Najsmutniejsze sceny

Czyli dywagacje na temat filmu Jana Kidawy-Błońskiego

Moderatorzy: Piotrek, Radek

Awatar użytkownika
mala_aleja_roz
Posty: 356
Rejestracja: śr sie 19, 2009 2:10 pm
Lokalizacja: Bukowno

Re: Najsmutniejsze sceny

Postautor: mala_aleja_roz » wt sie 16, 2011 7:54 pm

alegorn pisze:dziwne(z 'ust' osoby na forum dzemu)


Nie, dlaczego? Jestem na tym forum ze względu na muzykę, jaką Dżem już stworzył i dalej tworzy, życie prywatne muzyków nie ma z tym nic wspólnego.

alegorn pisze:mozesz tego nie akceptowac, mozesz tego nie rozumiec, ale czy musisz pogardzac?
a wlasnie to z twoich slow wynika..


Nie pogardzam Ryśkiem...aczkolwiek nie napiszę tutaj, że uważam, że był wspaniałym człowiekiem. "Każdy zasługuje na szacunek drugiego człowieka" brzmi pięknie, naturalnie wszyscy tak uważamy, ja również...ale od każdej reguły są wyjątki. Wybaczcie, ale nie szanuję np. gwałcicieli. Pewnie każdy zasługuje na drugą szansę...ale ja takiemu człowiekowi bym już nie zaufała.

ola62 pisze:Widuję codziennie różne osoby, również bezdomne i wiesz co wówczas myślę, że mogę zachorować, stracić pracę, stracić wszystko i będę w punkcie wyjścia tak jak ci bezdomni.


...i będziesz potrzebowała pomocy. I myślę, że ją dostaniesz, od ludzi, którym kiedyś pomogłaś. Dobro zawsze wraca, z tym się zupełnie zgadzam. :wink: Tylko moim zdaniem bezdomni, chorzy to trochę inna sprawa.

ola62 pisze:Kiedy myślę o Ryśku Riedlu widzę charyzmatycznego, wspaniałego wokalistę, muzyka, autora mądrych tekstów, które zawsze będą aktualne i widzę szczerego otwartego człowieka. Odważnego człowieka


Ja również! Ale widzę też człowieka, który swoim nałogiem krzywdził najbliższe sobie osoby...a miał dla kogo się zmienić. Miał kochającą żonę i dwójkę wspaniałych dzieci. Z jego zachowania można wręcz wywnioskować, że jego zdaniem nie byli tego warci (z tym to przegięłam, w sumie to tak nie myślę, ale...). I przypominam, że nikt mu nic nie wstrzykiwał przystawiając pistolet do skroni. A nawiązując do ostatniej wypowiedzi Autsajderki - z tego co kojarzę, chyba to wyczytałam w książce pana Skardzińskiego, był taki czas (rok?), kiedy nie ćpał. Więc przekonał się, że da się bez tego żyć, fani nadal go kochają, potrafi tworzyć...a jednak wybrał inne życie.
Chciałam jeszcze dodać, że to tylko moja opinia. W końcu, gdyby wszyscy byli tacy sami i mieli takie same poglądy, byłoby nudno :P A od tego jest forum, żeby powiedzieć, co się uważa, prawda? :wink:
Aż dwa razy zarzucono mi, że gardzę Ryśkiem. To na koniec chcę powiedzieć, że jako artystę szanuję go niesamowicie, trudno to wyrazić. Jego twórczość również. Ale Ryśka jako człowieka, męża, ojca...może coś w tym jest, co napisaliście. Sama nie wiem. Z jednej strony to co napisałam - skrzywdził tyle osób i to był tylko jego wybór, ale z drugiej...może był słaby psychicznie i to tylko tego wina?
ola62
Posty: 335
Rejestracja: ndz lis 07, 2010 3:44 pm
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Najsmutniejsze sceny

Postautor: ola62 » wt sie 16, 2011 8:51 pm

Droga Alejo nie interesuje mnie życie prywatne naszych idoli.Mają prawo do własnego życia i nie zamierzam nikogo z twórców, muzyków oceniać pod kątem ich życia rodzinnego.
Dla mnie liczy się tylko sztuka muzyczna.Trzeba mieć niezły tupet aby tak dalece wchodzić w czyjeś życie. Troszkę pokory!
Awatar użytkownika
mala_aleja_roz
Posty: 356
Rejestracja: śr sie 19, 2009 2:10 pm
Lokalizacja: Bukowno

Re: Najsmutniejsze sceny

Postautor: mala_aleja_roz » wt sie 16, 2011 9:02 pm

Wydaje mi się, że żeby wiedzieć o tym, że Rysiek był uzależniony od narkotyków, nie trzeba za bardzo wchodzić w jego życie prywatne. Resztę można wydedukować...w sumie to chyba temat najsmutniejsze sceny nie jest najlepszy na tę rozmowę, którą teraz prowadzimy. Z mojej strony to chyba tyle, jakby ktoś chciał kontynuować, wyjaśnić mi, dlaczego nie mam racji (chętnie posłucham argumentów), czy w jakiś sposób mnie i moją wypowiedź ocenić - nie zaśmiecajmy już tego tematu - wiad. pryw.

A o pokorze - zapamiętam, obiecuję :wink:
Awatar użytkownika
alegorn
Posty: 662
Rejestracja: sob lis 22, 2003 11:42 pm
Lokalizacja: bez ziemi ;)

Re: Najsmutniejsze sceny

Postautor: alegorn » śr sie 17, 2011 10:37 am

mala_aleja_roz:nie napisalem ze pogardzasz ryskiem. napisalem ze to z twoich slow wynika. i kolejne posty wcale nie wyprostowaly tego wrazenia, wrecz je tylko poglebily. swiat nie jest czarnobialy. nie jest tak ze to co robimy, da sie jednoznacznie oceniac w wartosciach '0' czy '1'.

nie wiem czy pogardzasz ryskiem, wiem z pewnoscia iz piszesz o nim pogardliwie, obrazasz tym uczucia sporej rzeszy ludzi dla ktorych rysiek jest wazna postacia w zyciu... jesli nie chcesz Go uszanowac, uszanuj nas, piszac w ten sposob o nim, najzwyczajniej w swiecie obrazasz moje uczucia.

i to wlasnie jest najsmutniejsza scena w tym temacie.

j.
Trzy lustra
Trzy pytania które
Przewiercają mnie do dna
Ta dziura jest głębsza od duszy
[m]
dariaaaa
Posty: 2
Rejestracja: czw lis 17, 2011 8:58 pm
Lokalizacja: luzino

Re: Najsmutniejsze sceny

Postautor: dariaaaa » czw lis 17, 2011 9:01 pm

zdecydowanie najsmutniejsza scena jest, gdy leci Sen o Victorii...
Awatar użytkownika
paweldzem
Posty: 142
Rejestracja: pt lis 20, 2009 11:49 am
Lokalizacja: Głogów

Re: Najsmutniejsze sceny

Postautor: paweldzem » pt lis 18, 2011 11:31 am

A moim zdaniem najsmutniejszy jest sam koniec jak Rysiek umiera.
Matteo90
Posty: 145
Rejestracja: pn lis 17, 2003 10:36 pm
Lokalizacja: Słubice

Re: Najsmutniejsze sceny

Postautor: Matteo90 » pt lis 18, 2011 5:52 pm

gdy Rysiek musiał klęknąć przed dilerem ... :cry:
Awatar użytkownika
kwiatuszek
Posty: 41
Rejestracja: czw mar 24, 2011 7:27 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: Najsmutniejsze sceny

Postautor: kwiatuszek » sob lis 26, 2011 11:12 am

Matteo90 pisze:gdy Rysiek musiał klęknąć przed dilerem ... :cry:
Sprostuje, to nie Rysiek a Tomasz Kot ;).
W życiu spędzasz za dużo cza­su na myśle­niu, a za mało na czy­nach.
W końcu to czy­ny są bar­dziej do­ceniane niż myśli.
Awatar użytkownika
hiril
Posty: 82
Rejestracja: pn sty 06, 2014 12:59 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: Najsmutniejsze sceny

Postautor: hiril » wt sty 07, 2014 7:24 pm

Dla mnie najsmutniejsza scena to ta, w której filmowy Rysiek składa Goli życzenia urodzinowe dzień wcześniej, bo "nie wiadomo co będzie jutro"... Cała rozmowa w tej scenie niesłychanie mnie porusza i łzy jakoś tak same napływają do oczu. Zwłaszcza, że czytałam wywiad z Panią Małgorzatą, w której opisywała tą rozmowę bardzo podobnie.
"Dlaczego chowacie pod klosz
wartości, wartości tego świata?"
Awatar użytkownika
wawierniamarcin
Posty: 226
Rejestracja: sob sty 02, 2016 12:09 am
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Kontaktowanie:

Re: Najsmutniejsze sceny

Postautor: wawierniamarcin » śr sie 30, 2017 7:15 pm

Dla mnie cały film jest smutny, jak życie R.R.
Pozdrawiam
Marcin Wawiernia
GreenHorn
Posty: 105
Rejestracja: wt cze 14, 2011 10:12 am

Re: Najsmutniejsze sceny

Postautor: GreenHorn » śr wrz 13, 2017 9:26 am

Film Marcinie może smucić, może irytować, znam ludzi, których nawet bawi, a nawet wk...ia. Niemniej nie zgodzę się z zdaniem, że Rysiek miał "smutne życie". Nałóg, oczywiście zdominował całe jego życie (w wielu sytuacjach nadając nawet jego tor). Co nie znaczy, że było pozbawione zwyczajnych, prostych, ale szczególnych chwil dla rodziny Riedlów, kilku śmiesznych sytuacji na trasach. Rysiek też potrafił być wesoły, cieszyć się życiem, i w jakimś stopniu być szczęśliwy Piękne zdanie powiedziała p. Karolina Riedel w jednej z publikacji. Przytaczała, że mimo biedy w ich domu była miłość.
A dobitne słowa można usłyszeć z ust p. Krystyny Riedel, że syn miał krótkie życie, ale szczęśliwe ...
Sam film po latach smuci... "Gwiazda-ćpun" to schemat, na którym oparto oś fabularną filmu. Nie jest to film biograficzny, ale reżyser i scenarzysta momentami "odlatują" w swych pomysłach, brakiem logiki... Smutne jest to, że wielu często wystarczy kilka seansów tego filmu, by zacząć budować nową historię, rzucać nowe światło na życie RR. Moja przygoda z Dżemem właśnie zaczęła się od tego filmu. Nić sentymentu zawsze mnie będzie wiązać z tym obrazem, ale nie zmienia to faktu, że można mieć o nim swoje zdanie. Pozdrawiam!
"(...) skąd mamy wiedzieć, że nie jesteśmy bohaterami dzieła jakiegoś pisarza, przelotną myślą kogoś nudzącego się w autobusie albo źdźbłem w oku Boga, źdźbłem, od którego w tym oku pojawiły się łzy?" Stephen King
Awatar użytkownika
wawierniamarcin
Posty: 226
Rejestracja: sob sty 02, 2016 12:09 am
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Kontaktowanie:

Re: Najsmutniejsze sceny

Postautor: wawierniamarcin » czw wrz 14, 2017 4:14 pm

Siema
Niestety GreenHorn ale życie naszego Wielkiego Wokalisty było smutne właśnie przez jego uzależnienie. to że się uśmiechał był szczęśliwy w gronie rodzinnym, robił kolegom kawały wcale nie znaczy że był zadowolony i szczęśliwy. Najczęściej człowiek jest pogodny, rozmowny i w ogóle nie daje żadnych oznak o swoim smutku i przygnębieniu nierzadko depresji, nawet osobom najbliższym jest trudno i zajmuje to dużo czasu zanim się zorientują że dzieje się coś złego, często jest już za późno na pomoc takiej osobie oczywiście nie zawsze. Każdy który zdąży i mu się uda wyrwać z nałogu czuje ogromną ulgę i naprawdę wielką wielką radość, dopiero po pewnym czasie zaczyna całe życie wracać do "normy" ale niestety już nigdy nie jest takie jak przed nałogiem po prostu coś w środku się zmienia. Nie wiem czy zrozumiesz co chce napisać, bo jest bardzo trudno opowiedzieć i wytłumaczyć o nałogach, depresjach i wszystkim co jest z tym związane osobom które tego nie doświadczyły. Wydaje mi się że osoba która nie była uzależniona raczej do końca nie zrozumie uzależnionego. Tak czy inaczej pozdrawiam Ciebie i wszystkich bardzo mocno.
Pozdrawiam
Marcin Wawiernia
Awatar użytkownika
patpul
Posty: 376
Rejestracja: sob lis 29, 2003 2:53 pm
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Najsmutniejsze sceny

Postautor: patpul » pt wrz 22, 2017 1:47 pm

Marcinie,
ale też nie możesz wchodzić w Riedlowe buty. Rozumiem, że jest jakiś ogólny schemat, pewne stałe uzależnienia, depresji etc. Jednak - jak mi się wydaje - każda ścieżka jest inna. Więc traktowanie ich jako tożsamych dla każdego z problemami jest w mojej ocenie błędne. A może właśnie RR był szczęśliwy do samego końca? Teraz to tylko dywagacje, które nie wiem czy mają sens.
Jestem piwowarem domowym.

http://patpul.deviantart.com/
GG: 5684404
pati36
Posty: 1
Rejestracja: sob mar 03, 2018 2:04 pm

Re: Najsmutniejsze sceny

Postautor: pati36 » sob mar 03, 2018 2:12 pm

Cały film jest moim zdaniem smutny. Scena kiedy Rysiek wychodzi na scene i nie jest w stanie spiewac to jego porażka. Myśle, ze bardziej smutna scena jest kiedy jego kobieta ktora patrzyla na to wszystko w koncu nie wytrzymała i sama zdecydowała się wziąć
agata_2
Posty: 2
Rejestracja: czw gru 06, 2018 1:02 pm

Re: Najsmutniejsze sceny

Postautor: agata_2 » czw gru 06, 2018 1:16 pm

Według mnie najsmutniejszą sceną jest to jak jego syn wchodzi do łazienki i widzi swojego tatę siedzącego na podłodze i widzi jak robi sobie zastrzyk:(

Wróć do „Film "Skazany na Bluesa"”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości