"Gdy umrę nie grajcie beze mnie"

Wszystko o członkach zespołu

Moderatorzy: Piotrek, Radek

Kaaaamil
Posty: 223
Rejestracja: czw cze 11, 2009 6:18 pm
Lokalizacja: Katowice

"Gdy umrę nie grajcie beze mnie"

Postautor: Kaaaamil » pt cze 12, 2009 12:18 pm

Witam wszystkich;) Co myślicie o tych słowach?, o tym czy Dżem dobrze robi czy gra czy też nie? Rysiek byłby zadowolony , że grają dalej bez niego? Czekam na wasze opinie:)
Gość

Re: "Gdy umrę nie grajcie beze mnie"

Postautor: Gość » pt cze 12, 2009 12:31 pm

to nie sa slowa Ryska, to gazeta tak napisala, to sa slowa Kurta Cobaina nie Ryszarda Riedla, a co do pytania, bardzo dobrze ze graja po jego smierci, przynajmniej tacy mlodzi ludzie ktorzy nie mogli byc na koncercie z Rysiem (zaliczam siebie) moga przynajmniej byc na koncercie gdzie przy mikrofonie jest Maciek tudziez pare lat wczesniej z Jacek... ot tyle...
czarekkk
Posty: 132
Rejestracja: wt cze 05, 2007 11:50 am
Lokalizacja: K.M./Gliwice

Re: "Gdy umrę nie grajcie beze mnie"

Postautor: czarekkk » pt cze 12, 2009 1:54 pm

bez wątpienia odpowiedzią na to pytanie mogą być dzisiejsze koncertu Dżemu, które publiczność wypełnia zawsze szczelnie. denerwujące są dla mnie opinie ludzi, którzy twierdzą, że bez Ryśka zespoł grać nie powinien i dają sobie bezsensowne prawo zabraniania zespołowi wykonywania kawałków z tamtych czasów zapominając zupełnie, że przeciez są one wynikiem pracy całego zespołu, a nie tylko Rysia
Kazelot2000
Posty: 55
Rejestracja: sob maja 23, 2009 1:17 pm
Lokalizacja: Nocne sny

Re: "Gdy umrę nie grajcie beze mnie"

Postautor: Kazelot2000 » pt cze 12, 2009 2:20 pm

Niech graja. Przynajmniej jego utwory i oczywiście dżemu nie będą zapomniane
boston

Re: "Gdy umrę nie grajcie beze mnie"

Postautor: boston » pt cze 12, 2009 3:28 pm

No właśnie. Skąd wiadomo, że to słowa Ryśka?

Dla mnie Dżem z RR to zamknięty, wspaniały ale można powiedzieć, że nawet zatrzaśnięty rozdział :cry: Życie tak się potoczyło i nic nie można na to poradzić.
Dżem z Jackiem dla mnie nie istnieje. Może dlatego, że było za wcześnie?
Natomiast powróciłam do słuchania Zespołu gdy doszedł Maciek. Na początku z ciekawości i niestety z dużym rozczarowaniem (odnosiłam wrażenie, że odgrywa jedną z ról). Jednak w miarę upływu czasu (podobno leczy rany) rozczarowanie zmieniło się w akceptację i sympatię. Na pewno olbrzymią rolę odgrywają sentymenty...
Maciek przekonuje mnie do siebie coraz bardziej - chociaż Dżem przeistoczył się wg mnie w małą firmę mającą swój biznes plan, który należy zrealizować.
No i brak Pawła jest dla mnie bardzo dotkliwy pomimo tego, że Janusz świetnie sobie radzi i jest naprawdę dobrym muzykiem, bardzo sympatycznym i kontaktowym człowiekiem.
Reasume: myślę, że gdyby nie grali brakowało by mi czegoś i nie byłoby mi z tym OK :roll: .
kubahd
Posty: 56
Rejestracja: ndz gru 03, 2006 8:30 pm
Lokalizacja: Kamienna Góra/Rzeszów

Re: "Gdy umrę nie grajcie beze mnie"

Postautor: kubahd » pt cze 12, 2009 3:45 pm

ja osobiscie Dziekuje DŻEMowi , ze gra mimo wszystko ... :!: :wink: rownie dobrze Mogliby przestac grac po smierci Pawła :( a mimo to nie poddaja sie i daja szanse nastepnym pokoleniom poznac co znaczy SMAK DŻEMu :wink: za to wlasnie ICH KOCHAM I PODZIWIAM :!: BRAWO CHLOPAKI 3MAM ZA WAS KCIUKI :wink: do zobaczenia na koncertach ... Wasze Koncerty to same Piekne Chwile :!: :!: :!: czesc SIEMA :wink:
Gość

Re: "Gdy umrę nie grajcie beze mnie"

Postautor: Gość » pt cze 12, 2009 4:20 pm

Nie wyobrażam sobie, że"Dżem" mógłby przestać grać.Chłopcy żyją muzyką i kochają to, co robią- trudno tego nie zauważyć będąc na koncercie.Są rewelacyjni-łączą pokolenia i przede wszystkim idzie z nimi porozmawiać. Uwielbiam solówki Jureczka i bardzo jestem im wdzięczna za to, że działają nadal. Rysiu jest i będzie niezastąpiony, ale odszedł :cry: a oni pozostali i nikt nie ma prawa zabronić im grać dalej.Myślę, iż Maciej to strzał w dychę i nie mówię tego ponieważ mieszkam blisko Ostrowa-jego rodzinnego miasta.On też czuje bluesa i co najważniejsze idzie własną drogą..nie próbuje upodobnić się, czy też zastąpić Rysia-wszyscy wiedzą bowiem, że to nierealne.
ps.w Krotoszynie zbieramy podpisy do KOk-u,by odbył się u nas koncert "Dżemu" wszystkich fanów i zainteresowanych mobilizuję do złożenia autografu na tej liście- wisi ona w ogrodzie letnim (grill-bar w bramie) na ul.Piastowskij. pozdro
Gość

Re: "Gdy umrę nie grajcie beze mnie"

Postautor: Gość » pn lip 13, 2009 5:38 pm

Powinni grać bo zespół to nie tylko wokalista. Chwalę rysia za to co robił dla zespołu ale zespół to wszyscy nie tylko gitarzysta czy basista ale też wokalista, klawisze czy perkusja więc póki inni z dżemu żyją to niech dżem gra dalej STOOO LAATT dla DŻEMU :D


POZDRAWIAM
Gość

Re: "Gdy umrę nie grajcie beze mnie"

Postautor: Gość » pn lip 13, 2009 8:19 pm

Rozumiem , ze cytat ten ma dokonczenie ? Coś a'la nie grajcie beze mnie, ja wam zostawiam tyle kasy w spadku że nie musicie martwić sie o zapewnienie warunków do dalszego życia .......

Bez sensu.. nawet jesli to powiedzial Pan X czy Pani Y to bardzo egoistyczna wypowiedz. TO, że zespol ma pasje i cheć tworzenia, to raz. Oprocz tego są jeszcze rodziny, dzieciaki, przyszlosc na którą trzeba zarabiać..I teraz co, rozwiazujemy kapele , zeby spelnic jakąs zachcianke jednego czlonka? I co dalej? Ani Doorsi nie rozwiazali sie po smierci Jima, ani Queen nie popelnich podobnych działan, dlaczego Dżem mialby sie rozpaść? . Nie da sie tak zyć! Ja tez wszedzie robilem foto z pasji i za dobre slowa. Az w pewnym momencie zauwazylem, ze nie da sie tak na dluzsza mete! Nie w przyadku kiedy wypelnia to znaczna czesc waszego życia. Wspaniale jest, jesli Wasza pasja dodatkowo przynosi dutki.
Gość

Re: "Gdy umrę nie grajcie beze mnie"

Postautor: Gość » śr sie 05, 2009 5:14 pm

Ja powiem tak. Jak powiedział poprzednik ta wypowiedz jest egoistyczna i się z tym zgadzam.b Dżem z Ryśkiem to jeden osobny rozdział na którym bazowałam bardzo długo. Wstyd się przyznać ale do niedawna ani dżem z Jackiem ani z Maćkiem dla mnie nie istniał. Cały czas przyrównywałam Jacka i Maćka do Rysia. Dopiero jakiś rok temu zaczęłam doceniać twórczość i osobowość kazdego z panów. Zrozumiałam, że Rysiek odszedł i się stało, tak musiało być... Nie płaczmy nad rozlanym mlekiem.
Maciek90
Posty: 144
Rejestracja: pn lut 25, 2008 4:36 pm
Lokalizacja: rzeszów

Re: "Gdy umrę nie grajcie beze mnie"

Postautor: Maciek90 » czw sie 06, 2009 8:24 am

Dżem musi grać , jest najlepszy na świecie!
Gość

Re: "Gdy umrę nie grajcie beze mnie"

Postautor: Gość » czw sie 13, 2009 8:33 pm

Nie powiem, że Dżem jest naj naj... na świecie ale jest bardzo dobrym zespołem.
Gość

Re: "Gdy umrę nie grajcie beze mnie"

Postautor: Gość » pn sie 24, 2009 7:55 am

Alice18 pisze:Nie powiem, że Dżem jest naj naj... na świecie ale jest bardzo dobrym zespołem.


Bezcenna uwaga. :lol:
Gość

Re: "Gdy umrę nie grajcie beze mnie"

Postautor: Gość » pt paź 30, 2009 8:27 am

Bardzo dobrze że grają.Muzyka zespołu , nie zostanie przez to zapomniana.Niech grają jak najdłużej , chwala im za to.
edi1007
Posty: 86
Rejestracja: czw lip 30, 2009 8:56 pm
Lokalizacja: Osie

Re: "Gdy umrę nie grajcie beze mnie"

Postautor: edi1007 » pt paź 30, 2009 6:39 pm

Dżem to przede wszystkim zespół, a nie tylko osoba Ryśka, który jak wiemy był i myślę, że nadal jest najlepszym polskim wokalistą w historii, więc zespół powinien jak najbardziej grac i przede wszystkim tworzyć. Każdy z wokalistów wniósł do zespołu coś nowego, coś innego ale zespół to nie tylko wokalista. Myślę, że refleksje nad zakończeniem grania mogły się nasuwać zaraz po śmierci Pawła, ale jak widać zespół chciał dalej tworzyć i dzięki temu mamy teraz to co mamy ;);)
Także życze chłopakom kolejnych trzydziestu lat pracy.

Wróć do „Muzycy”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości