OFICJALNA STRONA ZESPOŁU
//SKLEP

40 Urodziny - BLU-RAY & 2xDVD & 3xCD

Cena: 139,99 zł

(podana cena zawiera podatek VAT)

Dostępność: w magazynie

ilość:

Skład:
Maciej Balcar - śpiew, harmonijka ustna
Janusz Borzucki - instrumenty klawiszowe
Adam Otręba - gitary
Beno Otręba - gitary basowa
Jerzy Styczyński - gitaray
Zbigniew Szczerbiński - perkusja

oraz gościnnie:
Jacek Dewódzki (śpiew), Michał Giercuszkiewicz (instrumenty perkusyjne), Marek Kapłon (perkusja), Jerzy Piotrowski (perkusja), Krzysztof Przybyłowicz (perkusja), Sebastian Riedel (śpiew, gitara), Krzysztof "Partyznat" Toczko (cyja), Andrzej Urny (gitara)

Jan Chojnacki - prowadzenie

Realizacja dźwięku - Ryszard Kramarczyk
Reżyseria oświetlenia - Marek Gubała
Nagranie live - Piotr "Dziki" Chancewicz, Marek Szymczyk - Wild Side Production
Mix, mastering Stereo, 5.1 Surround - Piotr Witkowski - Exit Productions

Nagrań dokonano podczas koncertu w katowickim Spodku 30 marca 2019 roku.
Projekt okładki - Kebeth Studio, Piotr "Truskawa" Teresiński

Koncertowe jubileusze Dżemu – nie zawsze okrągłe, ale prawie zawsze w katowickim Spodku – mają tradycję sięgającą już trzech dekad. A w 2019 nastąpił jubileusz najbardziej okazały, bo licznik wskazał zespołowi 40 lat. Wszyscy wiemy z serialu, że to piękny wiek, choć fani Dżemu powiedzą raczej, że to wspaniała jest maszyna, choć ma już 40 lat.

Każdy z tych jubileuszy był zbudowany wokół nieformalnej idei. Ten przypominał muzyków, którzy kiedyś grali w Dżemie lub z Dżemem. Zwłaszcza perkusistów, bo oni zmieniali się najczęściej. Ale dawno temu grał też pewien gitarzysta, potem śpiewał pewien wokalista, no i dołączał pewien akordeonista. Na urodziny przyjechali wszyscy, którzy mogli, a nawet jeden, który nie mógł (grać), ale też był – bo to są ludzie młodzi już tylko duchem. W sumie historia zespołu w skrócie. I gratka, gdyż wielu fanów Dżem z tymi muzykami słyszało, lecz mało który widział. A może nie być następnej okazji.

Poza tym to Dżem dobrze znany i kochany. Ci sami muzycy – sześciu na scenie i dwóch ponad nią. Te same – choć zawsze podane trochę inaczej – utwory. Ta sama magia, podobne wzruszenia. I, jak to na urodzinach, gromkie „Sto lat” w podzięce jubilatom.

Jan Skaradziński

Format: BD, DVD9, CD-Audio
Obraz: PAL 16:9
Dźwięk: DTS-HD 5.1, DTS 5.1, Dolby Digital 5.1, Dolby Digital 2.0

List do M.

v
P

Do kołyski

v
P
1. Abym mógł przed siebie iść 09:17
muzyka: Adam Otręba, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel, Kazimierz Gayer

Pewnie ciężki znów będzie dzień,
Głód i chłód obudziły mnie.
W zastaw dałem jedyne palto,
Które nosiłem przez tyle lat.
Zimno mi, zimno mi i forsy brak,
Ale nie jest źle, o nie!

Został jeszcze nadziei cień,
Kiedyś przecież zapomnę, że
Miałem własną żonę i dom,
I że dobrze było mi z nią.
A jeszcze mam nadziei cień,
Że to był tylko zły sen.

Nikt już nie, nie namówi mnie,
Abym został na dłużej gdzieś.
Muszę przecież wolnym być, abym mógł,
No abym mógł przed siebie iść.
Czy ktoś z Was zrozumie to,
Że w tym właśnie sens
Aby sobą być, prawdzie patrzeć w twarz,
Kochać wszystkich ludzi i pokój z sobą nieść.

2. Mała aleja róż 05:30
muzyka: Adam Otręba, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel

Mam, mam już tego dość!
Po co? Po co mi to wszystko?
Hotele, szpan, rywale, a potem strach,
Że runie, no runie to wszystko
I znowu zostanę sam
Nie wiem kogo słuchać mam,
Tylu doradców wokół siebie mam.
Niektórzy mówią, że mnie kochają,
Lecz tak naprawdę kochają szmal.

Któregoś dnia rzucę to wszystko
I wyjdę rano, niby po chleb.
Wtedy na pewno poczuję lepiej się,
Zostawię za sobą ten zafajdany świat.

Napełnię olejem pustą głowę
i wrócę tam na Małą Aleję Róż.
Napełnię olejem pustą głowę
i wrócę tam na Małą Aleję Róż.

Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie złość
Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie złość
Uchodzi ze mnie złość uchodzi ze mnie złość

Mam już tego dość, muszę w końcu wrócić tam,
Gdzie wszyscy byli, zawsze kochali czasem grzeszyli
Po prostu żyli tak z dnia na dzień
Tylko czy oni tam jeszcze są,
Czy jeszcze jest aleja pełna róż?

3. Powiał boczny wiatr 04:34
muzyka: Adam Otręba, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel

Nie stać mnie na więcej niż na pusty żal.
Gdzieś w drodze do życia powiał boczny wiatr.
Dałem mu się porwać, nie wiedziałem gdzie.
Obiecywał wielkie góry, a jestem na dnie.

Nie stać mnie na więcej niż na parę pustych słów.
Myśli też mi zabrał i pozbawił snów.
Pozostawił koszmar nocy, snów pijanych dni.
Nagle mi otworzył oczy, krzyczał "Żyj!"

Chociaż to nie proste, zerwij to.
Wyrzuć z swego domu, towarzystwo złe.
Wyrzuć je.

Inni przecież spokojnie śpią,
Mają wszystko czego chcą.
A Ty znowu idziesz w noc
Ciągle słysząc drwiące głosy:
"Nie stać Cię na więcej niż na pusty żal.
Bo gdzieś w drodze do życia powiał boczny wiatr."

Nie stać Cię na więcej niż na pusty żal...

4. Człowieku co się z Tobą dzieje 10:13
muzyka: Dżem
słowa: Ryszard Riedel

Kiedyś przez drogę przebiegł mi dziki, płowy kot
Wtedy to właśnie zrozumiałem, że wielką szansę mam
Szansę na swą własną drogę, na to by sobą być

Żona wnet przeraziła się
Gdy powiedziałem jej, że nigdy już nie pójdę z nią
Nie, nie pójdę nigdzie z nią

Człowieku co się z Tobą dzieje
Zastanów się

Ale ja już byłem tam skąd tylko dziki kot
Właśnie ten co drogę przebiegł mi
Moją szansą był
Właśnie ten, no właśnie ten

Człowieku co się z Tobą dzieje
Zastanów się

5. Mamy forsę, mamy czas 07:05
muzyka: Paweł Berger, Jerzy Styczyński
słowa: Kazimierz Galaś

Już mówiła mama: "W życiu najważniejszy szmal.
Co tam inni, Ty na siebie, Synku patrz.
Taka gra, Ty musisz nauczyć się, że:
Kto ma, kto ma forsę ten ma świat."

Wiesz jak jest, nie jest źle.
Same słowa mamy podkusiły mnie.
Tan był przyjacielem, kto pieniądze mial.
Kosztowałem wygód i gubiłem szans.
Nikt się z nas nie nudził, no bo był szmal.
Jedno hasło w głowie, jedno hasło w głowie miał:

Mamy, mamy forsę i wolny czas.
Znowu słowko szepnął, szepnął ktoś,
A panienek tysiąc już prosiło się głos.
I szalona każda noc i dzień,
Nie widziałem wtedy nic piękniejszego ponad to.
No, no ponad to, że:

Mamy, mamy forsę i wolny czas.
Mamy czas.

Minął czas, minął dzień.
Wolna miłość znudziła mi się.
Każdy z nas miał już dość,
Coś nowego wymyśleć trzeba by.
Tak już jest, że się ludzie bawić chcą.

Mamy, mamy forsę i wolny czas...

6. Koszmarna noc 08:16
muzyka: Adam Otręba
słowa: Ryszard Riedel, Kazimierz Galaś

Koszmarna noc już druga wstrętne wyro i koc
Tłamsi mnie coś, potworne sny,
Ten telewizor syczy jak wąż.
Już nie mam sił, aby wyłączyć go.
Już nie mam sił.
Pozbierać to wszystko, to wszystko razem.
Co ja tu robię, nie mam już sił.
Muszę pomyśleć, kobieto pomóż mi.
Sekundy minuty, sekundy minuty,
Godziny i dni.

Plonie ogień w głębi duszy mej -
To moja młodość tak męczy, ja wiem.
Rano przyjdą znów małe dziewczynki
I zrobią, wszystko by pocieszyć, rozweselić mnie.
Dlaczego Słońce, dlaczego Słońce świeci tak krótko?
Muszę pomyśleć, kobieto pomóż mi.
Sekundy minuty, sekundy minuty,
Godziny i dni, godziny i dni,
Sekundy minuty, godziny i dni.

7. Naiwne pytania 08:13
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Ryszard Riedel

Jeszcze jeden, który wie czego ja od życia chcę
Twardy facet, nie znam akt;
Patrzy spoza grubych akt
chce mnie skazać za to,
że jestem już od lat na dnie, od lat na dnie
chce dać wyrok rok czy dwa,
żeby odciąć mnie od zła, mnie od zła

nie dostaniesz mnie tak łatwo
choć mnie tropisz noc i dzień
już w ciemności widzę światło
tam jest moja szansa - śmierć
nie dostaniesz mnie tak łatwo
chociaż mówisz mi na ty
chcesz być moim ojcem, matką
odwal się nie ufam ci, nie ufam ci

prokurator to jest ktoś, kto ma takich jak ja dość
nawet nie mam mu za złe,
że mym ciałem brzydzi się, brzydzi się
czasem wrzeszczy czasem znów
w oczy patrzy mi bez słów
a czasem bierze mnie na strach
w końcu to jest jego fach, to jego fach

nie dostaniesz mnie tak łatwo...

Boże zrób coś jeśli to da mi ulgę - zabij go
Boże ty go dobrze znasz, przecież on ma moją twarz
Prokurator ten co wie, co jest dobre co jest złe
Obserwuje kiedy śpię, nawet w śnie oskarża mnie

nie dostaniesz mnie
nie dostaniesz mnie
nie! nie dostaniesz mnie tak łatwo nie nie!

8. Nieudany skok 05:40
muzyka: Ryszard Riedel, Jerzy Styczyński
słowa: Ryszard Riedel

Zwątpić czy uwierzyć mam? Jaki dzisiaj to ma sens?
Każdy chciałby tylko przeżyć,
O wolności nawet nikt już nie, nie wspomina mi.
Przez okno się wychylam, całuję nocy mrok -
Za mało pięter, myślę:
'nie, nie uda mi się skok, nie uda mi się skok'

Paranoja zaśpiewała refren mi
Paranoja, gdzie są okna, gdzie są drzwi.

Czuję, że jestem w matni, nie pierwszy to już raz
I chyba nie ostatni ktoś mnie uderzył w twarz,
Ktoś mnie uderzył, ktoś mnie uderzył w twarz.

Paranoja zaśpiewała wyrok mi.
Paranoja, gdzie są okna, gdzie są drzwi.
Paranoja zaśpiewała wyrok mi.
Paranoja, gdzie są okna, gdzie są drzwi.

I ktoś mi kaze wątpić i mówi: "Robisz błąd".
Tak wielu przecież czeka, byś w końcu,
abyś w końcu poszedł stąd.
Przez okno się wychylam, całuję nocy mrok -
za mało pięter, myślę:
'nie, nie uda mi się skok, nie uda mi się skok'

Paranoja ...

9. Jak malowany ptak 04:48
muzyka: Jerzy Styczyński
słowa: Dariusz Dusza

Za oknem żywi ludzie, inny wymiar, inne życie.
Czy wiesz, jak ciężko jest
Walczyć z każdym nowym dniem,
Każdej nocy modlić się o bezpieczny, spokojny sen.
Bez nadziei i bez szans spojrzeć w karty mówiąc pas

Czy przyjmiesz mnie mój Boże,
kiedy odejść przyjdzie czas?
Czy podasz mi swą rękę?
A może będziesz się bał,
będziesz się bał...

Za oknem wrzeszczą ludzie,
Szybę stłukł rzucony kamień.
Czy wiesz jak czuję się,
Gdy wy objęciach trzymam śmierć?
Gdy wyrok napisany w lekarza oczach szklanych.
Gdy lecę, lecę tak, jak ten malowany ptak.

Czy przyjmiesz mnie mój Boże...

Za oknem wrzeszczą ludzie...

Czy przyjmiesz mnie mój Boże...

10. Harley mój 07:12
muzyka: Dżem
słowa: Ryszard Riedel

Kiedy siędzę na maszynie totalny czuję luz
Włączam silnik, daję kopa, za mną tylko kurz.
To wspaniała jest maszyna choć ma czterdzieści lat.
Stary mój też ją dosiadał,
To samo czul mój starszy brat.

Harley mój, to jest to. Kocham go, kocham go.
Harley mój, to jest to, kocham go, kocham go.

On zmienił moje życie odkąd poskładałem go.
On wyleczył mnie z kompleksów, dał mi swoją moc.
Nigdy mnie nie zdradził, nie zawiódł ani raz.
To wspaniała jest maszyna,
Choć ma już ze czterdzieści lat.

Haney mój, to jest to, kocham go, kocham go...

On zmienił moje życie odkąd...

11. Wokół sami lunatycy 05:09
muzyka: Jerzy Styczyński, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel

Sen to zło nie ma złudzeń,
sen agarnął wszystkich ludzi.
Czarno wokół, miasto śpi,
nikt nie może się obudzić.
Kot na dachu, szczur w kanale,
Księżyc kusi mundurki białe.
Zielonego światła brak

Lunatycy otaczają mnie
Ooo! Ooo!

Bloki czarne cień rzucają,
a z otwartych, ślepych okien jak łzy białe.
Lunatycy uciekają, lunatycy uciekają.
Zakochani w sobie, wokół same lustra otaczają ich.
Nie widzą nic, nie słyszą nic, nic nie czują

Lunatycy otaczają mnie
Ooo! Ooo!

12. Kim jestem - jestem sobie 05:17
muzyka: Ryszard Riedel, Jerzy Styczyński
słowa: Ryszard Riedel

Jestem sobie prawdą, fałszem i zagadką też.
Jestem sobie ojcem, sobie matką, sobie bratem.
Jestem sobie prawdą, fałszem i zagadką też.
Jestem sobie ojcem, sobie matką, sobie bratem.

Szatanem jestem złym, aniołem z aureolą,
Wrogiem i kochankiem, aktorem z ulubioną rolą,
Dopełnieniem świata, oceanem, pustą szklanką.
Jestem i wyrokiem, nawet sędzią, nawet katem.

Jestem, jestem wszystkim, nawet bogiem,
Tylko sobą, sobą być nie mogę, o nie!
Jestem, jestem wszystkim, nawet bogiem,
Tylko sobą, sobą być nie mogę, o nie!

13. Autsajder 09:32
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Mirosław Bochenek

Chociaż puste mam kieszenie,
No i wódy czasem brak.
Ja już nigdy się nie zmienię,
Zawsze będę żył już tak.

Nie słuchałem nigdy ojca,
Choć przestrzegał: "Zgnoją Cię!"
Z naiwności w oczach chłopca
Dziś już wielu śmieje się.

Ale jedno wiem po latach.
Prawdę musisz znać i ty:
Zawsze warto być człowiekiem,
Choć tak łatwo zejść na psy

Kumpel zdradził mnie niejeden
I niejeden przegnał, lecz
Nie szukałem zemsty w niebie.
Co kto robi jego rzecz.
v To dziewczyna, którą miałem,
Chciała w życiu tylko mnie.
Teraz z innym jest na stałe,
Każdy kocha tak jak chce.

Ale jedno wiem po latach,
Prawdę musisz znać i ty:
Zawsze warto być człowiekiem,
Choć tak łatwo zejść... zejść na psy!

Chociaż puste mam kieszenie,
No i wódy czasem brak.
Ja już nigdy się nie zmienię,
Zawsze będę będę tak!

14. Dzień, w którym pękło niebo 06:15
muzyka: Paweł Berger, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel

Powiedział Pan, powiedział Pan:
"Daję Wam ogień,podajcie sobie ręce
I żyjcie w zgodzie,
Żyjcie w zgodzie z ptakami.
Niech płoną serca i oczy Wasze niech
Nigdy nie znają łez. Nie znają łez."

Odszedł, a ciało swe pogodził z ptakiem.
I wiecznym cierpieniem
I była miłość i była zgoda,
Każdy był wolny, wolny był każdy ptak.

Pewnego dnia, pewnego dnia pękło niebo
I lunął straszny deszcz.
Wtedy krzyknął ktoś
I chłód ogarnął wszystkie serca,
A w oczach pojawił się strach.
Ludzie podali sobie noże zamiast rąk
I upiekli ptaki!

15. Najemnik I 06:24
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Kazimierz Galaś

Był rozkaz, więc biegnę, biegnę naprzód.
Tam za wzgórzami jest wróg.
Ktoś upadł, nie patrzę nawet kto,
Przecież za chwilę mogę to być ja.

I biegę, biegę choć brakuje sił.
Nie mogę, nie mogę dać zabić się,
Ot tak abić się.

Nie chciałbym, nie chciałbym przecież,
przecież umrzeć,
Chociaż jaki to ma sens.
Gdy wolność sprzedałem a więc życie, życie też.
Gdy wolność sprzedałem a więc życie, życie też.

Przez to jaki byłem, byłem głupi,
Wokoło troga, wokoło śmierć.
Nie mogę patrzeć jak leje się krew.

Dlaczego, o co ja walczę?
Nie pozwolono mi myśleć, zabijać tylko mam.
Sto funtów na tydzień to za życie trochę za mało.
W sam raz wystarczy na legionową trumnę.
Na legionową trumnę i honorową salwę.

16. Partyzant 06:57
muzyka: Zbigniew Szczerbiński
słowa: Maciej Balcar

Kryję twarz za zasłoną rąk
Gdybym mógł pewnie uciekłbym stąd
Ciągle myślę: Gdzie był błąd?
No gdzie był mój błąd…

Wkoło grzmią kanonady bomb
A mój dom parę kroków stąd
Paru ludzi jeszcze wczoraj a
Dziś zostałem całkiem sam

Czy los
Przesądzony jest, czy zgubiony jestem…?
Mój los, zły los…

Bronię tego miejsca jak lew
Za tych co przelali tu krew
Jeszcze dzień, może wytrwam tu dwa…
Moze dwa…

Boże mój, czemu bawią się tak
W imię czego niszczą mój świat
I nadzieję na następny dzień
I wiarę…
I wiarę w sens:

Walczę ze złem
A zło rośnie we mnie z każdym dniem
Jaki w tym sens
Gdy zabijam
-czuję się lżej
I coraz mnie mniej
A zło rośnie we mnie z każdym dniem
Jaki w tym sens
Jaki sens…

Tu niedawno stał mój dom
Wszystko kwitło po horyzont
A spokoju nie zakłócał nikt
Nie zakłócał nikt

Odkąd ktoś kilometry wgłąb
Znalazł ropę, kazał wymiatać stąd
Wziąłem broń, broniąc tego co mam
Stałem się złym
Partyzantem
Którego ściga prawy świat

17. Do kołyski 06:59
muzyka: Jerzy Styczyński
słowa: Maciej Balcar

Żyj z całych sił
I uśmiechaj się do ludzi
Bo nie jesteś sam
Śpij, nocą śnij
Niech zły sen cię nigdy więcej nie obudzi
Teraz śpij

Niech dobry bóg
Zawsze cię za rękę trzyma
Kiedy ciemny wiatr
Porywa spokój
Siejąc smutek i zwątpienie
Pamiętaj, że

Jak na deszczu łza
Cały ten świat nie znaczy nic a nic...
Chwila która trwa
Może być najlepszą z twoich chwil...

Idź własną drogą
Bo w tym cały sens istnienia
Żeby umieć żyć
Bez znieczulenia
Bez niepotrzebnych niespełnienia
Myśli złych

Jak na deszczu łza
Cały ten świat nie znaczy nic a nic...
Chwila która trwa
Może być najlepszą z twoich chwil...

18. Nie patrz tak na mnie 05:16
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Krzysztof Feusette, Maciej Balcar

Wyczuła mnie
Błysnął śnieg w ciemnych oczach
Była jak sen
Ubrana w dym z papierosa
Rzekła mi: hej
Hej, mam ochotę na miłość
Ja na to: nie, nie, nie!
Już to kiedyś ledwo przeżyłem

Jesteś nie dla mnie
Jesteś nie ta
Nie patrz tak na mnie
Tu i teraz
Wolę zostać sam

No I gdzie mam iść?
Rzuciła gdy zamykali bar
Jest tyle dróg
Kiedy się ma 18 lat

Jesteś nie dla mnie
Jesteś nie ta
Nie patrz tak na mnie
Tu i teraz
Wolę zostać sam

Dokoła tyle pięknych kobiet jest
Ty jedna najpiękniejsza jesteś, lecz
Nie dla mnie taka miłość
Nie ten sen
O, nie

Jesteś nie dla mnie
Jesteś nie ta
Nie patrz tak na mnie
Tu i teraz
Wolę zostać sam

19. List do M. 09:02
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Dorota Zawiesienko, Ryszard Riedel

Mamo piszę do Ciebie wiersz,
Może ostatni, na pewno pierwszy.
Jest głęboka, ciemna noc,
Siedzę w łóżku a obok śpi ona

I tak spokojnie oddycha.
Dobiega mnie jakaś muzyka,
Nie to tylko w mej głowie szum.
Siedzę i tonę i tonę we łzach,
Bo jest mi smutno, bo jestem sam.
Dławi mnie strach.

Samotność to taka straszna trwoga,
Ogarnia mnie, przenika mnie.
Wiesz mamo, wyobraziłem sobie, że
Że nie ma Boga, nie ma nie!

Spokojny jest tylko mój dom,
Gdzie Ty jesteś a mnie tam nie ma.
Gdzie nie wrócę już chyba, chyba nie.
Mamo bardzo Cię kocham, kocham Cię!

Myślałem, że Ty skrzywdziłaś mnie,
A to ja skrzywdziłem Ciebie.
Szkoda, że tak późno pojąłem to.
Tak późno to, to zrozumiałem.
Zrozumiałem to.

Samotność to taka straszna trwoga...

20. Złoty paw 05:56
muzyka: Adam Otręba, Andrzej Urny
słowa: Ryszard Riedel, Kazimierz Gayer

Miałem kiedyś wielki dom
Piękny ogród otaczał go
Gdzie co noc słychać było pawia krzyk,
Jak zapowiedź losu,
Kiedy rankiem znajdowałem tam złote jajo,
Wielkie złote jajo.

Nie wiem sam, skąd wyziął się tam.
Nigdy przedtem o tym nie, nie myślałem.
Bo i po co, kiedy miałem wielki kopiec złotych jaj
I przyjaciół wielu otaczało mnie.
Nie byłem sam, o nie, nie byłem sam.

Pewnej nocy prysnął czar.
Ptak nie znosił już złotych jaj.
Trefne karty rozdał los,
Więc przegrałem partię z nim.
A życie, toczyło się dalej.
A życie, toczyło się dalej.
A życie, toczyło się dalej.

Ładnych kilka długich lat minęło od tej nocy,
Której nigdy nie, nie zapomnę mu.
Siedzę teraz sam w ogrodzie,
Wśród umarłych kwiatów.
Nikt już nie, nikt już nie odwiedza mnie.

Czasem tylko przyjdzie on,
Czasem tylko przyjdzie on - piękny,
Czasem tylko przyjdzie on - piękny, dumny
Jak to paw, jak to zwykle paw.

21. Strach 06:20
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Maciej Balcar

Za chwilę skończy się mój czas
Mam trzy sekundy, sekundy na odpowiedź
Ręce mi wiedną, czuję strach
A moje nogi kołyszą się miarowo
W ustach czuję gorzki smak
Wstydu smak, tak, dobrze go znam
Nie myślę już, karuzeli wir
Zawładnął teraz moją głową

Dławi mnie strach

Strach
No bo co będzie
W końcu tu o własne życie gram
Jeszcze raz
I już zawsze I wszędzie
Będę czuł, ja będę czuł
Ten cholerny strach

Tam w lustrze jest duch
Przy lustrze nas dwóch
Podnosi ręce
Nie zniosę tego więcej
I w lustro trach!!!
Ja I mój strach

Podnoszę głowę I deja-vu
Widzę co zaraz tu się zdarzy
A ja nie zrobię znowu nic
Mam to wyryte na twarzy
W ustach czuję cierpki smak
Porażki smak, całkiem nieźle go znam
Wracam do siebie, choć nawet ja
Czuję się źle sam ze sobą

Zżera mnie strach

Strach…
No bo co będzie
W końcu tu o własne życie gram
Jeszcze raz
I już zawsze I wszędzie
Będę czuł, ja będę czuł
Ten cholerny strach

22. Ballada o dziwnym malarzu 07:58
muzyka: Dżem
słowa: Kazimierz Galaś

Puste kieszenie i torba pełna snów,
Oto malarz dziwny, który bywał tu.
Wszyscy go znali, wiedzieli o tym, że:
Duszę swyą zaprzedał światu pędzli stu.

Nie wierzył ludziom i sobie chyba też,
Zbyt wiele bólu doznał, za dużo wylał łez.
Karmiony pogardą i rzuconym groszem,
ćzęsto tu siedział, obrazy sprzedać chciał.

Kto choć jeden kupi dziś?
Nie widziałeś, skręcasz w lewo, chcesz już iść.
A być może, gdy zobaczysz właśnie je
Znajdziesz słabość swą i marzenia blask.
Kto wie?

Życie swe zamienił w deliryczny sen,
Gubiąc gdzieś po drodze prawdę swą i sens.
By W końcu się odważyć i zapukać tam,
Gdzie teraz białą farbą maluje wieczny czas.

Kto choć jeden kupi dziś...

23. Poznałem go po czarnym kapeluszu 04:15
muzyka: Dżem
słowa: Ryszard Riedel

Poznałem go po czarnym kapeluszu,
wszedł chwiejnie do małego baru.
"Hej! Przyjacielu!" - zawołałem za nim,
lecz nie, nie odwrócił się

Poszedłem za nim przyspieszając kroku,
nie byłem pewien czy to on.
Ale ten kapelusz był tak podobny,
do tego który nosił John.

Tam w barze stoły okalane dymem,
przy jednym usiadł właśnie on.
"Hej Przyjacielu!" - zawołałem doń,
lecz już widziałem, że robię błąd.

Spytałem, czy nie napił by się ze mną,
widział, gdy wziąłem kufle dwa.
"Słuchaj, pomyliłem Cię z moim przyjacielem" -
powiedziałem odwracając twarz.

Spojrzał na mnie dziwnym wzrokiemi
i w końcu powiedział chłodno, że
jeszcze nikt nie nazwał go przyjacielem
No i odwrócił się odchodząc w stronę drzwi.

Zrobiło mi się jakoś głupio poczułem dziwny żal
"Hej Przyjacielu!" - zawołałem za nim,
lecz nie, nie odwrócił się, a a a...
"Hej Przyjacielu!" - zawołałem za nim,
lecz nie, nie odwrócił się.

24. Sen o Victorii 06:58
muzyka: Paweł Berger
słowa: Ryszard Riedel

Dzisiaj miałem piękny sen,
naprawdę piękny sen.
Wolności moja, śniłem, że
wziąłem z Tobą ślub.
Słońce nas błogosławiło
I Księżyc też tam był
Wszystkie gwiazdy nieba, nieba.
Wszystkie gwiazdy pod.

O Victorio, moja Victorio!
Dlaczego mam Cię tylko w snach?
Wolności moja, Ty Victorio!
Opanuj w końcu cały świat

Och, gdyby tak wszyscy ludzie
Mogli przeżyć taki jeden dzień.
Gdy wolność wszystkich ludzi zbudzi
I powie: "Idźcie tańczyć, to nie sen"

O Victorio, moja Victorio!
O Victoria ma!

25. Czerwony jak cegła 09:37
muzyka: Ryszard Riedel, Jerzy Styczyński
słowa: Kazimierz Galaś

Nie wiem jak mam to zrobić,
ona zawstydza mnie.
Strach ma tak wielkie oczy,
wokół ciemno jest.
Czuję się jak Benjamin
i udaję, że śpię.
Może walnę kilka drinków,
one nakręcą mnie,
Nakręcą mnie!

Czerwony jak cegła, rozgrzany jak piec,
Muszę mieć, muszę ją mieć.
Nie mogę tak odejść, gdy kusi mnie grzech.
Muszę mieć, muszę ją mieć

Nie wiem jak mam to zrobić, by mężczyzną się stać
I nie wypaść ze swej roli, tego co pierwszy raz.
Gładzę czule jej ciało, skradam się do jej ust.
Wiem, że to jeszcze za mało, aby Ciebie mieć,
No aby Ciebie, Ciebie mieć!

Czerwony jak cegła...

Nie wiem jak to się stało, ona chyba już śpi,
Leżę obok pełen wstydu, krótki to był zryw.
Będzie lepiej, gdy pójdę, nie chcę patrzyć jej w twarz.
Może kiedyś da mi szansę, spróbować jeszcze raz,
Jeszcze jeden, jeden raz!

26. Wehikuł czasu - to byłby cud 06:26
muzyka: Adam Otręba
słowa: Ryszard Riedel

Pamiętam dobrze ideał swój.
Marzeniami żyłem jak król.
Siódma rano - to dla mnie noc,
Pracować nie chciałem, włóczyłem się.

Za to do puszki zamykano mnie.
Za to zwykle zamykano mnie.
Po knajpach grywałem za piwko i chleb,
Na szyciu bluesa tak mijał mi dzień.

Tylko nocą do Klubu "Puls"
Dżem SESSION do rana tam królował blues
To już minęło, ten klimat, ten luz.
Wspaniali ludzie nie powrócą,
Nie pewrócą już, nie!
Lecz we mnie zostało coś z tamtych lat,
Mój mały, intymny, muzyczny świat.
Gdy tak wspominam ten miniony czas,
Wiem jedno, że to nie poszło w las.

Dużo bym dał, by przeżyć to znów -
Wehikuł czasu to byłby cud.
Mam jeszcze wiarę, odmieni się los,
Znów kwiatek do lufy wetknie im ktoś

Tylko nocą do Klubu "Puls"...

27. Whisky 10:38
muzyka: Adam Otręba, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel, Kazimierz Gayer

Mówią o mnie w mieście: "Co z niego za typ?
Wciąż chodzi pijany, pewno nie wie co to wstyd.
Brudny, niedomytek, w stajni ciągle śpi!
Czego szukasz w naszym mieście?
Idź do diabla" - mówią ludzie pełni cnót.
Ludzie pełni cnót.

Chciałem kiedyś zmądrzeć. Po ich stronie być.
Spać w czystej pościeli, świeże mleko pić.
Naprawdę chciałem zmądrzeć i po ich stronie być.
Pomyślałem więc o żonie, aby stać się jednym z nich
Stać się jednym z nich, Stać się jednym z nich.

Już miałem na oku hacjendę, wspaniałą mówię Wam,
Lecz nie chciała tam zamieszkać żadna z pięknych dam
Wszystkie śmiały się wołając, wołając za mną wciąż:
"Bardzo ładny frak masz Billy,
Ale kiepski byłby z Ciebie, kiepski byłby mąż.
Kiepski byłby z Ciebie mąż."

Whisky moja żono, jednak Tyś najlepszą z dam.
Już mnie nie opuścisz, nie, nie będę sam.
Mówią whisky to nie wszystko, można bez niej żyć.
Lecz nie wiedzą o tym ludzie,
Że najgorzej w życiu to,
To samotnym być, to samotnym być.
1. Abym mógł przed siebie iść 09:17
muzyka: Adam Otręba, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel, Kazimierz Gayer

Pewnie ciężki znów będzie dzień,
Głód i chłód obudziły mnie.
W zastaw dałem jedyne palto,
Które nosiłem przez tyle lat.
Zimno mi, zimno mi i forsy brak,
Ale nie jest źle, o nie!

Został jeszcze nadziei cień,
Kiedyś przecież zapomnę, że
Miałem własną żonę i dom,
I że dobrze było mi z nią.
A jeszcze mam nadziei cień,
Że to był tylko zły sen.

Nikt już nie, nie namówi mnie,
Abym został na dłużej gdzieś.
Muszę przecież wolnym być, abym mógł,
No abym mógł przed siebie iść.
Czy ktoś z Was zrozumie to,
Że w tym właśnie sens
Aby sobą być, prawdzie patrzeć w twarz,
Kochać wszystkich ludzi i pokój z sobą nieść.

2. Mała aleja róż 05:30
muzyka: Adam Otręba, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel

Mam, mam już tego dość!
Po co? Po co mi to wszystko?
Hotele, szpan, rywale, a potem strach,
Że runie, no runie to wszystko
I znowu zostanę sam
Nie wiem kogo słuchać mam,
Tylu doradców wokół siebie mam.
Niektórzy mówią, że mnie kochają,
Lecz tak naprawdę kochają szmal.

Któregoś dnia rzucę to wszystko
I wyjdę rano, niby po chleb.
Wtedy na pewno poczuję lepiej się,
Zostawię za sobą ten zafajdany świat.

Napełnię olejem pustą głowę
i wrócę tam na Małą Aleję Róż.
Napełnię olejem pustą głowę
i wrócę tam na Małą Aleję Róż.

Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie złość
Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie złość
Uchodzi ze mnie złość uchodzi ze mnie złość

Mam już tego dość, muszę w końcu wrócić tam,
Gdzie wszyscy byli, zawsze kochali czasem grzeszyli
Po prostu żyli tak z dnia na dzień
Tylko czy oni tam jeszcze są,
Czy jeszcze jest aleja pełna róż?

3. Powiał boczny wiatr 04:34
muzyka: Adam Otręba, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel

Nie stać mnie na więcej niż na pusty żal.
Gdzieś w drodze do życia powiał boczny wiatr.
Dałem mu się porwać, nie wiedziałem gdzie.
Obiecywał wielkie góry, a jestem na dnie.

Nie stać mnie na więcej niż na parę pustych słów.
Myśli też mi zabrał i pozbawił snów.
Pozostawił koszmar nocy, snów pijanych dni.
Nagle mi otworzył oczy, krzyczał "Żyj!"

Chociaż to nie proste, zerwij to.
Wyrzuć z swego domu, towarzystwo złe.
Wyrzuć je.

Inni przecież spokojnie śpią,
Mają wszystko czego chcą.
A Ty znowu idziesz w noc
Ciągle słysząc drwiące głosy:
"Nie stać Cię na więcej niż na pusty żal.
Bo gdzieś w drodze do życia powiał boczny wiatr."

Nie stać Cię na więcej niż na pusty żal...

4. Człowieku co się z Tobą dzieje 10:13
muzyka: Dżem
słowa: Ryszard Riedel

Kiedyś przez drogę przebiegł mi dziki, płowy kot
Wtedy to właśnie zrozumiałem, że wielką szansę mam
Szansę na swą własną drogę, na to by sobą być

Żona wnet przeraziła się
Gdy powiedziałem jej, że nigdy już nie pójdę z nią
Nie, nie pójdę nigdzie z nią

Człowieku co się z Tobą dzieje
Zastanów się

Ale ja już byłem tam skąd tylko dziki kot
Właśnie ten co drogę przebiegł mi
Moją szansą był
Właśnie ten, no właśnie ten

Człowieku co się z Tobą dzieje
Zastanów się

5. Mamy forsę, mamy czas 07:05
muzyka: Paweł Berger, Jerzy Styczyński
słowa: Kazimierz Galaś

Już mówiła mama: "W życiu najważniejszy szmal.
Co tam inni, Ty na siebie, Synku patrz.
Taka gra, Ty musisz nauczyć się, że:
Kto ma, kto ma forsę ten ma świat."

Wiesz jak jest, nie jest źle.
Same słowa mamy podkusiły mnie.
Tan był przyjacielem, kto pieniądze mial.
Kosztowałem wygód i gubiłem szans.
Nikt się z nas nie nudził, no bo był szmal.
Jedno hasło w głowie, jedno hasło w głowie miał:

Mamy, mamy forsę i wolny czas.
Znowu słowko szepnął, szepnął ktoś,
A panienek tysiąc już prosiło się głos.
I szalona każda noc i dzień,
Nie widziałem wtedy nic piękniejszego ponad to.
No, no ponad to, że:

Mamy, mamy forsę i wolny czas.
Mamy czas.

Minął czas, minął dzień.
Wolna miłość znudziła mi się.
Każdy z nas miał już dość,
Coś nowego wymyśleć trzeba by.
Tak już jest, że się ludzie bawić chcą.

Mamy, mamy forsę i wolny czas...

6. Koszmarna noc 08:16
muzyka: Adam Otręba
słowa: Ryszard Riedel, Kazimierz Galaś

Koszmarna noc już druga wstrętne wyro i koc
Tłamsi mnie coś, potworne sny,
Ten telewizor syczy jak wąż.
Już nie mam sił, aby wyłączyć go.
Już nie mam sił.
Pozbierać to wszystko, to wszystko razem.
Co ja tu robię, nie mam już sił.
Muszę pomyśleć, kobieto pomóż mi.
Sekundy minuty, sekundy minuty,
Godziny i dni.

Plonie ogień w głębi duszy mej -
To moja młodość tak męczy, ja wiem.
Rano przyjdą znów małe dziewczynki
I zrobią, wszystko by pocieszyć, rozweselić mnie.
Dlaczego Słońce, dlaczego Słońce świeci tak krótko?
Muszę pomyśleć, kobieto pomóż mi.
Sekundy minuty, sekundy minuty,
Godziny i dni, godziny i dni,
Sekundy minuty, godziny i dni.

7. Naiwne pytania 08:13
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Ryszard Riedel

Jeszcze jeden, który wie czego ja od życia chcę
Twardy facet, nie znam akt;
Patrzy spoza grubych akt
chce mnie skazać za to,
że jestem już od lat na dnie, od lat na dnie
chce dać wyrok rok czy dwa,
żeby odciąć mnie od zła, mnie od zła

nie dostaniesz mnie tak łatwo
choć mnie tropisz noc i dzień
już w ciemności widzę światło
tam jest moja szansa - śmierć
nie dostaniesz mnie tak łatwo
chociaż mówisz mi na ty
chcesz być moim ojcem, matką
odwal się nie ufam ci, nie ufam ci

prokurator to jest ktoś, kto ma takich jak ja dość
nawet nie mam mu za złe,
że mym ciałem brzydzi się, brzydzi się
czasem wrzeszczy czasem znów
w oczy patrzy mi bez słów
a czasem bierze mnie na strach
w końcu to jest jego fach, to jego fach

nie dostaniesz mnie tak łatwo...

Boże zrób coś jeśli to da mi ulgę - zabij go
Boże ty go dobrze znasz, przecież on ma moją twarz
Prokurator ten co wie, co jest dobre co jest złe
Obserwuje kiedy śpię, nawet w śnie oskarża mnie

nie dostaniesz mnie
nie dostaniesz mnie
nie! nie dostaniesz mnie tak łatwo nie nie!

8. Nieudany skok 05:40
muzyka: Ryszard Riedel, Jerzy Styczyński
słowa: Ryszard Riedel

Zwątpić czy uwierzyć mam? Jaki dzisiaj to ma sens?
Każdy chciałby tylko przeżyć,
O wolności nawet nikt już nie, nie wspomina mi.
Przez okno się wychylam, całuję nocy mrok -
Za mało pięter, myślę:
'nie, nie uda mi się skok, nie uda mi się skok'

Paranoja zaśpiewała refren mi
Paranoja, gdzie są okna, gdzie są drzwi.

Czuję, że jestem w matni, nie pierwszy to już raz
I chyba nie ostatni ktoś mnie uderzył w twarz,
Ktoś mnie uderzył, ktoś mnie uderzył w twarz.

Paranoja zaśpiewała wyrok mi.
Paranoja, gdzie są okna, gdzie są drzwi.
Paranoja zaśpiewała wyrok mi.
Paranoja, gdzie są okna, gdzie są drzwi.

I ktoś mi kaze wątpić i mówi: "Robisz błąd".
Tak wielu przecież czeka, byś w końcu,
abyś w końcu poszedł stąd.
Przez okno się wychylam, całuję nocy mrok -
za mało pięter, myślę:
'nie, nie uda mi się skok, nie uda mi się skok'

Paranoja ...

9. Jak malowany ptak 04:48
muzyka: Jerzy Styczyński
słowa: Dariusz Dusza

Za oknem żywi ludzie, inny wymiar, inne życie.
Czy wiesz, jak ciężko jest
Walczyć z każdym nowym dniem,
Każdej nocy modlić się o bezpieczny, spokojny sen.
Bez nadziei i bez szans spojrzeć w karty mówiąc pas

Czy przyjmiesz mnie mój Boże,
kiedy odejść przyjdzie czas?
Czy podasz mi swą rękę?
A może będziesz się bał,
będziesz się bał...

Za oknem wrzeszczą ludzie,
Szybę stłukł rzucony kamień.
Czy wiesz jak czuję się,
Gdy wy objęciach trzymam śmierć?
Gdy wyrok napisany w lekarza oczach szklanych.
Gdy lecę, lecę tak, jak ten malowany ptak.

Czy przyjmiesz mnie mój Boże...

Za oknem wrzeszczą ludzie...

Czy przyjmiesz mnie mój Boże...

10. Harley mój 07:12
muzyka: Dżem
słowa: Ryszard Riedel

Kiedy siędzę na maszynie totalny czuję luz
Włączam silnik, daję kopa, za mną tylko kurz.
To wspaniała jest maszyna choć ma czterdzieści lat.
Stary mój też ją dosiadał,
To samo czul mój starszy brat.

Harley mój, to jest to. Kocham go, kocham go.
Harley mój, to jest to, kocham go, kocham go.

On zmienił moje życie odkąd poskładałem go.
On wyleczył mnie z kompleksów, dał mi swoją moc.
Nigdy mnie nie zdradził, nie zawiódł ani raz.
To wspaniała jest maszyna,
Choć ma już ze czterdzieści lat.

Haney mój, to jest to, kocham go, kocham go...

On zmienił moje życie odkąd...

11. Wokół sami lunatycy 05:09
muzyka: Jerzy Styczyński, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel

Sen to zło nie ma złudzeń,
sen agarnął wszystkich ludzi.
Czarno wokół, miasto śpi,
nikt nie może się obudzić.
Kot na dachu, szczur w kanale,
Księżyc kusi mundurki białe.
Zielonego światła brak

Lunatycy otaczają mnie
Ooo! Ooo!

Bloki czarne cień rzucają,
a z otwartych, ślepych okien jak łzy białe.
Lunatycy uciekają, lunatycy uciekają.
Zakochani w sobie, wokół same lustra otaczają ich.
Nie widzą nic, nie słyszą nic, nic nie czują

Lunatycy otaczają mnie
Ooo! Ooo!

12. Kim jestem - jestem sobie 05:17
muzyka: Ryszard Riedel, Jerzy Styczyński
słowa: Ryszard Riedel

Jestem sobie prawdą, fałszem i zagadką też.
Jestem sobie ojcem, sobie matką, sobie bratem.
Jestem sobie prawdą, fałszem i zagadką też.
Jestem sobie ojcem, sobie matką, sobie bratem.

Szatanem jestem złym, aniołem z aureolą,
Wrogiem i kochankiem, aktorem z ulubioną rolą,
Dopełnieniem świata, oceanem, pustą szklanką.
Jestem i wyrokiem, nawet sędzią, nawet katem.

Jestem, jestem wszystkim, nawet bogiem,
Tylko sobą, sobą być nie mogę, o nie!
Jestem, jestem wszystkim, nawet bogiem,
Tylko sobą, sobą być nie mogę, o nie!

13. Autsajder 09:32
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Mirosław Bochenek

Chociaż puste mam kieszenie,
No i wódy czasem brak.
Ja już nigdy się nie zmienię,
Zawsze będę żył już tak.

Nie słuchałem nigdy ojca,
Choć przestrzegał: "Zgnoją Cię!"
Z naiwności w oczach chłopca
Dziś już wielu śmieje się.

Ale jedno wiem po latach.
Prawdę musisz znać i ty:
Zawsze warto być człowiekiem,
Choć tak łatwo zejść na psy

Kumpel zdradził mnie niejeden
I niejeden przegnał, lecz
Nie szukałem zemsty w niebie.
Co kto robi jego rzecz.
v To dziewczyna, którą miałem,
Chciała w życiu tylko mnie.
Teraz z innym jest na stałe,
Każdy kocha tak jak chce.

Ale jedno wiem po latach,
Prawdę musisz znać i ty:
Zawsze warto być człowiekiem,
Choć tak łatwo zejść... zejść na psy!

Chociaż puste mam kieszenie,
No i wódy czasem brak.
Ja już nigdy się nie zmienię,
Zawsze będę będę tak!
1. Dzień, w którym pękło niebo 06:15
muzyka: Paweł Berger, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel

Powiedział Pan, powiedział Pan:
"Daję Wam ogień,podajcie sobie ręce
I żyjcie w zgodzie,
Żyjcie w zgodzie z ptakami.
Niech płoną serca i oczy Wasze niech
Nigdy nie znają łez. Nie znają łez."

Odszedł, a ciało swe pogodził z ptakiem.
I wiecznym cierpieniem
I była miłość i była zgoda,
Każdy był wolny, wolny był każdy ptak.

Pewnego dnia, pewnego dnia pękło niebo
I lunął straszny deszcz.
Wtedy krzyknął ktoś
I chłód ogarnął wszystkie serca,
A w oczach pojawił się strach.
Ludzie podali sobie noże zamiast rąk
I upiekli ptaki!

2. Najemnik I 06:24
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Kazimierz Galaś

Był rozkaz, więc biegnę, biegnę naprzód.
Tam za wzgórzami jest wróg.
Ktoś upadł, nie patrzę nawet kto,
Przecież za chwilę mogę to być ja.

I biegę, biegę choć brakuje sił.
Nie mogę, nie mogę dać zabić się,
Ot tak abić się.

Nie chciałbym, nie chciałbym przecież,
przecież umrzeć,
Chociaż jaki to ma sens.
Gdy wolność sprzedałem a więc życie, życie też.
Gdy wolność sprzedałem a więc życie, życie też.

Przez to jaki byłem, byłem głupi,
Wokoło troga, wokoło śmierć.
Nie mogę patrzeć jak leje się krew.

Dlaczego, o co ja walczę?
Nie pozwolono mi myśleć, zabijać tylko mam.
Sto funtów na tydzień to za życie trochę za mało.
W sam raz wystarczy na legionową trumnę.
Na legionową trumnę i honorową salwę.

3. Partyzant 06:57
muzyka: Zbigniew Szczerbiński
słowa: Maciej Balcar

Kryję twarz za zasłoną rąk
Gdybym mógł pewnie uciekłbym stąd
Ciągle myślę: Gdzie był błąd?
No gdzie był mój błąd…

Wkoło grzmią kanonady bomb
A mój dom parę kroków stąd
Paru ludzi jeszcze wczoraj a
Dziś zostałem całkiem sam

Czy los
Przesądzony jest, czy zgubiony jestem…?
Mój los, zły los…

Bronię tego miejsca jak lew
Za tych co przelali tu krew
Jeszcze dzień, może wytrwam tu dwa…
Moze dwa…

Boże mój, czemu bawią się tak
W imię czego niszczą mój świat
I nadzieję na następny dzień
I wiarę…
I wiarę w sens:

Walczę ze złem
A zło rośnie we mnie z każdym dniem
Jaki w tym sens
Gdy zabijam
-czuję się lżej
I coraz mnie mniej
A zło rośnie we mnie z każdym dniem
Jaki w tym sens
Jaki sens…

Tu niedawno stał mój dom
Wszystko kwitło po horyzont
A spokoju nie zakłócał nikt
Nie zakłócał nikt

Odkąd ktoś kilometry wgłąb
Znalazł ropę, kazał wymiatać stąd
Wziąłem broń, broniąc tego co mam
Stałem się złym
Partyzantem
Którego ściga prawy świat

4. Do kołyski 06:59
muzyka: Jerzy Styczyński
słowa: Maciej Balcar

Żyj z całych sił
I uśmiechaj się do ludzi
Bo nie jesteś sam
Śpij, nocą śnij
Niech zły sen cię nigdy więcej nie obudzi
Teraz śpij

Niech dobry bóg
Zawsze cię za rękę trzyma
Kiedy ciemny wiatr
Porywa spokój
Siejąc smutek i zwątpienie
Pamiętaj, że

Jak na deszczu łza
Cały ten świat nie znaczy nic a nic...
Chwila która trwa
Może być najlepszą z twoich chwil...

Idź własną drogą
Bo w tym cały sens istnienia
Żeby umieć żyć
Bez znieczulenia
Bez niepotrzebnych niespełnienia
Myśli złych

Jak na deszczu łza
Cały ten świat nie znaczy nic a nic...
Chwila która trwa
Może być najlepszą z twoich chwil...

5. Nie patrz tak na mnie 05:16
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Krzysztof Feusette, Maciej Balcar

Wyczuła mnie
Błysnął śnieg w ciemnych oczach
Była jak sen
Ubrana w dym z papierosa
Rzekła mi: hej
Hej, mam ochotę na miłość
Ja na to: nie, nie, nie!
Już to kiedyś ledwo przeżyłem

Jesteś nie dla mnie
Jesteś nie ta
Nie patrz tak na mnie
Tu i teraz
Wolę zostać sam

No I gdzie mam iść?
Rzuciła gdy zamykali bar
Jest tyle dróg
Kiedy się ma 18 lat

Jesteś nie dla mnie
Jesteś nie ta
Nie patrz tak na mnie
Tu i teraz
Wolę zostać sam

Dokoła tyle pięknych kobiet jest
Ty jedna najpiękniejsza jesteś, lecz
Nie dla mnie taka miłość
Nie ten sen
O, nie

Jesteś nie dla mnie
Jesteś nie ta
Nie patrz tak na mnie
Tu i teraz
Wolę zostać sam

6. List do M. 09:02
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Dorota Zawiesienko, Ryszard Riedel

Mamo piszę do Ciebie wiersz,
Może ostatni, na pewno pierwszy.
Jest głęboka, ciemna noc,
Siedzę w łóżku a obok śpi ona

I tak spokojnie oddycha.
Dobiega mnie jakaś muzyka,
Nie to tylko w mej głowie szum.
Siedzę i tonę i tonę we łzach,
Bo jest mi smutno, bo jestem sam.
Dławi mnie strach.

Samotność to taka straszna trwoga,
Ogarnia mnie, przenika mnie.
Wiesz mamo, wyobraziłem sobie, że
Że nie ma Boga, nie ma nie!

Spokojny jest tylko mój dom,
Gdzie Ty jesteś a mnie tam nie ma.
Gdzie nie wrócę już chyba, chyba nie.
Mamo bardzo Cię kocham, kocham Cię!

Myślałem, że Ty skrzywdziłaś mnie,
A to ja skrzywdziłem Ciebie.
Szkoda, że tak późno pojąłem to.
Tak późno to, to zrozumiałem.
Zrozumiałem to.

Samotność to taka straszna trwoga...

7. Złoty paw 05:56
muzyka: Adam Otręba, Andrzej Urny
słowa: Ryszard Riedel, Kazimierz Gayer

Miałem kiedyś wielki dom
Piękny ogród otaczał go
Gdzie co noc słychać było pawia krzyk,
Jak zapowiedź losu,
Kiedy rankiem znajdowałem tam złote jajo,
Wielkie złote jajo.

Nie wiem sam, skąd wyziął się tam.
Nigdy przedtem o tym nie, nie myślałem.
Bo i po co, kiedy miałem wielki kopiec złotych jaj
I przyjaciół wielu otaczało mnie.
Nie byłem sam, o nie, nie byłem sam.

Pewnej nocy prysnął czar.
Ptak nie znosił już złotych jaj.
Trefne karty rozdał los,
Więc przegrałem partię z nim.
A życie, toczyło się dalej.
A życie, toczyło się dalej.
A życie, toczyło się dalej.

Ładnych kilka długich lat minęło od tej nocy,
Której nigdy nie, nie zapomnę mu.
Siedzę teraz sam w ogrodzie,
Wśród umarłych kwiatów.
Nikt już nie, nikt już nie odwiedza mnie.

Czasem tylko przyjdzie on,
Czasem tylko przyjdzie on - piękny,
Czasem tylko przyjdzie on - piękny, dumny
Jak to paw, jak to zwykle paw.

8. Strach 06:20
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Maciej Balcar

Za chwilę skończy się mój czas
Mam trzy sekundy, sekundy na odpowiedź
Ręce mi wiedną, czuję strach
A moje nogi kołyszą się miarowo
W ustach czuję gorzki smak
Wstydu smak, tak, dobrze go znam
Nie myślę już, karuzeli wir
Zawładnął teraz moją głową

Dławi mnie strach

Strach
No bo co będzie
W końcu tu o własne życie gram
Jeszcze raz
I już zawsze I wszędzie
Będę czuł, ja będę czuł
Ten cholerny strach

Tam w lustrze jest duch
Przy lustrze nas dwóch
Podnosi ręce
Nie zniosę tego więcej
I w lustro trach!!!
Ja I mój strach

Podnoszę głowę I deja-vu
Widzę co zaraz tu się zdarzy
A ja nie zrobię znowu nic
Mam to wyryte na twarzy
W ustach czuję cierpki smak
Porażki smak, całkiem nieźle go znam
Wracam do siebie, choć nawet ja
Czuję się źle sam ze sobą

Zżera mnie strach

Strach…
No bo co będzie
W końcu tu o własne życie gram
Jeszcze raz
I już zawsze I wszędzie
Będę czuł, ja będę czuł
Ten cholerny strach

9. Ballada o dziwnym malarzu 07:58
muzyka: Dżem
słowa: Kazimierz Galaś

Puste kieszenie i torba pełna snów,
Oto malarz dziwny, który bywał tu.
Wszyscy go znali, wiedzieli o tym, że:
Duszę swyą zaprzedał światu pędzli stu.

Nie wierzył ludziom i sobie chyba też,
Zbyt wiele bólu doznał, za dużo wylał łez.
Karmiony pogardą i rzuconym groszem,
ćzęsto tu siedział, obrazy sprzedać chciał.

Kto choć jeden kupi dziś?
Nie widziałeś, skręcasz w lewo, chcesz już iść.
A być może, gdy zobaczysz właśnie je
Znajdziesz słabość swą i marzenia blask.
Kto wie?

Życie swe zamienił w deliryczny sen,
Gubiąc gdzieś po drodze prawdę swą i sens.
By W końcu się odważyć i zapukać tam,
Gdzie teraz białą farbą maluje wieczny czas.

Kto choć jeden kupi dziś...

10. Poznałem go po czarnym kapeluszu 04:15
muzyka: Dżem
słowa: Ryszard Riedel

Poznałem go po czarnym kapeluszu,
wszedł chwiejnie do małego baru.
"Hej! Przyjacielu!" - zawołałem za nim,
lecz nie, nie odwrócił się

Poszedłem za nim przyspieszając kroku,
nie byłem pewien czy to on.
Ale ten kapelusz był tak podobny,
do tego który nosił John.

Tam w barze stoły okalane dymem,
przy jednym usiadł właśnie on.
"Hej Przyjacielu!" - zawołałem doń,
lecz już widziałem, że robię błąd.

Spytałem, czy nie napił by się ze mną,
widział, gdy wziąłem kufle dwa.
"Słuchaj, pomyliłem Cię z moim przyjacielem" -
powiedziałem odwracając twarz.

Spojrzał na mnie dziwnym wzrokiemi
i w końcu powiedział chłodno, że
jeszcze nikt nie nazwał go przyjacielem
No i odwrócił się odchodząc w stronę drzwi.

Zrobiło mi się jakoś głupio poczułem dziwny żal
"Hej Przyjacielu!" - zawołałem za nim,
lecz nie, nie odwrócił się, a a a...
"Hej Przyjacielu!" - zawołałem za nim,
lecz nie, nie odwrócił się.

11. Sen o Victorii 06:58
muzyka: Paweł Berger
słowa: Ryszard Riedel

Dzisiaj miałem piękny sen,
naprawdę piękny sen.
Wolności moja, śniłem, że
wziąłem z Tobą ślub.
Słońce nas błogosławiło
I Księżyc też tam był
Wszystkie gwiazdy nieba, nieba.
Wszystkie gwiazdy pod.

O Victorio, moja Victorio!
Dlaczego mam Cię tylko w snach?
Wolności moja, Ty Victorio!
Opanuj w końcu cały świat

Och, gdyby tak wszyscy ludzie
Mogli przeżyć taki jeden dzień.
Gdy wolność wszystkich ludzi zbudzi
I powie: "Idźcie tańczyć, to nie sen"

O Victorio, moja Victorio!
O Victoria ma!

12. Czerwony jak cegła 09:37
muzyka: Ryszard Riedel, Jerzy Styczyński
słowa: Kazimierz Galaś

Nie wiem jak mam to zrobić,
ona zawstydza mnie.
Strach ma tak wielkie oczy,
wokół ciemno jest.
Czuję się jak Benjamin
i udaję, że śpię.
Może walnę kilka drinków,
one nakręcą mnie,
Nakręcą mnie!

Czerwony jak cegła, rozgrzany jak piec,
Muszę mieć, muszę ją mieć.
Nie mogę tak odejść, gdy kusi mnie grzech.
Muszę mieć, muszę ją mieć

Nie wiem jak mam to zrobić, by mężczyzną się stać
I nie wypaść ze swej roli, tego co pierwszy raz.
Gładzę czule jej ciało, skradam się do jej ust.
Wiem, że to jeszcze za mało, aby Ciebie mieć,
No aby Ciebie, Ciebie mieć!

Czerwony jak cegła...

Nie wiem jak to się stało, ona chyba już śpi,
Leżę obok pełen wstydu, krótki to był zryw.
Będzie lepiej, gdy pójdę, nie chcę patrzyć jej w twarz.
Może kiedyś da mi szansę, spróbować jeszcze raz,
Jeszcze jeden, jeden raz!

13. Wehikuł czasu - to byłby cud 06:26
muzyka: Adam Otręba
słowa: Ryszard Riedel

Pamiętam dobrze ideał swój.
Marzeniami żyłem jak król.
Siódma rano - to dla mnie noc,
Pracować nie chciałem, włóczyłem się.

Za to do puszki zamykano mnie.
Za to zwykle zamykano mnie.
Po knajpach grywałem za piwko i chleb,
Na szyciu bluesa tak mijał mi dzień.

Tylko nocą do Klubu "Puls"
Dżem SESSION do rana tam królował blues
To już minęło, ten klimat, ten luz.
Wspaniali ludzie nie powrócą,
Nie pewrócą już, nie!
Lecz we mnie zostało coś z tamtych lat,
Mój mały, intymny, muzyczny świat.
Gdy tak wspominam ten miniony czas,
Wiem jedno, że to nie poszło w las.

Dużo bym dał, by przeżyć to znów -
Wehikuł czasu to byłby cud.
Mam jeszcze wiarę, odmieni się los,
Znów kwiatek do lufy wetknie im ktoś

Tylko nocą do Klubu "Puls"...

14. Whisky 10:38
muzyka: Adam Otręba, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel, Kazimierz Gayer

Mówią o mnie w mieście: "Co z niego za typ?
Wciąż chodzi pijany, pewno nie wie co to wstyd.
Brudny, niedomytek, w stajni ciągle śpi!
Czego szukasz w naszym mieście?
Idź do diabla" - mówią ludzie pełni cnót.
Ludzie pełni cnót.

Chciałem kiedyś zmądrzeć. Po ich stronie być.
Spać w czystej pościeli, świeże mleko pić.
Naprawdę chciałem zmądrzeć i po ich stronie być.
Pomyślałem więc o żonie, aby stać się jednym z nich
Stać się jednym z nich, Stać się jednym z nich.

Już miałem na oku hacjendę, wspaniałą mówię Wam,
Lecz nie chciała tam zamieszkać żadna z pięknych dam
Wszystkie śmiały się wołając, wołając za mną wciąż:
"Bardzo ładny frak masz Billy,
Ale kiepski byłby z Ciebie, kiepski byłby mąż.
Kiepski byłby z Ciebie mąż."

Whisky moja żono, jednak Tyś najlepszą z dam.
Już mnie nie opuścisz, nie, nie będę sam.
Mówią whisky to nie wszystko, można bez niej żyć.
Lecz nie wiedzą o tym ludzie,
Że najgorzej w życiu to,
To samotnym być, to samotnym być.
1. Abym mógł przed siebie iść 09:17
muzyka: Adam Otręba, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel, Kazimierz Gayer

Pewnie ciężki znów będzie dzień,
Głód i chłód obudziły mnie.
W zastaw dałem jedyne palto,
Które nosiłem przez tyle lat.
Zimno mi, zimno mi i forsy brak,
Ale nie jest źle, o nie!

Został jeszcze nadziei cień,
Kiedyś przecież zapomnę, że
Miałem własną żonę i dom,
I że dobrze było mi z nią.
A jeszcze mam nadziei cień,
Że to był tylko zły sen.

Nikt już nie, nie namówi mnie,
Abym został na dłużej gdzieś.
Muszę przecież wolnym być, abym mógł,
No abym mógł przed siebie iść.
Czy ktoś z Was zrozumie to,
Że w tym właśnie sens
Aby sobą być, prawdzie patrzeć w twarz,
Kochać wszystkich ludzi i pokój z sobą nieść.

2. Mała aleja róż 05:30
muzyka: Adam Otręba, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel

Mam, mam już tego dość!
Po co? Po co mi to wszystko?
Hotele, szpan, rywale, a potem strach,
Że runie, no runie to wszystko
I znowu zostanę sam
Nie wiem kogo słuchać mam,
Tylu doradców wokół siebie mam.
Niektórzy mówią, że mnie kochają,
Lecz tak naprawdę kochają szmal.

Któregoś dnia rzucę to wszystko
I wyjdę rano, niby po chleb.
Wtedy na pewno poczuję lepiej się,
Zostawię za sobą ten zafajdany świat.

Napełnię olejem pustą głowę
i wrócę tam na Małą Aleję Róż.
Napełnię olejem pustą głowę
i wrócę tam na Małą Aleję Róż.

Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie złość
Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie złość
Uchodzi ze mnie złość uchodzi ze mnie złość

Mam już tego dość, muszę w końcu wrócić tam,
Gdzie wszyscy byli, zawsze kochali czasem grzeszyli
Po prostu żyli tak z dnia na dzień
Tylko czy oni tam jeszcze są,
Czy jeszcze jest aleja pełna róż?

3. Powiał boczny wiatr 04:34
muzyka: Adam Otręba, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel

Nie stać mnie na więcej niż na pusty żal.
Gdzieś w drodze do życia powiał boczny wiatr.
Dałem mu się porwać, nie wiedziałem gdzie.
Obiecywał wielkie góry, a jestem na dnie.

Nie stać mnie na więcej niż na parę pustych słów.
Myśli też mi zabrał i pozbawił snów.
Pozostawił koszmar nocy, snów pijanych dni.
Nagle mi otworzył oczy, krzyczał "Żyj!"

Chociaż to nie proste, zerwij to.
Wyrzuć z swego domu, towarzystwo złe.
Wyrzuć je.

Inni przecież spokojnie śpią,
Mają wszystko czego chcą.
A Ty znowu idziesz w noc
Ciągle słysząc drwiące głosy:
"Nie stać Cię na więcej niż na pusty żal.
Bo gdzieś w drodze do życia powiał boczny wiatr."

Nie stać Cię na więcej niż na pusty żal...

4. Człowieku co się z Tobą dzieje 10:13
muzyka: Dżem
słowa: Ryszard Riedel

Kiedyś przez drogę przebiegł mi dziki, płowy kot
Wtedy to właśnie zrozumiałem, że wielką szansę mam
Szansę na swą własną drogę, na to by sobą być

Żona wnet przeraziła się
Gdy powiedziałem jej, że nigdy już nie pójdę z nią
Nie, nie pójdę nigdzie z nią

Człowieku co się z Tobą dzieje
Zastanów się

Ale ja już byłem tam skąd tylko dziki kot
Właśnie ten co drogę przebiegł mi
Moją szansą był
Właśnie ten, no właśnie ten

Człowieku co się z Tobą dzieje
Zastanów się

5. Mamy forsę, mamy czas 07:05
muzyka: Paweł Berger, Jerzy Styczyński
słowa: Kazimierz Galaś

Już mówiła mama: "W życiu najważniejszy szmal.
Co tam inni, Ty na siebie, Synku patrz.
Taka gra, Ty musisz nauczyć się, że:
Kto ma, kto ma forsę ten ma świat."

Wiesz jak jest, nie jest źle.
Same słowa mamy podkusiły mnie.
Tan był przyjacielem, kto pieniądze mial.
Kosztowałem wygód i gubiłem szans.
Nikt się z nas nie nudził, no bo był szmal.
Jedno hasło w głowie, jedno hasło w głowie miał:

Mamy, mamy forsę i wolny czas.
Znowu słowko szepnął, szepnął ktoś,
A panienek tysiąc już prosiło się głos.
I szalona każda noc i dzień,
Nie widziałem wtedy nic piękniejszego ponad to.
No, no ponad to, że:

Mamy, mamy forsę i wolny czas.
Mamy czas.

Minął czas, minął dzień.
Wolna miłość znudziła mi się.
Każdy z nas miał już dość,
Coś nowego wymyśleć trzeba by.
Tak już jest, że się ludzie bawić chcą.

Mamy, mamy forsę i wolny czas...

6. Koszmarna noc 08:16
muzyka: Adam Otręba
słowa: Ryszard Riedel, Kazimierz Galaś

Koszmarna noc już druga wstrętne wyro i koc
Tłamsi mnie coś, potworne sny,
Ten telewizor syczy jak wąż.
Już nie mam sił, aby wyłączyć go.
Już nie mam sił.
Pozbierać to wszystko, to wszystko razem.
Co ja tu robię, nie mam już sił.
Muszę pomyśleć, kobieto pomóż mi.
Sekundy minuty, sekundy minuty,
Godziny i dni.

Plonie ogień w głębi duszy mej -
To moja młodość tak męczy, ja wiem.
Rano przyjdą znów małe dziewczynki
I zrobią, wszystko by pocieszyć, rozweselić mnie.
Dlaczego Słońce, dlaczego Słońce świeci tak krótko?
Muszę pomyśleć, kobieto pomóż mi.
Sekundy minuty, sekundy minuty,
Godziny i dni, godziny i dni,
Sekundy minuty, godziny i dni.

7. Naiwne pytania 08:13
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Ryszard Riedel

Jeszcze jeden, który wie czego ja od życia chcę
Twardy facet, nie znam akt;
Patrzy spoza grubych akt
chce mnie skazać za to,
że jestem już od lat na dnie, od lat na dnie
chce dać wyrok rok czy dwa,
żeby odciąć mnie od zła, mnie od zła

nie dostaniesz mnie tak łatwo
choć mnie tropisz noc i dzień
już w ciemności widzę światło
tam jest moja szansa - śmierć
nie dostaniesz mnie tak łatwo
chociaż mówisz mi na ty
chcesz być moim ojcem, matką
odwal się nie ufam ci, nie ufam ci

prokurator to jest ktoś, kto ma takich jak ja dość
nawet nie mam mu za złe,
że mym ciałem brzydzi się, brzydzi się
czasem wrzeszczy czasem znów
w oczy patrzy mi bez słów
a czasem bierze mnie na strach
w końcu to jest jego fach, to jego fach

nie dostaniesz mnie tak łatwo...

Boże zrób coś jeśli to da mi ulgę - zabij go
Boże ty go dobrze znasz, przecież on ma moją twarz
Prokurator ten co wie, co jest dobre co jest złe
Obserwuje kiedy śpię, nawet w śnie oskarża mnie

nie dostaniesz mnie
nie dostaniesz mnie
nie! nie dostaniesz mnie tak łatwo nie nie!

8. Nieudany skok 05:40
muzyka: Ryszard Riedel, Jerzy Styczyński
słowa: Ryszard Riedel

Zwątpić czy uwierzyć mam? Jaki dzisiaj to ma sens?
Każdy chciałby tylko przeżyć,
O wolności nawet nikt już nie, nie wspomina mi.
Przez okno się wychylam, całuję nocy mrok -
Za mało pięter, myślę:
'nie, nie uda mi się skok, nie uda mi się skok'

Paranoja zaśpiewała refren mi
Paranoja, gdzie są okna, gdzie są drzwi.

Czuję, że jestem w matni, nie pierwszy to już raz
I chyba nie ostatni ktoś mnie uderzył w twarz,
Ktoś mnie uderzył, ktoś mnie uderzył w twarz.

Paranoja zaśpiewała wyrok mi.
Paranoja, gdzie są okna, gdzie są drzwi.
Paranoja zaśpiewała wyrok mi.
Paranoja, gdzie są okna, gdzie są drzwi.

I ktoś mi kaze wątpić i mówi: "Robisz błąd".
Tak wielu przecież czeka, byś w końcu,
abyś w końcu poszedł stąd.
Przez okno się wychylam, całuję nocy mrok -
za mało pięter, myślę:
'nie, nie uda mi się skok, nie uda mi się skok'

Paranoja ...

9. Jak malowany ptak 04:48
muzyka: Jerzy Styczyński
słowa: Dariusz Dusza

Za oknem żywi ludzie, inny wymiar, inne życie.
Czy wiesz, jak ciężko jest
Walczyć z każdym nowym dniem,
Każdej nocy modlić się o bezpieczny, spokojny sen.
Bez nadziei i bez szans spojrzeć w karty mówiąc pas

Czy przyjmiesz mnie mój Boże,
kiedy odejść przyjdzie czas?
Czy podasz mi swą rękę?
A może będziesz się bał,
będziesz się bał...

Za oknem wrzeszczą ludzie,
Szybę stłukł rzucony kamień.
Czy wiesz jak czuję się,
Gdy wy objęciach trzymam śmierć?
Gdy wyrok napisany w lekarza oczach szklanych.
Gdy lecę, lecę tak, jak ten malowany ptak.

Czy przyjmiesz mnie mój Boże...

Za oknem wrzeszczą ludzie...

Czy przyjmiesz mnie mój Boże...
1. Harley mój 07:12
muzyka: Dżem
słowa: Ryszard Riedel

Kiedy siędzę na maszynie totalny czuję luz
Włączam silnik, daję kopa, za mną tylko kurz.
To wspaniała jest maszyna choć ma czterdzieści lat.
Stary mój też ją dosiadał,
To samo czul mój starszy brat.

Harley mój, to jest to. Kocham go, kocham go.
Harley mój, to jest to, kocham go, kocham go.

On zmienił moje życie odkąd poskładałem go.
On wyleczył mnie z kompleksów, dał mi swoją moc.
Nigdy mnie nie zdradził, nie zawiódł ani raz.
To wspaniała jest maszyna,
Choć ma już ze czterdzieści lat.

Haney mój, to jest to, kocham go, kocham go...

On zmienił moje życie odkąd...

2. Wokół sami lunatycy 05:09
muzyka: Jerzy Styczyński, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel

Sen to zło nie ma złudzeń,
sen agarnął wszystkich ludzi.
Czarno wokół, miasto śpi,
nikt nie może się obudzić.
Kot na dachu, szczur w kanale,
Księżyc kusi mundurki białe.
Zielonego światła brak

Lunatycy otaczają mnie
Ooo! Ooo!

Bloki czarne cień rzucają,
a z otwartych, ślepych okien jak łzy białe.
Lunatycy uciekają, lunatycy uciekają.
Zakochani w sobie, wokół same lustra otaczają ich.
Nie widzą nic, nie słyszą nic, nic nie czują

Lunatycy otaczają mnie
Ooo! Ooo!

3. Kim jestem - jestem sobie 05:17
muzyka: Ryszard Riedel, Jerzy Styczyński
słowa: Ryszard Riedel

Jestem sobie prawdą, fałszem i zagadką też.
Jestem sobie ojcem, sobie matką, sobie bratem.
Jestem sobie prawdą, fałszem i zagadką też.
Jestem sobie ojcem, sobie matką, sobie bratem.

Szatanem jestem złym, aniołem z aureolą,
Wrogiem i kochankiem, aktorem z ulubioną rolą,
Dopełnieniem świata, oceanem, pustą szklanką.
Jestem i wyrokiem, nawet sędzią, nawet katem.

Jestem, jestem wszystkim, nawet bogiem,
Tylko sobą, sobą być nie mogę, o nie!
Jestem, jestem wszystkim, nawet bogiem,
Tylko sobą, sobą być nie mogę, o nie!

4. Autsajder 09:32
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Mirosław Bochenek

Chociaż puste mam kieszenie,
No i wódy czasem brak.
Ja już nigdy się nie zmienię,
Zawsze będę żył już tak.

Nie słuchałem nigdy ojca,
Choć przestrzegał: "Zgnoją Cię!"
Z naiwności w oczach chłopca
Dziś już wielu śmieje się.

Ale jedno wiem po latach.
Prawdę musisz znać i ty:
Zawsze warto być człowiekiem,
Choć tak łatwo zejść na psy

Kumpel zdradził mnie niejeden
I niejeden przegnał, lecz
Nie szukałem zemsty w niebie.
Co kto robi jego rzecz.
v To dziewczyna, którą miałem,
Chciała w życiu tylko mnie.
Teraz z innym jest na stałe,
Każdy kocha tak jak chce.

Ale jedno wiem po latach,
Prawdę musisz znać i ty:
Zawsze warto być człowiekiem,
Choć tak łatwo zejść... zejść na psy!

Chociaż puste mam kieszenie,
No i wódy czasem brak.
Ja już nigdy się nie zmienię,
Zawsze będę będę tak!

5. Dzień, w którym pękło niebo 06:15
muzyka: Paweł Berger, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel

Powiedział Pan, powiedział Pan:
"Daję Wam ogień,podajcie sobie ręce
I żyjcie w zgodzie,
Żyjcie w zgodzie z ptakami.
Niech płoną serca i oczy Wasze niech
Nigdy nie znają łez. Nie znają łez."

Odszedł, a ciało swe pogodził z ptakiem.
I wiecznym cierpieniem
I była miłość i była zgoda,
Każdy był wolny, wolny był każdy ptak.

Pewnego dnia, pewnego dnia pękło niebo
I lunął straszny deszcz.
Wtedy krzyknął ktoś
I chłód ogarnął wszystkie serca,
A w oczach pojawił się strach.
Ludzie podali sobie noże zamiast rąk
I upiekli ptaki!

6. Najemnik I 06:24
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Kazimierz Galaś

Był rozkaz, więc biegnę, biegnę naprzód.
Tam za wzgórzami jest wróg.
Ktoś upadł, nie patrzę nawet kto,
Przecież za chwilę mogę to być ja.

I biegę, biegę choć brakuje sił.
Nie mogę, nie mogę dać zabić się,
Ot tak abić się.

Nie chciałbym, nie chciałbym przecież,
przecież umrzeć,
Chociaż jaki to ma sens.
Gdy wolność sprzedałem a więc życie, życie też.
Gdy wolność sprzedałem a więc życie, życie też.

Przez to jaki byłem, byłem głupi,
Wokoło troga, wokoło śmierć.
Nie mogę patrzeć jak leje się krew.

Dlaczego, o co ja walczę?
Nie pozwolono mi myśleć, zabijać tylko mam.
Sto funtów na tydzień to za życie trochę za mało.
W sam raz wystarczy na legionową trumnę.
Na legionową trumnę i honorową salwę.

7. Partyzant 06:57
muzyka: Zbigniew Szczerbiński
słowa: Maciej Balcar

Kryję twarz za zasłoną rąk
Gdybym mógł pewnie uciekłbym stąd
Ciągle myślę: Gdzie był błąd?
No gdzie był mój błąd…

Wkoło grzmią kanonady bomb
A mój dom parę kroków stąd
Paru ludzi jeszcze wczoraj a
Dziś zostałem całkiem sam

Czy los
Przesądzony jest, czy zgubiony jestem…?
Mój los, zły los…

Bronię tego miejsca jak lew
Za tych co przelali tu krew
Jeszcze dzień, może wytrwam tu dwa…
Moze dwa…

Boże mój, czemu bawią się tak
W imię czego niszczą mój świat
I nadzieję na następny dzień
I wiarę…
I wiarę w sens:

Walczę ze złem
A zło rośnie we mnie z każdym dniem
Jaki w tym sens
Gdy zabijam
-czuję się lżej
I coraz mnie mniej
A zło rośnie we mnie z każdym dniem
Jaki w tym sens
Jaki sens…

Tu niedawno stał mój dom
Wszystko kwitło po horyzont
A spokoju nie zakłócał nikt
Nie zakłócał nikt

Odkąd ktoś kilometry wgłąb
Znalazł ropę, kazał wymiatać stąd
Wziąłem broń, broniąc tego co mam
Stałem się złym
Partyzantem
Którego ściga prawy świat

8. Do kołyski 06:59
muzyka: Jerzy Styczyński
słowa: Maciej Balcar

Żyj z całych sił
I uśmiechaj się do ludzi
Bo nie jesteś sam
Śpij, nocą śnij
Niech zły sen cię nigdy więcej nie obudzi
Teraz śpij

Niech dobry bóg
Zawsze cię za rękę trzyma
Kiedy ciemny wiatr
Porywa spokój
Siejąc smutek i zwątpienie
Pamiętaj, że

Jak na deszczu łza
Cały ten świat nie znaczy nic a nic...
Chwila która trwa
Może być najlepszą z twoich chwil...

Idź własną drogą
Bo w tym cały sens istnienia
Żeby umieć żyć
Bez znieczulenia
Bez niepotrzebnych niespełnienia
Myśli złych

Jak na deszczu łza
Cały ten świat nie znaczy nic a nic...
Chwila która trwa
Może być najlepszą z twoich chwil...

9. Nie patrz tak na mnie 05:16
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Krzysztof Feusette, Maciej Balcar

Wyczuła mnie
Błysnął śnieg w ciemnych oczach
Była jak sen
Ubrana w dym z papierosa
Rzekła mi: hej
Hej, mam ochotę na miłość
Ja na to: nie, nie, nie!
Już to kiedyś ledwo przeżyłem

Jesteś nie dla mnie
Jesteś nie ta
Nie patrz tak na mnie
Tu i teraz
Wolę zostać sam

No I gdzie mam iść?
Rzuciła gdy zamykali bar
Jest tyle dróg
Kiedy się ma 18 lat

Jesteś nie dla mnie
Jesteś nie ta
Nie patrz tak na mnie
Tu i teraz
Wolę zostać sam

Dokoła tyle pięknych kobiet jest
Ty jedna najpiękniejsza jesteś, lecz
Nie dla mnie taka miłość
Nie ten sen
O, nie

Jesteś nie dla mnie
Jesteś nie ta
Nie patrz tak na mnie
Tu i teraz
Wolę zostać sam
1. List do M. 09:02
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Dorota Zawiesienko, Ryszard Riedel

Mamo piszę do Ciebie wiersz,
Może ostatni, na pewno pierwszy.
Jest głęboka, ciemna noc,
Siedzę w łóżku a obok śpi ona

I tak spokojnie oddycha.
Dobiega mnie jakaś muzyka,
Nie to tylko w mej głowie szum.
Siedzę i tonę i tonę we łzach,
Bo jest mi smutno, bo jestem sam.
Dławi mnie strach.

Samotność to taka straszna trwoga,
Ogarnia mnie, przenika mnie.
Wiesz mamo, wyobraziłem sobie, że
Że nie ma Boga, nie ma nie!

Spokojny jest tylko mój dom,
Gdzie Ty jesteś a mnie tam nie ma.
Gdzie nie wrócę już chyba, chyba nie.
Mamo bardzo Cię kocham, kocham Cię!

Myślałem, że Ty skrzywdziłaś mnie,
A to ja skrzywdziłem Ciebie.
Szkoda, że tak późno pojąłem to.
Tak późno to, to zrozumiałem.
Zrozumiałem to.

Samotność to taka straszna trwoga...

2. Złoty paw 05:56
muzyka: Adam Otręba, Andrzej Urny
słowa: Ryszard Riedel, Kazimierz Gayer

Miałem kiedyś wielki dom
Piękny ogród otaczał go
Gdzie co noc słychać było pawia krzyk,
Jak zapowiedź losu,
Kiedy rankiem znajdowałem tam złote jajo,
Wielkie złote jajo.

Nie wiem sam, skąd wyziął się tam.
Nigdy przedtem o tym nie, nie myślałem.
Bo i po co, kiedy miałem wielki kopiec złotych jaj
I przyjaciół wielu otaczało mnie.
Nie byłem sam, o nie, nie byłem sam.

Pewnej nocy prysnął czar.
Ptak nie znosił już złotych jaj.
Trefne karty rozdał los,
Więc przegrałem partię z nim.
A życie, toczyło się dalej.
A życie, toczyło się dalej.
A życie, toczyło się dalej.

Ładnych kilka długich lat minęło od tej nocy,
Której nigdy nie, nie zapomnę mu.
Siedzę teraz sam w ogrodzie,
Wśród umarłych kwiatów.
Nikt już nie, nikt już nie odwiedza mnie.

Czasem tylko przyjdzie on,
Czasem tylko przyjdzie on - piękny,
Czasem tylko przyjdzie on - piękny, dumny
Jak to paw, jak to zwykle paw.

3. Strach 06:20
muzyka: Benedykt Otręba
słowa: Maciej Balcar

Za chwilę skończy się mój czas
Mam trzy sekundy, sekundy na odpowiedź
Ręce mi wiedną, czuję strach
A moje nogi kołyszą się miarowo
W ustach czuję gorzki smak
Wstydu smak, tak, dobrze go znam
Nie myślę już, karuzeli wir
Zawładnął teraz moją głową

Dławi mnie strach

Strach
No bo co będzie
W końcu tu o własne życie gram
Jeszcze raz
I już zawsze I wszędzie
Będę czuł, ja będę czuł
Ten cholerny strach

Tam w lustrze jest duch
Przy lustrze nas dwóch
Podnosi ręce
Nie zniosę tego więcej
I w lustro trach!!!
Ja I mój strach

Podnoszę głowę I deja-vu
Widzę co zaraz tu się zdarzy
A ja nie zrobię znowu nic
Mam to wyryte na twarzy
W ustach czuję cierpki smak
Porażki smak, całkiem nieźle go znam
Wracam do siebie, choć nawet ja
Czuję się źle sam ze sobą

Zżera mnie strach

Strach…
No bo co będzie
W końcu tu o własne życie gram
Jeszcze raz
I już zawsze I wszędzie
Będę czuł, ja będę czuł
Ten cholerny strach

4. Ballada o dziwnym malarzu 07:58
muzyka: Dżem
słowa: Kazimierz Galaś

Puste kieszenie i torba pełna snów,
Oto malarz dziwny, który bywał tu.
Wszyscy go znali, wiedzieli o tym, że:
Duszę swyą zaprzedał światu pędzli stu.

Nie wierzył ludziom i sobie chyba też,
Zbyt wiele bólu doznał, za dużo wylał łez.
Karmiony pogardą i rzuconym groszem,
ćzęsto tu siedział, obrazy sprzedać chciał.

Kto choć jeden kupi dziś?
Nie widziałeś, skręcasz w lewo, chcesz już iść.
A być może, gdy zobaczysz właśnie je
Znajdziesz słabość swą i marzenia blask.
Kto wie?

Życie swe zamienił w deliryczny sen,
Gubiąc gdzieś po drodze prawdę swą i sens.
By W końcu się odważyć i zapukać tam,
Gdzie teraz białą farbą maluje wieczny czas.

Kto choć jeden kupi dziś...

5. Poznałem go po czarnym kapeluszu 04:15
muzyka: Dżem
słowa: Ryszard Riedel

Poznałem go po czarnym kapeluszu,
wszedł chwiejnie do małego baru.
"Hej! Przyjacielu!" - zawołałem za nim,
lecz nie, nie odwrócił się

Poszedłem za nim przyspieszając kroku,
nie byłem pewien czy to on.
Ale ten kapelusz był tak podobny,
do tego który nosił John.

Tam w barze stoły okalane dymem,
przy jednym usiadł właśnie on.
"Hej Przyjacielu!" - zawołałem doń,
lecz już widziałem, że robię błąd.

Spytałem, czy nie napił by się ze mną,
widział, gdy wziąłem kufle dwa.
"Słuchaj, pomyliłem Cię z moim przyjacielem" -
powiedziałem odwracając twarz.

Spojrzał na mnie dziwnym wzrokiemi
i w końcu powiedział chłodno, że
jeszcze nikt nie nazwał go przyjacielem
No i odwrócił się odchodząc w stronę drzwi.

Zrobiło mi się jakoś głupio poczułem dziwny żal
"Hej Przyjacielu!" - zawołałem za nim,
lecz nie, nie odwrócił się, a a a...
"Hej Przyjacielu!" - zawołałem za nim,
lecz nie, nie odwrócił się.

6. Sen o Victorii 06:58
muzyka: Paweł Berger
słowa: Ryszard Riedel

Dzisiaj miałem piękny sen,
naprawdę piękny sen.
Wolności moja, śniłem, że
wziąłem z Tobą ślub.
Słońce nas błogosławiło
I Księżyc też tam był
Wszystkie gwiazdy nieba, nieba.
Wszystkie gwiazdy pod.

O Victorio, moja Victorio!
Dlaczego mam Cię tylko w snach?
Wolności moja, Ty Victorio!
Opanuj w końcu cały świat

Och, gdyby tak wszyscy ludzie
Mogli przeżyć taki jeden dzień.
Gdy wolność wszystkich ludzi zbudzi
I powie: "Idźcie tańczyć, to nie sen"

O Victorio, moja Victorio!
O Victoria ma!

7. Czerwony jak cegła 09:37
muzyka: Ryszard Riedel, Jerzy Styczyński
słowa: Kazimierz Galaś

Nie wiem jak mam to zrobić,
ona zawstydza mnie.
Strach ma tak wielkie oczy,
wokół ciemno jest.
Czuję się jak Benjamin
i udaję, że śpię.
Może walnę kilka drinków,
one nakręcą mnie,
Nakręcą mnie!

Czerwony jak cegła, rozgrzany jak piec,
Muszę mieć, muszę ją mieć.
Nie mogę tak odejść, gdy kusi mnie grzech.
Muszę mieć, muszę ją mieć

Nie wiem jak mam to zrobić, by mężczyzną się stać
I nie wypaść ze swej roli, tego co pierwszy raz.
Gładzę czule jej ciało, skradam się do jej ust.
Wiem, że to jeszcze za mało, aby Ciebie mieć,
No aby Ciebie, Ciebie mieć!

Czerwony jak cegła...

Nie wiem jak to się stało, ona chyba już śpi,
Leżę obok pełen wstydu, krótki to był zryw.
Będzie lepiej, gdy pójdę, nie chcę patrzyć jej w twarz.
Może kiedyś da mi szansę, spróbować jeszcze raz,
Jeszcze jeden, jeden raz!

8. Wehikuł czasu - to byłby cud 06:26
muzyka: Adam Otręba
słowa: Ryszard Riedel

Pamiętam dobrze ideał swój.
Marzeniami żyłem jak król.
Siódma rano - to dla mnie noc,
Pracować nie chciałem, włóczyłem się.

Za to do puszki zamykano mnie.
Za to zwykle zamykano mnie.
Po knajpach grywałem za piwko i chleb,
Na szyciu bluesa tak mijał mi dzień.

Tylko nocą do Klubu "Puls"
Dżem SESSION do rana tam królował blues
To już minęło, ten klimat, ten luz.
Wspaniali ludzie nie powrócą,
Nie pewrócą już, nie!
Lecz we mnie zostało coś z tamtych lat,
Mój mały, intymny, muzyczny świat.
Gdy tak wspominam ten miniony czas,
Wiem jedno, że to nie poszło w las.

Dużo bym dał, by przeżyć to znów -
Wehikuł czasu to byłby cud.
Mam jeszcze wiarę, odmieni się los,
Znów kwiatek do lufy wetknie im ktoś

Tylko nocą do Klubu "Puls"...

9. Whisky 10:38
muzyka: Adam Otręba, Ryszard Riedel
słowa: Ryszard Riedel, Kazimierz Gayer

Mówią o mnie w mieście: "Co z niego za typ?
Wciąż chodzi pijany, pewno nie wie co to wstyd.
Brudny, niedomytek, w stajni ciągle śpi!
Czego szukasz w naszym mieście?
Idź do diabla" - mówią ludzie pełni cnót.
Ludzie pełni cnót.

Chciałem kiedyś zmądrzeć. Po ich stronie być.
Spać w czystej pościeli, świeże mleko pić.
Naprawdę chciałem zmądrzeć i po ich stronie być.
Pomyślałem więc o żonie, aby stać się jednym z nich
Stać się jednym z nich, Stać się jednym z nich.

Już miałem na oku hacjendę, wspaniałą mówię Wam,
Lecz nie chciała tam zamieszkać żadna z pięknych dam
Wszystkie śmiały się wołając, wołając za mną wciąż:
"Bardzo ładny frak masz Billy,
Ale kiepski byłby z Ciebie, kiepski byłby mąż.
Kiepski byłby z Ciebie mąż."

Whisky moja żono, jednak Tyś najlepszą z dam.
Już mnie nie opuścisz, nie, nie będę sam.
Mówią whisky to nie wszystko, można bez niej żyć.
Lecz nie wiedzą o tym ludzie,
Że najgorzej w życiu to,
To samotnym być, to samotnym być.