Co u Jacka?

Wszystko o członkach zespołu

Moderatorzy: Piotrek, Radek

Awatar użytkownika
kikan
Posty: 787
Rejestracja: śr sty 18, 2006 8:52 pm
Lokalizacja: Przedecz

Re: Co u Jacka?

Postautor: kikan » czw kwie 05, 2012 8:45 am

martynador pisze:Zespół Revolucja przestaje istnieć, ponieważ Jacek nawiązał ponownie kontakt z Dżemem ;)


ale Ty bzdury piszesz :)

Boss25 pisze: Śpiewa w dziwny dla mnie sposób, jakby tłumaczył ludziom sens piosenki, gestykulując przy tym.


Dokładnie! Strasznie mi to przeszkadza, ale jak już wspominałem najbardziej wnerwiają mnie gadki z publicznością w co drugim utworze. Co do rozmów z nim raczej nie mam nic do zarzucenia, jest w porządku, nigdy nie doświadczyłem jakiegoś wywyższania się, może po prostu tak trafiłeś.

fate pisze:Maciek śpiewa bez energii? :shock:


Niestety. Bez jajca. Porównaj sobie z Riedlem albo żeby nie przesadzać nawet z Jackiem przykładowo z 30 urodzin.
"Nothingman... Isn't it something...?"
Cybel
Posty: 92
Rejestracja: śr lis 21, 2007 8:23 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Co u Jacka?

Postautor: Cybel » czw kwie 05, 2012 10:00 am

kikan pisze:Niestety. Bez jajca. Porównaj sobie z Riedlem albo żeby nie przesadzać nawet z Jackiem przykładowo z 30 urodzin.


Nie mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem. To prawda, że Maciek nie jest nazbyt "dynamicznym" wokalistą. Jednak weźcie pod uwagę, że to on ciągnął ten koncert i musiał wytrzymać dobre 3 godziny śpiewania, podczas gdy Bastek i Jacek pojawiali się na krótkie wstawki, więc mogli sobie pozwolić na więcej, bardziej poszaleć. Nie zgodzę się również z tym, że Jacek wypadł lepiej niż Maciek. Bulgotał, warczał, charczał, wkradały się nieczystości... Zdecydowanie nie był wtedy w najwyższej formie, momentami wręcz śpiewał żenująco - te 4 utwory z nim zawsze omijam oglądając po raz nty urodzinowe DVD.

I tak pozwolę sobie podsumować, odnosząc się do wcześniejszych plotek: uważam, że jedyną osobą, która ewentualnie mogłaby zastąpić Maćka (chociaż nie widzę takiego powodu, dobrze wkomponował się w zespół i co by nie mówić, stał się jego wiodącą postacią - vide wkład w "Muzę") jest Bastek. Inna kwestia czy by chciał i czy zespół by go chciał. Wybaczcie rozpi/a/sanie, ale nazbierało mi się uwag czytając wcześniejsze komentarze :)
Awatar użytkownika
kikan
Posty: 787
Rejestracja: śr sty 18, 2006 8:52 pm
Lokalizacja: Przedecz

Re: Co u Jacka?

Postautor: kikan » czw kwie 05, 2012 12:53 pm

Cybel pisze:ednak weźcie pod uwagę, że to on ciągnął ten koncert i musiał wytrzymać dobre 3 godziny śpiewania, podczas gdy Bastek i Jacek pojawiali się na krótkie wstawki, więc mogli sobie pozwolić na więcej, bardziej poszaleć. Nie zgodzę się również z tym, że Jacek wypadł lepiej niż Maciek. Bulgotał, warczał, charczał, wkradały się nieczystości... Zdecydowanie nie był wtedy w najwyższej formie, momentami wręcz śpiewał żenująco - te 4 utwory z nim zawsze omijam oglądając po raz nty urodzinowe DVD.


Ja w sumie się nie odnosiłem akurat do tego koncertu w przypadku Balcara, ale jak już przy nim jesteśmy to w 2007 również ciągnął koncert ponad 3 godzinny i wypadł dużo lepiej. Widzisz najwyraźniej kwestia gustu, bo ja omijam na tej płycie utwory z Balcarem, a słucham z Bastkiem i Jackiem :). Może i były jakieś nieczystości, ale powiem szczerze, że mi się jakoś mocno nie rzuciły w uszy, poza tym był jeszcze nie rozśpiewany, zresztą czasem drobne nieczystości dodają klimatu :). Maciek zawsze śpiewa bardzo czysto i aksamitnie, i od paru lat bez wyrazu. Kilka utworów przez jego wykonania straciło jak dla mnie na wartości. Nie mówię, że jest złym wokalistą, bo nie jest, ale przydał by mu się jakiś świeży porządny kop energii, aby wreszcie wróciło to "coś".
"Nothingman... Isn't it something...?"
martynador
Posty: 10
Rejestracja: wt kwie 03, 2012 1:40 pm

Re: Co u Jacka?

Postautor: martynador » czw kwie 05, 2012 1:47 pm

kikan pisze:martynador napisał(a):
Zespół Revolucja przestaje istnieć, ponieważ Jacek nawiązał ponownie kontakt z Dżemem


ale Ty bzdury piszesz

Wcześniej znikły postacie revolucyjne wiec miałam prawo tak sądzić. Teraz pojawiła się wiadomość o koncertach come back. Pamiętajmy również ze Maciek nagrywa solowe płyty a jednak śpiewa( bo z Dżemem nie nagrywa od 2004...;/ ) koncerty. Więc to nie problem jak widac.. a może właśnie w tym jest problem?

Co do tego że śpiewa bez energii i tłumaczy gestykulując całkowicie się zgadzam :)
martynador
Posty: 10
Rejestracja: wt kwie 03, 2012 1:40 pm

Re: Co u Jacka?

Postautor: martynador » czw kwie 05, 2012 1:57 pm

Maciek zawsze śpiewa bardzo czysto i aksamitnie, i od paru lat bez wyrazu. Kilka utworów przez jego wykonania straciło jak dla mnie na wartości. Nie mówię, że jest złym wokalistą, bo nie jest, ale przydał by mu się jakiś świeży porządny kop energii, aby wreszcie wróciło to "coś".



Dokładnie ! Tym "kopem" i "czymś" co w głosie na pewno ma - Charyzma , kolokwialnie mówiąc jaja - byłby właśnie Jacek Dewódzki. Jeżeli czytaliście balladę o dziwnym zespole.. Jest tam wypowiedź Jacka który mówi, że nie będzie udawać Rysia i wcale nie ma takiego zamiaru. Potwierdzeniem tych słów są płyty wydane z Dżemem w okresie kiedy wokalistą był właśnie on. Jest tam także zamieszczona wypowiedź maćka o podobnym charakterze, jednak kiedy widzę jak rusza się na scenie ( łudząco podobnie do Rysia) i stara się śpiewać tak jak Rysiu co mu wychodzi nieudolnie.. Przy tym na koncertach prowadzi "dialog" z publicznością typu : - ooeeeee publicznosc : oeee.. i zaczyna klaskać rękami żeby "rozruszać publiczność".. Takiej muzyki nie trzeba sprzedawać..

Powrót Jacka przyniósłby to czego oczekujemy po tej muzyce :)
bercik69
Posty: 258
Rejestracja: pn mar 19, 2007 12:18 pm
Lokalizacja: Grudziądz

Re: Co u Jacka?

Postautor: bercik69 » czw kwie 05, 2012 4:00 pm

Jacek ma charyzmę? :shock: Od kiedy.
Jakoś nigdy bym na to nie wpadł...
Cybel
Posty: 92
Rejestracja: śr lis 21, 2007 8:23 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Co u Jacka?

Postautor: Cybel » czw kwie 05, 2012 4:26 pm

Zgadzam się, że Maciek ma lepsze i gorsze momenty, jak każdy. Ale nie znaczy to, że cały czas płynie teraz na gorszej "fali". Bywałem na koncertach, gdzie byłem jego śpiewem zrozpaczony, a były też takie, którymi potrafił mnie zachwycić. Ostatni raz w czerwcu ubiegłego roku, podczas darmowego(!) koncertu w Warszawie. Tak dobrze śpiewającego Macka nie słyszałem jeszcze nigdy, naprawdę ze sceny leciały iskry, to było coś. Tak więc odrzuciłbym tezę, że Maciek w jakiś sposób osiadł na laurach. Pamiętajmy, że Rysiek też nie zawsze śpiewał tak, jakby można się tego spodziewać, niektóre nagrania pokazują to wyraźnie (i nie mówię o niechlubnych "Lunatykach..."). No ale Jacka po prostu nie trawię, już tak mam i ani żadna płyta Dżemu, ani koncerty nie są w stanie tego zmienić :)
Awatar użytkownika
ArekJ
Posty: 1060
Rejestracja: wt sty 11, 2011 11:24 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Co u Jacka?

Postautor: ArekJ » czw kwie 05, 2012 4:32 pm

martynador pisze:
kikan pisze:martynador napisał(a):
Zespół Revolucja przestaje istnieć, ponieważ Jacek nawiązał ponownie kontakt z Dżemem


ale Ty bzdury piszesz

Wcześniej znikły postacie revolucyjne wiec miałam prawo tak sądzić. Teraz pojawiła się wiadomość o koncertach come back. Pamiętajmy również ze Maciek nagrywa solowe płyty a jednak śpiewa( bo z Dżemem nie nagrywa od 2004...;/ ) koncerty. Więc to nie problem jak widac.. a może właśnie w tym jest problem?

Co do tego że śpiewa bez energii i tłumaczy gestykulując całkowicie się zgadzam :)

Nie rozumiem czegoś w Twojej wypowiedzi, czy nie wiesz o istnieniu płyty "Muza" wydanej w roku 2010? Bo jak na moje oko tam Maciek nagrywał z Dżemem, a 2010r. nastąpił chyba parę lat po 2004 :roll:
"Dlaczego chowacie pod klosz
wartości, wartości tego świata..."
martynador
Posty: 10
Rejestracja: wt kwie 03, 2012 1:40 pm

Re: Co u Jacka?

Postautor: martynador » czw kwie 05, 2012 4:44 pm

Wiem.. Byłam ostatnio na koncercie gdzie grali 2 (?) utwory z tej płyty... A publika krzyczała STARY DŻEM... To chyba nie najlepiej świadczy... a utwory z 2004 przyjęły się bardzo dobrze ;)
magorzata
Posty: 3
Rejestracja: śr kwie 04, 2012 8:07 am

Re: Co u Jacka?

Postautor: magorzata » czw kwie 05, 2012 4:49 pm

regulamin zobaczcie tutaj tak na potwierdzenie :)
martynador pisze:Maciek zawsze śpiewa bardzo czysto i aksamitnie, i od paru lat bez wyrazu. Kilka utworów przez jego wykonania straciło jak dla mnie na wartości. Nie mówię, że jest złym wokalistą, bo nie jest, ale przydał by mu się jakiś świeży porządny kop energii, aby wreszcie wróciło to "coś".
Boss25
Posty: 5
Rejestracja: śr kwie 04, 2012 1:24 pm

Re: Co u Jacka?

Postautor: Boss25 » czw kwie 05, 2012 5:28 pm

Cybel ---> Chłopie, załamujesz mnie... Balcar "ciągnął ten koncert i musiał wytrzymać dobre 3 godziny śpiewania" ??? On innym po prostu nie pozwolił więcej śpiewać! Zabrał nawet Świeczkę Jackowi, którą zresztą spartolił. Jak zwykle... A co do tego, który z nich lepiej się zaprezentował, hmm ujmę to tak: Balcar zawsze wypada gorzej od Jacka! Nie tylko na tym koncercie. A jeśli ty mocne, rockowe śpiewanie porównujesz do bulgoczenia i warczenia to żal mi ciebie...
Zgodzę się tu z twórcą wątku, odrodzenie się Revolucji niczego nie przekreśla. A jeśli się mylę, to nawet lepiej! Bardzo lubię ten zespół, grają świetną muzę, z powerem! I szczerze mówiąc, chętniej wybiorę się na koncert Revolucji z Jackiem niż Dżemu z Balcarem!

Ps.: Zachęcam do polubienia tej formacji na fc i wysłuchania kilku fajnych kawałków! Naprawdę warto :)
PPs.:Więc Balcar ma na koncie 2 płyty z Dżemem? Szału nie ma...
michalz
Posty: 470
Rejestracja: śr mar 03, 2010 12:56 pm
Lokalizacja: Mysłowice

Re: Co u Jacka?

Postautor: michalz » czw kwie 05, 2012 7:29 pm

Tylko 2 plyty bo grają dużo koncertów no i jeszcze inne okoliczności
Peace&Love
Awatar użytkownika
ArekJ
Posty: 1060
Rejestracja: wt sty 11, 2011 11:24 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Co u Jacka?

Postautor: ArekJ » czw kwie 05, 2012 9:33 pm

martynador pisze:Wiem.. Byłam ostatnio na koncercie gdzie grali 2 (?) utwory z tej płyty... A publika krzyczała STARY DŻEM... To chyba nie najlepiej świadczy... a utwory z 2004 przyjęły się bardzo dobrze ;)

To gdzie Ty na tym koncercie byłeś?
Byłem już na 19 koncertach Dżemu, tylko z Maćkiem, na innych wokalistów jestem za młody, i nigdy nie słyszałem, żeby ktoś tak krzyczał :roll:
"Dlaczego chowacie pod klosz
wartości, wartości tego świata..."
Cybel
Posty: 92
Rejestracja: śr lis 21, 2007 8:23 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Co u Jacka?

Postautor: Cybel » czw kwie 05, 2012 10:03 pm

Boss25 pisze:Cybel ---> Chłopie, załamujesz mnie... Balcar "ciągnął ten koncert i musiał wytrzymać dobre 3 godziny śpiewania" ??? On innym po prostu nie pozwolił więcej śpiewać! Zabrał nawet Świeczkę Jackowi, którą zresztą spartolił. Jak zwykle... A co do tego, który z nich lepiej się zaprezentował, hmm ujmę to tak: Balcar zawsze wypada gorzej od Jacka! Nie tylko na tym koncercie. A jeśli ty mocne, rockowe śpiewanie porównujesz do bulgoczenia i warczenia to żal mi ciebie...
Zgodzę się tu z twórcą wątku, odrodzenie się Revolucji niczego nie przekreśla. A jeśli się mylę, to nawet lepiej! Bardzo lubię ten zespół, grają świetną muzę, z powerem! I szczerze mówiąc, chętniej wybiorę się na koncert Revolucji z Jackiem niż Dżemu z Balcarem!


Pozwolisz, że pominę argumenty typu "żal mi ciebie" i odpowiem na konkretne zarzuty. Maciek śpiewał 3 godziny, bo to on jest wokalistą Dżemu, a Jacek i Bastek byli tylko gośćmi, więc nie rozumiem pretensji, że "innym nie pozwolił więcej śpiewać". Kwestia, które utwory Maciek spartolił, to rzecz gustu. Mnie się "świeczka" podobała. I potrafię docenić mocne, rockowe śpiewanie, pod warunkiem, że jest dobre. A mam wrażenie, że Jacek z roku na rok śpiewa gorzej, słychać to, gdy się porówna stare i nowe nagrania. I wreszcie ostatnia kwestia - pojawia się argument, że Maciek śpiewa bez emocji i bez jaja. A Jacek to niby co? Głos ma drewniany, który w miarę pasuje tylko do niektórych kawałków, ale o wyrażaniu nim emocji tym bardziej nie może być mowy. To raczej tania podróbka dobrych rockowych wokalistów, którzy faktycznie emocje potrafią przekazywać. Poza tym, brakuje mu bluesowego feelingu, który w utworach Dżemu (pomijając już ich klasyfikowanie jako blues/nie-blues) jest jednak niezbędny, a który Maciek ma. Chciałbym, żeby to był mój ostatni post w tym wątku, bo odchodzimy od głównego tematu, więc powiem tylko jeszcze, że nie wyobrażam sobie, żeby Dżem nawiązywał z Jackiem jakąś współpracę. To temat zamknięty, Jacek powinien się cieszyć, że trafiła mu się przygoda w takim zespole, a to jak ją wykorzystał to już inna kwestia. Aha, żeby nie było, wielkim fanem Maćka też nie jestem, ale doceniam go jako artystę i autora, który przywrócił Dżemowi dawny klimat.
czarekkk
Posty: 132
Rejestracja: wt cze 05, 2007 11:50 am
Lokalizacja: K.M./Gliwice

Re: Co u Jacka?

Postautor: czarekkk » czw kwie 05, 2012 11:11 pm

Ja jestem fanem Maćka i zgadzam się w 100% z tym co napisał Cybel, ale nie o tym tu chciałem napisać.
Boss25 pisze:A jeśli ty mocne, rockowe śpiewanie porównujesz do bulgoczenia i warczenia to żal mi ciebie...
PPs.:Więc Balcar ma na koncie 2 płyty z Dżemem? Szału nie ma...

Boss25, po pierwsze, może zainteresuj się dlaczego tak długo nie było nowej płyty, bo muzycy Dżemu mówili o tym wielokrotnie. A po drugie i najważniejsze, dołączyłeś do forum 2 dni temu i zaczynasz od tego, że obrażasz innego forumowicza. Jedni wolą Maćka, inni Jacka, jeszcze inni żadnego z nich i to powinno się szanować i nie trzeba przy tym używać sformułowań nie powiem skąd wyciągniętych.
Tyle ode mnie.
Pozdrawiam i witam na forum.

Wróć do „Muzycy”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość