Jacek czy Maciek?

Wszystko o członkach zespołu

Moderatorzy: Piotrek, Radek

Awatar użytkownika
tazaj
Posty: 45
Rejestracja: sob lut 06, 2010 11:15 pm
Lokalizacja: lubicz

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: tazaj » pt kwie 06, 2012 11:13 pm

Gość pisze:
skies pisze: Gdyby po śmierci Ryśka, Jacek nie stanął przed mikrofonem, pewnie nie obchodzilibyśmy wspólnie 30-lecia Dżemu.


zdanie, które chyba może zakończyć dyskusję.

Nie ma co oceniać bo to słychać i widać - szacunek.

..no właśnie, a ja chętnie wyrażę swoją opinię. Maciek nas (fanów) po prostu olewa. Kocham Dżem, ale Dżem to nie tylko Maciek - szanuję Bena, Zbyszka i resztę za to, że mają czas dla fanów. A mimo zachowania Maćka i tak będę kochał Dżem.. Ale Dżem z Jackiem mnie nudzi... Z szacunkiem ale Jacek niech spróbuje gdzie indziej..
Ostatnio zmieniony pn kwie 09, 2012 11:28 am przez tazaj, łącznie zmieniany 2 razy.
kindiy
Posty: 3
Rejestracja: śr mar 21, 2012 7:36 pm

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: kindiy » sob kwie 07, 2012 4:52 pm

butterfly08 zgadzam się !. Też byłam na koncercie z Maćkiem i totalna olewka.. ale reszta zespołu super ! :)

Wolę Jacka. Fajny gość :) nikogo nie udaje, czuje to co śpiewa :) Maciek wokalista bardzo dobry . Poprawny. Zero emocji... Jacek to wulkan :)
ivisenna
Posty: 48
Rejestracja: wt sie 16, 2011 9:55 pm
Lokalizacja: ~ Radom

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: ivisenna » sob kwie 07, 2012 6:42 pm

Ale dlaczego uważacie, że Maciek olewa publiczność? Byłam na kilku koncertach Dżemu z nim i nigdy tego nie czułam. Na scenie jest skupiony i może niezbyt gadatliwy, ale ja bym się czuła bardziej olana, gdyby co chwilę krzyczał coś w stylu "jak się bawicie?". I też potrafi nieźle dać czadu. No i nigdy nie spotkałam się ani nie słyszałam o tym, żeby po występie odmówił komuś autografu albo wspólnego zdjęcia.
Jacek jest bardzo dobrym wokalistą, ale wydaje mi się, że do Dżemu bardziej pasuje Maciek. Poza tym Dewódzki chyba woli trochę cięższe granie, a Balcar ma podobną wizję zespołu, co reszta panów. Chociaż utwory jackowe wolę w oryginalnym wykonaniu, czasem mi tam ten łagodny głos Balcara nie pasuje trochę.
„Nie ma demonów, jeśli nie uważać za demona wolności; świat jest jeden i Bóg jest jeden, i wiara jest jedna, przybyszu, a reszta jest milczeniem.”
Awatar użytkownika
butterfly08
Posty: 11
Rejestracja: ndz lip 04, 2010 1:24 am
Lokalizacja: Toruń

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: butterfly08 » ndz kwie 08, 2012 2:11 pm

ivisenna pisze:Ale dlaczego uważacie, że Maciek olewa publiczność? Byłam na kilku koncertach Dżemu z nim i nigdy tego nie czułam. Na scenie jest skupiony i może niezbyt gadatliwy, ale ja bym się czuła bardziej olana, gdyby co chwilę krzyczał coś w stylu "jak się bawicie?".


Nie napisałam, że Maciek olewa publiczność gdy jest na scenie... Wręcz przeciwnie! Kiedy stoi na scenie to cudownie wczuwa się w to co śpiewa, wciąga publiczność we wspólną "zabawę" wokalną (bo nie wiem jak to inaczej nazwać) i pozwala na to by publiczność sama śpiewała całe frazy utworów (co też pokazuje że nie gwiazdorzy kiedy jest na scenie) a zdarza się i tak, że pomiędzy utworami na niektórych koncertach rozmawia z publicznością. Uwielbiam to i cieszę się, że Maciek jest taki na scenie!
Natomiast po koncercie to inny człowiek...
Zaznaczam, że to jest tylko i wyłącznie MOJA opinia i MOJE odczucia...

Na Muzie którą kupiłam w Jarocinie (czyli jeszcze przed jej oficjalną premierą) do dziś brakuje autografu Maćka (tylko Maćka), bo jakoś nie ma okazji żeby go złapać...

Podobno w Warszawskiej Stodole Maćka można zawsze złapać po koncercie... Nie wiem bo akurat tam jeszcze nie byłam na Dżemie. Już niedługo będę miała okazję się przekonać, znów wezmę ze sobą Muzę i będę próbowała... zobaczymy czy tym razem się nie zawiodę ;)
Godzina bez Dżemu to stracona godzina...
Awatar użytkownika
ArekJ
Posty: 1060
Rejestracja: wt sty 11, 2011 11:24 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: ArekJ » ndz kwie 08, 2012 5:25 pm

butterfly08 pisze:
ivisenna pisze:Ale dlaczego uważacie, że Maciek olewa publiczność? Byłam na kilku koncertach Dżemu z nim i nigdy tego nie czułam. Na scenie jest skupiony i może niezbyt gadatliwy, ale ja bym się czuła bardziej olana, gdyby co chwilę krzyczał coś w stylu "jak się bawicie?".


Nie napisałam, że Maciek olewa publiczność gdy jest na scenie... Wręcz przeciwnie! Kiedy stoi na scenie to cudownie wczuwa się w to co śpiewa, wciąga publiczność we wspólną "zabawę" wokalną (bo nie wiem jak to inaczej nazwać) i pozwala na to by publiczność sama śpiewała całe frazy utworów (co też pokazuje że nie gwiazdorzy kiedy jest na scenie) a zdarza się i tak, że pomiędzy utworami na niektórych koncertach rozmawia z publicznością. Uwielbiam to i cieszę się, że Maciek jest taki na scenie!
Natomiast po koncercie to inny człowiek...
Zaznaczam, że to jest tylko i wyłącznie MOJA opinia i MOJE odczucia...

Na Muzie którą kupiłam w Jarocinie (czyli jeszcze przed jej oficjalną premierą) do dziś brakuje autografu Maćka (tylko Maćka), bo jakoś nie ma okazji żeby go złapać...

Podobno w Warszawskiej Stodole Maćka można zawsze złapać po koncercie... Nie wiem bo akurat tam jeszcze nie byłam na Dżemie. Już niedługo będę miała okazję się przekonać, znów wezmę ze sobą Muzę i będę próbowała... zobaczymy czy tym razem się nie zawiodę ;)

Kochana, nie zawsze, tylko w 90% przypadków, nie zmieniaj moich słów, bo potem będziesz miała do mnie żal :lol: Ale po akustycznym rok temu był, mam i zdjęcie i autograf, tylko raz po elektrycznym go kiedyś nie złapałem, ale sam wtedy krótko zostałem i nie wiem czy w końcu wyszedł.
"Dlaczego chowacie pod klosz
wartości, wartości tego świata..."
dzemorforever
Posty: 10
Rejestracja: ndz kwie 08, 2012 5:10 pm

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: dzemorforever » ndz kwie 08, 2012 6:06 pm

butterfly08---> Zgadzam się z Tobą... no może nie w 100% ;D Byłam niedawno na koncercie (mój pierwszy z Dżemem) w krakowskim klubie. Nigdy nie darzyłam Balcara sympatią z wielu powodów. Drażni mnie prawie pod każdym względem. Czytając dużo pozytywnych komentarzy na jego temat odnośnie koncertów myślałam, że może ten coś zmieni. Niestety... Balcar i tym razem mnie nie zawiódł :/ Śpiewał w taki sposób, jakby miał publiczność za idiotów! Tak od niechcenia. I chyba rzeczywiście był znudzony, czy też urażony obecnością fanów, bo nawet nie wyszedł do nas po koncercie! Inni członkowie zespołu chętnie rozdawali autografy, pozowali do zdjęć i rozmawiali :) Polubiłam ich jeszcze bardziej i właśnie za sprawą tych pięciu Panów wyszłam z klubu z uśmiechem na twarzy :) A Balcar? Jak to Balcar... nic nowego...

A tak ogólnie do tematu, to oczywiście Jacek! Jednogłośnie i niezmiennie od zawsze! Przepraszam za trywialne określenie, ale jest ZAJEBISTY !!! Strasznie go lubię, szanuje i cholera mnie trafia gdy czytam komentarze typu "Dewódzki to pijak, ćpun i w ogóle dobrze że go wywalili bo by była powtórka z rozrywki". Nie macie tak naprawdę bladego pojęcia dlaczego Jacek został wyrzucony z zespołu, a piszecie poematy na ten temat! Wysilcie się odrobinę i chociaż przeczytajcie "Balladę o dziwnym zespole" ! I dopiero po tym zabierajcie głos! Tyle na ten temat, bo się zdenerwowałam!
ivisenna
Posty: 48
Rejestracja: wt sie 16, 2011 9:55 pm
Lokalizacja: ~ Radom

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: ivisenna » ndz kwie 08, 2012 7:12 pm

dzemorforever pisze:A tak ogólnie do tematu, to oczywiście Jacek! Jednogłośnie i niezmiennie od zawsze! Przepraszam za trywialne określenie, ale jest ZAJEBISTY !!! Strasznie go lubię, szanuje i cholera mnie trafia gdy czytam komentarze typu "Dewódzki to pijak, ćpun i w ogóle dobrze że go wywalili bo by była powtórka z rozrywki". Nie macie tak naprawdę bladego pojęcia dlaczego Jacek został wyrzucony z zespołu, a piszecie poematy na ten temat! Wysilcie się odrobinę i chociaż przeczytajcie "Balladę o dziwnym zespole" ! I dopiero po tym zabierajcie głos! Tyle na ten temat, bo się zdenerwowałam!


Hm, przeglądałam ten wątek i nigdzie nie znalazłam postu, który by określał Jacka jako pijaka czy ćpuna. Nikt też nie pisze, że go nie szanuje, albo że nie umie śpiewać. Po prostu niektórzy uważają, że Maciek lepiej pasuje do Dżemu. Spokojnie ;)
„Nie ma demonów, jeśli nie uważać za demona wolności; świat jest jeden i Bóg jest jeden, i wiara jest jedna, przybyszu, a reszta jest milczeniem.”
Awatar użytkownika
butterfly08
Posty: 11
Rejestracja: ndz lip 04, 2010 1:24 am
Lokalizacja: Toruń

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: butterfly08 » pn kwie 09, 2012 11:22 am

ArekJ pisze:Kochana, nie zawsze, tylko w 90% przypadków, nie zmieniaj moich słów, bo potem będziesz miała do mnie żal :lol:

Oj tam! :D Nie łap mnie za słówka! :D
Ale po tym co powiedziałeś, mam nadzieję, że uda mi się Maćka w Stodole dorwać - więc jeśli Maciek nie wyjdzie to i tak będę do Ciebie miała żal! :P :D
Godzina bez Dżemu to stracona godzina...
JohnBelushi
Posty: 28
Rejestracja: pn mar 05, 2012 9:01 pm
Lokalizacja: Kielce

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: JohnBelushi » pn kwie 09, 2012 12:40 pm

Co do Maćka to mi tylko raz udało się go złapać po koncercie w Ostrowcu, nie był może zbyt rozmowny, ale autograf na Muzie złożył.
Co do tematu, to mimo to, że szanuję Jacka za to co zrobił dla zespołu, to mimo wszystko lepiej do Dżemu pasuję Maciek.
dzemorforever
Posty: 10
Rejestracja: ndz kwie 08, 2012 5:10 pm

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: dzemorforever » pn kwie 09, 2012 1:25 pm

Nie chodzi mi wyłącznie o to forum. Raczej o ogólną opinie o Jacku... tą negatywną. I naprawdę trudno jest mi zachować spokój...
Cybel
Posty: 92
Rejestracja: śr lis 21, 2007 8:23 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: Cybel » pn kwie 09, 2012 6:12 pm

butterfly08 pisze:
ivisenna pisze:Ale dlaczego uważacie, że Maciek olewa publiczność? Byłam na kilku koncertach Dżemu z nim i nigdy tego nie czułam. Na scenie jest skupiony i może niezbyt gadatliwy, ale ja bym się czuła bardziej olana, gdyby co chwilę krzyczał coś w stylu "jak się bawicie?".


Nie napisałam, że Maciek olewa publiczność gdy jest na scenie... Wręcz przeciwnie! Kiedy stoi na scenie to cudownie wczuwa się w to co śpiewa, wciąga publiczność we wspólną "zabawę" wokalną (bo nie wiem jak to inaczej nazwać) i pozwala na to by publiczność sama śpiewała całe frazy utworów (co też pokazuje że nie gwiazdorzy kiedy jest na scenie) a zdarza się i tak, że pomiędzy utworami na niektórych koncertach rozmawia z publicznością. Uwielbiam to i cieszę się, że Maciek jest taki na scenie!
Natomiast po koncercie to inny człowiek...
Zaznaczam, że to jest tylko i wyłącznie MOJA opinia i MOJE odczucia...

Na Muzie którą kupiłam w Jarocinie (czyli jeszcze przed jej oficjalną premierą) do dziś brakuje autografu Maćka (tylko Maćka), bo jakoś nie ma okazji żeby go złapać...

Podobno w Warszawskiej Stodole Maćka można zawsze złapać po koncercie... Nie wiem bo akurat tam jeszcze nie byłam na Dżemie. Już niedługo będę miała okazję się przekonać, znów wezmę ze sobą Muzę i będę próbowała... zobaczymy czy tym razem się nie zawiodę ;)


Czytam tego typu komentarze i prawdę mówiąc jestem szczerze zdziwiony. Może wynika to z faktu, że ostatnio miałem trochę przesyt Dżemu i nie chodziłem na koncerty z taką częstotliwością jak dawniej. Jednak ja spotkałem się z sytuacją, że Maciek nie wyszedł po występie, tylko raz - gdy Dżem grał jako support przed AC/DC :) Poza tym zawsze był dostępny i sympatyczny. Powiem więcej. Pamiętam doskonale mój pierwszy koncert Dżemu, gdzie byłem sprawą bardzo przejęty, przygotowaliśmy z przyjaciółmi na tę okazję specjalny duży transparent, ogólnie miało się wrażenie, że to wyprawa życia :) I wtedy, gdy czekaliśmy po koncercie na muzyków, wyszli do nas TYLKO Maciek i Janusz. Maciek z uśmiechem podpisywał nam wszystko co chcieliśmy, pozował do zdjęć, żartował. Podobnie Janusz. Wobec Waszych postów muszę się chyba teraz przejść na koncert i osobiście zweryfikować te zarzuty. Mam nadzieję, że akurat trafiliście na "gorsze dni" Maćka :).
Awatar użytkownika
butterfly08
Posty: 11
Rejestracja: ndz lip 04, 2010 1:24 am
Lokalizacja: Toruń

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: butterfly08 » pn kwie 09, 2012 11:35 pm

Cybel pisze:Pamiętam doskonale mój pierwszy koncert Dżemu, gdzie byłem sprawą bardzo przejęty, przygotowaliśmy z przyjaciółmi na tę okazję specjalny duży transparent, ogólnie miało się wrażenie, że to wyprawa życia :) I wtedy, gdy czekaliśmy po koncercie na muzyków, wyszli do nas TYLKO Maciek i Janusz. Maciek z uśmiechem podpisywał nam wszystko co chcieliśmy, pozował do zdjęć, żartował. Podobnie Janusz. Wobec Waszych postów muszę się chyba teraz przejść na koncert i osobiście zweryfikować te zarzuty. Mam nadzieję, że akurat trafiliście na "gorsze dni" Maćka :).


Też pamiętam pierwsze 3 koncerty na których 3 razy pod rząd udało mi się Maćka złapać... Też byłam zafascynowana i dla mnie każdy kolejny koncert to była wyprawa życia (jak to napisałeś)! Nie wiem... może to kwestia pecha i trafiam na takie koncerty, po których akurat Maciek nie wychodzi.
Ale... Nawet po forum widać, że nie tylko ja mam takie odczucia więc jednak z palca tego nie wyssałam ;D

Cybel pisze:Mam nadzieję, że akurat trafiliście na "gorsze dni" Maćka :).

Również mam taką nadzieję!!! :D
Godzina bez Dżemu to stracona godzina...
desdemona
Posty: 2
Rejestracja: wt kwie 10, 2012 12:42 pm

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: desdemona » wt kwie 10, 2012 1:03 pm

Cześć jestem nowa na forum i tak przeglądam wasze wpisy i jestem nimi szczerze zdziwiona. Byłam na wielu koncertach dżemowych i większości przypadków Maciek wychodził do publiczności i znalazł czas dla każdego fana, rozdawał autografy i pozował do zdjęć, więc nie wiem skąd ta nagonka na Maćka.
anetawaldi
Posty: 49
Rejestracja: czw lip 03, 2008 7:34 pm
Lokalizacja: myslowice

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: anetawaldi » śr kwie 11, 2012 3:25 pm

desdemona potwierdzam Twoje slowa w 100%!
Acerman
Posty: 6
Rejestracja: śr lut 11, 2004 3:59 pm
Lokalizacja: kopydłowo

Re: Jacek czy Maciek?

Postautor: Acerman » śr kwie 11, 2012 5:13 pm

A ja tak czytam i czytam i strasznie mi przykro, ze tak sie klimat wsrod fanow tego zespolu zmienil. teraz wazniejsze jest czy Macius wyjdzie na fotke i autograf niz to jaki koncert zespol zagral.za starych czasach dyskutowalo sie na tym forum o tym,czy taki efekt gitarowy Jurka pasuje do tego utwory czy moze ten inny. strasznie to przykre. Dzem to nie bojsbend drogie panie :(

Wróć do „Muzycy”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość