Rock na Plaży Paprocany 2017

Dyskusje na temat przyszłych i minionych sztuk Dżemu

Moderatorzy: Piotrek, Radek

Awatar użytkownika
wawierniamarcin
Posty: 226
Rejestracja: sob sty 02, 2016 12:09 am
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Kontaktowanie:

Rock na Plaży Paprocany 2017

Postautor: wawierniamarcin » śr sie 16, 2017 1:47 pm

Siema
Wybiera się ktoś z zacnego grona ?
Pozdrawiam
Marcin Wawiernia
Awatar użytkownika
ArekJ
Posty: 1060
Rejestracja: wt sty 11, 2011 11:24 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Rock na Plaży Paprocany 2017

Postautor: ArekJ » czw sie 17, 2017 11:53 pm

Zamiary są, oby tuż przed nic nie wypadło :)
"Dlaczego chowacie pod klosz
wartości, wartości tego świata..."
Awatar użytkownika
wawierniamarcin
Posty: 226
Rejestracja: sob sty 02, 2016 12:09 am
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Kontaktowanie:

Re: Rock na Plaży Paprocany 2017

Postautor: wawierniamarcin » pt sie 18, 2017 2:21 pm

ArekJ pisze:Zamiary są, oby tuż przed nic nie wypadło :)

No i świetnie
Pozdrawiam
Marcin Wawiernia
Pawelos
Posty: 32
Rejestracja: śr paź 30, 2013 10:06 am

Re: Rock na Plaży Paprocany 2017

Postautor: Pawelos » czw sie 24, 2017 8:02 pm

Witam.
Marcinie ja mam zamiar przybyć na ucztę która się szykuje :) Kawałek drogi ale może się uda.
Awatar użytkownika
wawierniamarcin
Posty: 226
Rejestracja: sob sty 02, 2016 12:09 am
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Kontaktowanie:

Re: Rock na Plaży Paprocany 2017

Postautor: wawierniamarcin » sob sie 26, 2017 7:10 am

Pawelos pisze:Witam.
Marcinie ja mam zamiar przybyć na ucztę która się szykuje :) Kawałek drogi ale może się uda.

Jest nas trzech :D
Pozdrawiam
Marcin Wawiernia
Awatar użytkownika
wawierniamarcin
Posty: 226
Rejestracja: sob sty 02, 2016 12:09 am
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Kontaktowanie:

Re: Rock na Plaży Paprocany 2017

Postautor: wawierniamarcin » sob wrz 02, 2017 9:27 am

No to szał, ale z drugiej strony całe Paprocany dla nas 8)
Pozdrawiam
Marcin Wawiernia
Bartik
Posty: 55
Rejestracja: pn gru 27, 2010 9:07 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Rock na Plaży Paprocany 2017

Postautor: Bartik » ndz wrz 03, 2017 1:41 am

No to szał, ale z drugiej strony całe Paprocany dla nas 8)

Nie tylko dla Was, bo byłem i ja;)

Koncert bardzo udany - w sumie obydwa koncerty zarówno Cree jak i Dżemu. Pojawiali się różni goście w czasie koncertu Cree, ale tylko jeden się troche "zasiedział" i w sumie zagrał cały koncert z nimi. Mianowicie Jurek Styczyński, który okraszał swoimi solówkami nowszy repertuar Cree poszerzony o dwa utwory z poprzednich lat ("Po co więcej" i "To co chciałeś"). I nie tylko! Pojawiły się także covery, i te umyślne i te zaimprowizowane. Pojawiły się motyw z "Riders on the storm", "I can't get no satisfaction" czy "Gimme shelter" z Bastkowym śpiewem. Pojawiło się też latynoskie intro do "Jestem tu dla Ciebie" i już myślałem, że zaserwują nam Santanę i jego "Oye como va". Byli też AC/DC no i Guns'n'Roses, z którymi Bastek miał małe problemy, ale poradził sobie ze sztuką Slasha bardzo przyzwoicie. To chyba jego jedyne potknięcie było, bo finał koncertu Cree to było istne gitarowe szaleństwo z Jurkiem. Cudowne solówki. No i "Cocaine" Claptona! Olbrzymi szok i zaskoczenie - jakże pozytywne! Może bym tylko chciał usłyszeć Stratocastera choć u jednego z Panów, by oddać ten Claptonowski pierwiastek tego numeru. Był też Prince i "Purple Rain"... ale o tym potem.

Jedyny mankament to problemy z dźwiękiem, gdy Jurek zaczynał opowieść. De facto nie było słychać tego jak zaczyna i gra przez pierwsze takty, by potem dźwiękowcy podbijali go do góry na odpowiedni poziom.
I co by nie mówić o Jurku - gra pięknie, gra cudownie, ma świetne brzmienie i fantastyczne gitary, robi swoje niepowtarzalne miny, ale także ma doskonałe wdzianka:D wcześniej w Cree grał w innej szacie, z Dżemem znowu w innej - chyba Dżem będzie musiał jeździć z trzecim samochodem na Jurkową garderobę;p

Wracając do koncertu - najpierw wręczenie potrójnej platyny dla Dżemu. I tu znowu odskoczę na bok. Mały zgrzyt. Bo niby wydarzenie, potrójna platyna, antyramy dla muzyków i byłych członków zespołu (za Ryśka odbierał Bastek), ale jednocześnie próba mikrofonów, niesłyszalny Ważny Pan z wytwórni (bo akurat jego mikrofon nie był sprawdzany). Taki zgiełk i zamieszanie. Nie wiem czym było to spowodowane, ale chyba nikt by się nie obraził z publiki, jak by się dłużej poczekało, aż techniczni (brawa dla nich - bo to parę minut było) sprawnie nagłośnią wszystko, a dopiero potem będzie wręczenie nagród.

No i sam koncert właściwy - setlista:

1. A jednak czegoś żal
2. Noc i rytm
3. Diabelski żart
4. Tylko Ty i ja
5. Mieć czy być
6. Ostatnie widzenie
7. Powiał boczny wiatr
8. Modlitwa III
9. Za to, że żyje
10. Jak malowany ptak
11. Sen o Victorii - Bastek
Bis
12.Naiwne pytania - Bastek
13. Cegła - Bastek
14. Whisky - Dżem & Cree

Ach! co to był za koncert!
Już pierwsze dźwięki, bębny potęgujące wejście zespołu i potem napędzające utwór po solówce Jurka. Takiej zacnej solówce na dodatek, w kompozycji Adama O. To brzmienie w przejściu, gdy Jurek pozwala płakać gitarze. Więcej dołów, regulacja volume w gitarze, lekki crunch z pieca i trochę chorusa - chciałoby się powiedzieć, że recepta na styl gry Mistrza Adama, ale "jednak czegoś brak" gdy chce się samemu tak zagrać. Starszy gitarzysta jest nie do podrobienia. Wracając do koncertu, pomijam małe problemy z odsłuchami muzyków, a właściwie nie problemy tylko standardowe czynności, które mają miejsce na początku koncertu.
"Noc i rytm" - zagrane było trochę ociężale mam wrażenie - jeszcze chyba energia z publiki nie dotarła do muzyków lub dała się we znaki trema związana z numerami mniej ogranymi na codzień.
Potem już "Diabelski żart" z doskonałym solem Styczyńskiego, 100% Jurka w Jurku - mistrzostwo. I solem Adama, który podkręcił potencjometry we wzmacniaczu przed solem, stając się nad wyraz słyszalny. Ale przynajmniej można było lepiej poznać talent artysty.
"Tylko Ty i ja" uspokoiło trochę emocje, piękny utwór, trzymające w napięciu przejście przed solówką i to rozwiązujące, podniosłe solo! genialna kompozycja i wykonanie. Tu warto zaznaczyć, że sprzęt Jasia był powiększony o normalne organy Hammonda, a nie te z Nord Stage'a. I bardzo fajnie one zabrzmiały pod solem - moim zdaniem o niebo lepiej niż te "wbudowane w parapet".
"Mieć czy być" to standardowe reggae w wykonaniu Dżemu, czyli z pięknie opowiadającym historię gitarami i Maćkową rewelacyjną intepretacją. To był dzień Jurka, bo naprawdę cisnęły mu się na gryf piękne melodie.
Teraz poproszę o werble i fanfary - "Ostatnie widzenie"! (już ktoś wrzucił filmik na YT) tak dawno nie słyszałem tego numeru. Genialny! Pomijam małe potknięcie Adama w przejściu, ale ten power przed finałem, gdy cały zespół zagrał dynamicznie i z energią, to solo Adama, te współbrzmienie gitar w dalszej części, te przebitki Zbyszka, rytmiczny bas Bena - cudo i za to Panowie dziękuję bardzo:)
Od razu Zawiał "boczny wiatr" - i to faktycznie zawiał jakiś boczny wiatr, bo Jurek kiwał do Zbyszka co jakiś czas przy pierwszych taktach, chcąc chyba naprowadzić Zbyszka na właściwy trop. Nawet Jasiu się dołączył do "wyliczanek Jerzego S." Po chwili już wszystko poszło tak jak należy, kapitalny numer z Cegły, który starsi słuchacze na pewno rozpoznali i wtórowali Maćkowi. Może tylko Adam Otręba był ciut za głośno? Wiem, kiedyś marudziłem, że był zawsze trochę "schowany", ale dzisiaj stojąc na środku, na wprost od sceny miałem wrażenie, że trochę były za głośno te smaczki serwowane przez młodszego brata. Aczkolwiek jakże piękne.
"Modlitwa III" - kolejna perełka, gdzie popisali się wszyscy (może z wyjątkiem pary nastolatków stojącej obok, która ucięła sobie pogawędkę, kompletnie niezaciekawiona utworem). Wspaniały utwór, na który szczerze mówiąc czekałem od dawna, ale nie łudziłem się, że się pojawi. A tu takie zaskoczenie. Rewelacyjne współbrzmienie instrumentów, słowem super. Nie znajduję tu słów, które by przekazały jak nastrojowo się zrobiło na Paprocanach. I ta płacząca gitara Jurka. I ta kojąca gitara Adama z tym jego zakończeniem, gdy gra już całkiem sam. Rewelacja!
Następnie, "Za to, że żyje" - nazwany gdzieś w internecie Springsteenowskim numerem Dżemu - fajna kompozycja, mądry tekst, ładne wstawki gitarowe, Jurek na złotym Les Paulu. Słowem - magia. Ten utwór nie pojawia się raczej zbyt często, a jest jednym z bardziej udanych z Muzy. Dobrze reprezentował nowszy repertuar Dżemu obok starszych perełek w czasie dzisiejszego koncertu.
Jak malowany ptak - to aplauz publiki i szał, bo nadszedł czas na bardziej znane numery naszej ulubionej grupy. Podobnie ze "Snem o Victorii". Głos Bastka miał tyle ciepła, tak dobrze oddawał to co chciał Rysiek przekazać. Fajnie to wyszło.
Mówiłem o Princie i Purple rain - otóż na bis wyszli Jerzy i Sebastian. Naprawdę im się tak dobrze grało, mieli dobre humory, co chwila się uśmiechali gdy grali. Starszy grajek podrzucil motyw rytmiczny, a młodszy zaczął grać solowo. Pięknie to wyszło. Później się wymienili. A jeszcze lepiej gdy pojawiła się reszta składu, która stroiła się, a dołączył się nagle Adam Otręba do tego utworu. Choć myślałem, że przerodzi się to w "Koszmarną noc", bowiem Maciek nie wychodził, a panowie podgrywali co nieco w sposób nakazujący wręcz myśleć, że być może pojawi się ten zapomniany i rzadko grany numer.
Potem już "Naiwne pytania", chóralne śpiewy, genialny jazzujący Jasiu, teletubisie Maćka i Bastka - słowem grande finale się zaczyna. Swoją drogą zwróciłem uwagę na teletubisie serwowane przez obu panów. Maćkowe - takie "uczone", szkolne, w dobrym znaczeniu tego słowa, takie jazzowe. Z kolei Bastka - takie proste swojsko-bluesowe, z trzewi. Widać było u wokalistów inne pierwiastki, z których składa się ich muzyczny organizm jako cały. I oba te pierwiastki się uzupełniały na koncercie i były pięknie inne.
Potem "Cegła" i "Whisky" czyli kolejne etapy rozwijania finału. Wspólne, raz do roku - co zaznaczył Bastek- występowanie i zagranie podkreśliło grubą kreską pointę wieczoru. Można zadawać to retoryczne pytanie ile to razy zagrano już Whisky, ale ten numer rzeczywiście pięknie napędza finał i ładuje energią na kolejny czas bez koncertu. Fantastyczny szał gitarowy Bastka, Jurka jako solujących, Adama i Sylwka Kramka jako rytmicznych, galopada Bena, przebitki Zbyszka- majstersztyk i tylko chylić czapki z głów.

Słowem - kto mógł być, a nie był, niech żałuje! Za rok na pewno się też pojawię na tym Festiwalu Dżemu i Cree, święcie ich muzyki i ich fanów. Oczywiście z niebanalnymi gośćmi grającymi wcześniej, w ramach swoich zespolów jak i później wspierając gospodarzy.

Z Bluesem!
Ostatnio zmieniony ndz wrz 03, 2017 10:34 pm przez Bartik, łącznie zmieniany 1 raz.
"Żyje się po to, żeby grać- gra się po to, żeby żyć"
Awatar użytkownika
wawierniamarcin
Posty: 226
Rejestracja: sob sty 02, 2016 12:09 am
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Kontaktowanie:

Re: Rock na Plaży Paprocany 2017

Postautor: wawierniamarcin » ndz wrz 03, 2017 8:58 pm

Bartik pisze:
No to szał, ale z drugiej strony całe Paprocany dla nas 8)

Nie tylko dla Was, bo byłem i ja;)

Koncert bardzo udany -
Z Bluesem!

Byłem, robiłem zdjęcia, cudnie się bawiłem, ale w życiu bym tego tak cudownie nie opisał.
Dziękuję Bartik pozdrawiam
Ostatnio zmieniony pn wrz 04, 2017 12:01 pm przez wawierniamarcin, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam
Marcin Wawiernia
Bartik
Posty: 55
Rejestracja: pn gru 27, 2010 9:07 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Rock na Plaży Paprocany 2017

Postautor: Bartik » ndz wrz 03, 2017 10:37 pm

wawierniamarcin pisze:
Bartik pisze:
No to szał, ale z drugiej strony całe Paprocany dla nas 8)

Nie tylko dla Was, bo byłem i ja;)

Koncert bardzo udany -
Z Bluesem!

Byłem, robiłem zdjęcia, cudnie się bawiłem, ale w życiu bym tego tak cudownie nie opisał.
Dziękuję Bartnik pozdrawiam


"Bartik" dokładnie rzecz ujmując ;)
W każdym razie dziękuję bardzo za uznanie i polecam się. I nie byłoby to chyba możliwe, gdyby nie ten wspaniały nastrój w jaki nas wprawili muzycy wczorajszego wieczoru. Oby więcej takich!
Mam nadzieję, że zdjęcia się pojawią na stronie w multimediach;)
Pozdrawiam również:)
"Żyje się po to, żeby grać- gra się po to, żeby żyć"
Awatar użytkownika
ArekJ
Posty: 1060
Rejestracja: wt sty 11, 2011 11:24 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Rock na Plaży Paprocany 2017

Postautor: ArekJ » pn wrz 04, 2017 11:21 pm

Ciężko cokolwiek dodać, koncert bardzo dobry, sporo lepszy niż się spodziewałem.
Nadal cicho liczę, że doczekam się wyciągnięcia na ten jeden raz w roku jakichś perełek jak za czasów festiwalu RR, ale setlista złożona w dużej mierze z rzadko granych utworów mnie mega ucieszyła, zupełnie inny odbiór koncertu!

Dzień później miałem też się wybrać na koncert, ale miało padać w okolicy Częstochowy i odpuściłem na rzecz Perfectu pod Warszawą więc... do zobaczenia w Kaliszu! Ładny zestaw tam się szykuje.
"Dlaczego chowacie pod klosz
wartości, wartości tego świata..."
Bartik
Posty: 55
Rejestracja: pn gru 27, 2010 9:07 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Rock na Plaży Paprocany 2017

Postautor: Bartik » ndz wrz 10, 2017 10:31 am

do zobaczenia w Kaliszu! Ładny zestaw tam się szykuje.

Niestety nie dane mi było i tam być. Jakie wrażenia po koncercie? Jaka setlista?:)
"Żyje się po to, żeby grać- gra się po to, żeby żyć"
Awatar użytkownika
ArekJ
Posty: 1060
Rejestracja: wt sty 11, 2011 11:24 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Rock na Plaży Paprocany 2017

Postautor: ArekJ » ndz wrz 10, 2017 1:00 pm

Bartik pisze:
do zobaczenia w Kaliszu! Ładny zestaw tam się szykuje.

Niestety nie dane mi było i tam być. Jakie wrażenia po koncercie? Jaka setlista?:)

Mi w końcu też :( Więc niestety nie odpowiem na te pytania.
"Dlaczego chowacie pod klosz
wartości, wartości tego świata..."
GreenHorn
Posty: 109
Rejestracja: wt cze 14, 2011 10:12 am

Re: Rock na Plaży Paprocany 2017

Postautor: GreenHorn » śr wrz 13, 2017 9:06 am

Kalisz z relacji zdobytych z drugiej ręki wypadł dość "standardowo". Na otwarcie "Detox",a na koniec "Whisky. Czyli zestawienie repertuaru zwane klasycznym , festynowy, bez fajerwerek (poza "Noc i Rytm). Martwił fakt, że Beno znaczną część koncertu przesiedział i było widać, że coś mu dolegało. Niemniej później straszy Otręba najwidoczniej lepiej się poczuł, ponieważ wyszedł do fanów :-). Nawet na chwile "Matka Natura" dała znać, że słucha, bo gdy wraz z refrenem "Do Kołyski" z nieba, dosłownie na chwilę zaczął padać deszcz ...
"(...) skąd mamy wiedzieć, że nie jesteśmy bohaterami dzieła jakiegoś pisarza, przelotną myślą kogoś nudzącego się w autobusie albo źdźbłem w oku Boga, źdźbłem, od którego w tym oku pojawiły się łzy?" Stephen King

Wróć do „Koncerty”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości