Tyski Festiwal 2006

Wasze opinie na temat poszczególnych imprez

Moderatorzy: Piotrek, Radek, smar666

Gość

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 3:37 pm

to teraz cos ode mnie:)
Festiwal ogolnie rewelacja, napewno lepszy niz w zeszlym roku (moze dlatego, ze teraz wiele ludzi znalam, a rok temu dopiero poznawalam:D).Sobotnie koncerty byly doswc przyjemne.Nie bede kazdego zespolu opisywac, bo suzo by tego bylo:)Cree zaskoczylo mnie tymi hurkami i chyba zaskoczylo negatywnie.Cos ostatnio kiepsko im sie gra.Odnosnie Dzemu to REWELACJA.Panowie maja druga mlodosc, wielu mogloby brac z nich przyklad:)Na poczatku bylam pod scena, ale tam byl taki tlok, ze nie mozna bylo sie nawet pobawic tak wiec zrezygnowalismy z Pasztetem i reszte koncerciku gdzies z boku spedzilismy:)Bardzo duze zaskoczenie z utworami, ktore grali.Wykonanie Viktorii i Whisky rewelacyjne, oczywiscie nie ujmuje innym utwora, bo wszytkie pieknie byly wykonane.Panowie sie poprostu postarali i to bardzo.Dziekuje ludziom z ktorymi spedzalam czas (nie bede wymieniac, bo pewnie bym kogos zapomniala;),za Wigilie w srodku lata i wiele innych milo spedzonych chwil.Atmosfera byla naprawde bardzo fajna.Szkoda, ze tak krotko.

Podrawiam
Gość

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 4:19 pm

:) ja byłam na festiwalu pierwszy raz i to napewno nie był mój ostatni. odlotowa impreza. nie było zespołów tzw. mend. poprostu same delikatesy........ a o koncercie Dzemu już nie wspomne.......
Maciek ma racje ten festiwal powinien być co tydzień... ja jestem na tak!!!!! :)
Gość

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 4:24 pm

przemo12 pisze:stalem na przeciwko Jurka i pod barierkami oprocz jednego kolesia z ktorym darlem jape jak nalezy, nikt sie nie gibal, nikt nie tanczyl, nikt nie spiewal, tak jakos dretwawo bylo....szkoda bo koncert wspanialy

ja stałam przed akustykiem... całkiem fajne miejsce bo i widać było dobrze i słychać było dobrze i nie trzeba było się martwić że zaraz jakieś wielkie buciory zwalą mi się na głowę... ale jakoś nie zauważyłam też żeby ludzie za specjalnie się tam bawili... sama tam tylko od czasu do czasu poskakałam jak gUpek i poprzekrzykiwałam tłum... ;) może ludzie byli pod takim wrażeniem że oprócz słuchania i śpiewania nie byli w stanie się skoncentrować na czymkolwiek innym ;P ale tak czy inaczej koncert DŻEMu naprawdę świetny! i po obecności na kilkudziesęciu DŻEMowych koncertach spokojnie mogę stwierdzić że chyba najlepszy na którym byłam dotąd... :) bardzo mi się podobała "postawa" Maćka, który tak się w to wciągnął że szalał po scenie na (pół)golasa przez połowę koncertu i wyginał się na wszelkie sposoby... wyglądało to dość zabawnie ale zarazem strasznie fajnie i bardzo pozytywnie :) o koncercie DŻEMu to tu można pisać i pisać... więc powiem jeszcze tylko że jedyne co chciałam tam jeszcze usłyszeć to "W imię ojca"... miałam nadzieję że zagrają w końcu ten utworek...
a co do rezty koncertów to... oba dni były naprawdę super pod względem muzycznym... Kapele konkursowe całkiem fajne... choć Devilom należało się to 1 iejsce :) oprócz tego Ptaky bardzo mi się podobały/li... bardzo fajny, energiczny i taki pozytywny koncert... tak jak i Paradox!... Wprawdzie znam lepszych wokalistów niż Partyzant ;P ale koncert bardzo fajny i taki... radosny ;P Riders, jak zawsze świetnie, Coma również pokazała co potrafi... i Perfect... niby mają tyle tych swoich oklepanych kawałków jak choćby ta słynna Autobiografia... a jednak potrafią tak zagrać koncert i pokazać klasę że aż chce się więcej :) jedynie faktycznie to Cree wypada troszkę średnio ostatnio jakoś... :( co mnie bardzo martwi bo strasznie lubię ten zespół... szkoda że jakoś tak im niebardzo idzie ostatnimi czasy... no ale nie ma co narzekać bo całość ogólnie pod względem muzycznym była naprawdę super! tylko szkoda że na tyle "atrakcji" było tak mało czasu... bo wszystko musiało się mieścić w odpowiednim czasie i nawet bisy były zaplanowane co do minuty... gdyby pod tym względem mógł panować trochę większy luz to już nie można by sobie wymarzyć nic lepszego ;)
Gość

Pieknie bylo ...

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 4:43 pm

Witajcie :) ja rowniez bawilam sie pod sama scena :) trzymalam sie mocno barierek :) i dzieki jakims dobrym chlopakom dostalam sie do przodu (mam 159cm wzrostu a oni mieli tak ok 180) :D takze nawet dbali bym nie oberwala z glana i zebym nie odleciala w tlum :) dzieki takim ludziom chce sie zyc!! Byliscie wspaniali Byliscie kochani a co dopiero ta minuta ciszy az sie wzruszylam (a rzadko sie wzruszam)... a jak Bastek gral Skazanego drugi raz sie wzruszylam... przy slowach "mial dom i rodzine spokojnie mogl zyc" przeciez wiemy co on przezywal jak jego zycie wygladalo i wczoraj gral na koncercie poswieconemu Jego Tatusiowi Ryskowi ... wzruszajace... milo bylo ;) aha i jakas pewna grupka osob byla kt moj Ojciec zrobil zdjecie przy samochodzie Dzemu i niedlugo wysle je do galerii (dla tych zainteresowanych co prosili o to) Trzymajcie sie !! :) :* :D
Gość

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 4:47 pm

Jestem szczęśliwa choć bolą mnie mięśnie.Oj szalało się,szalało :lol: .Było świetnie!Ogromna dawka muzyki,pozytywnych wibracji i energii.Jak zawsze wspaniała atmosfera i ludzie.Pierwszy dzień trochę gorszy muzycznie.Comy nigdy nie lubiłam ,po tym koncercie zdania nie zmieniam.Perfect zagrał bardzo dobrze,tylko za krótko .Ptaky-bez komentarza.Na Taj Mahal nie byłam.W drugim dniu bardzo dobry koncert Ridersów i oczywiście rewelacyjny Dżemu.Cree nie podobało mi się,”Po co więcej mi” z chórkiem przypominało nieudane “Być albo mieć”.Hey-dobry występ,ale zdecydowanie za dużo utworów z nowej płyty.Brakowało starych ,dobrych numerów z czasów świetności tej kapeli.Bardzo ucieszyłam się,że Dżem zagrał “Uśmiech śmierci”,”List do M.”,”Jak malowany ptak” i “Ostatnie widzenie”.Zespół w bardzo dobrej dyspozycji,oby tak dalej.Co do organizacji imprezy i ochrony ,nie mam żadnych zastrzeżeń.Pozostaje odliczać dni do następnego festiwalu .:wink:
Gość

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 6:29 pm

A ja krótko bo co tu duzo pisać jak juz wszystko powiedzieliscie.
Koncerty świetne. Dżem wspaniały, setlista wyśmienita. Taj Mahal dał naprawde bardzo dobry koncert. Nie często zdarza się okazja posłuchać taką osobę ;)
Klimat dobry lecz jak ktoś juz napisal raz mniej a raz bardziej odczuwalny.
A jak wam sie podobało granie na oczku w piatek i sobote? ;)
W piątek na koniec sam zostałem i musiałem cos z siebie dać bo ludzie sie domagali. Dzięki wielkie osobom które pograły z nami w piątek i sobote.
Cóż tu więcej pisać? Do zobaczenia za rok (mam nadzieje)

PS. Jak graliśmy na oczku to ktoś nam robił zdjęcia. Ma ktoś jakieś?? Bym miał fajną pamiątke z Tyskiego. :)
Gość

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 6:44 pm

hej hej!bylo...PIEKNIE!!!!najpiekniej!!pozdrwaim wszystkich z sektora B!!wspanialego harmonijkarza!!!i w ogole wszystkich:D:D:D
Gość

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 7:28 pm

Obudziłem się i wreszcie napisze coś pozytywnego. :twisted: Bardzo dobrze zaprezentował się zespół LIŚĆ,DEVIL BLUES też fajnie zagrał.OŚCI,hmmm.....sobotni koncert był ciekawy,widać że zespół jest dobrze zgrany,ale ta wokalistka jest jakaś dziwna (nie chciałem jej obrażać),wyszła na scene mówi cześć i się głupio śmieje-masakra.A jestem ciekawy co w niedziele stało się z Giercuszkiewiczem.Perfect naprawde dobry koncert,ale najbardziej pozytywnie zaskoczył mnie PARADOX!,ta solóweczka jezioro łabędzie była poprostu balsamem dla duszy.Dżem naprawde świetny koncert,CREE zagrało fajnie dopiero gdy wyszli bez chórków.Było kapitalnie,tylko za rok nie chciałbym Comy,RIDERSów,Tymona(szczególnie ta jego piosenka DYMAĆ ORŁA BIAŁEGO)a chętnie bym posłuchał TSA.Jezu jaki ja mam głos,strasznie boli mnie gardło,nawet nie pomogła woda z ogórków którą z Pasztetem piliśmy. :twisted:
Ostatnio zmieniony wt sie 01, 2006 11:05 am przez Gość, łącznie zmieniany 2 razy.
BlackAngel
Posty: 712
Rejestracja: czw cze 01, 2006 2:32 pm
Lokalizacja: Tychy/Katowice
Kontaktowanie:

Postautor: BlackAngel » pn lip 31, 2006 7:57 pm

Co tam chrypka, ja dzięki temu mam satysfakcję piachu podczas śpiewania... cudnie się śpiewa Perfect po koncertowej chrypie... a Tymon... Wirtualna miłość :lol:
Gość

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 8:08 pm

BlackAngel pisze:Co tam chrypka, ja dzięki temu mam satysfakcję piachu podczas śpiewania... cudnie się śpiewa Perfect po koncertowej chrypie... a Tymon... Wirtualna miłość :lol:


Przy moim głosie to chrypke można nazwać metaforą. :wink:
Ostatnio zmieniony wt sie 01, 2006 11:04 am przez Gość, łącznie zmieniany 1 raz.
Gość

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 8:27 pm

Przed chwilą się obudziłam więc z jasnym umysłem podchodzę do napisania czegoś sensownego ;)
Zaczynając od piątku: wspaniały początek na dworcu PKP - "karteczki" dla Ani (:D) i dla mnie z początku zawiadomienie do szkoły i rodziców (ale jednak mój urok osobisty zrobił swoje więc sprawa jakoś uszła) za popełnienie wykroczenia :P:P
Na miejscu byłyśmy (ja Ania i Basia) ok. 15:00 chyba ;) I zaczęło się to czego sie tak obawiałysmy :P
NAMIOTY!! ;) Ale dzięki paru miłym chłopaczkom (którym teraz mam okazję podziękować, bo wtedy jakoś tak szybko nam pitli :P ) namiot stanął na własne nogi szybciej niż nam się zdawało mimo że było parę problmeów ;)
Później oficjalne otwarcie festiwalu przez nas, czyli polewanie się piwem :P:P
Wieczorem chwilę przy oczku wsród śpiewów i gitar a potem ja grzecznie spać tym samym odsypiając poprzednią nieprzespanią noc w pociągu.
W sobotę zaczęłyśmy z Anią od pójścia na osiedle z znaną ekipą z mojego osiedla :P
Ekipa chlała centralnie w środku osiedla, pod oknami bloków. Nie długo musieliśmy czekać przyszła straż miejska, no to dup, przenieśliśmy się 100 metrów dalej przyleźli zaś tyle że inni (albo i nie, nie mam pamięci do twarzy :D a;e tak mi sie zdaje ze to nie byli ci co wtedy). No to poszliśmy "w krzaki" :P tzn obok krzaków, też koło bloków ale nikt się nie czepiał.
Wręcz przeciwnie jak zagdaywaliśmy to wszyscy z uśmiechem odpowiadali nawet jeśli chodziło o psa i tego jak sika, czy nawet jeśli chodziło o cene za kg kartofli :P
Gdy wróciliśmy (niektórzy całkiem zachlani :) ) nie pamiętam co robiliśmy, w każdym razie były już przesłuchania konkursowe. Na nie poszliśmy dopiero gdy grał Liść i całkiem oddaliśmy się z Anią tłumowi. "Troche" przybrudzone polazłyśmy pod prysznic, tam Pasztet z Adasiem dorawali Ankę i ta biedna została bestialsko zamoczona, czyli po prostu tarzana w wodzie z pryszniców :P
Potem niektórzy poleźli na piwko a ja połaziłam se troche po Paprach.
Po 16:00 przyjechał mój brat więc rozpakowaliśmy się i też troche pospacerowaliśmy.
Gdy grały Ptaky i Coma bylismy znów z ekipą z mojego osiedla i zaś chlanie i nabiajnie się z "kamasutry" :D:D <lol>
Potem Perfect a my w namiocie :|
Poszlismy pod scenę dopiero jak grał Taj Mahal.
Zrobili fajną niespodziankę wychodząc na ost. piosenkę razem ze Stykiem, Bastkiem, i Adamem.
po koncertach cały czas byłyśmy przy oczku, tam całe uświniłysmy się woskiem robiąc napis Dżem ze świeczek a i tak po chwili było to rozwalone :P
BArdzo mi się wtedy podobało, najbardziej ten co tak zamiatał na harmonijce - szacuneczek dla Ciebie.
Tam byliśmy do ok. 2:00, potem żeśmy łazili po całym miejscu festiwalu, i tak ok. 4:00 zasnęłam.
W NIedzielę było duzo lepiej niz w sobote jesli chodzi o koncerty. Na koncertach bylismy w sumie od początku. od Paradoxu!, no i na jednej piosence Rockomotiv.
Fess mi się podobało jak spiewał Partyzant, nabardziej o jelonku i żółtym berecie :D
potem jakgrała OP to żesmy żarli w namiocie, a po nich poszliśmy na Ridersów i zostaliśmy juz do końca Dżemu.
chórki w Cree tez uważam były w ogóle niepotrzebne. Nie podobały mi się wcxale, i mimo że Po co więcej mi jest moja ulubioną piosenką jakoś nie mogłam jej słuchać. Wszystko było tak wyuczone, zero luzu i spontaniczności.
Dżem jak zwykle cudownie, super że zagrali tyle nowych piosnek (tzn tych co nie grali wczesniej) ale w ustach Macka jakos traciły na wartości.
I też fess nie podobały mi się jego tańce. Nie wiem skąd mu się to wzieło bo jeszcze niedawno było na koncercie całkiem normalnie, teraz przypominało lightowo cyrk.
Doczekalismy się wreszcie Usmiecxhu śmierci, ale wykonanie takie sobie.
Fajna była ta nowa piosenka, i bardzo mi sie podobał Skazany na bluesa w wykonaniu Bastka, myślę że był on najodpowoedniejsza osobą do żaspiewania Skazanego.
Potem polazłysmy do oczka, zaplic świeczkę i poszłam spać.
Rano pakowanie, o 11 bus do katowic, o 12 do domu, wiec ok. 13 byłam już w domu


Było bardzo cudownie ze względu chyba bardziej na ludzi niż muzykę w pierwszym dniu bo w drugim i to i to.
Mam nadzieje ze zobaczymy się w tym samym składzie za rok :)
Awatar użytkownika
borszysz
Posty: 1020
Rejestracja: śr sie 04, 2004 8:17 am
Lokalizacja: Katowice
Kontaktowanie:

Postautor: borszysz » pn lip 31, 2006 8:44 pm

Przepraszam nie zapamietalem calej set listy koncertowej:P Co zapamietalem to napisalem:P A jesli idzie o reszte koncertów które były na Paprach tego weekendu to hmm zaczne od tych najlepszych- Ridersi jak zwykle świetni, Liść- oba występy swietne i przemyslane, Perfect- obawialem sie ze bedzie marnie a bylo calkiem przyjemnie, Obstawa Prezydenta- szczerze mowiac nie znałem wczesniej, po przeczytaniu nazwy spodziewałem sie jakiegoś punkopodobnego czegos a tu prosze gangowy bluesior:D Ale gang lepsiejszy jednak;) Taj Mahal- swietny koncert ale na Rawe a nie na KP i tyle koncertów fajnych teraz co mnie rozczarowało to Cree-- ostatnio coraz słabsi (pomimo nowych gitar). A teraz co mi sie nie podobało: Coma- błe błe błe i jeszcze raz błe!, Paradox!- szczerze to strasznie denne teksty i muzyka też nie zaciekawa, Hey- jak przy comie, a o Tymonie sie nie wypowiem bo przesiedzialem go w namiocie:P

No to ja bym chcial za festiwal podziekowac przede wszystkim Lenie za bileciki z rabacikiem (sorki za pobudke:D), ekipie mojej z Podlesia i okolic, reszcie znajomych z ktorymi sie bawilem i pozdrowic Paszteta i panią Pasztetową za zakotwiczenie na moment przed heyem pod moim namiotem:D
Pozdrawiam!
Wojciech "Borszysz" Mirek

Stowarzyszenie Oficjalny Fan Club zespołu Dżem
"Skazani na bluesa"
http://www.skazaninabluesa.pl
w.mirek@skazaninabluesa.pl

www.HOODOOBAND.pl
Gość

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 8:53 pm

borszysz pisze:Paradox!- szczerze to strasznie denne teksty i muzyka też nie zaciekawa,


:wink: [color=darkred]Jeśli muzyka była denna to chyba za dużo wypiłeś,a co do tekstów to też sie z Tobą nie zgodze.Dla mnie najlepszym zespołem był DŻEM,ale Paradox! zaraz za nimi....[/color]
Ostatnio zmieniony wt sie 01, 2006 11:04 am przez Gość, łącznie zmieniany 2 razy.
Gość

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 8:57 pm

sito89 pisze:...tylko za rok nie chciałbym Comy...


nie wiem czy to będzie możliwe O_o

Dali jeden z najlepszych koncertów na tym festiwalu. Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, możesz być przecież zagorzałym zwolennikiem gatunku ROCK/BLUES z przewagą tego drugiego ;)

Mógłbyś przynajmniej jakieś argumenty przedstwić :) Nie żebym się chciał kłócić :) W tamtym roku rozmawiałem z ludźmi przyjechali tu głównie dla COMY, wiadomo, że byli w mniejszości, ale jednak - ta kapela się liczy i nie jest to jakiś pop rock :)
Gość

Postautor: Gość » pn lip 31, 2006 9:02 pm

Poprostu nie przepadam za COMĄ. :? Wiesz czasami bywa tak że usłyszysz jakiś zespół i czujesz że to nie jest to.I w moim przypadku tak było z Comą.
Ostatnio zmieniony wt sie 01, 2006 11:04 am przez Gość, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Koncerty”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości