Dżemowe podsumowanie roku 2011

Wszystko i nic, czyli tzw."wolność słowa"

Moderatorzy: Piotrek, Radek

Awatar użytkownika
Adi
Posty: 2408
Rejestracja: czw sty 13, 2005 12:53 am
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontaktowanie:

Dżemowe podsumowanie roku 2011

Postautor: Adi » ndz gru 18, 2011 9:52 pm

Rok 2011 coraz szybciej dobiega końca, myślę że możemy pokusić się o jakieś malutkie dżemowe podsumowanie roku.
Napiszcie który koncert najbardziej zapadł Wam w pamięć, co było dla Was najciekawszym dżemowym wydarzeniem roku, gdzie najlepiej się bawiliście, co najbardziej Was ucieszyło, a może co rozczarowało?

Mile widziane wszystkie ciekawe historie związane z Dżemem, fanclubem i rokiem 2011 ;)

Postarajmy się trochę obudzić to forum !


Swoje wspomnienia zacznę od Muzy.
Choć płyta ukazała się w 2010r, to na drugi singiel przyszło nam czekać do lutego 2011.
Partyzant, bo o nim mowa, z marszu i w pełni zasłużenie powędrował na 1 miejsce LP3.
Myślę że Zbyszek lepszego debiutu twórczego nie mógł sobie nawet wyobrazić ;)

Niestety w tym roku nie miałem zbyt wielu okazji by posłuchać Dżemu na żywo, jednak najlepiej z tych kilku sztuk wspominam … Chorzów.
Pomijając ogólną kondycję Festiwalu, tegoroczny koncert Dżemu na Ku Przestrodze mimo że do najdłuższych nie należał był po prostu niemal doskonały!
Tak świetnie dobranej set listy nie było chyba nigdy dotąd, gdyby tylko pogoda bardziej dopisała ;)

By dokończyć swojego posta muszę znów przenieść się na Papro… tfuuu Pola Marsowe.
akcja "Skazani na Bluesa na Ku Przestrodze" wypadła w tym roku świetnie !
gra festiwalowa okazała się strzałem w dziesiątkę, stoisko tętniło życiem, a przyczepić znów mogę się tylko do jednego – pogody :P
Plusem całego przedsięwzięcia jest również najładniejsza (jak do tej pory) koszulka fanclubowa, będąca bardzo przyjemną przypominajką owych wspomnień :)

to tyle ode mnie, teraz Wasza kolej 8)
Awatar użytkownika
Robert_K
Posty: 553
Rejestracja: wt lis 16, 2010 9:33 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dżemowe podsumowanie roku 2011

Postautor: Robert_K » ndz gru 18, 2011 10:03 pm

Hah, festiwal to było to. Gra również wspaniała, dużo zabawy i świetna nagroda. Nie Arku? W sumie 18 minut to bardzo dobry czas, rzekłbym najlepszy :D W sumie zaliczyłem około 12 koncertów. Każdy był rewelacyjny. Potem sobie je jeszcze wypisze :p a pamiętajmy że na ten i przyszły rok zostaje jeszcze koncert sylwestrowy który musi być świetny no :)
Awatar użytkownika
ArekJ
Posty: 1060
Rejestracja: wt sty 11, 2011 11:24 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Dżemowe podsumowanie roku 2011

Postautor: ArekJ » ndz gru 18, 2011 10:17 pm

No koszulka całkiem przyjemna Robercie ;)

Ogólnie festiwal mi się podobał, ale koncert Dżemu na festiwalu nie był według mnie najlepszym w tym roku... Takie wrażenia mam chyba przez pogodę.
Ogólnie najlepszy koncert to był chyba ten 2 w Stodole, albo ten na Bielanach, albo któryś z symfonicznych... Nie wiem, wybór jest ciężki. Powiedzmy, że ten na Bielanach króluje, bo tam w końcu się doczekałem Listu.

Czeka mnie w tym roku jeszcze Sylwester - z tego co rozmawiałem z Maćkiem po Krzyżakach, mają wyjść 2 krotnie. Mam nadzieję, że nie zamarznę. Potem wchodzimy ostro na WOŚPie w nowy rok 8 grudnia.

Mam również nadzieję, że w nowym roku będę już członkiem fan clubu i odważę się wybrać na któreś ze spotkań. Majówkę ciężko widzę, bo matury... ale zobaczymy ;)

Pozdrawiam ciepło w zimny wieczór!
"Dlaczego chowacie pod klosz
wartości, wartości tego świata..."
GreenHorn
Posty: 109
Rejestracja: wt cze 14, 2011 10:12 am

Re: Dżemowe podsumowanie roku 2011

Postautor: GreenHorn » ndz gru 18, 2011 10:52 pm

Dobry Wieczor (Przepraszam za brak polskich znakow,pisze z telefonu-warto pojsc z duchem czas) Do meritum. Rok 2011 to rok "Muzy"w tle z projektem "Symfonicznie",ktorego kres jeszcze nie nadszedl. Kolejnym punktem waznym dla zespolu "Ku Przestrodze"dla mnie bez "szalu",gdyby nie utwory zagrane Bastkiem oraz "Ostatnie Widzenie",koncert by nie powalal repertuarem... Kolejny projekt "Festiwal dla Pawla",genialny koncert (symfoniczny). Genialny dowod oraz lekcja pokory Dla Organizatora Festiwalu RR . Nareszcie wydane zostalo obwiane legenda wydawnictwo "Dzem 1979-1994" wieloletnie czekanie,zostalo wynagrodzone. Swietne wydawnictwo,ale o tym w innym temacie ... Generalnie rok ten oceniam jako intensywny pelen pracy dla zespolu. Repertuarowo urozmaicenie . Momentami jednak moze z braku zrozumialego czasu. Brak w nim odswiezenia(wyjatek dawno nie grane "2 Piwa"). Jednak generalnie rok bardzo dobry dla kapeli,rok ktory zwienczy koncert na Sylwestrze w pewnej stacji komercyjnej...
"(...) skąd mamy wiedzieć, że nie jesteśmy bohaterami dzieła jakiegoś pisarza, przelotną myślą kogoś nudzącego się w autobusie albo źdźbłem w oku Boga, źdźbłem, od którego w tym oku pojawiły się łzy?" Stephen King
Mazzi84
Posty: 186
Rejestracja: sob gru 08, 2007 11:04 am
Lokalizacja: Tychy

Re: Dżemowe podsumowanie roku 2011

Postautor: Mazzi84 » ndz gru 18, 2011 11:38 pm

Lubię robić różne podsumowania kończącego się roku. Więc czas na moje dżemowe wspomnienia 2011 roku.
W tym roku na żywo Dżem usłyszałem tylko 5 razy.
Parę okoliczności i wydarzeń sprawiły że nie udało mi się wybrać i skorzystać z koncertu w ramach wygranego w tamtym roku konkursu "Dżemobranie".
Koncert Dżemu na festiwalu Ku Przestrodze był wspaniały. Świetna setlista, brakowało tylko lepszej pogody :D.
Ciekawa i niezła zabawa festiwalowa organizowana przez Skazanych na Bluesa. Uczestnicy świetnie się bawili.'
Miałem z powodu przykrego wydarzenia dużo wspomnień na festiwalu.

Cudowny, piątkowy jesienny wieczór w Domu Pieśni i Tańca z zespołem Dżem. Dużo energii, niezła setlista.
A Maćka nie często się widuje w takim stroju :wink:
boston

Re: Dżemowe podsumowanie roku 2011

Postautor: boston » pn gru 19, 2011 9:01 am

Ja, dla odmiany, nie lubię żadnych podsumowań bo przypominają mi o durnie pędzącym, mijającym czasie i są formą "zamykania drzwi" za czymś co było dane nam przeżyć.
Poza tym ten rok nie był dla mnie najlepszy :? ale właśnie dzięki muzyce Dżemu - nie był całkiem do d.....
Nie byłam (z różnych powodów) na wielu koncertach kapeli ale każde z tych spotkań było dla mnie "złapaniem oddechu", oderwaniem się od codzienności, po prostu: frajdą. Największym wydarzeniem i sukcesem było dla mnie wydanie "archiwaliów". Nareszcie!!! Teraz już mogę umierać :lol: Mam pewność, że w każdym momencie mogę sięgnąć po to DVD i wrócić choć na moment do tamtych cudownych chwil. Poza tym jest to świetny dokument pokazujący rozwój, zmiany i historię Zespołu. Mam w głowie to, że jeżeli Oni dali radę - pomimo wielu zawirowań i tragedii - to i mnie się uda! - nie może być inaczej.
A co do festiwalu, który wg mnie zdecydowanie umiera, ciągle mam nadzieję, że coś się zmieni i Festiwal RR nie pozostanie jedynie wspomnieniem...
Oczywiście w Sylwestra będę się starała posmakować Dżemu w moim rodzinnym mieście.
Awatar użytkownika
Dementis
Posty: 46
Rejestracja: pn sie 01, 2011 2:03 pm
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Dżemowe podsumowanie roku 2011

Postautor: Dementis » pn gru 19, 2011 3:40 pm

W tym roku byłem na kilku koncertach i jak zwykle najlepiej wspominam festiwal. Nie tylko ze względu na aurę panującą podczas dwudniowej podróży z Dżemem, ale także dzięki osobie, z którą spędziłem te dwa najlepsze dni tego roku (dzieki Sylwia :*)
Spotkanie z grupą Dżem w Empiku też było piękne. Szkoda, że Maciek po spatkaniu od razu poszedł bo jego autografu na Muzie i Balladzie mi brakuje :) Szkoda, że ominąłem koncert w Rudzie Śląskiej, ale spóźniłem się z kupnem biletu (nie sądziłem, że rozejdą się jak świeże bułeczki) :)
Awatar użytkownika
2ptac
Posty: 432
Rejestracja: śr lis 30, 2005 10:17 pm
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Dżemowe podsumowanie roku 2011

Postautor: 2ptac » wt gru 27, 2011 11:17 pm

Podsumowanie podsumowaniem... z mojego podsumowania wyszło że już niedługo minie mi 5,5 roku mojej oficjalnej obecności tu :)

miniony rok był co prawda biedy ilościowo w koncerty ale za to te na których byłam, były godne uwagi (może po za Zabrzem bo miejsce w którym byłam nie dawało się cieszyć muzyką) Zaliczyłam za to oba festiwale z niesamowitymi ludźmi! Chorzów mimo, że deszczowy to dzięki Adiemu udało mi się na niego trafić i wrócić do domu. na stoisku było zabawnie :D gra terenowa jak dla mnie była świetna a koncerty cieszyły ucho :) potem był Kalisz... sama podróż tam była zabawna zwłaszcza uciekający z przed nosa pks, nocleg u sióstr Orionistek :D czy jak im tam było Didok zdecydowanie lepiej zapewne pamięta :D ale za to Kasia Lelentaj, Mira Berger, i paru innych ludzi przyjęło nas naprawdę fajnie! tam niestety muzycznie i organizacyjnie festiwal pozostawia wiele do życzenia. Dżem grający z orkiestrą i straaaaasznie "zmęczony" Adam... no było zabawnie :D koncert w Zabrzu pozostawie bez komentarza miałam przez niego same problemy :D reasumując z dżemowych wydarzeń koncertowych Chorzów to mój faworyt :) koncert był dobry a czas spedzony z ludźmi bardzo pozytywny. ten rok nauczył mnie (jak i poprzednie) ze powroty z imprez dżemowych nie są łatwe czasem trzeba czekać nawet kilka godzin na autobus dlatego w końcu wziełam sie za robienie prawka :D mam nadzieje że 2012 rok dzięki własnemu środkowi lokomocji będzie o wiele bardziej bogaty w koncerty :)

pozdro
2Ptack
dlatego czasem warto żyć...

Wróć do „HydePark”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość