Jurek vs. Adam ?

Wszystko o członkach zespołu

Moderatorzy: Piotrek, Radek

Gość

Re: Jurek vs. Adam ?

Postautor: Gość » czw lut 25, 2010 9:12 am

Po tym co napisał grimus można by w zasadzie zamknąć temat, bo ...to jest to.

Z jednym "ale":
grimus pisze:Myślę, że najlepiej to o co mi chodzi zilustruje muzycznie "Cała w trawie", wersja z "Autsajdera" - "szklista", a jednocześnie melodyjna gitara Adama z delikatnym! (co bardzo ważne) przesterem i przestrzenna, niemal "lejąca się" partia Jurka. Wtedy, przy takiej "charakterystyce" brzmieli, moim zdaniem, najlepiej.

Ja bym w tym przykładzie wersję studyjną zamienił na tą z tego koncertu:
http://www.youtube.com/watch?v=l4ojsEtD ... re=related

Bo studyjne solo Jurka - to rzadkość, ale jednak - w tym akurat przypadku nie powala.
Awatar użytkownika
kikan
Posty: 787
Rejestracja: śr sty 18, 2006 8:52 pm
Lokalizacja: Przedecz

Re: Jurek vs. Adam ?

Postautor: kikan » czw lut 25, 2010 9:26 am

grimus pisze:Myślę, że najlepiej to o co mi chodzi zilustruje muzycznie "Cała w trawie", wersja z "Autsajdera" - "szklista", a jednocześnie melodyjna gitara Adama z delikatnym! (co bardzo ważne) przesterem i przestrzenna, niemal "lejąca się" partia Jurka. Wtedy, przy takiej "charakterystyce" brzmieli, moim zdaniem, najlepiej.


Tutaj jestem pewien, że Adam grał to na Fenderze.

Styx pisze:Ja bym w tym przykładzie wersję studyjną zamienił na tą z tego koncertu:
http://www.youtube.com/watch?v=l4ojsEtD ... re=related

Bo studyjne solo Jurka - to rzadkość, ale jednak - w tym akurat przypadku nie powala.


No w tej wersji ogólnie ostro brzmieli, jak zresztą na całym koncercie.
"Nothingman... Isn't it something...?"
Awatar użytkownika
borszysz
Posty: 1020
Rejestracja: śr sie 04, 2004 8:17 am
Lokalizacja: Katowice
Kontaktowanie:

Re: Jurek vs. Adam ?

Postautor: borszysz » czw lut 25, 2010 9:57 am

Jeśli tak patrzeć na solówki w konkretnych piosenkach w różnych wykonaniach dostępnych na płytach, to mi najbardziej się podoba chyba z tych jurkowych "trawiastych" solówek ta z Przystanku z 2003 r.
(linka nie podrzuce bo nie można, poszukajcie sobie na płytach;p)
Pozdrawiam!
Wojciech "Borszysz" Mirek

Stowarzyszenie Oficjalny Fan Club zespołu Dżem
"Skazani na bluesa"
http://www.skazaninabluesa.pl
w.mirek@skazaninabluesa.pl

www.HOODOOBAND.pl
Awatar użytkownika
kikan
Posty: 787
Rejestracja: śr sty 18, 2006 8:52 pm
Lokalizacja: Przedecz

Re: Jurek vs. Adam ?

Postautor: kikan » czw lut 25, 2010 12:05 pm

Jeżeli chodzi o Woodstocki to solówki było bardzo spoko w 2004 :). Niewinni np Adama. Jeśli chodzi o Jurka - jego najlepsze solo jakie kiedykolwiek zagrał to w Słodkiej na Bez Prądu w 93 w Łodzi. Cud. Mogłoby służyć jako rada dla gitarzystów jak grać dobre sola.
"Nothingman... Isn't it something...?"
lukaz
Posty: 5
Rejestracja: czw mar 11, 2010 10:12 am
Lokalizacja: wysokie

Re: Jurek vs. Adam ?

Postautor: lukaz » sob mar 13, 2010 8:57 am

Ja się też dorzucę. Jak już pisaliście - dwóch ludzi, dwie gitary, dwie bajki. Ja osobiście cenie sobie Adasia, za pomysły, aranże i skromność. Jego partie solowe są przemyślane i baaaardzo charakterystyczne. Facet ukręcił przez te lata bardzo charakterystyczne brzmienie, ciepłe i mięsiste w solówkach i bardziej przejrzyste w podkładach. Adam, moim zdaniem, lepiej radzi sobie podczas gry akustycznej, tu wychodzą jego naleciałości jazzowe - przyjemnie się go słucha. Co do dyskusji, który lepszy - Obaj - zależy od chwili. Pamiętam taki koncert - bodajże w 2005 roku w Kraśniku, kiedy to ochroniarz wyprowadzając ze sceny podchmielonego;) sympatyka zepsołu, rozpirzył pedalboard Adama podczas solówki w Wehikule. I co zrobili? Jurek po chwili zaczął kontynuować solo, a gdy zobaczył, że u Adama już w porządku "oddał" mu partię. To tyle, aha, czasem mam wrażenie, że Adam gra jednak nieco ciszej niż reszta zespołu. Moje wrażenie?
Awatar użytkownika
kikan
Posty: 787
Rejestracja: śr sty 18, 2006 8:52 pm
Lokalizacja: Przedecz

Re: Jurek vs. Adam ?

Postautor: kikan » sob mar 13, 2010 9:35 am

Zgadzam się. Zresztą, żeby zobaczyć/usłyszeć jak ważny jest Adam trzeba przypomnieć sobie jak grali bez niego przez jakiś czas np w 2008 roku. Byłem na jednym z takich koncertów, niby okej Jurek dawał radę, ale czuło się taką pustkę.
Głośność to już zależy od akustyka, nagłośnienia i od tego z której strony sceny stoisz, jak po lewej to będzie Jurka trochę ciszej słychać i na odwrót.
"Nothingman... Isn't it something...?"
Gość

Re: Jurek vs. Adam ?

Postautor: Gość » sob mar 13, 2010 10:03 am

Szczerze mówiąc to ciężko jest mi ocenić który lepszy ... ;]
Obydwaj są świetni ..
Myślę, że jakby któregoś zabrakło [obojętnie którego] to zespół byłby jakiś taki pusty... nie wiem jak to określić....:)

lukaz pisze:Co do dyskusji, który lepszy - Obaj - zależy od chwili.


Zgadzam się w całej rozciągłości ;]
Gość

Re: Jurek vs. Adam ?

Postautor: Gość » ndz mar 21, 2010 10:30 pm

[color=#FF0000]Nie można wybierać między jednym a drugim obaj są świetni. :D
Gość

Re: Jurek vs. Adam ?

Postautor: Gość » ndz mar 21, 2010 10:38 pm

Grimus dziękuję Ci za twój post. W kilku sprawach jestem "oświecona" właściwie dodam kilka swoich groszy, ale nie będą się różnić od innych. Jurek- ma swój rockowy świat, rockowy pazur Adam zaś gra bardziej stonowane , spokojne dzwięki. Co tu dodać? Oboje są świetni, uzupełniają się nawzajem i gdyby jednego z panów zabrakło... to nie byłby już taki sam koncert. Mimo, że grają inaczej stylistycznie to jeden bez drugiego już tak nie brzmi.

Pozdrawiam- Ala
Awatar użytkownika
kikan
Posty: 787
Rejestracja: śr sty 18, 2006 8:52 pm
Lokalizacja: Przedecz

Re: Jurek vs. Adam ?

Postautor: kikan » pn mar 22, 2010 9:10 am

Z tą spokojnością też różnie bywa. Adam czasem również mocno po strunach ciśnie. Często mu pękają zresztą ;)
"Nothingman... Isn't it something...?"
Awatar użytkownika
grimus
Posty: 354
Rejestracja: śr lut 18, 2004 12:50 pm
Lokalizacja: Choszczno
Kontaktowanie:

Re: Jurek vs. Adam ?

Postautor: grimus » pn mar 22, 2010 6:13 pm

kikan pisze:Często mu pękają zresztą ;)

Mówiłem, że ma mocny atak na struny? 8)
...siłom nieczystym w poprzek
siłom nieczystym wbrew
jest mi naprawdę dobrze
z tym, co jest we mnie złe...
(W. Waglewski)
Awatar użytkownika
kikan
Posty: 787
Rejestracja: śr sty 18, 2006 8:52 pm
Lokalizacja: Przedecz

Re: Jurek vs. Adam ?

Postautor: kikan » pn mar 22, 2010 8:02 pm

No ma maaa. Jak to P. Skaradziński opisywał w książce... Na którymś koncercie (za czasów Jacka) był "trochę" wypity i tak "przycisnął" na przetworniki, że się scena pod nim zarwała ;)
"Nothingman... Isn't it something...?"
sergio7
Posty: 50
Rejestracja: ndz maja 18, 2008 12:43 pm
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jurek vs. Adam ?

Postautor: sergio7 » pn kwie 12, 2010 11:19 pm

Obejrzałem, przesłuchałem box z 30 lecia wielokrotnie, każdy ma jakieś przemyślenia dot tego wydawnictwa lub dostrzegł pewne nowe rzeczy. Nie odkryję Ameryki jak powiem, że Jurek i Adaś są zupełnie innymi gitarzystami. Jednak dopiero po "przesiąknięciu" koncertem ze Spodka zauważyłem znaczną różnice w ich grze. Jurek wydaje mi się bardziej liryczny w swojej grze, jego solówki połączone z mimiką twarzy (często również zamkniętymi oczami) świetnie oddają nastój granego utworu. Adam Otręba moim zdaniem bardziej "bawi się" strunami i dźwiękami, na jego twarzy widać skupienie na grze, jest perfekcjonistą, wirtuozem. Adam nie "wczuwa" się tak bardzo w to co robi, Jurek traktuje to jak akt, przedstawienie na którym przekazuje nam cząstkę uczuć, które mu towarzyszą w czasie granego utworu. Szczególnie to widać w wykonaniu "Modlitwy" z orkiestrą.
Awatar użytkownika
kikan
Posty: 787
Rejestracja: śr sty 18, 2006 8:52 pm
Lokalizacja: Przedecz

Re: Jurek vs. Adam ?

Postautor: kikan » wt kwie 13, 2010 8:43 am

No nie zgodzę się, że Adam się nie wczuwa. Jak już mówimy o tych oczach, to Adam również często gra z zamkniętymi albo jest wpatrzony w jakiś punkt. W każdym razie ja jego solówki po prostu czuję :)
"Nothingman... Isn't it something...?"
Gość

Re: Jurek vs. Adam ?

Postautor: Gość » wt kwie 13, 2010 8:42 pm

Sergio7 niemal z ust (albo spod palców na klawiaturze komputera) mi wyjął to, co chciałem napisać o Jurku i Adamie.

Adaś ze spokojem wpatrzony "w punkt" gryfu, strun wyczarowuje swoje piękne, smaczne, okrąglutkie dźwięki, kryształowej czystości, a Jurek po prostu ... szaleje, przeżywa swą grę, lubi wyjść w kierunku publiki :) Niemniej jednak nie stawiam znaku vs, gdyż uwielbiam grę obu. Obaj wzajemnie się świetnie uzupełniają swoimi solówkami :)

Wróć do „Muzycy”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość