał siedzieć i nic nie robić dlatego że im się nie udawało a Krzak był wtedy dużo bardziej znanym zespołem i bardziej rozpowszechnionym.
Gdy Dżem miał kłopoty Rysiek po prostu śpiewał z Krzakiem, dlatego że chciał śpiewać a Dżem nie miał wtedy za bardzo możliwości.

Pozdrawiam :)
Gość

Postautor: Gość » ndz mar 26, 2006 4:51 pm

[/quote]Zalezy jak na to spojrzec :) Bo jezeli Rysiek nie mial oporow do tego, aby na czas jakis rozstac sie z kapela pomimo tego, ze ja juz wczesniej zdazyl kilka razy zawiesc (znane wszystkim "nieprofesjonalne" podejscie do pracy i zycia :D ), to grywanie z innymi jest dla mnie delikatnie mowiac, troche nie w porzadku. Byl czas, ze Richardo dobitnie pokazywal, iz na spiewaniu w Dzemie mu po prostu nie zalezy (tak to przynajmniej postrzegam).

PEACE! :mrgreen:[/quote]

I wypowiem się raz jeszcze bo nie zauważyłam tej wypowiedzi. Wybacz, ale nie można nazywać podejścia Ryśka do pracy nieprofesjonalnym. Po prostu narkotyki dyktowały mu rytm dnia. I właśnie dlatego na kilku koncertach się nie stawiał. I nie mów że nie zależało mu na śpiewaniu, bo zależało mu jak cholera, dopiero pod koniec gdy Dżemowcy uważali Ryśka za maszynkę do pieniędzy i schorowanego targali po trasach i studiach nagraniowych, i biednego z zapaleniem płuc zostawili przy otwartym oknie.
Nie mów że jakbyś był chory, nie umiałbys sie ruszyc chciałbys spiewac i dawac koncerty tyśiącom rozwydrzonych fanów.
Gość

Postautor: Gość » pn mar 27, 2006 1:14 pm

Wybacz, ale nie można nazywać podejścia Ryśka do pracy nieprofesjonalnym.
Sadze, ze mozna. Mozna, bo przykladowe "uciekanie z odwykow" (nie doswiadczylem bolu "glodu", ale wierze, ze to dotyka jak cholera jasna wiec jest jakos usprawiedliwione, choc nie do konca). Nie do konca, poniewaz innym ludziom sie udawalo. I nie mozna powiedziec sobie, ze mial potrzebe to musial to rzucic. Sa tacy, ktorzy z Detoxu wrocili i jakos kontynuowali normalne zycie.

Nie mów że jakbyś był chory, nie umiałbys sie ruszyc chciałbys spiewac i dawac koncerty tyśiącom rozwydrzonych fanów.


Na pewno bym nie chcial. Ale sadze, ze trzeba podjac meska decyzje i skoro nie jest sie w stanie juz grac - rzucic to. Przy lucie szczescia - odzyskac zdrowie i wrocic.

Wiemy, ze sprawa jest trudna i wieloznaczna. Ale temu sluzy dyskusja :)

PEACE! :mrgreen:
Gość

Postautor: Gość » pn kwie 03, 2006 7:55 pm

A ja rozumiem Qwał Ciebie :) ale nigdy nie zmieniłabym nazwy tego zespołu... gdybym urodziła sie troche wcześniej i znała Dżem z czasów Ryśka napewno nie umiałabym przyzwyczaić sie do nowego wokalisty. a wszyscy wiemy jaki wpływ na zespół miał Rysiek i jaką role w nim odgrywał... dużo łatwiej nam młodszym, bo my tylko słuchamy starych, genialnych z resztą kawałków Dżemu i mozemy porównywać sobie wszystkie trzy różne wykanania dotychczasowych wokalistów. Sami nie przezywaliśmy tego co np Qwał i reszta starszych fanów. Także wiem jak cięzko przestawić sie i jak cięzko pogodzic sie nawet po wielu latach z odejsciem Ryśka, szczególnie jeśli zespól Dzem towarzyszy wam od najmłodszych lat i chodzi mi tutaj o ten stary Dzem...
Gość

Postautor: Gość » sob lip 29, 2006 8:02 pm

W tego typu dyskusjach będą zawsze istniały mocne podziały, jednak ja zauważyłem, iż za czas jakiś kiedy dżemowcy chcąc nie chcąc będą musieli zejśc ze sceny będzie nastepowało systematyczne wymienianie składu na zupełnie nowy. w chwili obecnej mamy innego wokalistę i klawiszowca. Uważam, że kiedy przyjdzie taki moment, że w Dżemie nie będzie grał nikt ze składu pierwotnego to zespół nie powinien istnieć, jednak narazie nam to nie grozi. Rysiek był dla zespołu i jest nadal czymś niezwykle waznym, to on określał Dżem pod wzg. historii w nim opowiadanych - poprzez swoje bardzo osobiste teksty. To co mnie draźni w obecnym składzie to fakt, ze grają numery typu "Niewinni" i "Detox", a sądzę, że robić tego nie powinni - to jest dotykanie zbyt osobistej materii, a pozatym jesli człowiek mówi o czymś czego nie przezył to automatycznie przekaz przestaje być wiarygodny i dla mnie Maciek jest w tego typu utworach niewiarygodny.(wspomniałem dwa utwory ale jest ich troszkę więcej np "Modlitwa III") Mimo to nie wyobrażam sobie by zespół pzrestał grać, a patrząc na wszytsko obiektywnie to nadal jest to niezła kapela trzymająca fason i ten garnitur szyli wszyscy członkowie zespołu( w tym Jacek i Maciek) a nie tylko sam Rysiek, choć bez wątpienia wnosił on najwięcej - swój rewelacyjny głos, niezwykła charyzmę i przepiękne madre teksty - Mimo, że znam go tylko z płyt, bo byłem za młody by pamiętać go ze sceny to jednak mimo wszystko żal po Ryśku, ale życie toczy się dalej. Pozdrawiam wszystkich

Wróć do „zespół DŻEM”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości