URODZINY RYŚKA 7 WRZESNIA

wszystkie komentarze odnośnie samego zespołu, muzyków, ich zachowań i umiejętności

Moderatorzy: Piotrek, Radek, smar666

Awatar użytkownika
Fanka__Dzemu
Posty: 28
Rejestracja: sob kwie 21, 2007 8:57 am
Lokalizacja: Sandomierz

Postautor: Fanka__Dzemu » czw wrz 06, 2007 5:51 pm

Nom jutro są Rysia urodziny, niestety nie wypije juz za swoje zdrowie...


zawsze będzie w moim sercu i pamięci....
Gość

Postautor: Gość » czw wrz 06, 2007 5:57 pm

No właśnie - 7 września.

Składam Mu wszystkiego najlepszego z okazji urodzin teraz, bo nie wiadomo co będzie jutro...
Sto lat, sto lat, niech żyje Nam! (bo Rysiek żyje! Żyje!)

A tak propos jutro obchodze swoje urodziny (31 sierpnia) i Ryśka x] Specjalnie przesunęłam ^^
evvus00
Posty: 302
Rejestracja: śr sie 22, 2007 12:16 pm
Lokalizacja: tu i tam ;)

Postautor: evvus00 » czw wrz 06, 2007 6:51 pm

a0g0a0 pisze:No właśnie - 7 września.

Składam Mu wszystkiego najlepszego z okazji urodzin teraz, bo nie wiadomo co będzie jutro...
Sto lat, sto lat, niech żyje Nam! (bo Rysiek żyje! Żyje!)

A tak propos jutro obchodze swoje urodziny (31 sierpnia) i Ryśka x] Specjalnie przesunęłam ^^



piękny gest, pełen szacunek.
chwila, która trwa może być najlepszą z Twoich chwil...
Gość

Postautor: Gość » czw wrz 06, 2007 7:14 pm

yyyyyyyyyyyyyyyy

jak mozna przesunac swoja narodziny??
jak je obchodzisz??j
ak mozna obchodzic urodziny kogos kto zmarl??
wogole smieszne sa Wasze zyczenia....tak samo jak ludzi skandujacych wkostuchnej po tym jak Maciej powiedzial ze jutro sa ryska urodziny a oni STO LAT STO LAT....
Gość

Postautor: Gość » czw wrz 06, 2007 7:22 pm

przemo12 pisze:yyyyyyyyyyyyyyyy

jak mozna przesunac swoja narodziny??

Normalnie.


jak je obchodzisz??

Tort, kumple, 2 godziny zabwy, muzyka Dżemu

ak mozna obchodzic urodziny kogos kto zmarl??

Eee.. no wiesz, dla mnie żyje 9możecie mnie ukatrupić, ale ja nadal sąze,że Rysiek żyje)
Gość

Postautor: Gość » czw wrz 06, 2007 7:29 pm

tak jak Elvis :wink:
Awatar użytkownika
Adi
Posty: 2408
Rejestracja: czw sty 13, 2005 12:53 am
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontaktowanie:

Postautor: Adi » czw wrz 06, 2007 8:59 pm

przemo12 pisze:jak mozna obchodzic urodziny kogos kto zmarl??
....
szczerze, powiem Ci ze mnie tez to zastanawia. Widocznie my prosci ludzie nigdy tego nie zrozumiemy ;)
Gość

Postautor: Gość » czw wrz 06, 2007 9:17 pm

Widocznia za malo kochamy Rysia zeby zrozumiec to poswiecenie i przekladanie swych urodzin by razem z nim swietowac :wink:
Awatar użytkownika
dyli
Posty: 135
Rejestracja: wt gru 23, 2003 12:50 pm
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontaktowanie:

Postautor: dyli » czw wrz 06, 2007 9:48 pm

Na mój gust, to powinniśmy pamiętać o nich, ale nie życzyć im w te dni "na urodziny", ale wspomnieć o nich np. w temacie o zapal świeczkę czy, w przypadku Pawła, "Zapal świeczkę i nie pozwól jej zgasnąć" (coś koło tego)

Możemy wspominać daną osobę "na pamiątkę urodzin".

Co do Sto lat --- brak słów... chyba, że ludzie mieli intencje śpiewania dla Maćka ;) To wtedy okej :)

Pozdrawiam,
Dyłi
Awatar użytkownika
margaret
Posty: 290
Rejestracja: pt maja 04, 2007 10:21 pm
Lokalizacja: Libiąż
Kontaktowanie:

URODZINY RYŚKA 7 WRZEŚNIA

Postautor: margaret » czw wrz 06, 2007 10:47 pm

Pamięć o zmarłych może sprawić, że czas, który przeciął nasze drogi odchodzi na drugi plan, zwłaszcza pamięć o wybitnych artystach, muzyka nadal rozbrzmiewa w naszych sercach i to jest najpękniejsze.
Ale nie zapominajmy o odrobinie zdrowego rozsądku...
Gość

Postautor: Gość » pt wrz 07, 2007 5:35 am

dyli pisze:Na mój gust, to powinniśmy pamiętać o nich, ale nie życzyć im w te dni "na urodziny", ale wspomnieć o nich np. w temacie o zapal świeczkę czy, w przypadku Pawła, "Zapal świeczkę i nie pozwól jej zgasnąć" (coś koło tego)
Możemy wspominać daną osobę "na pamiątkę urodzin".

jezeli chce sie wspomniec osobe ktorej juz z nami na Ziemi nie ma, to powinno sie za nia pomodlic, isc na grob i tam zapalic swieczke, albo zamówic za ta osobe msze w kosciele...
a nie sztuczne gesty (czyt. stawianie swieczek na forum itp...) :roll:
Awatar użytkownika
dyli
Posty: 135
Rejestracja: wt gru 23, 2003 12:50 pm
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontaktowanie:

Postautor: dyli » pt wrz 07, 2007 9:30 am

kwiatuszek pisze:jezeli chce sie wspomniec osobe ktorej juz z nami na Ziemi nie ma, to powinno sie za nia pomodlic, isc na grob i tam zapalic swieczke, albo zamówic za ta osobe msze w kosciele...
a nie sztuczne gesty (czyt. stawianie swieczek na forum itp...) :roll:


Dokładnie, o to właśnie chodzi. Dlatego napisałem "na pamiątkę urodzin" ;)

Pamiętajmy o Ryśku w taki sposób, na jaki przystało ! :)

Pozdrawiam,
Dyłi
Gość

Postautor: Gość » pt wrz 07, 2007 10:13 am

uwazam ze jak najbardziej nalezy w takich dniach pamietac, ale juz w sposob bardziej wyciszony, w refleksji,wsposmnieniach a nie robic sensacje z tego. nalezy pamietac-to oczywiste, ale moze lepiej warto w takim dniu zastanowic sie glebiej nad ryskiem? tzn nad jego zyciem,ideami,poswieceniem, miloscia, i cierpieniem,zwlaszcza tym w ostanich miesiacach jego zycia... bo te momenty sa chyba najbardziej namacalne dla wielu z was, najbardziej widocznie, i najbardziej znane, bo wiekszosc wczesniejszych walk ryska bylo przemilczanych przez wielu, niewidzianych i nienaglasnianych, dopiero ta ostatnia przegrana z narkotykami...
czy naprawde trzeba przegrac by ktos uslyszal krzyk?
czy trzeba czekac az nadejdzie najstraszniejszy koniec by ktos zobaczyl i zastanowil sie?
by ktos zwrocil uwage ze kogos pokonaly strach,slabosc,niewola(narkotykowa)?
ja proponuje aby ten dzien urodzin poswiecic refleksji i zastanowieniu sie na ile my w pewnym momencie mozemy poczuc sie zniewoleni przez swoje slabosci, zastanowic sie nad cena zycia,jego pieknem mimo ze naprawde bywa brutalne, zastanowic sie nad cena przyjazni i wolnosci-wolnosci sumienia i wlasnego wewnetrznego "ja" i na ile musimy dawac sie zniewolic codziennym"przyjemnosciom"...
odsylam was do swojego posta w temacie "czy rysiek dalby sobie rade" w dziale"skazanym na bluesa". mam nadzieje ze dobrze to zrozumiecie.
uwazam ze jego wielkim zyczeniem urodzinowym buloby przestrzec wielu przed tym-czego on sam nie mogl pokonac...
i chyba to jedyne zyczenie ktore mozna by mu powiedziec...
mam nadzieje ze teraz ma swojego aniola...
Ostatnio zmieniony pt wrz 07, 2007 10:27 am przez Gość, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Iwa85
Posty: 237
Rejestracja: wt lut 13, 2007 2:49 pm
Lokalizacja: Siennów

Postautor: Iwa85 » pt wrz 07, 2007 10:16 am

...Pamiętać, zapomnieć-śmiać się czy grać
A jednak czegoś nam żal, czegoś nam żal, czegoś żal...

Na wieczność Rysiek w moim sercu
[*]

...Wspomnienia zwyczajne tak...
...szare są i kolorowe...
Gość

Postautor: Gość » pt wrz 07, 2007 10:30 am

no wlasnie ...czegos nam zal...
rysiek nie chcialby pewnie bysmy nad nim plakali, on byl swietnym nauczycielem zycia- obysmy tylko dobrze tylko zapamietali jego nauke...

Wróć do „zespół DŻEM”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość