Humor

Wszystko i nic, czyli tzw."wolność słowa"

Moderatorzy: Piotrek, Radek

Gość

Humor

Postautor: Gość » śr maja 19, 2010 5:28 pm

Jest już temat związany z linkami do śmiesznych filmików, ale może ktoś zna dobry kawał. Mnie ostatnio rozwalił ten żart:
Małżeństwo uległo wypadkowi samochodowemu. Facet wyszedł prawie bez
szwanku, trochę zadrapań, kilka guzów. Po kilku godzinach wstał z łóżka i
dowiedział się, że jego żona jest właśnie operowana i
sprawa nie wygląda za ciekawie. Kilka godzin nerwów, obgryzania paznokci aż
nagle z sali operacyjnej wychodzi lekarz, podchodzi do
męża operowanej, chwile się zastanawia...
- Niestety - mówi w końcu - mam dla pana nie najlepsze wieści
- co się stało? Niech pan mówi, panie doktorze! żyje?
- Żyje, ale niestety, nie wyszła z tego bez szwanku. Prawdę mówiąc,
już nigdy nie będzie chodzić, ani normalnie funkcjonować Mąż
przełknął ślinę, na co lekarz
- Ale to nie wszystko. Będą potrzebne dalsze trzy operacje, które >
niestety nie są objęte refundacją NFZ. Koszt jednej z takich
operacji to 30 tys. zł Facet zbladł a lekarz kontynuuje -To także
nie wszystko...będą potrzebne leki. Mnóstwo leków. Miesięczny koszt
takiej kuracji to kolejne 10 - 15 tys zł. A kuracja potrwa minimum 3 lata Facet
blednie jeszcze bardziej i zaczyna robić wielkie oczy, ale
lekarz po chwili przerwy zaczyna mówić dalej:
- No i rehabilitacja. To jakieś kolejne 30 - 40 tysięcy...zabiegi,
sanatoria...
Facet kompletnie załamany, ręce mu opadły. Lekarz odczekał kilka
chwil, wyszczerzył zęby i klepnął faceta w ramię -Żartowałem! Nie żyje! :D


Albo ten :
Orkiestra kościelna na Górnym Śląsku:
-Zymbalisten fertig?
-Ja, ja , naturlich
-Puzon fertig?
-Ja.
-Trompette fertig?
-Ja.
-Also, eins, zwei, drei: "Boże, coś Polskę...."
Awatar użytkownika
Adi
Posty: 2408
Rejestracja: czw sty 13, 2005 12:53 am
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontaktowanie:

Re: Humor

Postautor: Adi » czw maja 20, 2010 8:54 am

jeden z moich ulubionych :

Złowił gość złotą rybkę, rybka jak to rybka, mówi, że spełni jedno jego życzenie.
- To ja chcę być księciem - mówi facet
- Ok - odrzekła rybka
Huknęło, trzasnęło, coś tam zaświergoliło i budzi się facet w łóżku niewątpliwie książęcym, w niebrzydkiej komnacie... nagle wchodzi jakaś kobieta i mówi:
- Wstawaj Ferdynandzie, jedziemy do Sarajewa.
Gość

Re: Humor

Postautor: Gość » czw maja 20, 2010 8:30 pm

A może ktoś zna jeszcze jakiś dobry kawał?
Ten z CK związany był dobry.
Awatar użytkownika
kikan
Posty: 787
Rejestracja: śr sty 18, 2006 8:52 pm
Lokalizacja: Przedecz

Re: Humor

Postautor: kikan » czw maja 20, 2010 10:04 pm

Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi. Z góry dziękuję.

Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę. Skąd się dowiedziałem?
No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji. Gdy
odbierałem telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę. Miała często spotkania z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po książkę.
Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka", odpowiadała, że są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam. Zazwyczaj czekam na taksówkę, którą ona wraca do domu, jednak żona wysiada kilkaset metrów
wcześniej i resztę drogi idzie na nogach, tak że nigdy nie widzę jakim samochodem przyjeżdża i z kim.

Kiedyś wziąłem jej komórkę, tylko aby zobaczyć która godzina. Wtedy ona po prostu dostała szału i zakazała dotykać jej telefonu. Przez cały ten czas nie mogłem się zdecydować, by porozmawiać z nią o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy żona niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się zainteresowałem, że coś nie tak.

Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem schować się za motocyklem, skąd był doskonały widok na całą ulice, co pozwoliłoby mi zobaczyć, do jakiego samochodu wsiądzie. Kucnąłem przy swoim motocyklu i nagle z niepokojem
zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy przednim kole mają jakieś brunatne plamy, podobne do rdzy.

Proszę mi odpowiedzieć,

czy ja mogę jeździć z t a k i m i tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyć? Jeżeli natomiast trzeba ja wymienić, to czy można zamontować tańszy zamiennik, a nie oryginalne, a jeżeli tak, to które najlepiej?
"Nothingman... Isn't it something...?"
Gość

Re: Humor

Postautor: Gość » czw maja 20, 2010 11:13 pm

Kikan!!! Rdza na tarczach hamulcowych?!!! No weź się chłopie opamiętaj. Musisz działać, wymień to cholerstwo i nie bierz żadnych tanich zamienników. W miłości nie można oszczędzać!!!. Żem się tylko wnerwił. No ludzie! Rdza mu motór wpierdziela a on se spokojnie o tym pisze. No trza mieć serce :)
Gość

Re: Humor

Postautor: Gość » pt maja 21, 2010 8:49 pm

Ten wątek był wyświetlony 197 razy. Ludzie czytają, może się śmieją, ale nic nowego nie napiszą. Może jedna :evil: k coś napiszą?
Awatar użytkownika
Aga-ta
Posty: 339
Rejestracja: czw mar 19, 2009 12:52 pm
Lokalizacja: Bielsko-Biała ;-)

Re: Humor

Postautor: Aga-ta » pt maja 21, 2010 9:24 pm

Mój ulubiony :P

Blondynka prowadzi samochód. Rutynowa kontrola drogowa...
Pan Władza:
-Proszę spojrzeć, nie ma Pani powietrza w oponie.... :shock:
- ooo faktycznie... ale tylko na dole :D
Szukaj mnie cierpliwie, dzień po dniu. Staraj się podążać moim śladem...
maciusv
Posty: 2
Rejestracja: wt lis 11, 2008 10:46 pm
Lokalizacja: zimnowoda

Re: Humor

Postautor: maciusv » sob maja 22, 2010 11:45 am

znaleziony w internecie dar wydziału wpia dla wydziału chemii
Poniżej cytuję jedno z pytań, które pojawiło się na egzaminie na wydziale chemii.

Odpowiedź jednego ze studentów była na tyle wyjątkowa, że profesor
podzielił się z nią ze swoimi kolegami, a później jej treść przedstawił w Internecie.

** Pytanie: ***
Czy piekło jest egzotermalne (oddaje ciepło) czy endotermalne absorbuje ciepło)? ***

Większość odpowiedzi oparta była na prawie Boylesa, które mówi, że w stałej temperaturze objętość danej masy gazu jest odwrotnie
proporcjonalna do jego ciśnienia.

** Jeden ze studentów napisał tak: **

Najpierw musimy stwierdzić, jak zmienia się masa piekła w czasie. Do tego potrzebna jest ocena liczby dusz, które idą do piekła i liczba
dusz, która piekło opuszcza. Moim zdaniem można ze sporym prawdopodobieństwem przyjąć, że dusze, które raz trafiły do piekła,
nigdy go nie opuszczają.

Na pytanie, ile dusz idzie do piekła, można spojrzeć z punktu widzenia wielu istniejących dzisiaj religii. Większość z nich zakłada, że do
piekła idzie się wtedy, gdy nie wyznaje się tej właściwej wiary.
Ponieważ religii jest więcej niż jedna i nie można wyznawać kilku religii jednocześnie, to można założyć, że wszystkie dusze idą do
piekła.
Patrząc na częstotliwość narodzin i śmierci można założyć, że liczba dusz w piekle wzrastać będzie logarytmicznie. Rozważmy więc pytanie o zmieniającej się objętości piekła.
Ponieważ wg prawa Boylesa wraz ze wzrostem liczby dusz rozszerzać musi się powierzchnia piekła tak, aby temperatura i ciśnienie w piekle pozostało stałe, to istnieją dwie możliwości:
1.
Jeśli piekło rozszerza się wolniej niż liczba przychodzących do niego
dusz, to temperatura i ciśnienie w piekle będą tak długo rosły aż piekło się rozpadnie.
2.
Jeśli piekło rozszerza się szybciej niż liczba przychodzących tam dusz, to temperatura i ciśnienie w piekle będą spadać tak długo, aż
piekło zamarznie.

Która z tych możliwości jest bardziej realna?
Jeśli weźmiemy pod uwagę przepowiednię Sandry, która powiedziała do mnie "prędzej piekło zamarznie niż się z tobą prześpię", jak również
to, że wczoraj z nią spałem, to możliwa jest tylko ta druga opcja.
Dlatego też jestem przekonany, że piekło jest endotermalne i musi być już zamarznięte. Z uwagi na to, że piekło zamarzło, można wnioskować,
że żadna kolejna dusza nie może trafić do piekła, a ponieważ pozostaje jeszcze tylko niebo, to dowodzi też istnienie Osoby Boskiej, co z
kolei tłumaczy, dlaczego Sandra cały wczorajszy wieczór krzyczała "Oh, God".
** Ten student otrzymał ocenę "bardzo dobry". **
Gość

Re: Humor

Postautor: Gość » pn maja 24, 2010 7:37 pm

Może ktoś jeszcze zna coś ciekawego/śmiesznego?
Gość

Re: Humor

Postautor: Gość » wt maja 25, 2010 5:25 pm

Facet miał papuge a ta miala kumpele w Australii i caly czas do niej dzwonila



przyszedl billing facet patrzy i mowi do papugi

nie dzwon wiecej bo pożalujesz

a papuga swoje dzwoni dalej

za miesiac nastepny billing a facet do papugi

jeszcze raz zadzwonisz do tej Australii to przybije cie do sciany

a papuga swoje

za miesiac billing , facet zrobil co mial zrobic

papuga sobie wisi przybita do tej sciany

a na drugiej scianie pan jezus na krzyzu

papuga sie pyta

dlugo juz tu wisisz?

2 tysiace lat odpowiada

to gdzies ty k...a dzwonil?!!
Mazzi84
Posty: 186
Rejestracja: sob gru 08, 2007 11:04 am
Lokalizacja: Tychy

Re: Humor

Postautor: Mazzi84 » śr maja 26, 2010 9:02 am

Witaj! Jestem świętym Mikołajem. Byłeś grzeczny? Nie kradłeś? Nie? To się naucz, bo wiecznie Ci prezentów nie będę przynosił !!!

Żona zwraca się do męża:
-Kochanie obiecaj że więcej nie będziesz pić
- Obiecuję ale mniej też nie!

Wpadki komentatorów :-)
- Na stadionie jest obecna niewielka grupa kibiców z Ekwadoru około 15 tysięcy :D
- Czarnoskóry Deco jest najjaśniejszą postacią na boisku
- Trzeciak strzelił gola po indywidualnej akcji całej drużyny
- Po pierwszych 48 minutach prowadzimy z Holandią 2:1
- Kapitalny strzał Szymkowiaka o dobre 10 metrów piłka mija spojenie słupka

A teraz śmieszne cytaty
" Moje życie jest tragiczne. Ostatni raz byłem wewnątrz kobiety kiedy zwiedziłem Statuę Wolności"
Woody Allen
"Dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota chociaż co do wszechświata nie jestem pewny"
Einstein
"Gdy widzę knajpę, nie mogę się oprzeć , żeby tam nie wejść. A jak wychodzę, to zawsze się muszę o coś oprzeć".
Znam o wiele więcej kawałów to jak co to może opowiem na majówce.
Gość

Re: Humor

Postautor: Gość » czw maja 27, 2010 10:50 am

1. Hiphopowiec złowił złotą rybkę. Oczywiście miał życzenie, itp. W końcu
rybka mówi:
- Ok, twoje życzenie spełni się.
- Kiedy? - pyta facet.
- W nocy, gdy zaśniesz, wszystko się spełni.

Kiedy już spał, obudziły go trzaski, hałasy na placu i o stukanie do drzwi.
Otwiera drzwi i widzi płonący krzyż na przed domem i sześć zakapturzonych, ubranych na biało osób.
Przywódca grupy podszedł do niego, z liną w ręku i pyta:
- To ty chłopcze chciałeś bujać się jak czarni ?!

2.
Przychodzi Jasiu zadowolony ze szkoły i krzyczy:
- Mamo, mamo, dostałem piątkę.
- Z czego się cieszysz? I tak masz raka - odpowiada matka.

3.
Szpacyruje sie mały Jorguś z omom po parku, zobejrzoł ptoka i ryczy : jeeeeeeeeee Oma zobejrz ptok sam siedzi !!!! Obok przechodzi starszy pan i godo : chłopczyku niy mówi się ptok, tylko ptak, a Jorguś na to : jeeeeeee Oma zobejrz - gorol !!!

4.
Warszawiak, Ślązak i Murzyn spotkali się w tym samym czasie w szpitalu, ponieważ ich żony urodziły dziecko. Niestety pielęgniarkom coś się pomyliło i nie wiedzą czyje jest czyje. Postanawiają więc zapytać się ojców. Pierwszego pytają Ślązaka:
- Które jest pana dziecko?
Ślązak pokazuje na czarne dziecko.
Pielęgniarki zdziwione:
- Jest pan pewien?
- Niy, ale warszawioka niy byda ryzykowoł!
diabolique

Re: Humor

Postautor: diabolique » czw maja 27, 2010 2:20 pm

trochę humoru muzycznego :) :

http://blues.com.pl/viewtopic.php?p=247334#247334

ostrzegam...niektóre miażdżą :mrgreen:
Gość

Re: Humor

Postautor: Gość » czw maja 27, 2010 8:23 pm

Mąż wraca do domu lekko niewyraźny:
- Piłeś?
- No coś ty, ani kropelki.
- Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się. Piłeś?
- Nie piłem.
- Powiedz Gibraltar.
- Piłem.
==================================

Dżepetto przychodzi do domu i widzi onanizującego się Pinokia:
- Dziecko przestań! Co ci przyszło do głowy?! Mogłeś spalić siebie i chałupę!
====================================
Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka przedstawia nowego ucznia amerykańskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie, czyje to są słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"
W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi:
- Patrick Henry, 1775 w Filadelfii.
- Bardzo dobrze Suzuki.
A kto powiedział:
- "Państwo to ludzie, ludzie nie powinni więc ginąć"
Znowu wstaje Suzuki:
- Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie.
Nauczycielka spogląda na uczniów z wyrzutem i mówi:
- Wstydźcie się. Suzuki jest Japończykiem i zna amerykańską historię lepiej od was!
W klasie zapadła cisza i nagle słychać czyjś głośny szept:
- Pocałuj mnie w dupę pieprzony Japończyku.
- Kto to powiedział? - krzyknęła nauczycielka, na co Suzuki podniósł - rękę i bez czekania wyrecytował:
- Generał McArthur, 1942 w Guadalcanal, oraz Lee Iacocca, 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze.
W klasie zrobiło się jeszcze ciszej i tylko dało się usłyszeć cichy szept:
- Rzygać mi się chce...
- Kto to był? wrzasnęła nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedział:
- George Bush senior do japońskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu.
Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstał i powiedział:
- Obciągnij mi druta!
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem:
- To już koniec. Kto tym razem?
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Białym Domu - odparł Suzuki bez drgnienia oka.
Na to inny uczeń wstał i krzyknął:
- Suzuki to kupa gówna!
Na co Suzuki:
- Valentino Rossi po Grand-Prix Brazylii formuły 1 w Rio de Janeiro w 2002 roku.
Klasa już całkowicie popada w histerię, nauczycielka mdleje, gdy otwierają się drzwi i wchodzi dyrektor:
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem.
Na co odpowiada Suzuki:
- Premier Jarosław Kaczyński do wicepremiera Andrzeja Leppera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie w 2007 roku. .
Gość

Re: Humor

Postautor: Gość » pt maja 28, 2010 3:59 pm

Bóg mówi do Adama:
- Adam daj zebro!
- Nie dam!
- No Adam daaaj!!!
- Nie dam!
- No prosze Adam daj!!
- Nie dam, mam jakies zle przeczucie.

Wróć do „HydePark”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości