24.01.2016 Kraków - Auditorium Maximum

Dyskusje na temat przyszłych i minionych sztuk Dżemu

Moderatorzy: Piotrek, Radek

Bartik
Posty: 55
Rejestracja: pn gru 27, 2010 9:07 pm
Lokalizacja: Katowice

24.01.2016 Kraków - Auditorium Maximum

Postautor: Bartik » ndz sty 24, 2016 9:33 pm

Podobnie jak z katowickim Megaclubem, będzie recenzja - na razie setlista:

1. Wiem, na pewno wiem
2. Gorszy dzień
3. Poznałem go po czarnym kapeluszu
4. Powiał boczny wiatr
5. Do kołyski
6. Paw
7. Strach
8. Magazyn mód
9. List do M
10. Do przodu
11. Harley mój
12. Diabelski żart
13. Wehikuł czasu
14. Sen o Victorii
15. Partyzant
16. Nieudany skok
17. Cegła
18. Autsajder
19. Whisky

Z Bluesem:)
Ostatnio zmieniony pn sty 25, 2016 8:03 pm przez Bartik, łącznie zmieniany 1 raz.
"Żyje się po to, żeby grać- gra się po to, żeby żyć"
Bartik
Posty: 55
Rejestracja: pn gru 27, 2010 9:07 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: 24.01.2016 Kraków - Auditorium Maximum

Postautor: Bartik » pn sty 25, 2016 8:01 pm

Zgodnie z obietnicą- parę słów o koncercie:

Kraków był głodny Dżemu. Całe miasto oplakatowane i wypełniona widownia po ostatnie miejsca (dzięki Beno jeszcze raz). Ostatnimi czasy nie ma za bardzo miejsca w Krakowie na organizację koncertów,a kolejne kluby są zamykane i nie sprzyjają niestety muzyce na żywo. Na szczęście jest Auditorium Maximum ze swoją bardzo dobrą akustyką, jednak przytłaczającą ilością miejsc, co może stanowić pewną barierę w rozprzestrzenianiu się energii. Na szczęście to krakowskie spotkanie nie miało tego problemu. Już od pierwszych dźwięków "Wiem, na pewno wiem" (które miałem nadzieję usłyszeć) publika zareagowała z entuzjazmem.
Usytuowany na przeciwko Jurka tym razem, miałem okazję podziwiać jego warsztat techniczny stosowany w czasie koncertu.
Nowsze utwory typu "Gorszy dzień" czy "Strach" były mniej ośpiewane przez najmłodszą część widowni (a było sporo młodzieży i dzieci- które to już pokolenie zasłuchane w Dżemie;p), by wydzierać się w "Do przodu" albo wtórować rodzicom w starszych numerach, szczególnie z "Cegły"- dało się usłyszeć całą publikę chóralnie śpiewającą numery.

Podczas "Pawia" dało się zauważyć radosne pląsy Bena- widać, że Benkowi dalej chodzą po głowie reggae'owe klimaty i łatwo daje im się ponieść. Niezmiernie jestem szczęśliwy, że Strach zabrzmiał z energią i "jakby w świeższym wydaniu" Jasiu przypominający Lorda z najlepszych czasów, na klawiszach wyczyniał niesamowite rzeczy, a Adam i Jurek z olbrzymią energią i przejęciem "kwakali" wymieniając się solówkami. Jeszcze większą radość sprawił mi "Magazyn mód" z niesamowitym i bezbłędnym Zbyszkiem. Nie wiem co się działo w pewnym momencie- po prostu odpłynąłem w rytm przebitek, którymi serwował Zbyszek a na które nałożone została genialna rozmowa gitar. Następny był List do M, który uspokoił emocje i i był wręcz magiczny. Dosłownie zatrzymał się czas, a rytmiczne smaczki płynące spod palców Adama i solówka Jurka z jego minami podkreśliła idealnie kulminacyjne momenty cudownie płacząc.
Bardzo się cieszę, że nareszcie Adam jest lepiej słyszalny, na co często zwracam uwagę w czasie koncertów. W Harley'u pokazał swój kunszt, aż struny nie wytrzymywały poziomu ekspresji, by w Diabelskim żarcie na swoim białym Gibsonie dopełnić swego dzieła. Publika była rozgrzana do czerwoności i przy wstępie do Wehikułu, ruszyła tłumnie pod samą scenę- nie wiem czy był ktoś, kto nie śpiewał razem z Maćkiem.

Na I bis Panowie zaserwowali Partyzanta, gdzie Jasiu miał o wiele więcej czasu na zaprezentowanie swojego doorsowskiego pierwiastka zanim dołączyła do niego reszta ekipy. Nieudany skok był bardzo miłym akcentem dawno przeze mnie niesłyszanym.

Podsumowując- by nie zarzucać zbyt dokładnymi opisami- mistrzostwo na najwyższym poziomie. Udany wieczór został dopełniony przez spotkanie z muzykami i zebranie podpisów na płytach i biletach. Co prawda trzeba było chwilkę poczekać, ale można to zrozumieć- tym bardziej, że Beno dzielnie stawał do kolejnych zdjęć pomimo przeziębienia.

Dzięki jeszcze raz Panowie za ucztę muzyczną:)
"Żyje się po to, żeby grać- gra się po to, żeby żyć"
Dzemowy
Posty: 43
Rejestracja: ndz lis 23, 2014 2:14 am

Re: 24.01.2016 Kraków - Auditorium Maximum

Postautor: Dzemowy » pn sty 25, 2016 10:39 pm

Dzięki za dwie fajne relacje! :) super

Wróć do „Koncerty”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości