Jan Skaradziński "Rysiek" - Wydanie II

Co, gdzie i kiedy można "usłyszeć" o kapeli

Moderatorzy: Piotrek, Radek

Dorian07
Posty: 92
Rejestracja: wt kwie 09, 2013 9:37 am
Lokalizacja: NRW

Re: Jan Skaradziński "Rysiek" - Wydanie II

Postautor: Dorian07 » czw wrz 18, 2014 11:36 pm

chojnac pisze:
Dorian07 pisze:..ciekawy jestem czy Skaradzinski skomentowal w tym wydaniu swoje wlasne wypowiedzi/komentarze na temat Riedla oraz Goli ktore publikowal w 1987 roku bodajze na lamach NonStopu..?


tego już kolorowego? Artykuł, w którym wyśmiał "skazanego na bluesa" co pięknie skomentował z brodnickiej sceny sam Ryszard?

Skaradziński w książce konsekwentnie uważa, że to słaby utwór.



..nie chodzi mi o jego komentowanie poszczegolnych kawalkow Dzemu..kazdy ma swoje zdanie i tak powinno byc..ja lubie "Slodka" , Ty nie lubisz "Skazanego" i jest OK, kwestia gustu i tyle, kazdy ma swoj..

W bodajze 1987 (moze pomylilem sie o rok) Skaradzinski zaatakowal na lamach tegoz pisma Ryska i Gole oswiadczajac ze w kregach muzycznych jest "powszechna tajemnica" ze wokalista Dzemu i jego zona sa narkomanami. Byla niezla draka, az sam manager (nie wiem czy byl nim wtedy juz Jacobson) opublikowal na lamach tegoz czasopisma list w ktorym wyrazil swoje oburzenie i oswiadczyl ze o prywatnych problemach nie powinno sie w ten sposob publicznie pisac!
Mysle ze Skaradzinski powinien za ten incydent przynajmniej w jednym zdaniu swojej ksiazki przeprosic, bo bylo to wtedy niezle dranstwo!!
Awatar użytkownika
patpul
Posty: 377
Rejestracja: sob lis 29, 2003 2:53 pm
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Jan Skaradziński "Rysiek" - Wydanie II

Postautor: patpul » pt wrz 19, 2014 6:55 am

Ale dlaczego miałby przepraszać, skoro - jak sam piszesz - była to tajemnica poliszynela, że oboje grzeją? O czym zresztą po latach mówiła też Małgorzata. Poza tym te prywatne problemy nie były już takie prywatne, więc to pewnie - czemu nie ma się za bardzo co dziwić - próba kreślenia przez MJ ładnego wizerunku gnijącej od środka kapeli.

@chojnac
Rzeczywiście, po całych łamańcach typu A z dążeniem do B, C z wektorem D i innych pierdach, jakoś ta książka wychodzi na prostą. Tak, rozdział o romansach poza-Dżemowych jest katorgą...
Jestem piwowarem domowym.

http://patpul.deviantart.com/
GG: 5684404
Dorian07
Posty: 92
Rejestracja: wt kwie 09, 2013 9:37 am
Lokalizacja: NRW

Re: Jan Skaradziński "Rysiek" - Wydanie II

Postautor: Dorian07 » pt wrz 19, 2014 9:08 am

patpul pisze:Ale dlaczego miałby przepraszać, skoro - jak sam piszesz - była to tajemnica poliszynela, że oboje grzeją? O czym zresztą po latach mówiła też Małgorzata. Poza tym te prywatne problemy nie były już takie prywatne, więc to pewnie - czemu nie ma się za bardzo co dziwić - próba kreślenia przez MJ ładnego wizerunku gnijącej od środka kapeli.


..Paptul, a z tego powodu ze piszemy o polowie tat osiemdzieszaiatych, o tym ze sa (czy powinny byc) jakies zasady ktorych nie wolno lamac w imie poszukiwania taniej sensacji- Paptul nie znam Cie, ale wnioskuje ze jestes mlodym czlowiekiem wychowanym w erze tabloidow, kiedys nie bylo internetu a jedynym "organem informacyjnym" w kraju piszacym o "takim" rodzaju muzyki" byl owy NonStop oraz moze sobotni "plakat-wkladka" w jakiejs kolorowce, ktorej i tak nie mozna bylo dostac- oraz o tym ze w pismie muzycznym powinno sie pisac o MUZYCE!!! Wierz mi, Rysiek nie byl wtedy w zadnym stopniu osoba publiczna, bo znali go tylko Ci ktorzy chodzili na jego koncerty. W tv, radio czy prasie (z wyjatkiem moze owego NonStopu, czy pozniej MM) dlugo mozna bylo szukac Dzemu..
A to co "po latach" mowila Gola, juz jako wdowa po Rock`N`Rollowym bogu to calkiem inna juz bajka!!!
Awatar użytkownika
kikan
Posty: 787
Rejestracja: śr sty 18, 2006 8:52 pm
Lokalizacja: Przedecz

Re: Jan Skaradziński "Rysiek" - Wydanie II

Postautor: kikan » pt wrz 19, 2014 10:32 am

Armin pisze:...szczególnie te czarno-białe zdjęcia, które w zasadzie są po prostu czarne i ledwo co na nich widać ;)


Źle się wyraziłem: chodziło mi o okładkę ;). Co do reszty zgadzam się jak najbardziej. A te kolorowe zdjęcia są identyczne jak w wydaniu z 2005 roku.

chojnac pisze:Kto ma wydanie z 2005 roku (bez płyty CD) i może zobaczyć, które to było wydanie? Bo ja mam pierwsze z 1999 roku, to jest niby drugie, jaki numer ma zatem to z 2005?


Ja kupiłem taką po seansie skazanego, ale nie powiem Ci już, które to wydanie, bo pożyczyłem na wieczne oddanie ;).

Co do opinii Skaradzińskiego o utworach, to już jak czytałem pierwszą Balladę bardzo mnie denerwowały. Gdyby dopisał coś w stylu "moim zdaniem skazany to kupa", to inaczej bym odbierał. Chociaż może to "jego zdanie" jest w domyśle, skoro to jego książka, ale mimo wszystko wolałbym, żeby dopisywał takie rzeczy. Sprytnie pominął też ostatnie wydarzenia pisząc o tym "ile razy" Bastek śpiewał z Dżemem do 2012 roku ;). No chyba, że zostawia to na nowe wydanie Ballady. Zresztą może to i dobrze. Nie ma co wywalać brudów.
"Nothingman... Isn't it something...?"
GreenHorn
Posty: 108
Rejestracja: wt cze 14, 2011 10:12 am

Re: Jan Skaradziński "Rysiek" - Wydanie II

Postautor: GreenHorn » pt wrz 19, 2014 12:08 pm

chojnac pisze:GreenHorn Ty jesteś związany z wydawnictwem czy Skaradzińskim?


Nie jestem z nikim wyżej wymienionych związany. Po prostu starałem się zrozumieć, wytłumaczyć wpadki, które mają miejsce. I znalazłem logiczne ich wyjaśnienia , co dla mnie jest przykre, ale mam wrażenie, dla wielu wielkiej wagi błędów( o tym za chwilę). "Ballady", że był dodruk dowiedziałem się przypadkowo. O "Ryśku" z 2005 roku - powstał przy okazji "Skazanego".(kikan o tym poniekąd wspomina). I tylko zasadnicze różnice są trzy: mniej zdjęć, brak płyty, mniejszy format. Treść jest taka sama, jak wydanie z 1999 roku.

Ubolewam, że zajmujące tutaj są kwestie graficzne, nie wyartykułowane zarzuty wobec autora i słów bohaterów książki. Boję się myśleć jakie będą zarzuty po całej lekturze. Szkoda, że nikt nie chwali Pana Jana za dotarcie nowych postacie, którzy wartość książki podnoszą wysoko, a samo dotarcie do informacji, faktów, ciekawostek? Rozdział III jest pewnym przerywnikiem w książce, momentami jest nużący, ale przeceniać jego roli nie wolno.





DorianJa nie rozumie twoich zarzutów. I chyba wiek mi nie pozwala z nimi dyskutować, ale temat Ryśka nałogu nie był żadnym tabu w środowisku . I Rysiek może o swych problemach wylewnie nie opowiadał, ale przecież śpiewał i kto bardziej przyłoży uszy, na pewno o problemach Ryśka usłyszy w jego własnych utworach aż głupio wykładać przykłady. A końcówka lat 80 - to apogeum problemu dziś wiemy, że nie tylko Riedla Nałóg Goli w I Wydaniu jest tylko wspomniany i wątek w dalszych fragmentach jest porzucany. II Wydania odsłania ciemne kulisy i jest kontynuowany do końca, zakończenie z happy endem, bo Gola swą walkę wygrała. Wracając, jednak do zarzutów Media nie miały takiej siły wymiaru jak dzisiaj. Wątpię, by w środowisku śląskim oburzający Ciebie fakt był nieznany, nie budził sensacji . I chyba poza środowiskiem śląskim też, skoro trafiają takie informację do gazet. U szczytu sławy po "Cegle" nie był osobą publiczną? Przesada...Paptul ja też w tej publikacji złych intencji nie widzę i powody do skruchy Autora nie widzę i powodu do przeproszenia również.
"(...) skąd mamy wiedzieć, że nie jesteśmy bohaterami dzieła jakiegoś pisarza, przelotną myślą kogoś nudzącego się w autobusie albo źdźbłem w oku Boga, źdźbłem, od którego w tym oku pojawiły się łzy?" Stephen King
Dorian07
Posty: 92
Rejestracja: wt kwie 09, 2013 9:37 am
Lokalizacja: NRW

Re: Jan Skaradziński "Rysiek" - Wydanie II

Postautor: Dorian07 » pt wrz 19, 2014 3:55 pm

GreenHorn pisze:
chojnac pisze:GreenHorn Ty jesteś związany z wydawnictwem czy Skaradzińskim?


Ubolewam, że zajmujące tutaj są kwestie graficzne, nie wyartykułowane zarzuty wobec autora i słów bohaterów książki. Boję się myśleć jakie będą zarzuty po całej lekturze. Szkoda, że nikt nie chwali Pana Jana za dotarcie nowych postacie, którzy wartość książki podnoszą wysoko, a samo dotarcie do informacji, faktów, ciekawostek? Rozdział III jest pewnym przerywnikiem w książce, momentami jest nużący, ale przeceniać jego roli nie wolno.


DorianJa nie rozumie twoich zarzutów. I chyba wiek mi nie pozwala z nimi dyskutować, ale temat Ryśka nałogu nie był żadnym tabu w środowisku .



GreenHorn, tlumaczac niezrozumienie moich zarzutow w odniesieniu do Twojego wieku chyba trafiles w sedno sprawy!!
Jako przyklad z tamtych czasow podam Ci osobe F.Mercury. Lata przed jego smiercia jego choroba byla publiczna tajemnica, jednak zaden pismak, nawet najbardziej nedzny, nie osmielil sie opublikowac nic na ten temat, Z RESPEKTU DLA CZLOWIEKA I ARTYSTY. Tego respektu brakuje niestety w dzisiejszych czasach, czasach w ktorych grzebanie w cudzych brudach i wyciaganie ich na wierzych z niskich pobudek stalo sie cnota!!!
Skoro nie widzisz w postepowaniu Skaradzinskiedo nic zlego jak wytlumaczysz oburzenie i reakcje owczesnego managera?
Konczac mysle zeby obiektywnie ocenic sedno sprawy musialbys zapoznac sie z trescia oraz forma owczesnego ataku na Riedla ktora byla ze tak powiem "ponizej pasa"!!!
Awatar użytkownika
patpul
Posty: 377
Rejestracja: sob lis 29, 2003 2:53 pm
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Jan Skaradziński "Rysiek" - Wydanie II

Postautor: patpul » pt wrz 19, 2014 5:33 pm

Uwielbiam dyskusje zahaczające o argument wieku.
Bardzo się ciesze, że postrzegany jestem jako osoba wybitnie młoda. (Choć nie powiem, zdarzało mi się wiele lat temu "SM czytać"). Natomiast jakie ma to przełożenie na dyskusję tym, że Riedel _był_ osobą publiczną i jego ćpanie (oraz jego żony) nie było tajemnicą? Skoro próbujesz przekonać, że to było zagranie poniżej pasa, to zacytuj, odszukaj, podaj chociaż konkretny namiar, żeby można było spróbować w jakiejś bibliotece dotrzeć do czasopisma i tego tekstu. Bo puszczasz bąka, że Skaradziński mendą jest i cieszysz się z tego. Poza tym płynnie przechodzisz między czasami. bo najpierw rumor podnosisz o sprawę z połowy lat 80. (choć nie potrafisz dokładnie wskazać), a później piszesz o "dzisiejszych czasach". To które to są według Ciebie te dzisiejsze? Lata 80., 90., czy po roku 2000.?
Freddie. Ale przypuszczasz, że nie publikowano, czy masz pewność, że nie powstał choć jeden tekst na ten temat. Jesteś przekonany, że między 1987 a 1991 rokiem nie publikowano na ten temat?
Reakcje menedżera? Bardzo proste do wytłumaczenia. Przecież to jego zadanie, żeby kapela grała jak najwięcej. a skoro ma grać, to musi dbać o wizerunek. Do dlaczego Jacobson miałby przytakiwać i srać we własne gniazdo?

BTW. No to jeszcze opowiedz mi w kontekście Twego wcześniejszego postu, bo bardzo mnie to zaciekawiło, ile mam lat i na jakiej podstawie wyliczyłeś/ustrzeliłeś/wyśniłeś taką liczbę lat, a nie inną. No i pochwal się swoją. Będę wiedzieć wówczas, jak z Tobą rozmawiać (choć z 16 lat temu to w Internecie nie miało żadnego znaczenia...).

Wciąż pozdrawiam,
pat

EDIT. Nie zajęło mi więcej, niż pięć minut, by odnaleźć choćby sugestię, że w mediach pojawiały się wzmianki o chorobie Mercury'ego, i to bardzo wcześnie. Stąd można wnioskować, że później było ich więcej (choć oczywiście pewności nie mam).

http://www.queenzone.com/forums/1288222 ... -1987.aspx
(Do you recall a tabloid story in The Sun (sept 1986) alleging that Freddie had recently
taken an AIDS test and Freddie angrily responding: Does it look like I'm Dying?)


Z pomocą przychodzi też inne źródło, czyli Wiki. (Choć oczywiście zawsze to ryzykowne źródło).
In October 1986 the British press reported that Mercury had his blood tested for HIV/AIDS at a Harley Street clinic. A reporter for The Sun, Hugh Whittow, questioned Mercury about the story at Heathrow Airport as he was returning from a trip to Japan. Mercury denied he had a sexually transmitted disease.[73] According to his partner Jim Hutton, Mercury was diagnosed with AIDS shortly after Easter of 1987.[84] Around that time, Mercury claimed in an interview to have tested negative for HIV.[29] Despite the denials, the British press pursued the rampant rumours over the next few years, fuelled by Mercury's increasingly gaunt appearance, Queen's absence from touring and reports from former lovers to various tabloid journals – by 1990 the rumours about Mercury's health were rife.[85] At the 1990 Brit Awards held at the Dominion Theatre, London on 18 February, a visibly frail Mercury made his final public appearance on stage when he joined the rest of Queen to collect the Brit Award for Outstanding Contribution to Music.[86][87] Towards the end of his life, he was routinely stalked by photographers, while the daily tabloid newspaper, The Sun, featured a series of articles claiming that he was seriously ill; notably in an article from November 1990 that featured an image of a haggard-looking Mercury on the front page accompanied by the headline, "It's official – Freddie is seriously ill."[88]
Jestem piwowarem domowym.

http://patpul.deviantart.com/
GG: 5684404
Dorian07
Posty: 92
Rejestracja: wt kwie 09, 2013 9:37 am
Lokalizacja: NRW

Re: Jan Skaradziński "Rysiek" - Wydanie II

Postautor: Dorian07 » pt wrz 19, 2014 7:56 pm

..odpowiem krotko bo mam wrazenie ze ton staje sie jakis szorstki..przepraszam za forme (moje kom. czytaj pomiedzy cytatami) ale nie mam za duzo czasu dochodzic do tego jak tnie sie tutaj posty zeby byly na pierwszy rzut oka widoczne i czytelne:

patpul pisze:Uwielbiam dyskusje zahaczające o argument wieku.
Bardzo się ciesze, że postrzegany jestem jako osoba wybitnie młoda.





patrzac na Twoja fotke szacuje Cie na jakies 20 lat mlodszego ode mnie..co do mnie jestem w "kwiecie wieku", zblizam sie duzymi krokami do 45




Skoro próbujesz przekonać, że to było zagranie poniżej pasa, to zacytuj, odszukaj, podaj chociaż konkretny namiar, żeby można było spróbować w jakiejś bibliotece dotrzeć do czasopisma i tego tekstu. Bo puszczasz bąka, że Skaradziński mendą jest i cieszysz się z tego





..nie ma takiego faktu ktorego nie mozna poprzec dowodami. Przyznam sie (nie bez dumy) ze jestem szczesliwym posiadaczem (chyba) wszystkich rocznikow NonStop oraz MM. Jak znajde chwile czasu postaram sie poszukac "owych" numerow! Obiecuje ze "cytat lub konkretny numer" masz u mnie jak w banku!
Niemniej uwazam ze troszeczke zagalopowales sie jesli chodzi o forme i ton Twoich wypowiedzi!! Wulgaryzmy i obrazliwy ton postow pozostaw prosze na inna okazje, nie wystawiaja Ci one tutaj pozytywnego swiadectwa.




. Poza tym płynnie przechodzisz między czasami. bo najpierw rumor podnosisz o sprawę z połowy lat 80. (choć nie potrafisz dokładnie wskazać), a później piszesz o "dzisiejszych czasach". To które to są według Ciebie te dzisiejsze? Lata 80., 90., czy po roku 2000.?
Freddie.





Przyznam sie ze nie za bardzo rozumie o co Ci tutaj chodzi.




Ale przypuszczasz, że nie publikowano, czy masz pewność, że nie powstał choć jeden tekst na ten temat. Jesteś przekonany, że między 1987 a 1991 rokiem nie publikowano na ten temat?





Tak sie zlozylo ze od roku 1989 zyje za granica i doskonale pamietam dzien w ktorym prasa podala informacje o chorobie F.Mercury. Pamietam nie tylko ten ten dzien ale rowniez wielkie zdziwienie jakie wywolal ten fakt. Nawiasem mowiac bylo to w przeddzien jego smierci, a inicjatorem byl sam Mercury lub ktos z jego otoczenia. Dziekowano nawet oficjalnie prasie za zachowanie tajemnicy i uszanowanie jego sfery prywatnej.




BTW. No to jeszcze opowiedz mi w kontekście Twego wcześniejszego postu, bo bardzo mnie to zaciekawiło, ile mam lat i na jakiej podstawie wyliczyłeś/ustrzeliłeś/wyśniłeś taką liczbę lat, a nie inną. No i pochwal się swoją. Będę wiedzieć wówczas, jak z Tobą rozmawiać (choć z 16 lat temu to w Internecie nie miało żadnego znaczenia...).





na to pytaniu juz odpowiedzialem..mysle ze nie skonczyles jeszcze 30.."wysnilem" taka liczbe na podstawie Twojej fotki, chociaz po "zadziornym" tonie Twoiego postu dalbym Ci jakies 20!




Wciąż pozdrawiam,
pat





dziekuje i nawzajem,
P.
Awatar użytkownika
patpul
Posty: 377
Rejestracja: sob lis 29, 2003 2:53 pm
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Jan Skaradziński "Rysiek" - Wydanie II

Postautor: patpul » pt wrz 19, 2014 8:30 pm

To spróbuję bez cytowania (edit: jednak się nie da) ;) I raczej zamykając tę odnogę tematu. A przynajmniej z mojej strony.

Nie zauważyłem żadnego wulgaryzmu w mojej wypowiedzi (puścić bąka, menda? Daj spokój...). A ton taki, jaki nadałeś dyskusji (piedestał wieku, brak konkretów, pływanie między tematami). Ale jeśli razi Cię to, co sam zacząłeś, to przepraszam.

Dorian07 pisze:Przyznam sie ze nie za bardzo rozumie o co Ci tutaj chodzi.

Ni mniej, ni więcej, a jedynie o to, że najpierw oburzasz się o słowa Skaradzińskiego w sprawie Riedlów z połowy lat 80., a później piszesz
Tego respektu brakuje niestety w dzisiejszych czasach, czasach w ktorych grzebanie w cudzych brudach i wyciaganie ich na wierzych z niskich pobudek stalo sie cnota!!!

Stąd moja prośba o dookreślenie, które czasy masz na myśli. Bo z Twoich słów wynika i tamte (połowa lat 80.) i nieco późniejsze (pewnie lata 90. z preludium w postaci śmierci wokalisty urodzonego w Zanzibarze, jak i pewnie dzisiejsze dzisiejsze.

Dorian07 pisze:Pamietam nie tylko ten ten dzien ale rowniez wielkie zdziwienie jakie wywolal ten fakt.

Podałem link do artykułu w Wiki, w którym są odnośniki do konkretnych pozycji bibliograficznych, w których pisano o prasowych publikacjach. To może być dość solidne źródło, ale - oczywiście - nie musi. Poza tym wspomnienie rozmowy dziennikarza The Sun z 86. roku na Queenowym forum. Niemniej Twoja pamięć może być lepszym źródłem - nie neguję.

Liczę na skan/cytat/namiary na tę wypowiedź Skaradzińskego, od której ta wymiana zdań się zaczęła. Może wówczas - na materiale źródłowym - łatwiej będzie dojść do porozumienia.

No i finalnie, co do wieku. Urodziłem się przed wprowadzeniem stanu wojennego. Ale później, niż Ty;)

Pozdrawiam,
pat
Jestem piwowarem domowym.

http://patpul.deviantart.com/
GG: 5684404
Dorian07
Posty: 92
Rejestracja: wt kwie 09, 2013 9:37 am
Lokalizacja: NRW

Re: Jan Skaradziński "Rysiek" - Wydanie II

Postautor: Dorian07 » pt wrz 19, 2014 10:01 pm

Liczę na skan/cytat/namiary na tę wypowiedź Skaradzińskego, od której ta wymiana zdań się zaczęła. Może wówczas - na materiale źródłowym - łatwiej będzie dojść do porozumienia.


Mysle ze z tym nie powinno byc wiekszych klopotow, tym bardziej ze kiedys "kursowaly" na liscie dyskusyjnej skany tej draki (komentarz Skaradzinskiego oraz list managera)
Mozna by tez teoretycznie poprosic samego autora o namiar czasowy, jesli facet "jest tym za kogo sie podaje, czyt.: biografem" i ma "jaja" moze odpowie, w moich oczach wyczyscilby tym swoja reputacje, pewnie sam zaluje dzisiaj tego "incydentu".
Tak czy inaczej jak juz pisalem "jestem w posiadaniu" i predzej czy pozniej znajde..
Awatar użytkownika
Armin
Posty: 2625
Rejestracja: sob lis 22, 2003 6:12 pm
Lokalizacja: Lędziny
Kontaktowanie:

Re: Jan Skaradziński "Rysiek" - Wydanie II

Postautor: Armin » sob wrz 20, 2014 12:53 pm

Piotrek pisze:
Armin pisze: np. stoi Bastek z Mirą Berger i Jej synem -


chyba raczej córką :)


No właśnie.. ;)
Tymbardziej "żaaaaal" ;) - http://zapodaj.net/images/ca338e1a5841c.jpg
Awatar użytkownika
kikan
Posty: 787
Rejestracja: śr sty 18, 2006 8:52 pm
Lokalizacja: Przedecz

Re: Jan Skaradziński "Rysiek" - Wydanie II

Postautor: kikan » śr paź 08, 2014 3:38 pm

"Nothingman... Isn't it something...?"
boston

Re: Jan Skaradziński "Rysiek" - Wydanie II

Postautor: boston » śr paź 08, 2014 6:02 pm

Dość długo "broniłam się" przed kupnem tej książki...... bo cóż jeszcze mogłabym się dowiedzieć nowego o NIM..... a może po prostu bałam się dowiedzieć o czymś, o czym nie chciałabym wiedzieć.
Ale nie tak łatwo uwolnić się od fascynacji Ryśkiem! książka w końcu trafiła w moje ręce i wbrew obawom "pochłonęłam" ją błyskawicznie. Nawet rozdział mówiący o współpracy RR z innymi wykonawcami przeszedł dość gładko :)
Oprócz osobistej historii Ryśka książka wspaniale opisuje czasy w jakich żyliśmy. Czytając powracały do mnie jednocześnie wszystkie minione lata. I pomimo, że nie były to łatwe czasy wspominałam je z ogromnym sentymentem...
Jedynym minusem jest część ciekawych (domyślam się) zdjęć, na których nic nie widać :? No ale jak już wiemy, nie można mieć wszystkiego.
Po lekturze nie mogłam się odczepić od smutnych myśli, że tak łatwo jest nie wykorzystać swego życia, które każdy z nas ma tylko jedno....

Dziękuję kikanowi za podanie linka do recenzji, z którą właściwie całkowicie się zgadzam :)
Awatar użytkownika
hiril
Posty: 82
Rejestracja: pn sty 06, 2014 12:59 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: Jan Skaradziński "Rysiek" - Wydanie II

Postautor: hiril » sob paź 11, 2014 11:46 am

Świeżo po przeczytaniu drugiego wydania książki "Rysiek" z całą pewnością mogę stwierdzić, że dobrze się stało iż książka ta pojawiła się na rynku wydawniczym. Jest to bardzo dobre uczczenie 20. rocznicy śmierci Riedla.

Objętościowo książka faktycznie przedstawia się dosyć imponująco w stosunku do I wydania. Lektura wciągnęła mnie, dowiedziałam się mnóstwo nowych rzeczy o Ryśku. Podoba mi się fakt, że nie jest on tu przedstawiony jednoznacznie - jego postać nie jest ani czarna ani biała. Skaradziński pokazuje, że świat mieni się jednak mnóstwem odcieni szarości - i także tutaj - obok cech pozytywnych naszego bohatera występują także bardzo negatywne.

Szczególne wrażenie zrobiły na mnie rozdziały IV i V... Brutalnie prawdziwe, zmuszające do refleksji, "rozwalające" psychicznie... Ne potrzeba tu wielu słów - każdy kto przeczytał wie doskonale o czym mówię.

Minusem tego wydania jest to o czym inny wspominali wcześniej - fatalna jakość nowych zdjęć oraz kilka błędów merytorycznych. Myślę, że in Rock mógłby się jednak pokusić o wydanie książki w twardej oprawie.

Podsumowując - nie żałuję pieniędzy i czasu poświęconego tej książce. Mam również nadzieję, że to nieostatnia pozycja poświęcona legendarnemu wokaliście Dżemu.
"Dlaczego chowacie pod klosz
wartości, wartości tego świata?"

Wróć do „Dżem w mediach”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość